Strony: 1 [2] 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: gdzie uzyskać pomoc psychologiczną?? może ktoś wie??? prosze o podpowiedź  (Przeczytany 25370 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.



Punkty: +11/-2
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 105
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #15 : 09 Sierpień, 2013, 22:08:21 »

owszem, pytanie jest, ale to też "zaproszenie" do dyskusji, zapewniam, ze wiele rodziców chętnie skorzystałoby z pomocy - dla siebie w sprawie dziecka.  Porada psychologa, pedagoga , wogóle poradnia psychologiczna stereotypowo kojarzy się wielu rodzicom nieprawidłowo; tolerancyjnie wielu reodziców posdchodzi do rodziców i ioch dzieci z jakakolwiek dysfunkcja, ale w myslach mają zakodowane "dobrze,ze nie mnie dotyczy", a tymczasem problemów jest ogrom - niby drobnych, podwórkowych grup rówiesniczych, nielubianej szkoły, brak apetytu - nie każdy rodzic jest bardzo operatywny w necie czy literaturze fachowej,.
dzieki za poniedziałek
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +70/-500
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 302
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #16 : 09 Sierpień, 2013, 22:17:38 »

sznowny redaktorku, z tonu Twoich dyskusji wynika jedno..  zero tolerancji i taktu!

bardzo ciekawa jestem jak wypadłaby ankieta gdybyśmy zadali pytanie rodzicom gdzie szukaliby porady psychologicznej  w kontekście pomocy swojemu dziecku!

bardzo ciekawe..

Moim zdaniem i zdaniem moich znajomych po pomoc własnie szliby do PPP

PCPR  ludziom kojarzy się z renta, świadczeniami, komisjami czy inwalidztwem..

Jak słusznie zauwazyła KOBIETA  rodzic nie musi znac paragrafów, ustaw .. tyle się mówi o niefrasobliwych rodzicach a jak już rodzic chce zareagować, alarmuje że szuka pomocy zostaje odprawiony z zkwitkiem..

swoją drogą, ciekawe jest jedno.. czy osoby zatrudnione w PPP sa kompetentne?
 
śmiem twierdzić, ze jesli by były kompetentne  nie zbyłyby telefonicznej rozmowy w stylu prosze pojawić się we wrzesniu jak szanowni psycholodzy wrócą z wakacji..

a i jeszcze jedno mi sie nasuwa na myśl..  dlaczego rodzic  szukający pomocy w PPP nie został skierowany przez panią w PPP do PCPR?Co?

 bardzo ciekawe....

Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*


Punkty: +465/-51
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2966
Znajomi: 45
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« Odpowiedź #17 : 09 Sierpień, 2013, 22:41:24 »

@kobieta. Dyskusja jak najbardziej potrzebna, ale zostawmy te jednostki w spokoju. Proszę tego nie odbierać, jako obrony czyichś interesów, ale ja mam nieco inną wiedzę i wiem, widziałem i rozmawiałem z ludźmi, którzy się takimi sprawami zajmują, np. interwencją w domu, w którym awanturuje się rodzic i trzeba zabrać stamtąd dziecko. To jest "masakra" dla urzędnika oraz dziecka i ja podziwiam tych ludzi, którzy tam pracują. Pamiętam taką sytuację, w której w trakcie wywiadu pani, opisując dawną sytuację w rodzinie, po prostu się rozryczała. To są też ludzie tacy jak my i też mają rodziny, a ich praca, to bardzo ciężki kawałek chleba.
Osobiście też skorzystałem z poradni w Lubaniu. Okazało się, że z dzieckiem jest OK., tylko rodzice przewrażliwieni Uśmiech Wiele się od tamtej pory zmieniło.
W nagłym wypadku na pewno skorzystałbym z doświadczenia i wiedzy pedagoga szkolnego (szanujące się szkoły posiadają również psychologa). Dlaczego? Czasami nasza wiedza o dziecku jest tak znikoma, że w rozmowie z pedagogiem wytrzeszczamy oczy; naprawdę, tak? rysuje się niedowierzanie na twarzy rodzica Mrugnięcie Następnie sięgamy w odmęty naszej pamięci i, no ... tak.

Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +11/-2
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 105
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #18 : 09 Sierpień, 2013, 23:01:09 »

no więc po co mówić o kompetencji?? p. Piotrku, skoro sam pan potrzebował takowej pomocy czy porady.wspomina pan o pedagogu w szkole, w wakacje?Co?? a kto by sie odwazył pedagoga szkolnego niepokoić w wakacje.??
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*


Punkty: +465/-51
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2966
Znajomi: 45
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« Odpowiedź #19 : 09 Sierpień, 2013, 23:11:10 »

W szanującej się szkole, która zatrudnia dobrych nauczycieli jest to możliwe. Zapewniam.
PS.
Nie potrzebowałem nagłej porady, tylko porady i:  
"mądrej" osoby
Aby się w przekonaniu utwierdzić.
Pozdrawiam. Dobranoc : )
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpień, 2013, 23:13:53 wysłane przez Piotrek » Zgłoś do moderatora   Zapisane
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +70/-500
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 302
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #20 : 10 Sierpień, 2013, 10:38:03 »

lejesz wodę Piotrek i to strumieniami!!!!
kontaktowałes się z pedagogiem w wakacje?? a nawet psychologiem??
a to dobre!
pewnie korzystałeś z prywatnych mozliwości bo zapewniam ciebie że zwykły szary obywatel nie miałby tyle szczęścia co Ty!
a i jeszcze jedno ci powiem o Twoi\jej prawdopodobnej wiedzy w tym temacie:
aby rozwiac wątpliwości , czy z dzieckiem wszystko ok , czy rodzic ma podstawy do niepokoju to NIGDY, NIGDY  taka rozmowa nie jest przeprowadzana tylko z rodzicem!!!! równiez z dzieckiem!!!

masz tendencje zamiatania problemów pod dywan.. dlaczego zostawić te jednostki w spokoju?? dlaczego nie zmienić czegokolwiek?? dlaczego są uprzywilejowani i ci którzy służą innym do czarnej roboty?
te wpisy nie są przepychankami słownymi, ale opisują konkretną sytuację popartą argumentami!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*


Punkty: +465/-51
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2966
Znajomi: 45
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« Odpowiedź #21 : 10 Sierpień, 2013, 11:21:03 »

W poradni byłem oczywiście całą rodzinką. Polecam dla spokoju się udać. Dla zainteresowanych mogę opisać na czym to polega. Natomiast reszta tego jak piszesz, personalnie ... przepraszam, ale nie dziwię się, że masz takie trudności. Na tym też polegają spotkania w poradni, aby dziecko nie miało podobnych kłopotów w nawiązywaniu znajomości gdy dorośnie, nawet tak prozaicznych, jak znaleźć kontakt z psychologiem dla dziecka.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Przyjaciel forum
*

Punkty: +398/-238
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 2469
Znajomi: 11
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #22 : 10 Sierpień, 2013, 17:15:47 »

Po necie krąży taki tekst. "Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...Co?
Jak, do cholery, udało się wam przeżyć???!!!
Samochody nie miały
pasów bezpieczeństwa,
ani zagłówków,
no i żadnych airbagów!!!
Na tylnym siedzeniu było wesoło,
a nie niebezpiecznie
Łóżeczka i zabawki były kolorowe
i z pewnością polakierowane
lakierami ołowiowymi
lub innym śmiertelnie groźnym gównem
Niebezpieczne były puszki,
drzwi samochodów.
Butelki od lekarstw i środków czyszczących
nie były zabezpieczone.
Można było jeździć na rowerze bez kasku.
A ci, którzy mieszkali
w pobliżu szosy na wzgórzu
ustanawiali na rowerach rekordy prędkości,
stwierdzając w połowie drogi,
że rower z hamulcem
był dla starych chyba za drogi...
.... Ale po nabraniu pewnej wprawy
i kilku wypadkach...
panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!
Szkoła trwała do południa,
a obiad jadło się w domu.
Niektórzy nie byli dobrzy w budzie
i czasami musieli powtarzać rok.
Nikogo nie wysyłano do psychologa.
Nikt nie był hiperaktywny
ani dysklektykiem.
Po prostu powtarzał rok
i to była jego szansa.
Wodę piło się z węża ogrodowego
lub innych źródeł,
a nie za sterylnych butelek PET
Wcinaliśmy słodycze i pączki,
piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem
i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni
Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli
i nikt z tego powodu nie umarł.
Nie mieliśmy Playstations,
Nintendo 64, X-Boxes,
gier wideo, 99 kanałów w TV,
DVD i wideo, Dolby Surround,
komórek, komputerów ani chatroomów w Internecie...
... lecz przyjaciół !
Mogliśmy wpadać do kolegów
pieszo lub na rowerze,
zapukać i zabrać ich na podwórko
lub bawić się u nich,
nie zastanawiając się, czy to wypada.
Można się było bawić do upojenia,
pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.
Nie było komórek...
I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
Nieprawdopodobne!!!
Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!!
Całkiem bez opieki!
Jak to było możliwe?
Graliśmy w piłę na jedną bramę,
a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
to się wypłakał i już.
Nie był to koniec świata ani trauma.
Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie,
złamane kości, czasem wybite zęby,
ale nigdy, NIGDY,
nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
NIKT nie był winien, tylko MY SAMI!
Nie baliśmy się
deszczu, śniegu ani mrozu.
Nikt nie miał alergii
na kurz, trawę ani na krowie mleko.
Mieliśmy wolność i wolny czas,
klęski, sukcesy i zadania.
I uczyliśmy się dawać sobie radę!
Pytanie za 100 punktów brzmi:
Jak udało się nam przeżyć???
A przede wszystkim:
Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość??? "

