Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Bieżące Wiadomości => Miasto Lubań => Wątek zaczęty przez: Urząd Miasta 04 Czerwiec, 2014, 10:05:48



Tytuł: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: Urząd Miasta 04 Czerwiec, 2014, 10:05:48
25 lat temu 4 czerwca 1989 roku podczas pierwszych częściowo demokratycznych wyborów w powojennej historii Polski w naszym kraju zmienił się bieg historii. Polska po 44 latach demokracji ludowej, która nie miała nic wspólnego z demokracją, Polacy zaczęli wstępować w nową rzeczywistość. Przełomowe zmiany polityczne miały konsekwencje w zmianach gospodarczych, społecznych i kulturowych. Ich wspólnym mianownikiem i zasadniczym celem była demokracja. Od tego czasu zaczęliśmy uczyć się podejmować rodzące się w dialogu wspólne decyzje i ponosić za nie wspólną odpowiedzialność. Demokracja to jednak nie tylko wybory i polityka, ma ona wiele wyznaczników i pochodnych, bez których dziś, po demokratycznym ćwierćwieczu nie umielibyśmy już funkcjonować.
//www.youtube.com/v/gfyExxTTuOw?hl=pl_PL&version=3&rel=0


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: oaza 04 Czerwiec, 2014, 10:14:37
" częściowo demokratyczne " proszę o wyjaśnienie terminu


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 04 Czerwiec, 2014, 11:30:54
„(…) Oficjalne państwowe obchody 25 rocznicy 4 czerwca 1989 roku, bez formalnego współudziału Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, którego udział celowo pominięto polityczną decyzją obecnie rządzących, w odwecie za walkę „Solidarności” o prawa pracownicze i obywatelskie, stają się karykaturalne, pozbawione wewnętrznej siły ducha solidarności i wolności.
Nie ma wolności bez solidarności!!!
Piotr Duda


...
List otwarty przewodniczącego Piotra Dudy do członków Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” z okazji 25-lecia wyborów 4 czerwca 1989 roku – największego zwycięstwa „Solidarności”

Tak jak największym zwycięstwem polskich robotników było powstanie w 1980 roku Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, tak największym zwycięstwem „Solidarności” były wybory 4 czerwca 1989 roku. Dzisiaj z powodów politycznych i bieżących interesów obecnej władzy z premedytacją fałszuje się ten historyczny fakt.
Do rozmów przy okrągłym stole i pierwszych częściowo wolnych wyborów doszło dzięki fali strajków w 1988 roku, prowadzonych przez organizacje zakładowe Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Do rozmów i wyborów przystąpił nie Lech Wałęsa i Komitet Obywatelski, ale Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, ze swoim przewodniczącym na czele. Powołanie w grudniu 1988 roku Komitetu, którego nazwa brzmiała Komitet Obywatelski przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność”, choć formalnie niezależny, był w istocie jedynie formą organizacyjną, swoistym narzędziem Związku, bez którego Komitet nie miał racji bytu.
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” zawsze był związkiem zawodowym, który w różnym czasie, z konieczności, musiał spełniać różne role, takie jak: ruchu społecznego, opozycji demokratycznej, konspiracji, komitetu wyborczego, partii politycznej, czy też parasola ochronnego nad transformacją ustrojową. I co najważniejsze – role te wypełnił, do dzisiaj płacąc za to ogromną cenę. Bez „Solidarności” i jej milionów członków, nigdy by się to nie dokonało.
Nikt nie mógł być członkiem naszego Związku inaczej, niż poprzez przynależność do zakładowej lub międzyzakładowej organizacji „Solidarności”. Nikt nie mógł być w jego władzach, jeśli nie przeszedł całej demokratycznej procedury wyborczej, od zakładu, poprzez region, aż do władz krajowych. I tak jest do dzisiaj.
Nigdy nie było pierwszej i drugiej „Solidarności”. Związek nasz od swojego powstania nigdy nie przerwał działalności, nawet po wprowadzeniu stanu wojennego, przez wiele lat trwając w konspiracji. W przeciwnym razie, za kpinę należałoby uznać słowa ówczesnego przewodniczącego Lecha Wałęsy, które wygłosił w 1984 roku przy grobie zamordowanego, błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki: „Solidarność” żyje, bo ty oddałeś za nią życie”. Jeśli była pierwsza i druga, to należałoby uznać, że Jaruzelski pokonał „Solidarność”, a to jest oczywistą historyczną bzdurą.
Od samego początku dumnie trzymamy te same sztandary, a większość z naszych dzisiejszych członków, w tym w najwyższych władzach Związku, jest w nim nieprzerwanie od samego początku, ani na chwilę nie zaprzestając swojej działalności. Wielu z nich było internowanych, więzionych, szykanowanych i wyrzucanych z pracy. Oni nigdy nie byli w dwóch „Solidarnościach”. Jeśli już, to inni ją opuszczali, zdradzali czy zaprzedali swoje legitymacje w imię własnego interesu. Tym bardziej na ponury chichot historii zakrawa fakt, że nadal po 25 latach w wolnej Polsce, za działalność związkową, przy obojętności władzy, szykanuje się i wyrzuca ludzi z pracy.
Oficjalne państwowe obchody 25 rocznicy 4 czerwca 1989 roku, bez formalnego współudziału Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, którego udział celowo pominięto polityczną decyzją obecnie rządzących, w odwecie za walkę „Solidarności” o prawa pracownicze i obywatelskie, stają się karykaturalne, pozbawione wewnętrznej siły ducha solidarności i wolności.
Nie ma wolności bez solidarności!!!

