Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Ten temat nie był jeszcze oceniany!
Oceń ten temat! Ocena:
Autor Wątek: Największa bibliteka na świecie budzi sprzeciw ... - Felieton  (Przeczytany 1894 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.



Punkty: +1/-0
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wpisy: 27
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych



« : 08 Grudzień, 2009, 08:24:38 »

Największa bibliteka na świecie budzi sprzeciw ...autorów, księgarzy i wydawców. Czyli piekło wybrukowane jest dobrymi intencjami.

Nowe możliwości, jakie oferuje Internet zainspirowały Google, by książki o wyczerpanym nakładzie, często zapomniane, pokryte “kurzem historii” na nowo przywrócić do życia, w e-przestrzeni. Idea szczytna. Popularna wyszukiwarka od razu podpowiadałaby, co i kto na dany temat napisał i gdzie to znaleźć. Zeskanowane książki mogłyby być natychmiast dostępne na ekranie naszego komputera. Gigantyczna spuścizna tego, co do tej pory opublikowano byłaby dostępna dla każdego Internauty. Byłaby, pod warunkiem, że autor, wydawca i dystrybutor książek nie będą się sprzeciwiać.

Książki niechronione prawami autorskimi będzie można sobie wydrukować w domu, inne - chronione zamówić indywidualnie. A w przypadku wyczerpanego nakładu będzie można zamówić nawet 1 egz. do druku na zamówienie.
Brzmi to jak fantastyczna wiadomość dla czytelników i autorów, których książek wydawca nie zamierzał wznawiać.

Google chce skanować książki i udostępniać je Internautom nieodpłatnie, ale w zgodzie z prawem. Ktoś będzie musiał zapłacić za prawa autorskie i nie będzie to bezpośrednio Internauta. W świecie nie ma jednak nic za darmo, zatem za prawa autorskie zapłacą reklamodawcy.
 
Akcja także promuje książki, i te nowe i stare. Autor, z którego książki nawet 1 strona została opublikowana będzie miał prawa do części wpływu z reklam, tak może być np. w przypadku książki kucharskiej.

Szczytna idea utworzenia współczesnego odpowiednika słynnej Biblioteki Aleksandryjskiej doprowadziła jednak do sporu w kwestii praw autorskich. Osiągnięte przed dwoma tygodniami porozumienie - zadowoliło już Zrzeszenie Twórców i Stowarzyszenie Wydawców Amerykańskich oraz niektórych ich europejskich odpowiedników. Umowa przewiduje możliwość skanowania i udostępniania za opłatą pozycji wydanych na terytorium czterech państw: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii i Kanady. Internauci z tych krajów będą mogli przeczytać 20% e-książki za darmo (koszty pokryją reklamodawcy), z kolei za pozostałe 80% zapłacą już z własnej kieszeni.

Z punktu widzenia autora i wydawnictwa oznacza to dwojakie korzyści. Po pierwsze: jednorazową opłatę od Google za możliwość zeskanowania książki (od 60 do 300 dolarów). Po drugie: 63% z zysków generowanych przez e-książkę w serwisie Google Books.

Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że europejski użytkownik serwisu Google Books spoza Brytyjczykami - np. internauta z Belgii czy Polski - nie będzie miał dostępu nawet do wspomnianych 20% e-książki. Jak poinformowano mnie w biurze Google w Brukseli, w serwisie znajdą się głównie tytuły anglojęzyczne, zaś każdy europejski wydawca i autor, który wyrazi chęć przystąpienia do programu, będzie musiał porozumieć się z Google na własną rękę. Europejczykom pozostanie jedynie darmowy dostęp do najmniej atrakcyjnej kategorii książek - pozycji będących dobrami publicznymi, wobec których prawa autorskie wygasły już dawno (na przykład, we francuskiej bibliotece narodowej książki takie nie były wypożyczane od 200 lat). W ten sposób nie uda się zbudować kompletnej, elektronicznej biblioteki europejskich tytułów.

Mimo pewnych obaw związanych z projektem Google, takich jak: monopol firmy na przygotowanie i dystrybucję e-książek oraz konieczność odstąpienia jej części zysków z opłat i z reklam, uważam, że sam projekt jest dobry. Potrzeba nam jednolitych rozwiązań w dziedzinie praw autorskich. Zamieszanie wokół projektu Google wykazało już konsekwencje braku jednolitego unijnego prawa tej dziedzinie. Dzisiaj w Parlamencie Europejskim o tym dyskutujemy, moim zdaniem nadchodzi prawdziwa copyrights-rewolucja...

Z pozdrowieniami dla Internautów z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Pokrewne Tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Reguły panujące w świecie kobiet Świat Kobiet Nasty 6 4413 Ostatnia wiadomość 03 Marzec, 2008, 20:03:43
wysłane przez Nasty
"Chodzi Anioł Stróż po świecie" w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im.Adama Kalendarz wydarzeń Grupa od Anioła Stróża 4 4766 Ostatnia wiadomość 15 Grudzień, 2008, 13:43:11
wysłane przez Grupa od Anioła Stróża
Równouprawnienie w PE - felieton Lidii Geringer de Oedenberg Bieżące wiadomości Leo 0 2301 Ostatnia wiadomość 19 Wrzesień, 2009, 10:17:07
wysłane przez Leo
Tajemnicza Lizbona - felieton Bieżące wiadomości L.Geringer de Oedenberg 0 2108 Ostatnia wiadomość 20 Październik, 2009, 15:56:34
wysłane przez L.Geringer de Oedenberg
Korytarz transportowy Północ - Południe - felieton Bieżące wiadomości L.Geringer de Oedenberg 0 2142 Ostatnia wiadomość 25 Październik, 2009, 17:43:44
wysłane przez L.Geringer de Oedenberg
Lizbona na mecie - felieton Bieżące wiadomości L.Geringer de Oedenberg 1 2634 Ostatnia wiadomość 06 Listopad, 2009, 05:58:41
wysłane przez widelec
World Press Photo 2010 - najlepsze zdjęcie na świecie Hydepark TK159 4 4861 Ostatnia wiadomość 14 Luty, 2010, 11:50:30
wysłane przez TK159
Europeana, największa na świecie biblioteka. Projekt ambitny, ale... Bieżące wiadomości L.Geringer de Oedenberg 0 2121 Ostatnia wiadomość 17 Luty, 2010, 17:50:00
wysłane przez L.Geringer de Oedenberg
Największa w Polsce konferencja o tworzeniu gier Serwis komputerowy Black 0 2047 Ostatnia wiadomość 21 Marzec, 2010, 14:51:33
wysłane przez Black
Sprzeciw zmianie organizacji ruchu przy targowisku miejskim Powiat lubański powiat 1 4722 Ostatnia wiadomość 12 Wrzesień, 2014, 11:15:02
wysłane przez Lider