Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Ten temat nie był jeszcze oceniany!
Oceń ten temat! Ocena:
Autor Wątek: Kolej w odwrocie ?  (Przeczytany 4740 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Konto usunięte
*

Punkty: +0/-1
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 752
Znajomi: 2
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« : 13 Wrzesień, 2009, 10:40:04 »

Mimo szumnie zapowiadanej ekspansji Kolei Dolnośląskich w naszym regionie, żadnej rewolucji na rynku przewozów osobowych nie będzie. KD – spółka podlegająca marszałkowi Sejmiku Dolnośląskiego miała niebawem uruchomić połączenia z Jeleniej Góry i Lubania do Zgorzelca a nawet niemieckiego Goerlitz. Niestety wobec kryzysu i okrojonego budżetu pozostaną tylko dotychczasowe połączenia w okolicach  Kotliny Kłodzkiej i Legnicy oraz powstaną nowe, na zrewitalizowanej linii z Wrocławia przez Kobierzyce do Świdnicy.
PKP też nie zamierzają uruchamiać w tym roku nowych połączeń w dawnym województwie jeleniogórskim.

                                           Miał jeździć, ale nie pojedzie

Jak poinformował nas rzecznik Kolei Dolnośląskich S.A  Marcin Kunat,  linia kolejowa z Jeleniej Góry  przez Lubań do Zgorzelca została wyłączona z  obsługi  kolejowego ruchu osobowego przez Koleje Dolnośląskie.  Chociaż jeszcze kilka  miesiący temu spółka wykazała chęć uruchomienia na tej trasie połączenia kolejowego, które obsługiwałyby  szynobusy oraz modernizowany właśnie tabor, przejęty od PKP. Decyzja ma zapewne podłoże ekonomiczne, bo wiadomo że lekko nie jest w państwie polskim. Ale być może plany spółki zmieniła  również nowa  prezes zarządu KD Genowefa Ładniak, która samorządowej spółce szefuje zaledwie od kilku miesięcy a już wprowadziła znaczące zmiany w jej funkcjonowaniu.

                                                    Pociąg co 2 godziny
 
Wg planu pociągi KD na wspomnianej trakcji kursować miały mniej więcej co 2 godziny i być konkurencyjne cenowo w stosunku do narodowego przewoźnika czyli PKP i PKS co pozwoliłoby na przyciągnięcie potencjalnych klientów . To oczywiście wersja bardzo optymistyczna, biorąc pod uwagę fakt że np. Dworzec PKP w Lubaniu jest znacznie oddalony od centrum, podobnie jest zresztą w Olszynie czy Gryfowie, a ludzie przyzwyczajeni do bliskości przystanków komunikacji autobusowej dworce kolejowe omijali by szerokim łukiem. A przecież nikt z KD nie zdecydowałyby się wybudować przystanku kolejowego choćby w okolicach ul. 7 dywizji w Lubaniu, bo musiałyby się dogadać z  PKP co już jest praktycznie awykonalne, nie mówiąc o pieniądzach na  taką inwestycję które musiałby wydać marszałek, mając na głowie odnowienie linii Wrocław -  Świdnica. A ta jest priorytetem, bo może w niedalekiej przyszłości stać się zalążkiem stworzenia tzw Kolei Aglomeracyjnej wokół Stolicy Dolnego Śląska. A  wiadomo, że jeżeli do tego dojdzie to w grę wejdą takie pieniądze, że PKP  które  teraz problem komunikacji kolejowej raczej bagatelizuje, wówczas zechce co najmniej partycypować w usługach przewozowych lub przejąć je całkowicie i zmarginalizować znaczenie Kolei Dolnośląskich.

                                                 KD czy PKP  do Świeradowa i Leśnej?

Nieoficjalnie wiadomo że spółka Koleje Dolnośląskie jest zainteresowana uruchomieniem linii
Gryfów – Świeradów Zdrój, która w obecnym stanie wymaga kilkumilionowych nakładów finansowych, które umożliwiłyby rozpoczęcie ruchu na tej trasie. W kilku miejscach brakuje torów, do stanu używalności trzeba przywrócić dworce i przystanki kolejowe między innymi w Mirsku i Gryfowie, oznakować przejazdy itd. Jednak póki co przysłowiowe łapsko na połączeniu do stolicy polskiej części Gór Izerskich trzymają  PKP , które też spostrzegły, że  ta linia w przyszłości może być doskonałym interesem. Jednak o tym każdy wiedział, przynajmniej od decyzji  Parlamentu Europejskiego zapowiadającej wstąpienie Polski do wspólnoty. Mimo to, polska kolej pozwalała nadal na stopniową degradację tej trasy. Natomiast tylko wydobywczy cud kopalni w Grabiszycach uratował linię relacji Lubań – Leśna i kursują  po niej pociągi towarowe. Być może za jakiś czas doczekamy się niewielkiego szynobusa Kolei Dolnośląskich lub PKP  na tej linii. O ile oczywiście znajdą się pieniądze, a to, póki co problem największy.
 
