Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sporty walki to sztuka  (Przeczytany 2343 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Przyjaciel forum
*

Punkty: +81/-59
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 353
Znajomi: 4
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« : 16 Styczeń, 2014, 09:43:55 »

Rozmowa z Jackiem Jaworskim, trenerem UKS Samuraj Lubań

Ze sportem zetknął się 30 lat temu. Od początku sumienie nad sobą pracował i teraz jest wzorem dla swoich podopiecznych. Oddał się im bezgranicznie i na terenie powiatu lubańskiego prowadzi pięć sekcji sportów walki. Mowa o Jacku Jaworskim, trenerze UKS Samuraj Lubań.

Kiedy rozpoczęła się Pana przygoda ze sportem?

- Było to dość dawno temu, bo 1984 roku. Aż boję się o tym wspominać. Miałem wówczas 13 lat i ze sportem pozostałem do dnia dzisiejszego. Karate trenuję od 28 lat i jest to chyba przekonujący okres. Obecnie posiadam stopień mistrzowski IV Dan w tej sztuce, a także jestem między innymi trenerem i egzaminatorem Karate Shotokan, instruktorem i egzaminatorem taktyk i technik interwencji policyjnych, instruktorem i egzaminatorem pałki wielofunkcyjnej Tonfa, instruktorem Combat i walki wręcz.

Od początku myślał Pan o sztukach walki?


- Przez dwa lata trenowałem boks oraz lekką atletykę - biegi długodystansowe, a treningi uzupełniałem treningami siłowymi. Od młodości moim marzeniem było uprawianie sztuk walki, jednak w naszym rejonie nie było odpowiednich szkół ani sekcji. Tak więc w roku 1986 wybrałem szkołę średnią w Jeleniej Górze i tam rozpocząłem swoją drogę z Karate. Jednak w świecie walki nie można być ograniczonym. Z przyjemnością przyswajam i studiuję techniki z innych stylów - Judo, Aikido, Jiu Jitsu, czy też systemy militarne i bojowe jak izraelska Krav Maga, Modern Combat, czy też rosyjska sztuka Systema. Nie ma słabego stylu walki, słabi są tylko jego wykonawcy. Jednocześnie zawsze też powtarzam swoim wychowankom, że nie można ćwiczyć i od razu nauczyć się wszystkiego. Należy wybrać styl wiodący i jego trenować, a gdy po latach dojdzie się do etapu mistrzowskiego, wówczas należy swój warsztat uzupełnić innymi sztukami i dopiero narodzi się prawdziwy wojownik Bushido.

Ukochana przez Pana dyscyplina zapewne opiera się wyłącznie na pokonaniu swojego przeciwnika, czy jest czymś więcej?

- Karate to walka gołymi rękoma i nogami, jednak jest także czymś więcej. To sztuka walki, a więc sztuka z pełną ideologią, zasadami dojo kun, nauką i przesłaniem dla studiujących karate. Mistrzem w Karate staje się po 5-7 latach treningów, a więc można by porównać je do ukończenia akademii Karate, ukończonej egzaminem magisterskim tj. zdaniem na czarny pas, pierwszy stopień mistrzowski. Dla wielu znawców Karate staje się drogą życia w świecie sztuk walki i tym samym jest dla mnie. Sztuka walki to lata treningów, bez względu na styl, jaki uprawiasz - to zawodnik wszechstronnie wyszkolony, potrafiący dobrze wykonywać techniki jak kopnięcia, uderzenia, bloki, rzuty, obalenia, odpowiednio poruszać się itd., czyli mieć dobrą technikę a dalej taktykę walki. Wówczas możemy mówić o sztuce i na taką walkę z chęcią każdy przychodzi. Reasumując, dla mnie nie zawsze wynik jest najważniejszy, mówiący tylko i wyłącznie o pokonaniu swojego przeciwnika. Ważniejsze jest z jaką klasą dany zawodnik wygrywa, co sobą reprezentuje, jaki ma szacunek dla swojego rywala. Czasami oglądam walki w klatkach, gdzie nieraz rzeczywiście są piękne walki, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy słyszymy, że dany zawodnik w swojej historii ma kilka lat treningów w danej dyscyplinie sztuk walki i pokazuje piękno. Ubolewam nad tym, że pokazywane są walki, gdzie wystarczy ważyć tylko ok. 150 kg, utrzymać się na nogach, całą walkę przechodzić i dobrze tylko raz trafić, aby był nokaut. Wówczas sam zadaje sobie pytanie czy to jest sztuka?
 