 Ano mogliśmy. Wystarczyła guma i wąskie drzwi aby za szybko nie uciec. To lekarze i firmy farmaceutyczne wymyślają nam choroby. To psychologowie robia z nas debili. wszak muszą mieć pracę. Prawda czy fałsz Co?
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Nie jestem idealny, ale idealnie sobie z tym radzę...



Punkty: +11/-2
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 105
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #23 : 10 Sierpień, 2013, 18:23:17 »

lekarze - niedouczeni, leniwi - jesli nie umieją zdiagnozować zwalają na alergie - to żart!!!!!
od siebie dodam fakt przeze mnie zauwazony:jesli moja koleżanka zachorowała na grypę, to niewyobrażalne byłoby nie iść do niej z lekcjami, odwiedzinami, pytaniem o zdrowie, pobyciem z nią - dziś jeśli ktos chory na grypę to słyszy się uwagi - "nie wolno tam isc bo się zarazisz!!!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +91/-14
Offline Offline

Wpisy: 577
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #24 : 10 Sierpień, 2013, 21:44:11 »

Firefoks Dzisiaj o 17:15:47 »
Cytuj
Po necie krąży taki tekst. "Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...Co?
Jak, do cholery, udało się wam przeżyć???!!!
Samochody nie miały
pasów bezpieczeństwa,
ani zagłówków,
no i żadnych airbagów!!!
Na tylnym siedzeniu było wesoło,
a nie niebezpiecznie
Łóżeczka i zabawki były kolorowe
i z pewnością polakierowane
lakierami ołowiowymi
lub innym śmiertelnie groźnym gównem
Niebezpieczne były puszki,
drzwi samochodów.
Butelki od lekarstw i środków czyszczących
nie były zabezpieczone.
Można było jeździć na rowerze bez kasku.
A ci, którzy mieszkali
w pobliżu szosy na wzgórzu
ustanawiali na rowerach rekordy prędkości,
stwierdzając w połowie drogi,
że rower z hamulcem
był dla starych chyba za drogi...
.... Ale po nabraniu pewnej wprawy
i kilku wypadkach...
panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!
Szkoła trwała do południa,
a obiad jadło się w domu.
Niektórzy nie byli dobrzy w budzie
i czasami musieli powtarzać rok.
Nikogo nie wysyłano do psychologa.
Nikt nie był hiperaktywny
ani dysklektykiem.
Po prostu powtarzał rok
i to była jego szansa.
Wodę piło się z węża ogrodowego
lub innych źródeł,
a nie za sterylnych butelek PET
Wcinaliśmy słodycze i pączki,
piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem
i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni
Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli
i nikt z tego powodu nie umarł.
Nie mieliśmy Playstations,
Nintendo 64, X-Boxes,
gier wideo, 99 kanałów w TV,
DVD i wideo, Dolby Surround,
komórek, komputerów ani chatroomów w Internecie...
... lecz przyjaciół !
Mogliśmy wpadać do kolegów
pieszo lub na rowerze,
zapukać i zabrać ich na podwórko
lub bawić się u nich,
nie zastanawiając się, czy to wypada.
Można się było bawić do upojenia,
pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.
Nie było komórek...
I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
Nieprawdopodobne!!!
Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!!
Całkiem bez opieki!
Jak to było możliwe?
Graliśmy w piłę na jedną bramę,
a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
to się wypłakał i już.
Nie był to koniec świata ani trauma.
Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie,
złamane kości, czasem wybite zęby,
ale nigdy, NIGDY,
nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
NIKT nie był winien, tylko MY SAMI!
Nie baliśmy się
deszczu, śniegu ani mrozu.
Nikt nie miał alergii
na kurz, trawę ani na krowie mleko.
Mieliśmy wolność i wolny czas,
klęski, sukcesy i zadania.
I uczyliśmy się dawać sobie radę!
Pytanie za 100 punktów brzmi:
Jak udało się nam przeżyć???
A przede wszystkim:
Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość??? "

Aż się chce zapytać jak się udało temu i dziesiątkom poprzednich pokoleń przeżyć bez psychologów?
To niewyobrażalne Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: 10 Sierpień, 2013, 21:46:33 wysłane przez Lider » Zgłoś do moderatora   Zapisane
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +91/-14
Offline Offline

Wpisy: 577
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #25 : 10 Sierpień, 2013, 22:06:18 »

Kiedyś jak nauczyciel wlał za nieodrobione lekcje, to dzieciak nawet nic w domu nie mówił, bo ojciec by poprawił.

