Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Obronią radnego Dulnika?  (Przeczytany 87844 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.


*

Punkty: +214/-137
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 590
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



WWW
« Odpowiedź #60 : 01 Luty, 2014, 02:34:56 »

Mały off-topic...
Trochę czasu dla radnego... może skleci coś bardziej sensownego zamiast bajek...
Za górami, za lasami, była sobie zła ustawa...

Ktoś chce bronić radnego... to ręka do góry Duży uśmiech

Pozdrawiam

tsetse
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Aequitas et Veritas



Punkty: +139/-42
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 432
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #61 : 01 Luty, 2014, 18:59:17 »

 Rodzina.

484132_792918554058790_1276837166_n.jpg

* 484132_792918554058790_1276837166_n.jpg (22.43 KB, 397x430 - powiększony/pobrany 357 razy.)
Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +21/-5
Offline Offline

Wpisy: 6
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #62 : 02 Luty, 2014, 03:30:21 »

Dzękuję  za  wpisy

      Przez  ostatnie  cztery  lata  nie  mogłem  komentować  tego  co  o  mnie  pisano, aktualnie  jestem  bezrobotny  - mogę.  Przyznam,  że  gdybyście nie  atakowali  PSL  to  pewnie by  mi  się  nie  chciało,  zresztą  to  jak  odbieracie  moje  wyjaśnienia  na  temat  kolizji  ustaw  utwierdza  mnie  w  przekonaniu,  że  daremny  mój  trud ,- nie  przekonam  przekonanych.

      Jestem  pozytywnie  zaskoczony  elokwencją  i  formą wpisów  Pana  "W"
natomiast  co  do  meritum  - to  po  kolei :

    -  nazwałem  Pana " rolnikiem z  Marszałkowskiej " nie z  racji miejsca  urodzenia w  mieście, przecież  to  oczywiste również  dla  Pana,  po co ta  złośliwość ?,  po  prostu  chciałem  powiedzieć  tylko  tyle  ile  znaczy  ten  zwrot  potocznie.   Ja  nigdy  nie  uważałem  Pana  za  rolnika.   Nie  chodzi  o  to  żebym  uważał,  że  winien  Pan  sam  jeździć  ciągnikiem  czy kosić  kombajnem , to  co  wyprawiał  Pan  na  polach  (czy  ludzie  którzy  dla  Pana pracowali ) dyskwalifikowało  Pana  w  sposób  wystarczający  by  przez  kilkanaście lat gospodarzenia  przez  miedzę   nie  zamienić  z  Panem  słowa .
       Sytuacji  o  uprawie wierzby  sobie  nie przypominam  ,natomiast  mogła  ona  mieć  miejsce  ponieważ  rzeczywiście nosiłem sie  z zamiarem  produkcji  wyrobów  z  wikliny,  byłem  u  Pana w  gospodarstwie i  rozmawiałem  z kierownikiem.

       Tu dopowiem, że  moim pierwszym  prawem  jazdy było  prawo na  prowadzenie  ciągnika  "T" a  kombajnistą ( i  kierownikiem  zakładu )  byłem w  PGR  Olszyna  jeszcze  za  Gomułki jako  19-letni  chłopiec.

       Mam  prawo  tak  o  Panu  powiedzieć  bo  pola  które  Pan  niemiłosiernie przez  lata męczył,  ( m.in  tzw. Różany)  były w  latach  60-tych  własnością  mojego  ojca  a  ja  je od  12-tego  roku  życia  orałem  pługiem  nurkiem  i jedynym naszym koniem  Gniadym . Było  w sumie  około  5-ciu  ha -  wszystko kosiliśmy  kosami z  ojcem i  bratem .  Gnój  rozrzucaliśmy  widłami a  ziemniaki  kopały  kobiety  motykami.   Mimo  to  pola  te wyglądały lepiej  niż 40 lat później  za  Pana  gospodarzenia.
      
       Nie  tylko  pola,  - wystarczy  spojrzeć do czego Pan  doprowadził obiekty  gospodarcze za   co Agencja wypowiedziała  panu  umowę  dzierżawy

             Panie  "W"   --- Jaki  koń  jest  każdy  widzi  ---     lub  zobaczyć może
wystarczy  przejechać  się  na  zdewastowane obiekty.

           Zgodził się  Pan  ze mną,  że  to co Pan napisał  na  kilkudziesięciu  stronach  opluwając
wiele  funkcyjnych  osób  w  województwie  to donos , to  dobrze.
 
