Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: szwagier to nie rodzina?!  (Przeczytany 4757 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.


*

Punkty: +179/-98
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 1883
Znajomi: 12
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« : 12 Listopad, 2010, 22:04:13 »

Nepotyzm w Platformie Obywatelskiej jest zakazany, ale to ograniczenie nie dotyczy marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny
Szwagier to nie rodzina
fot. M. Borawski


Czy marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna przyjedzie do Lubania, by w wyborach samorządowych poprzeć swojego szwagra, burmistrza tego miasta, Konrada Rowińskiego ubiegającego się o czwartą kadencję? Schetyna, prominentny polityk PO, już wspierał szwagra w wyborach, a ostatnio był widziany w Lubaniu na przełomie września i października. Co ciekawe, premier Donald Tusk deklarował niedawno, że prominentni politycy Platformy nie będą bezpośrednio uczestniczyć w kampanii wyborczej do samorządów. Najwyraźniej w partii Tuska obowiązują różne standardy.

O udziale ministrów i innych wysokich urzędników Platformy Obywatelskiej w wyborach samorządowych zrobiło się głośno, gdy Wiesław Steinke, kandydat PO na prezydenta Konina, porozwieszał w mieście billboardy, na których widać prezydenta Bronisława Komorowskiego ściskającego mu dłoń. Na publikację natychmiast zareagowała Kancelaria Prezydenta RP, która poinformowała, że Bronisław Komorowski "nie wiedział o takim wykorzystaniu swojego wizerunku", a zdjęcia wykonano w czerwcu tego roku. W odpowiedzi na "konińską aferę" premier Donald Tusk zapowiedział, że ani ministrowie, ani inni prominenci PO nie będą bezpośrednio brać udziału w kampanii konkretnych kandydatów. Sam dał przykład, bo obiecał, że nie pojawi się w żadnej lokalnej konwencji wyborczej PO, choć będzie sporo jeździł przed wyborami po kraju. Chodziło wszak o pokazanie, że "rząd nie miesza się do wyborów". Ponadto z list wyborczych mieli być skreśleni krewni posłów, ministrów i innych prominentnych działaczy partii. Ale najwyraźniej w PO obowiązują różne standardy, bo marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna ma wesprzeć kampanię wyborczą swojego szwagra.
W Lubaniu o czwartą kadencję stara się Konrad Rowiński. Jego siostra jest żoną Grzegorza Schetyny. Za każdym razem, gdy trzeba wypromować w wyborach pana Rowińskiego i pomóc mu, do Lubania liczącego 24 tys. mieszkańców, a więc małego miasta, przyjeżdża Grzegorz Schetyna - zaznacza radna powiatowa z Lubania Ewa Gutek (PiS). - Mówiąc żartobliwie, szwagier to nie rodzina. Można też powiedzieć, że szwagra się nie wybiera - ironizuje Andrzej Maciejewski, ekspert ds. polityki z Instytutu Sobieskiego. Jak przypomina, kiedyś zatrudnienie synowej przez Zytę Gilowską zakończyło się usunięciem jej z PO. Ostatnio z list wyborczych Platformy usunięto osoby powiązane z politykami tej partii i ogłoszono zakaz kandydowania przez nich w wyborach. Miał to być przejaw walki partii z politycznym nepotyzmem. Radna Gutek uważa te działania tylko za kampanię PR-owską. - Dla mnie to, co robi w tej chwili PO, jest zwykłą pokazówką, że jesteśmy czyści i u nas nie ma nepotyzmu. Uważam, że to nieuczciwe, że pan Rowiński nie radzi sobie sam i za każdym razem potrzebuje wsparcia prominentnego szwagra - mówi. Dodaje, że w tym roku Grzegorz Schetyna pokazał się już w Lubaniu. - Zapewne przyjedzie jeszcze tuż przed wyborami - podkreśla Ewa Gutek.
Według radnej, mieszkańcy Lubania nie mają powodów, by chwalić burmistrza Rowińskiego. - Co ciekawe, kiedy pan Schetyna był szefem MSWiA, a pan Rowiński burmistrzem, to największy pracodawca w Lubaniu - jednostka Straży Granicznej, został zlikwidowany, chociaż początkowo miało do tego nie dojść - mówi radna. Dodaje, że nie przypomina sobie, by pan Schetyna w czymkolwiek pomógł Lubaniowi. Jak podkreślają eksperci, dla wielu wyborców wizyta na ich terenie kogoś tak znanego z telewizji, jak marszałek Sejmu, może być argumentem za poparciem wspieranego przez niego kandydata.
Andrzej Maciejewski podkreśla, że nie powinno się promować rodziny w wyborach, jednak z drugiej strony w ramach wolności konstytucyjnej nie można zabronić nikomu kandydowania. - Pytanie jest takie, na ile kandydat swoją obecną pozycję w społeczności lokalnej zawdzięcza własnej pracowitości, a na ile jest to wynik nazwiska i powiązań rodzinnych czy innych - wyjaśnia Maciejewski. - Patrząc na tę konkretną sytuację, burmistrz po trzech kadencjach na pewno wyrobił sobie renomę, być może lepiej będzie dla niego, jeśli pan Schetyna się tam nie pojawi, bo może mu tylko zaszkodzić. Ale jest pytanie, czy taka wizyta będzie wykorzystywana politycznie czy nie. Jeśli tak, to będzie to oczywiście moralnie naganne - dodaje ekspert.
Poseł Platformy z Dolnego Śląska Ewa Drozd powiedziała "Naszemu Dziennikowi", że nie wie o wspieraniu burmistrza Rowińskiego przez marszałka Schetynę.
- Sprawy rodzinne nie bardzo mnie interesują. Jest to świetny burmistrz, nie znam jego żony i nie znam jego rodziny - stwierdza z kolei inny poseł PO z tego rejonu Marcin Zawiła.
Co ciekawe, nepotyzm przy obsadzaniu stanowisk i urzędów publicznych był już wiele razy piętnowany przez Platformę i samego premiera. Ale, jak widać, były to tylko akcje
PR-owskie. PO piętnowała także nepotyzm w PSL, ale nie robiła nic, aby w ramach koalicji rządowej mu przeciwdziałać. Na przełomie lipca i sierpnia 2008 r., po doniesieniach medialnych o nepotyzmie w instytucjach kierowanych przez osoby związane z ludowcami, premier Donald Tusk stwierdził otwarcie: "Zatrudnianie rodziny w instytucjach publicznych jest naganne".
Inny polityk PO Zbigniew Chlebowski, negatywny bohater afery hazardowej, domagał się wówczas, w przypadku potwierdzenia się zarzutów o nepotyzm w PSL, wyciągnięcia konsekwencji (również personalnych) wobec winnych. Tusk i Chlebowski byli więc bardzo pryncypialni, ale na pokaz i tylko wobec swojego koalicyjnego partnera. Ale gdy już dotyczyło to córki ministra finansów Jacka Rostowskiego, premier nie zareagował. Co prawda Julia Pitera, pełnomocnik ds. walki z korupcją w rządzie Tuska, komentując sprawę zatrudnienia Mai Rostowskiej w gabinecie politycznym ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, uznała, że jest to "naganne", ale na tym się skończyło. Według poseł Beaty Kempy (PiS), kwestia zatrudnienia Mai Rostowskiej to dowód, że Platforma zupełnie nie liczy się z opinią publiczną. - Myślę, że nepotyzm na trwałe przylgnie do tej partii. Pytanie, czy społeczeństwo będzie to tolerować czy da żółtą kartkę temu zjawisku i tej partii - konkluduje Kempa.
Paweł Tunia
« Ostatnia zmiana: 13 Listopad, 2010, 09:15:33 wysłane przez LEO » Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 9
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #1 : 22 Listopad, 2010, 09:30:31 »