                                                 PKP pieniędzy nie mają

Remonty kolejowe  doskonale obrazuje  remont części odcinka linii kolejowej z Zebrzydowej  przez Nowogrodziec do Jeleniej Góry , gdzie PKP zmagają się urwiskiem które powstało w wyniku działania wody  która  efekcie podmyła całe torowisko. Uruchomiona z bólem linia, która  pod koniec sierpnia będzie obchodzić stulecie powstania jest eksploatowana przez kolej. Na razie w zastępstwie jeżdżą zdezelowane autobusy a końca remontu nie widać, bo PKP brakuje jak zwykle pieniędzy.  Podobnie zresztą jak odbudowa przejazdu w Lubaniu na ul.Izerskiej, która miała ruszyć w czerwcu. Niestety na razie kierowcy dalej urywają na torach tłumiki w swoich samochodach bo.......  PKP nie mają pieniędzy. Ale niestety. Wszechwładność związków zawodowych i brak restrukturyzacji spółek kolejowych doprowadziły do fatalnej sytuacji finansowej narodowego przewoźnika. Cierpimy przez to wszyscy.
                                                            13.09.2009                  Sławomir Piguła
Marcin Kunat nie jest już rzecznikiem Kolei Dolnośląskich, mimo to stanowisko tej spółki w sprawie połączeń w naszym subregionie nie zmieniło się. 

autobus szynowy KD.jpg

* autobus szynowy KD.jpg (10.81 KB, 250x188 - powiększony/pobrany 380 razy.)
« Ostatnia zmiana: 13 Wrzesień, 2009, 20:34:42 wysłane przez LEO » Zgłoś do moderatora   Zapisane


*

Punkty: +17/-26
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 567
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


jesien


WWW
« Odpowiedź #1 : 13 Wrzesień, 2009, 22:46:22 »

Zasłanianie swojej niegospodarności 'kryzysem' bardzo źle świadczy o tej firmie. Zwłaszcza że równolegle przeprowadzono znaczne podwyżki cen biletów...

Jak widać kolej najwyraźniej chce zbankrutować, może to dobrze, może źle, a tym czasem ludzie giną w wypadkach , cisną się w busikach , albo szukają mieszkań i wyjeżdżają na stałe, czyli jak zwykle najbardziej traci klient.

Szumnie rozreklamowane szynobusy i 'wyremontowany tabor' (stare EZT po liftingu) również okazały sie ekonomicznym niewypałem - przyznam szczerze że wolałbym jeździć pociagiem '3ciej klasy' zaadaptowanym ze starej drezyny albo wagonu towarowego co 2 godziny (a linie stoją puste, więc dało by się nawet i co godzinę) niż super hiper klimatyzowanym szynobusikiem... wcale.
Co najciekawsze - takimi 6-10 cio osobowymi  drezynkami jeździ sobie spokojnie obsluga techniczna przy okazji napraw trakcji.

Kasa jaka została wywalona na te chybiona inwestycje woła o pomste do nieba, w dodatku przemilczano fakt że przecież czesi chcieli wprowadzić swoje spółki (z własnym taborem) na nasze tory - nie dać sąsiadowi zarobić chroniąc własnych pupilków dojąc kase 'z unii' -  to bardzo niesmaczne. Pamiętajmy że te 'unijne' pieniądze to częściowo nasz wkład, a nawet jeśli naszym by nie był - nie wypada takich pieniedzy marnotrawić, to są przecież pieniądze wydarte ludziom takim samym jak i my.

Co do dodatkowego przystanku... koszt 'budowy' przystanku w stylu 'Batowice Lubańskie' (wiata bez dachu) to praktycznie tylko koszt dodatkowej sygnalizacji (semafory, znaki ostrzegawcze), więc znów zasłanianie sie pieniedzmi to raczej lipna strategia.