             Wnnymi  Pana  nieszczęść byli :

            - niesolidni kontrahenci;
            - wójt;
            - komornicy;
            - firmy  leasingowe;
            - Agencja
              Obecnie zaś wrogiem  jest  PSL , w szczególności jego  prezes powiatowy zarazem        radny Dulnik.

              Przeczytałem na  tym  blogu, że PSL  pogrzebał  Pan  jakiś  czas  temu  a  mnie  w  styczniu 2014,   widzę,  że  Pańskie  pisanie nakreca kilka  Pań   ( w tym  jedną   "z  jajami "      - gender ? ),  które  ze swadą dają  upust swoim  frustracjom.

               Ale   "pogłoski o  naszej  śmierci  są znacznie  przesadzone"

        Pisz  Pan  nadal  -  fajnie  się to  czyta, -  dotychczas  podziwiałem  Pana  za zmysł  praktyczny - potrafił Pan  wprowadzić w życie i  twórczo rozwinąć  znany  warszawski numer
 "sprzedaży  kolumny   Zygmunta " .  Pan  nie tyle  sprzedał  (kasa raz ) co  wydzierżawił ( kasa  wiele  razy)  po  kryjomu  bez  wiedzy  Agencji  państwowe  mienie.     Gdyby  nie  Ci kontrolerzy  z  Rakowic,  to  żyłbyś  Pan  spokojnie  i  zadawał   szyku  na blogu  a tak  to  masz
 Pan  problem  z Agencją,  komornikami , Dulnikiem i  PSLem ,  chociaż  Dulnik  z  tą  sprawa  nie  miał  nic  wspólnego  a w  150 -osobowej  Agencji  prawdopodobnie  jedynym  członkien  PSL  był  właśnie  on.

        Czekam  na  komentarze -  prosze  się  pośpieszyć  bo żona  ma  zamiar  ogłosić  konkurs  na  dyrektora  Jej  spółki  ( Spółka  z  oo ),  jakbym  wystartowal i  wygrał  to  bedę  musiał  przestać  pisać.
         Pozdrawiam  -  Jerzy  Dulnik



 
                  

              
        
            
« Ostatnia zmiana: 02 Luty, 2014, 03:46:54 wysłane przez Jerzy_Dulnik » Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +0/-34
Offline Offline

Wpisy: 16
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #63 : 02 Luty, 2014, 07:04:06 »

Dobre,ja to  powiadam że gówno zawsze wypłynie na wierzch.
Dziękuje Panie Jerzy Dulnik,posiadam obecnie większą wiedzę z życia bakterii.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*

Punkty: +398/-238
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2469
Znajomi: 11
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #64 : 02 Luty, 2014, 19:56:43 »

Wysłane: Dzisiaj o 03:30:21
Wysłany przez: Jerzy_Dulnik


Cytuj
Przez  ostatnie  cztery  lata  nie  mogłem  komentować  tego  co  o  mnie  pisano, aktualnie  jestem  bezrobotny  - mogę.
Nie rozumiem dlaczego ?  Z politowaniem

Cytuj
Przyznam,  że  gdybyście nie  atakowali  PSL  to  pewnie by  mi  się  nie  chciało,  zresztą  to  jak  odbieracie  moje  wyjaśnienia  na  temat  kolizji  ustaw  utwierdza  mnie  w  przekonaniu,  że  daremny  mój  trud ,- nie  przekonam  przekonanych.

 Rzeczywiście daremny. Dlaczego ? Ano dlatego że w dalszej części pańskiej wypowiedzi nie ma nic na temat PSLu.  Dokonał pan bardzo osobistej wycieczki w życie tsetse . Jeżeli tylko tyle chce nam pan powiedzieć to proszę sobie darować. Zniżył się pan do poziomu poniżej poziomu.  Szok
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Nie jestem idealny, ale idealnie sobie z tym radzę...


*

Punkty: +214/-137
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 590
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



WWW
« Odpowiedź #65 : 02 Luty, 2014, 23:07:45 »

Dokonał pan bardzo osobistej wycieczki...
Oj tam, oj tam..
Zbiera punkty do odznaki PTTK.
Nic nie szkodzi, damy radę Mrugnięcie
Jak napisał widelec:
...ROZCZŁONKUJEMY  na wszelkie czynniki...