Piotr Duda


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 04 Czerwiec, 2014, 12:07:07
 ???

"(...) Jak więc widać, wolności w ostatnich latach nam przybyło. Cieszmy się zatem i radujmy. Wspólnie z zaproszonymi gośćmi, którym na naszej wolności też bardzo zależy. Prawie tak mocno, jak na bezwzględnym im podporządkowaniu. Cała reszta jest na naszą cześć. I dla naszego dobra. I o tym musimy koniecznie pamiętać. (...)"

"Największa feta się zbliża. W 25 lecie odzyskania wolności. Najpierw 35 –
procentowej, później 150, a teraz to chyba 200 procentowej. Patrząc jednak na zachwycone sobą twarze władzy, można sądzić, że wkrótce zbliżymy się do 400 proc.

Podróżując po kraju entuzjazmu ludu raczej nie widać, ale co tam lud. Przecież on zawsze raduje się dobrobytem swoich przedstawicieli. I ich wolnością także. Tuż przed czwartym dniem czerwca warto jednak przypomnieć szczególne osiągnięcia w tej dziedzinie. Władzy wolno coraz więcej i powinniśmy być wszyscy z tego dumni. Przecież to nasza władza, suwerenna, samowystarczalna i sama się uwielbiająca. Od czasu, gdy zaczęła rządzić, wolność nabrała nowego rozpędu. I warto niektóre nowe uprawnienia odnotować:

—prawo do niczym nieograniczonej radości z powodu sprawowania rządów przez ekipę premiera Tuska;

—prawo do ustalania przez jego urzędników składu sędziowskiego. W szczególności, gdy w sprawę zamieszana jest bliska rodzina premiera;

—prawo do uniewinniania największych łapowników. Należy je stosować z równoczesną próbą pociągnięcia do odpowiedzialności funkcjonariuszy, którzy przyczynili się do ujawnienia korupcji;

—prawo do ochrony stalinowskich łajdaków i surowego ukarania osób protestujących przeciwko ich wykładom na polskich uniwersytetach(…)

—prawo do tuszowania największych malwersacji. (…)

—prawo do wielotygodniowych, wielomiesięcznych i wieloletnich oczekiwań na pomoc służby zdrowia. (…)

—prawo do unicestwiania prywatnych firm działających na zamówienie państwowych instytucji. (…)

—prawo do opluwania opozycji przy pomocy podległych stacji radiowych i telewizyjnych, a także stacji skorumpowanych przy pomocy wielomilionowych opłat z funduszy publicznych;

—prawo do wysyłania do Brukseli szczególnie niekompetentnych, skompromitowanych urzędników, na przykład odpowiedzialnych za korupcję i nieudolność przy informatyzowaniu instytucji państwowych;

—prawo do stałego reprezentowania przez władzę interesów Niemiec i Rosji. Interesów ekonomicznych, ideologicznych, propagandowych. W różnym czasie, w rozmaitym natężeniu, ale dość skutecznie;

—prawo do całkowitej nieodpowiedzialności poprzez opanowanie wszelkich organów kontrolnych przez nominatów władzy i pozorowanie ich obiektywności.