Ma Pan swojego idola, na którym się wzoruje?

- Swoich mistrzów mam wielu, od których wiele się nauczyłem, jednak dużo jeszcze przede mną. Moim pierwszym trenerem był Janusz Piepiora i dziś mu za wszystko dziękuję. Nigdy nie należy zapominać o swoich szkoleniowcach i chciałbym, aby inni w przyszłości pamiętali także o mnie. Następnie jeździłem na różne staże, zgrupowania i seminaria, które prowadzili wybitni szkoleniowcy. Wówczas poznałem wielkiego wojownika, ppłk śp. Leszka Drewniaka. Była to i nadal jest postać bardzo znana i szanowana w całej Polsce, jako wielki wojownik i współtwórca, a później zastępca dowódcy jednostki specjalnej, najlepszych polskich komandosów - GROM-owców. Przez wiele lat brałem udział w jego szkoleniach, on rozbudził u mnie pasję do systemów militarnych, był moim drugim trenerem i egzaminatorem, przyjeżdżał także do Lubania. Następnie na swej drodze spotkałem wybitną postać Kennetha Funakoshiego, mistrza światowego formatu. U niego dalej trenowałem na seminariach, poddawałem się weryfikacji, zdawałem na poszczególne stopnie mistrzowskie. Współczesnym moim idolem jest Rafael Aghayev, wszechstronnie wyszkolony zawodnik, ekspert od Kumite. Pomimo swojego już doniosłego wieku, nadal wygrywa większość prestiżowych imprez, pokazując młodzieży piękny kunszt techniki, a zarazem wszechstronnej taktyki walki.

Któryś turniej oraz osiągnięcie wspomina Pan szczególnie?

- Każdy turniej cenię, przeżywam na swój sposób. Jednak z łzą w oczach wspominam Mistrzostwa Świata w Karate w Polsce z 2010. Wówczas wraz z 30 zawodnikami z naszego klubu UKS Samuraj Lubań mieliśmy swój dzień. Podczas inauguracji otwarcia tych mistrzostw zrobiliśmy niezły festiwal walk, gdzie w pełni mogliśmy się zaprezentować. 31 zawodników z Samuraja miało możliwość wzięcia udziału w tych mistrzostwach. Zdobyliśmy wówczas wielkie uznanie, przyjęliśmy gratulacje od wielu ekip z całego świata, udzielaliśmy wielu wywiadów. Zdobyliśmy tam cztery medale i to był początek naszych wielkich osiągnięć.

W sporcie osiągnął Pan już bardzo wiele. Zdobyte doświadczenie stara się Pan przekazać swoim podopiecznym z UKS Samuraj, którego jest Pan głównym inicjatorem. Jak układa się współpraca z młodymi sportowcami?


- Dziś trenujemy w pięciu sekcjach, na terenie powiatu lubańskiego. Prowadzimy zajęcia na terenie Lubania, w Pisarzowicach, gdzie mamy Centrum Szkoleniowe Klubu, w Czerniawie i Świeradowie Zdroju. Łącznie trenuje u nas 106 zawodników, z różnych miejscowości. Dziś mamy już zawodników dobrze wyszkolonych, sięgających po najwyższe trofea i jest to nie tylko moja zasługa, lecz także pozostałych szkoleniowców, z którymi razem trenujemy. Relacje z zawodnikami mamy bardzo dobre, co też przedkłada się na wyniki. Mamy już na swoim koncie od kilku lat znaczny dorobek, wspomnę może tylko miniony rok: - na mistrzostwach Polski w Karpaczu nasza reprezentacja zdobyła łącznie 22 medale i uplasowała się na czołowym miejscu w rankingu klubów Karate Shotokan w Polsce, na mistrzostwach świata w Karate w Gdańsku nasza reprezentacja zdobyła 7 medali, na otwartych mistrzostwach Czech 11 krążków, a na Pucharze Polski we Wrocławiu łącznie 7.