Dobra, teraz ja Duży uśmiech
Moja kolej...
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Aequitas et Veritas


*

Punkty: +214/-137
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 590
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



WWW
« Odpowiedź #66 : 03 Luty, 2014, 00:02:37 »

Liczyłem na ciekawą dyskusję i… nie zawiodłem się.
Szkoda tylko, że konwencja przyjęta przez Pana Jerzego zmierza w kierunku mniej istotnych prztyczków, typu jeden orał nurkiem drugi niemiłosiernie męczył… omijając szerokim łukiem sedno.
A sedno problemu nie leży w osobie Jerzego Dulnika, jako takiej, bo tu kultura osobista i poziom (pomijając jednakże merytoryczność) są względnie tak wysoko, że np. Leszek G. to nie powinien się zbliżać do Pana Jerzego, nawet aby mu buty wyczyścić – może i dlatego właśnie tylko placki po nim zostały. Nie bronię tu Pana Dulnika, bo kolegów powinno się starannie dobierać po to właśnie aby "po" nie robić "Delete" z nimi.
Szukam tylko okoliczności łagodzących mój osąd, nad takim, bądź co bądź, pa... patry... ehh.. partykularnym podejściem.

Jak widać, będąc adwersarzami, dyskusję można toczyć na odpowiednim poziomie (nawet złośliwości  Mrugnięcie ) bez uciekania się do inwektyw czy innych niestosownych słów, jak robią to, na szczęście nieliczni, użytkownicy nie tylko tego ale wielu forów.

Gdzie indziej leży pies pogrzebany. A jaki pies i jaka rasa?
Za porządkiem, dojdziemy i do tego…