Jak więc widać, wolności w ostatnich latach nam przybyło. Cieszmy się zatem i radujmy. Wspólnie z zaproszonymi gośćmi, którym na naszej wolności też bardzo zależy. Prawie tak mocno, jak na bezwzględnym im podporządkowaniu. Cała reszta jest na naszą cześć. I dla naszego dobra. I o tym musimy koniecznie pamiętać.

Dawniej było: „Pomoc, przyjaźń, przykład ZSRR”, „PZPR czołową siłą narodu”. Teraz zamiast ZSRR trzeba wpisać Unię. A zamiast PZPR – PO. I już."

Tomasz Domalewski
 autor: Tomasz Domalewski

Wieloletni redaktor krakowskiego "Dziennika Polskiego".
http://wpolityce.pl/polityka/198684-feta-ku-czci-pod-kierunkiem-czolowej-sily-narodu-i-prawdziwa-jak-owa-sila-wolnosci-coraz-wiecej-dla-wladzy (http://wpolityce.pl/polityka/198684-feta-ku-czci-pod-kierunkiem-czolowej-sily-narodu-i-prawdziwa-jak-owa-sila-wolnosci-coraz-wiecej-dla-wladzy)


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: Lider 04 Czerwiec, 2014, 16:47:23
Cytuj
" częściowo demokratyczne " proszę o wyjaśnienie terminu

to oznacza nic innego jak niedemokratyczne


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: edward osman 04 Czerwiec, 2014, 17:08:15
sympatyczny klip  ;D


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 04 Czerwiec, 2014, 20:46:28
Dziś również inna rocznica - nocnej zmiany. Ostatni apel premiera Olszewskiego do posłów podczas „nocy teczek”: „Chciałbym stąd wyjść tylko z jednym osiągnięciem. Móc popatrzeć ludziom w oczy”


[attachment=1]

„To była rozstrzygająca noc dla dalszych losów Polski. 4 czerwca 1992 roku,  

w tzw. noc teczek, upadł rząd Jana Olszewskiego. Bezpośrednią przyczyną oporu większości Sejmu była obawa przed kompromitacją, jakiej musieliby doświadczyć politycy po ujawnieniu przez szefa MSW Antoniego Macierewicza archiwaliów SB - listy polityków figurujących w archiwach MSW jako konfidenci komunistycznych służb specjalnych. Na liście tej znajdował się m.in. Lech Wałęsa, który 4 czerwca wnioskował o odwołanie premiera.

Jak doszło do obalenia rządu, który chciał dekomunizacji Polski? Najdobitniej o kulisach „nocy teczek” opowiada film „Nocna zmiana”.

https://www.youtube.com/watch?v=0ducVFxpKFA (https://www.youtube.com/watch?v=0ducVFxpKFA)

Nocą, 4 czerwca 1992 roku, premier Jan Olszewski wygłosił dramatyczne przemówienie (…)
(…) W sytuacji, kiedy będziemy obciążeni potwornym spadkiem pozostawionym przez tę dziedzinę, ten sektor komunistycznego reżimu, który był jego istotą. A jego istotą był aparat przemocy, był aparat policyjnej przemocy, był aparat policji politycznej. Jak ten aparat pracował, jakie były jego zasady działania – mało kto wie na tej sali tak dobrze jak ja. Latami mogłem na to patrzeć, występując w obronie ludzi przez ten aparat ściganych. Wielu z nich jest tu dziś na tej sali. (…)
Wydałem instrukcje, polecenia kierownictwu resortu spraw wewnętrznych, aby przygotowało akt, który będzie pozwalał bez zakreślenia pewnego czasu, bezboleśnie, możliwie jak najbardziej humanitarnie wycofać się z życia publicznego ludziom obciążonym tym tragicznym spadkiem przeszłości, bez wystawiania kogokolwiek pod pręgierz opinii publicznej, z zachowaniem wszystkich zasad humanitaryzmu. (…)
Że w grze jest coś więcej, że w grze jest pewien obraz Polski, jaka ona ma być. Może inaczej – czyja ona ma być. Jest Polska, była Polska przez czterdzieści parę lat – bo to jednak była Polska – własnością pewnej grupy. (…)
I zdawało się, że ten czas się skończył. Skończył się wtedy, powinien się skończyć, kiedy uzyskaliśmy władzę pochodzącą z demokratycznego, prawdziwie demokratycznego wyboru. A dzisiaj widzę, że nie wszystko się skończyło, że jednak wiele jeszcze trwa i że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć. To się będzie rozstrzygało także w jakiejś mierze, w jakiejś cząstce dziś – tutaj, na tej sali. (…)
Ja chciałbym stąd wyjść tylko z jednym osiągnięciem. I jak do tej chwili mam przekonanie, że z nim wychodzę. Chciałbym mianowicie, wtedy kiedy ten gmach opuszczę, kiedy skończy się dla mnie ten – nie ukrywam – strasznie dolegliwy czas, kiedy po ulicach mojego miasta mogę się poruszać tylko samochodem albo w towarzystwie torującej mi drogę i chroniącej mnie od kontaktu z ludźmi eskorty, że wtedy, kiedy się to wreszcie skończy – będę mógł wyjść na ulice tego miasta, wyjść i popatrzeć ludziom w oczy.