Jest szansa, że wkrótce na szerokie wody wypłynie któryś z pańskich podopiecznych?

- Na pewno tak i jak sądzę, nie będzie to jeden, a znacznie więcej osób. Mamy już dobrze przygotowanych kilku zawodników, m.in. wśród seniorów Arkadiusz Waryga, Piotr Sierżant, Amanda Lencewicz, juniorów - Karol Kleszczyński czy też najmłodszych jak Hanna Medyńska, Emilia Moczydlak, Karol Wrześniewski, Jakub Jaworski, Dawid Zatoka, Mateusz Harasimiuk, Jakub Przybyłek. Mógłbym w tym miejscu wymienić jeszcze wielu i przepraszam tych, o których nie wspomniałem, a na to zasługują.

Ma pan jakieś sportowe marzenie?

- Moim marzeniem jest zbudować w pełni profesjonalny klub, mieć swoje dojo i tam kształcić swoich podopiecznych, póki starczy mi sił i zdrowie pozwoli.

O szczegółowych sukcesach Jacka Jaworskiego i prowadzonego przez niego klubu można przeczytać na stronie www.samuraj-luban.pl.

Rozmawiał
Grzegorz Bereziuk

_jaworski-wywiad-3.jpg

* _jaworski-wywiad-3.jpg (178.7 KB, 750x1000 - powiększony/pobrany 345 razy.)
_jaworski-wywiad2.jpg

* _jaworski-wywiad2.jpg (218.07 KB, 734x1000 - powiększony/pobrany 314 razy.)
_jaworski-wywiad3.jpg

* _jaworski-wywiad3.jpg (313.98 KB, 1000x750 - powiększony/pobrany 307 razy.)
_Jacek_Jaworski-Kenneth_Funakoshi.jpg

* _Jacek_Jaworski-Kenneth_Funakoshi.jpg (234.08 KB, 657x1000 - powiększony/pobrany 290 razy.)
Zgłoś do moderatora   Zapisane

GB
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Pokrewne Tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Sztuka "Na pełnym morzu" S. Mrożka w wykonaniu Teatru KARAWANA Kultura i sztuka ODK Zaręba 0 5262 Ostatnia wiadomość 26 Styczeń, 2010, 15:11:33
wysłane przez ODK Zaręba
Uczmy się żyć....- Projekt Łużyckiego Odziału Towarzystwa Walki z Kalectwem Bieżące wiadomości Leo 0 2517 Ostatnia wiadomość 22 Luty, 2010, 14:03:20
wysłane przez Leo
4 lutego - Światowy Dzień Walki z Rakiem Hydepark Leo 0 2679 Ostatnia wiadomość 04 Luty, 2011, 08:13:46
wysłane przez Leo
Sztuki walki. Hydepark grim 3 5508 Ostatnia wiadomość 18 Listopad, 2013, 00:20:37
wysłane przez yrek90
"Sztuka Jedzenie jabłek" Izabeli Bill Poeci ZUZA 1 4382 Ostatnia wiadomość 19 Kwiecień, 2013, 15:34:57
wysłane przez kle@
Odwołują przewodniczącą. Do trzech razy "sztuka"? Polecane - Strona główna x 13 14080 Ostatnia wiadomość 22 Maj, 2013, 00:20:40
wysłane przez tatajulki
Sztuki walki Hydepark entertaiment111 1 3073 Ostatnia wiadomość 20 Sierpień, 2013, 23:25:36
wysłane przez Shakin