Wrócę wpierw do poprzedniej wypowiedzi Pana Dulnika. Skąd u mnie ta złośliwość za określenie „rolnik z Marszałkowskiej”?
Porównanie mnie do „rolnika z Marszałkowskiej” jest całkowicie chybione, a co znaczy to określenie potocznie, to nawet sam Pan Dulnik przyznaje, że wie, więc ta złośliwość miała swoje źródło wcześniej i w innym miejscu, ale mniejsza z tym, bo to tylko takie potyczki czy też harce słowne.
Nie każdy czytelnik może jednak wiedzieć, o co tu chodzi.
Otóż, to ironiczne określenie, zaczęło się kształtować po 2004 roku, kiedy to Polska weszła do Unii i okazało się, że rolnicy będą dostawać dopłaty do uprawianej ziemi.
Od Okrągłego Stołu w Magdalence, minęło już sporo czasu i „dzika” prywatyzacja zdążyła już zrobić znaczne spustoszenia w gospodarce i w  przemyśle. Państwowe firmy, zakłady, fabryki sprzedawano częstokroć taniej niż wynosiło wynagrodzenie dla „rzeczoznawcy” sporządzającego wycenę.
Z upływem czasu, coraz mniej było do prywatyzowania i nagle, po 2004 roku, okazało się, że jest sektor w gospodarce Polski gdzie „lody można kręcić” z nie mniejszym powodzeniem, w dodatku czerpiąc z tego pożytki latami.
Wtedy właśnie „Warszawka” łakomym okiem spojrzała na grunty i się zaczęło… Wykupywanie gruntów, udawanie rolników i męczenie tych gruntów zaczęło się. Byle z nich wyciągnąć jak najwięcej kasy, jak najmniejszym kosztem. Zamiast rolników, ziemię od ANR zaczęła wykupywać właśnie „Warszawka”czyli „rolnicy z Marszałkowskiej”. Pod tym określeniem, kryją się oczywiście również urzędnicy i politycy z poza Warszawy, ale takie określenie się przyjęło. Robiono to nie tylko z myślą o „wyciąganiu” dopłat, ale też w celu późniejszej odsprzedaży po zniesieniu ograniczeń dla obcokrajowców. Proceder ten, przy współudziale ANR, od 2004 roku trwa w najlepsze do chwili obecnej i Dolny Śląsk nie jest tu wyjątkiem tylko regułą ogólnokrajową. W zachodniopomorskim, proceder sprzedaży ziemi "słupom" i "rolnikom z Marszałkowskiej" przybrał takie rozmiary, że w końcu rolnicy powiedzieli dość ale działania "naprawcze" były tylko pozorne i rolnicy musieli ponownie wkroczyć do Urzędu Wojewódzkiego, co media jakoś przemilczały.
Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Żeby zwielokrotnić zyski z „inwestycji” „rolnicy z Marszałkowskiej” wymyślili ciekawe programy, na przykład ekologiczne uprawy orzecha włoskiego – w tym przypadku, zupełnie nie chodziło o uprawę orzechów a tylko i wyłącznie o niemałą dopłatę do hektara przy minimalnych nakładach na sadzonki orzechów.(dopłata ok. 1 600,- zł/ha rocznie przez pierwsze 3 lata i 1 540,- z/ha przez 2 następne plus oczywiście część dopłaty bezpośredniej czyli dopłata obszarowa JPO, co razem dawało ok. 2 200 – 2 300,- zł/ha rocznie).
Co ciekawe, po pięciu latach, można było taką plantację zlikwidować bez żadnych konsekwencji. Aby było łatwiej założyć i zlikwidować „rolnicy z Marszałkowskiej” zadbali o to aby w przypadku tej uprawy nie określono nawet minimalnej ilości sadzonek orzecha na hektar – wystarczyło posadzić jeden orzeszek Język
Jak wiadomo, największą popularność, wśród „rolników z Marszałkowskiej” uzyskał Paweł Piskorski, ale nie ustępowali mu pomysłową zaradnością Michał Trzeciak były wiceminister ochrony środowiska i były wojewódzki konserwator przyrody oraz Dariusz Rohdy, były prezes KRUS i wielu, wielu innych.
Chyba oczywistym jest, że z tych plantacji nie zebrano nawet jednego orzecha, natomiast wyłudzono z ARiMR olbrzymie kwoty, kwoty tak duże, że znacznie musiano zmniejszyć płatności z tytułu realizacji prawdziwych programów rolnośrodowiskowych (np. „Ochrona gleb i wód – Międzyplon ozimy”), przez co programy te stały się nieopłacalne w realizacji.
Na największe dopłaty za „ekologiczne” plantacje orzecha włoskiego „załapali” się wyłącznie wtajemniczeni „rolnicy z Marszałkowskiej”. Dla zwykłego rolnika, dotarcie do informacji o takim działaniu było wręcz niemożliwe. Później jak zaczęły wyciekać informacje na ten temat, dla nowych wniosków zaczęto zmniejszać wysokość dopłaty aż do poziomu ok. 160,- zł/ha rocznie, czyli dziesięciokrotnie mniej niż dostali ci co wiedzieli wcześniej co mają zrobić.
Gdy szum medialny wokół tego przekrętu zaczął się robić już uciążliwy, „rolnicy z Marszałkowskiej” wprowadzili po cichu kolejny „wynalazek” – sady ekologiczne.
Również i w tym działaniu, wymagania były zastanawiająco proste, można rzec nawet bezczelnie prostackie: chyba się nie mylę a jeśli to niewiele: trzeba było 125 drzewek owocowych posadzonych na 1 hektar, utrzymać przy życiu przez pięć lat, bez wymogu „wyprodukowania” choćby jednego jabłka aby później można było je wyrwać z korzeniami. Kasa jeszcze większa – oczywiście tylko dla tych, co wiedzieli…
Właśnie… Ostatnio, to znaczy chyba w 2012 roku, „rolnik z Marszałkowskiej” kupił od ANR grunty rolne w gminie Leśna. Dokładnie, wokół Stożka Perkuna. „Rolnik” ten nie przebywa na stałe w gminie Leśna,tylko gdzieś daleko stąd, prawdopodobnie w tej Warszawie.
Jak myślicie, czy ten „rolnik” coś uprawia na zakupionych od ANR gruntach?
Nic nie uprawia, tylko posadził właśnie te drzewka owocowe i to tak rzadko, jak tylko na to pozwala wymóg aby dostać dopłatę.
Jaki to ma związek…
Pierwszą umowę dzierżawy na 20 lat podpisałem jesienią 1994 roku, drugą na 25 lat w styczniu 1995 rok a więc niemalże 10 lat przed przyjęciem Polski do Unii.
Jasnowidz?
Na tą drugą dzierżawę (większą) nie było, oprócz mnie, nikogo chętnego. Do komisji przetargowej złożona została w zaklejonej kopercie jedna oferta. Gdzie wtedy byli ci, co teraz tak szukają ziemi?
Dopiero po 10 latach nad polską zaczęło krążyć widmo „rolników z Marszałkowskiej” kładąc się cieniem na grunty rolne.
I nie był to „orła cień” tylko był i jest to „sępa cień”.

Na koniec, dzisiejszego odcinka, mała dygresja.

Zgodził się  Pan  ze mną,  że  to co Pan napisał  na  kilkudziesięciu  stronach... to donos... , to  dobrze.