I tego wam – Panie Posłanki i Panowie Posłowie – życzę po tym głosowaniu.”


https://www.youtube.com/watch?v=aw-XvaJFeR8 (https://www.youtube.com/watch?v=aw-XvaJFeR8)


http://wpolityce.pl/polityka/199126-dzis-rowniez-inna-rocznica-nocnej-zmiany-ostatni-apel-premiera-olszewskiego-do-poslow-podczas-nocy-teczek-chcialbym-stad-wyjsc-tylko-z-jednym-osiagnieciem-moc-popatrzec-ludziom-w-oczy (http://wpolityce.pl/polityka/199126-dzis-rowniez-inna-rocznica-nocnej-zmiany-ostatni-apel-premiera-olszewskiego-do-poslow-podczas-nocy-teczek-chcialbym-stad-wyjsc-tylko-z-jednym-osiagnieciem-moc-popatrzec-ludziom-w-oczy)



Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 05 Czerwiec, 2014, 10:40:13
" częściowo demokratyczne " proszę o wyjaśnienie terminu

Przedstawiciele niedemokratycznych władz komunistycznych Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zagwarantowali rządzącej „koalicji”, obejmującej PZPR i jej satelitów, obsadę co najmniej 299 (65%) miejsc w Sejmie. Pozostałe mandaty poselskie w liczbie 161 (35%) zostały przeznaczone dla kandydatów bezpartyjnych.

Czyli nie były demokratyczne, demokracja obejmowała 35% a władzę i tak trzymały władze komunistyczne 65%. 


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 05 Czerwiec, 2014, 12:10:37
....

[attachment=1]


Tytuł: Odp: 25 lat wolności
Wiadomość wysłana przez: widelec 06 Czerwiec, 2014, 06:43:33
Wolność!? nigdzie jej nie ma i nie było...świecka interpretacja i patetyczne moralność, jako święto o nowoczesnym człowieku... jest cynizmem, oszukańczym i- uwłaszczeniowo ..karykaturą dziejową..Mamy wolność...możemy pisać!/sic!/...przez to pisanie ..powstały ze dwie stocznie..marka Naszych aut podbija azje ...rolnictwo przewróciło wszystkie pustynie...
mamy prawidłowa siłę roboczą, i zorganizowany transport pokoleniowy.. profesorów wszelkiej maści /za 1200 zł..na bazarach/.. komputery i diagnozę o nienormalność...itp..itd.. :D  mamy myszki i fale kontrolowane..
Tylko coś jakby stanęło..instytucję pozbawione rzeczywistego znaczenia..ślepe ...bez wiary czynów wielkich, sens napisany na kartce i odczytany w kompostowniku...tablice 'mądrych" obsrane..
[attachment=1]

 ;D
-bo to wypały jednego odruchu...ta ciasna wirtuozeria niszczy społeczne style...potęguje nudę,przez konieczność liczenia...środowiska poszukujące  luzu dla modelu oderwanego siłą przez żydowskie banki są  zaportfelowane...
dukat wyodrębnił determinanty biologiczne ,..przymus wyrzeczeń...
więc o co chodzi/ jest wolność/ cy nie?...święta siewu i urodzaju jako bajkowy element sukcesów  radości...i nowych sił do zamknięcia gęby kulturalnie się odbywa..jest ..cy nie / wolność!..
To zły zarzut..oczywiście ,że jest ..tylko tak jakby- Szczuka zakochała się w Obamie...a
z tego by  wywinęła się afirmacja parodii i chęć chlapnięcia porcji denaturatu... ;)

Najbardziej wolna jest dżdżownica ..bo jak ją zabiorą na ryby..to przynajmniej jakoś czas zleci..


Miłego dnia...