Teraz wystarczy, że nauczyciel źle popatrzy na dzieciaka to ten zaraz na skargę do ojca i razem uderzają z pretensjami do nauczyciela.
W razie czego  następnym razem dzieciak przynosi zaświadczenie o dyskalkuli albo dyslekcji od psychologa i ma z głowy przedmiot. I co mu może zrobić nauczyciel. Nauczyciel może mu... No własnie Mrugnięcie

W jednej klasie o której słyszałem było 40% dyslektyków czy dyskalkultyków.
Jak epidemia.
Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +11/-2
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 105
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #26 : 10 Sierpień, 2013, 22:49:07 »

dyskusja zmienia kierunek, proponuje nowy - inny wątek pt. np. edukacja dziś, a wczoraj
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +91/-14
Offline Offline

Wpisy: 577
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #27 : 10 Sierpień, 2013, 23:11:11 »

Prawdę mówiąc gdybyśmy się trzymali ściśle tytułu wątku
gdzie uzyskać pomoc psychologiczną?? może ktoś wie??? proszę o podpowiedź
to już byłoby po dyskusji a wątek do archiwum Mrugnięcie

Parę razy odpowiedziano Pani na te pytania, a Piotrek obiecał coś dorzucić w poniedziałek Mrugnięcie

Cóż tu jeszcze można dodać do tak nieskomplikowanego tytułu wątku

Domyślam się, jak chyba inni też, że chodziło Pani o Lubań i okolice, a tu raczej nie ma tylu takich punktów aby się przez kilka dni rozpisywać. Może jakieś prywatne gabinety gdzieś jeszcze są. Trzeba sprawdzić w ogłoszeniach
A tak, to raczej to wszystko w tym wątku

A zatem dobranoc
Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +52/-8
Offline Offline

Wpisy: 264
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #28 : 10 Sierpień, 2013, 23:54:12 »

A pamięta ktoś jak na amfiteatrze na Kamiennej Górze co wieczór w niedzielę były wyświetlane filmy? I nie potrzeba było multikina z klimatyzacją jak dziś
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Aktywny użytkownik
*

Punkty: +91/-14
Offline Offline

Wpisy: 577
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #29 : 11 Sierpień, 2013, 00:05:40 »

Ja pamiętam
tylko, że czasem komary gryzły  Mrugnięcie
choć nie narzekałem Uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Pokrewne Tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
A może by tak.. trochę inaczej... Hydepark « 1 2 » widelec 25 12955 Ostatnia wiadomość 30 Grudzień, 2010, 22:31:31
wysłane przez x
Sylwester 2009. Gdzie pójść? A może gdzieś wyjechać? Bieżące wiadomości Leo 1 4243 Ostatnia wiadomość 30 Grudzień, 2009, 05:35:17
wysłane przez widelec
Popowodziowa unijna pomoc dla Polski może wynieść nawet pół miliarda euro! Bieżące wiadomości L.Geringer de Oedenberg 2 2948 Ostatnia wiadomość 27 Maj, 2010, 06:41:01
wysłane przez gracjano
czy ktoś wie co z przetargiem w sprawie Spółdzielni Inwalidów Lubamet Hydepark plomyks 1 2771 Ostatnia wiadomość 28 Maj, 2011, 19:25:44
wysłane przez Tony
Co radny może? Jak chce, to może! Bieżące wiadomości x 0 3231 Ostatnia wiadomość 01 Wrzesień, 2011, 22:47:25
wysłane przez x
PROŚBA O PODPOWIEDŹ Ogłoszenia drobne kobieta 2 3302 Ostatnia wiadomość 06 Grudzień, 2011, 14:51:05
wysłane przez saxony
Reklama Lubania....??? :) A jednak ktoś ją zrobił... Hydepark MooseDlb 12 8287 Ostatnia wiadomość 11 Styczeń, 2012, 16:17:01
wysłane przez melioracja
KTOŚ, nie my Hydepark cezar 4 4948 Ostatnia wiadomość 12 Kwiecień, 2012, 00:18:02
wysłane przez edward osman
Pomoc dla rodziców – gdzie się zwrócić Polecane - Strona główna x 0 1992 Ostatnia wiadomość 12 Sierpień, 2013, 14:43:24
wysłane przez x
a może by tak pomyslec o najmlodszych??? Kultura i sztuka « 1 2 3 4 5 » MMM 71 29105 Ostatnia wiadomość 15 Listopad, 2013, 22:55:53
wysłane przez Jola