Oczywiście nie wszystko poszło źle, jazda szynobusikiem do Zielonej Góry w lecie , z klimatyzacją i dużymi szybami jest bardzo komfortowa. Niestety takie 'wersje demo' nie wystarczą żeby przyciągnąć klientów - myślę że podstawowym błędem tego roku było tworzenie _długodystansowych_ połączeń taborem który (z załozenia - szynobus...) byl zaprojektowany do połączeń krotkodystansowych . Ilośc opóźnien była rekordowa. W efekcie szynobusik za miliony euro stał często i ... czekał pare godzin zamiast w tym czasie wahadłowo wykonac kilkanaście kursów, rozwożac ludzi którzy często chcieli przejechać tylko klika przystanków. No bo w planie miał wykonać tylko jeden kurs długodystansowy .

w dodatku w polsce cena biletu nie jest (jak np. w czechach) naliczana od kilometra, tylko stosuje sie taryfe 'strefową'. to oznacza że pkp zarabia najwięcej właśnie na ludziach którzy chcą przejechać tylko kilka przystanków, ew. trzymając ich jako 'stałych' klientów i oferując bilety okresowe .  Czyli w tym roku mieliśmy mase niezadowolnych klientów ktorzy kupili bardzo drogi bilet i zostali bardzo lipnie obsłużeni. O ludziach którzy przez opóźnienia nie zdążyli na ( tak rzadko kursujące...) skomunikowane połączenia nie wspomne.

Kolejna porażką było usunięcie wielu połączeń osobowych i zastąpienie ich pośpiechami i ekspresami - być może klienci mieli tego nie zauważyc, ale z tego co wiem to bardzo dużo ludzi na tym ucierpiało . Pośpiechy oczywiście często jechały dłużej niż usunięte osobówki, więc sporo ludzi miało dużo czasu na przemyślenia związane z tymi zmianami.
Jak to wpływa na image firmy... wiadomo.

pozdrawiam i życzę aby nastepny 'sezon' był lepszy.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

--
Konto usunięte
*

Punkty: +0/-1
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 752
Znajomi: 2
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


« Odpowiedź #2 : 14 Wrzesień, 2009, 09:22:36 »

Jeżeli masz inne spostrzeżenia dotyczące problemu kolei w naszym regionie to koniecznie pisz.Twoja odpowiedź na mój art. jest bardzo merytoryczna i pozostawia mi nadzieję, że są młodzi ludzie którym nie jest obojętny los, tak zdegradowanego przez PKP , związkowców i wszelkiej maści nieudaczników którzy w spółkach znaleźli sobie wygodne posady,  kolejnictwa w Polsce.
                                                                        Pozdrawiam SP
Zgłoś do moderatora   Zapisane


*

Punkty: +17/-26
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 567
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


jesien


WWW
« Odpowiedź #3 : 14 Wrzesień, 2009, 15:50:36 »

Miałem okazję ... używać kolei w tym roku, i często po prostu muszę (cierpię na zaburzenia budowy błędnika, tzw. 'chorobę lokomocyjną' - jazda np. busikiem czy innym blachosmrodem do choćby Jeleniej Góry przyprawia mnie dosłownie o zawrót głowy i mdłości Mrugnięcie.

Również mam znajomych którzy posiadają inne zaburzenia neurologiczne (często poznani w pociągu lub w poczekalniach) wykluczające możliwość posiadania własnego samochodu.

Nie tylko więc w tym roku miałem okazje zderzyć się z rzeczywistością ludzi 'zostawionych samym sobie' . Dla wielu ludzi pociąg to nie tylko wygoda, i pomimo tego że niepełnosprawnym nie przysługują żadne ulgi (poza okolicznością planowego dojazdu do lekarza) a ich renty 'europejskie' jak ceny biletów nie są - kolei używać muszą.

Dla wielu to możliwość dojazdu do szkół, miejsc pracy,  czy w ogóle opcja wyjścia z domu i spotkania się z innymi - wystarczy chwile pomyśleć jaką 'rozrywkę' i 'opiekę' w wiosce na pareset osób albo miasteczku 'klasy' Lubania ma ktoś kto np. porusza się na wózku, lub jest częsciowo sparaliżowany. Zawracanie głowy pracującym znajomym , zwłaszcza gdy posiada się rente w 'skali' np. 600 pln (typowa dla ludzi którzy urodzili się upośledzeni i nie mają wypracowanych lat pracy) takie osoby zwykle rezerwują sobie i tak na sytuacje 'awaryjne' typu właśnie dojazdy do lekarza, bo liczenie na kolej w takich sytuacjach to raczej niezbyt odpowiedzialne posunięcie .

Kolejna, pokaźną grupą ludzi którzy tracą to młodzież - zbyt młodzi aby mieć własne auto.
Całe szczęście wielu z nich ma zdrowie tłuc się busami, ale ilość 'młodych kierowców' którzy wydają pierwsze pieniądze na samochód - byle tylko uniezależnić się od ciasnego, śmierdzącego autobusu który po 20stej do 'ich wsi' nie dociera - trochę też powinna dać do myślenia.
Świadomość zresztą kosztów posiadania własnego auta dociera dopiero po pierwszym poważniejszym wypadku , kilku naprawach serwisowych, podsumowanie wydatków na przeglądy i ubezpieczenia... to nie są sumy pieniędzy na które stać młodych ludzi, ew. młodych 'z pierwsza pracą'.