Panie Jerzy, litości…
Trzymajmy się faktów.
Znowu przekręca Pan moje słowa.

Nie zgodziłem się, tylko stwierdziłem, że dla świętego spokoju, niech i tak będzię.

Jeśli pismo, podpisane imieniem i nazwiskiem, adresem zwrotnym i numerem telefonu, wysłane do prezesa ANR po dziwnym wypowiedzeniu mi umowy dzierżawy przez ANR, można nazwać donosem, to dla świętego spokoju niech tak będzie.

W swojej wypowiedzi, poruszył Pan Dulnik wiele aspektów i spraw.
Mając to na uwadze, nie mogę odpowiedzieć w kilku zdaniach, dlatego…

Cdn.

I to by było, na razie, na tyle.

Do zobaczenia, w kolejnym odcinku.

Pozdrawiam

tsetse
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Aequitas et Veritas



Punkty: +15/-0
Offline Offline

Wpisy: 2
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #67 : 03 Luty, 2014, 02:14:55 »

Miałam juz nie pisać w tej sprawie, ale moje zwykłe ludzkie odczucia , nie pozwalają mi być obojętną.
Firefoks zauważył , że Jerzy D. wypowiedział się na temat tse-tse , który zresztą nachalnie się tego domagał, ale  chyba nie zauważył jaką wybujałą wyobrażnię uruchomił Prowincjusz robiąc sobie  "kabaret" jak sam pisze ze sprawy Jerzego D.
Pod wpływem jego relacji nie docierają do niektórych ludzi żadne wyjaśnienia w tym temacie
nawet orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego , który uważa , że ten art.Ustawy
jest czasami niemożliwy do wykonania od razu i że nawet jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.
Tutaj także wszechwiedzący Prowincjusz twierdzi ,że w spr. Konstytucji wypowiada się
Trybunał  Konstytucyjny a nie NSA- tylko że najpierw trzeba to zgłosić do Trybunału.

Art. ten krzywdzi wielu ludzi, albowiem mandaty i funkcje potracili już członkowie zarządów różnych organizacji społecznych w których pracowali społecznie bez wynagrodzeń, także prezesi Klubów Sportowych ( sama znam takiego osobiście), których powinniśmy całować po rękach , że w ogóle zajmują się młodzieżą ,żeby młodzi nie mieli czasu na "inne" zajęcia.

Sądząc po orzeczeniu NSA z 16 marca 2013r ( na którego temat także wypowiada się tse-tse ale tylko to co mu pasuje i to interpretując na swój sposób )oraz postulatach posłów,
art. ten jako "nieżyciowy" będzie pewnie niebawem poprawiony jak wiele ustaw w naszym kraju.
Prowincjusz natomiast urobił ten art. do roli największego przestępcy - porównuje
do bandytów z Pruszkowa i coś tam jeszcze.

Po mojej wcześniejszej próbie przekazania czytelnikom w jaki sposób NSA podchodzi aktualnie do tego art. Ustawy , Prowincjusz skomentował to w ten sposób, że
  zrobił sobie
"rozprawę " nad Jerzym D. i myślał że "będziemy sobie po nim jeżdzić na wszystkie możliwe sposoby " i że "pojawił się głos broniący gagatka".

I dalej pisze "kryształowa" mucha " aby nie dopuścic do dalszego obrażania i łamania prawa"  i posuwa się jeszcze dalej "aby jakiś porządek jednak był , można stosować
np. 10 przykazań i średniowieczną nieuchronność kary z piętnowaniem rozpalonym żelazem
włącznie" - pewnie powie że to coś w rodzaju metafory, ale mnie zastanawia fakt jakaż musi nim kierować frustracja żeby napisać coś takiego.

Uważam, że nie chodzi tu o żadną merytoryczną dyskusję , ma ona znaczenie tylko o tyle
o ile rozpala negatywne emocje . Wreszcie nadarzyła się  okazja , żeby wyładować swoje stresy i niepowodzenia życiowe na jednej osobie.
Nic dziwnego, że atakowany w końcu reaguje w ten sposób.

Jednakże Firefoks niepotrzebnie się martwi, proszę zauważyć , jaki zadowolony jest
tse-tse , że może dalej "tworzyć" , do tego dążył i o to mu chodziło.

Jest to typowe zachowanie trolla internetowego. Często troll podaje linki do stron z taką
zawartością , żeby dobitniej wpłynąć na innych użytkowników. Robi wszystko, aby
kontynuować spór, sprawia wrażenie jakby sycił się nim.
Im więcej osób wpadnie w jego sidła , tym bardziej jest zadowolony.