A PiS jak zwykle nie potrafi pogodzić się z przegraną i szuka dziury w całym. Prezes robi najgorszą dla siebie robote a potem ma pretensje do innych. A ponadto co może Schetyna pomóc Rowińskiemu? Zresztą zobaczymy po wyniku wyborów.
Zgłoś do moderatora   Zapisane



Punkty: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 6
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #2 : 23 Listopad, 2010, 18:57:50 »

 :)Nie jestem lubanianką, ale patrzę z zazdrością ile robi się w Lubaniu.
Tak troszkę śledzę, możne to też przed wyborami tyle prac rozpoczętych, zakończonych, to widać.
Ale nich tak będzie, oby miasto ładniało,jeszcze nie chodzi się bezpiecznie po niektórych ulicach. Można skręcić sobie nogę, są dziury.
Ale nie takie błoto, wysypiska dzikie po lasach, azbest przykryty folią, leży na poboczach dróg leśnych, proszę pojechać w stronę Przylasku,toniemy w błocie. Chciałabym tylu inwestycji co widać gołym okiem w Lubaniu.
To, że szwagier, to nic, chyba lepiej dla Lubania, może większe dotacje.
Przepraszam, nie wiem, ale !!
A JA JESTEM Z GMINY LUBAŃ;  KTÓRĄ MANIPULUJE wójt M.H.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Studio Eline.pl
Administrator
*****
*

Punkty: +154/-6
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 1430
Znajomi: 14
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


Marketing w sieci. Daj się znaleźć!


WWW
« Odpowiedź #3 : 23 Listopad, 2010, 19:49:06 »

Wójt nie ma szwagra? Uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane




Punkty: +0/-0
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 6
Znajomi: brak
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« Odpowiedź #4 : 24 Listopad, 2010, 12:32:10 »

 Uśmiech O tak panie Pawle.
Ma liczną rodzinę i kolesiów, których trzeba zatrudnić.
Już nie ma przewodniczącego rady p.Jacek J. będzie uczciwie pracował.
Tylko czy? zwolni się miejsce szwagra i teścia ?
Panie Pawle - JEST SZWAGIER.
POZDRAWIAM
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Pokrewne Tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Rodzina od lat żyje w sypiącym się mieszkaniu. Bieżące wiadomości Iza 0 2905 Ostatnia wiadomość 23 Kwiecień, 2008, 12:12:28
wysłane przez Iza
Pantomima pt. "Rodzina" - KSM z Parafii Świętej Trójcy w Lubaniu Kalendarz wydarzeń x 0 3006 Ostatnia wiadomość 10 Marzec, 2009, 23:20:33
wysłane przez x
Nie płać niepotrzebnie. Hydepark ZUZA 0 1981 Ostatnia wiadomość 26 Październik, 2012, 18:14:54
wysłane przez ZUZA
Nie ma mocnych na SP Smolnik Informacje i Komunikaty Instytucji Młodzieżowy Dom Kultury 0 6270 Ostatnia wiadomość 28 Marzec, 2013, 16:27:46
wysłane przez Młodzieżowy Dom Kultury
Nie zapomnieli o seniorach Hydepark Bero 1 2273 Ostatnia wiadomość 25 Sierpień, 2014, 14:22:21
wysłane przez kobieta