Często uderza mnie lekkomyślność z jaką dysydenci podchodzą do połączeń kolejowych - traktując je jako turystyczną atrakcję, albo swego rodzaju muzeum.
 Jasne, gdy opłacony i zatankowany przez podatników SUV 4x4 stoi w garażu, a szofer jest pod telefonem -  można się pokusić o takie podejście do kolei... niestety to 'punkt widzenia' zaledwie garstki osób.

Na koniec pozwolę sobie dodac pozytywny akcent - kilka zdjęć odremontowanej stacji w Bolesławcu (z grudnia zeszłego roku) . Pomimo ich marnej jakości i innego celu niż estetyczny kto pamięta tę stację dozna szoku Mrugnięcie
A zwykle o tej porze roku ta stacja świeciła pustkami i skulonymi po rogach z zimna pasażerami, widząc więc _radykalną zmiane - ludzie stali praktycznie wszędzie, nawet w korytarzyku, przy oknach i na peronach - chwyciłem za aparat.
Dodam że zmiany te są trwałe (i 'brak zmian' tyczy się również ilości ludzi) -  myslę że strzałem w 10 okazał się monitoring - do dziś wnętrze nie utraciło blasku , żadnych 'autografów' i 'poczytalni' , wybitych szyb, wyłamanych drzwi... wszystko stoi jak stało, łącznie ze ślicznymi żyrandolami z kuszącymi oko mosiężnym blaskiem Uśmiech

No i zniknał cuchnący 'przedsionek' do toalet z toilet-babcią , zastąpił je nieubłaganie sprawiedliwy ... automat otwierający drzwi za 2pln. Kto go oszuka uwieczni swój wyczyn na filmie i zdaje się od roku takie zabezpieczenie w zupełności wystarcza.


boleslawiec.jpg

* boleslawiec.jpg (87.13 KB, 1024x768 - powiększony/pobrany 369 razy.)
boleslawiec2.jpg

* boleslawiec2.jpg (68.27 KB, 1024x768 - powiększony/pobrany 349 razy.)
boleslawiec3.jpg

* boleslawiec3.jpg (107.37 KB, 1024x768 - powiększony/pobrany 364 razy.)
boleslawiec4.jpg

* boleslawiec4.jpg (90.01 KB, 1024x768 - powiększony/pobrany 353 razy.)
« Ostatnia zmiana: 14 Wrzesień, 2009, 15:56:59 wysłane przez curious » Zgłoś do moderatora   Zapisane

--


*

Punkty: +17/-26
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wpisy: 567
Znajomi: 1
Dodaj do Dodaj do listy Znajomych


jesien


WWW
« Odpowiedź #4 : 23 Wrzesień, 2009, 00:59:35 »

Łapiąc ostatnie dni lata miałem okazje odwiedzić kilka dni temu Liberec.
Zwykle stacja ta nie była zbyt 'przyjemna' do pobytu, chociaż odwiedzają ją tłumy podróżnych,
ucieszyło mnie więc że przeszła ona remont... włącznie z peronami i przejściami podziemnymi.

Pojawiły się też nowe automaty z rozkładem jazdy na peronach - poza wyświetlaniem rozkładu czytają go - niestety tylko po czesku Uśmiech , oraz nowe tablice wyświetlające odjazdy/przyjazdy/nazwy pociągu etc.

Myślę że warto brać przykład z naszych sąsiadów Uśmiech

Załączam kilka fotek stacji i taboru jezdzacego zwykle na trasie Liberec<>Hradek nad Nisou  , oraz niemiecki szynobus kursujący do Zittau Uśmiech
Taka taśma zagadzająca połowę schodów do przejścia podziemnego jest tam dlatego że były właśnie odmalowywane ostrzegawcze pasy na krawędziach schodów Uśmiech

liberec1_small.jpg

* liberec1_small.jpg (101.21 KB, 1024x768 - powiększony/pobrany 360 razy.)
liberec2_small.jpg

* liberec2_small.jpg (132.17 KB, 1024x768 - powiększony/pobrany 377 razy.)
liberec3_small.jpg

* liberec3_small.jpg (101.9 KB, 1024x668 - powiększony/pobrany 374 razy.)
Zgłoś do moderatora   Zapisane

--
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Pokrewne Tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Kolej Gondolowa Bieżące wiadomości x 10 6634 Ostatnia wiadomość 03 Listopad, 2008, 22:16:41
wysłane przez ZUZA
Kolej Gondolowa w Świeradowie - otwarcie. Bieżące wiadomości Paweł Sokołowski 6 8304 Ostatnia wiadomość 18 Grudzień, 2008, 19:20:43
wysłane przez gracjano
'kolej izerska' Hydepark curious 12 15197 Ostatnia wiadomość 07 Styczeń, 2011, 20:11:50
wysłane przez curious