PS.
Panie Jerzy D. Moja rada - Trolla nie należy "karmić".






   
       
Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +22/-17
Offline Offline

Wpisy: 121
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #68 : 03 Luty, 2014, 09:34:39 »

"jeśli złapią cię na kradzieży, mów, że to nie twoja ręka". To cytat z jadnego z polskich filmów. Czy komuś się on kojarzy z czyimś tłumaczeniem ?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*

Punkty: +398/-238
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2469
Znajomi: 11
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #69 : 03 Luty, 2014, 18:28:14 »

Wysłane: Dzisiaj o 09:34:39
Wysłany przez: mieszek


 ba,nawet jak Ci ją utną podczas kradzieży to i tak możesz powiedzieć że to nie twoja ręka.wszak twoja nie była taka sina  Chichot

 Ja niewiele kojarzę . Ale jedna z tych osób na sto procent. "186 Gości, 6 Użytkowników (1 Znajomy)
Firefoks, Jeżyk, globus, Joanna Sz, nataluśnica, Feride"
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Nie jestem idealny, ale idealnie sobie z tym radzę...



Punkty: +22/-17
Offline Offline

Wpisy: 121
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #70 : 03 Luty, 2014, 19:15:41 »

co najmniej dwie osoby skojarzyły kogo to złapano za rękę bo od razu przyfasoliły mi dwa minusy:). Nie dadzą się łatwo wygryźć z układu, który jest kurą znoszącą złote jajka. Prowincjusz jest spoza układu to nie dadzą mu żyć. Naślą wszystkie 'niezależne' instytucje oblepione psl-em i udowodnią mu, że się na roli nie zna. Nie jest biedak z układu. Za to nasz bohater z kłopotami z prawem zna się na roli. Wyniósł doświadczenie za Gomułki w PGR. Wtedy to była technika i postęp w rolnictwie. Pozazdrościć nabytego doświadczenia.  
« Ostatnia zmiana: 03 Luty, 2014, 19:18:01 wysłane przez mieszek » Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +22/-17
Offline Offline

Wpisy: 121
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #71 : 03 Luty, 2014, 19:21:59 »

mam kolejnego.. Ale walka:)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*

Punkty: +398/-238
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2469
Znajomi: 11
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #72 : 03 Luty, 2014, 19:52:49 »

mam kolejnego.. Ale walka:)

 Ja już swoich nie liczę. Podniosę Ci średnią. A co,a jak  Chichot
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Nie jestem idealny, ale idealnie sobie z tym radzę...
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +105/-48
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 1280
Znajomi: 15
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« Odpowiedź #73 : 03 Luty, 2014, 21:32:55 »

. Prowincjusz jest spoza układu to nie dadzą mu żyć. 

... coś mi się wydaje mieszczko, że bzyku po prostu chce wejść w ten układ i tyle.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*

Punkty: +398/-238
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2469
Znajomi: 11
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #74 : 03 Luty, 2014, 21:38:56 »

 Piotr no coś Ty. Minusa mi dałeś ?  Duży uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Nie jestem idealny, ale idealnie sobie z tym radzę...
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6 7 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Pokrewne Tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Kondolencje Bieżące wiadomości x 2 10085 Ostatnia wiadomość 29 Kwiecień, 2009, 20:05:34
wysłane przez Leo
SYLWESTER Ogłoszenia drobne martad 7 19285 Ostatnia wiadomość 19 Luty, 2011, 01:29:54
wysłane przez globus
Z perspektywy radnego Bieżące wiadomości Leo 0 2130 Ostatnia wiadomość 17 Listopad, 2009, 21:59:22
wysłane przez Leo
Avatar Polecam - Niepolecam gracjano 8 14286 Ostatnia wiadomość 22 Kwiecień, 2010, 20:36:04
wysłane przez gracjano
aerobik Świat Kobiet marti 3 12399 Ostatnia wiadomość 31 Marzec, 2010, 09:35:43
wysłane przez kacha48
Humor Hydepark « 1 2 3 4 » TK159 55 61276 Ostatnia wiadomość 21 Grudzień, 2012, 20:43:44
wysłane przez Hubert
11.11.... Hydepark « 1 2 ... 5 6 » widelec 77 83018 Ostatnia wiadomość 09 Grudzień, 2011, 22:17:45
wysłane przez borisem