Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Po pracy => Hydepark => Wątek zaczęty przez: x 06 Wrzesień, 2008, 21:19:58



Tytuł: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 06 Wrzesień, 2008, 21:19:58
Święte fakty do ok. 1994? :-\ no właśnie 8) - kiedy nastąpił koniec? Twój koniec !
http://docs.google.com/EmbedSlideshow?docid=dftgr74_25fs46kfgw&pli=1


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 07 Wrzesień, 2008, 14:43:16
Piotrze
Uśmiechnęłam się do wspomnień, choć poczułam się trochę jak eksponat muzealny.
W 1980 skończyłam studia i rozpoczęłam pracę- po trzech miesiącach przyszedł sierpień.
Kocham wolność i brak granic, nie tęsknię do dawnych czasów, tęsknię do tych, którzy wraz z czasem odeszli.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 14 Wrzesień, 2008, 21:10:14
Pisząc koniec - do '94, miałem na myśli zmierzch tego, co pod linkiem się znajduje. Czas tak pędzi, że każde 10-lecie generuje inny rodzaj ludzki-obcy wobec siebie - kogo zapytam powtarza słowa " my, byliśmy całkiem innymi ludźmi" co nie znaczy, iż młodzi teraz są gorsi. Po prostu inni, na pewno dalecy od tego wszystkiego cośmy przeżyli. Wszystko co złe w "komunie"(a miałem co..) zapomniałem, szkoda rozpamiętywać. Świat lat minionych był podwórkowo-trzepakowy- rozwijający, ciekawy, czasem niebezpieczny, pozbawiony komerchy i tandety, a trzy najbardziej popularne słowa na ziemi (Made in China) oznaczały klasę i były szczytem pożądania w owych czasach (ołówki H4, gumki i tenisówki :D)

PS.
mam do sprzedania magnetofon Grundig MK 232P wyprodukowany przez Zakłady Radiowe "UNITRA" w LUBARTOWIE.
-stan idealny, możliwa zamiana na "czekoladopodobną" czekoladę, albo oranżadę w worku foliowym+słomka

to tego kasety znalazłem na Allegro (ale dość drogie)
http://www.allegro.pl/item413613941_3_kasty_stilon_gorzow_zobacz_.html


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Marzena Parciana 28 Październik, 2008, 12:00:14
Wow... to było coś... Ja nie załapałam się na te opisywane czasy w slajdach... Czy dobrze czy źle czas pokaże, ale rzeczywiście podwórko trzepak, rower to był nasz dziecięcy świat a jak weszły Barbie to z kocyka na podwórku już nikt nie schodził... Teraz jest inaczej... wiedzę po moim 10-letnim braciszku...
Trochę szkoda, że nie przeżyją dzieciństwa... dziecinnie po prostu dziecinnie...


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: MooseDlb 28 Październik, 2008, 12:09:46
"Teraz jest inaczej... wiedzę po moim 10-letnim braciszku...
Trochę szkoda, że nie przeżyją dzieciństwa... dziecinnie po prostu dziecinnie..."....no inaczej inaczej....niestety...


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Styczeń, 2011, 23:14:15
To ważne jakie mamy dzieciństwo. Mój syn licealista, parę miesięcy temu skończył18 lat, córce lada dzień stuknie 20-ka ale wydaje mi się, że oni byli mali dosłownie przedwczoraj. Starałam się, aby ich dzieciństwo a zwłaszcza to wczesne było szczęśliwe i ciekawe. Tym bardziej, że wychowywały się bez ojca dla którego wówczas wódka była sprawą nadrzędną.
Prenumerowałam różne dziecinne gazetki, czytałam je dzieciom, przeczytałam im mnóstwo bajek ale najwięcej bajek a raczej niesamowitych historyjek, które im opowiadałam narodziło się w mojej głowie. Zawsze miałam talent do lania wody. Dzieci lubiły siedzieć obok mnie na podłodze lub leżeć obok na łóżku i słuchać jak im opowiadam historyjki o naszych wspólnych niesamowitych podróżach i ciekawych przygodach. Dbałam też o to, aby nigdy nie brakowało im zabawek typu klocki, lalki, puzzle, nawet gdy niezbyt mi się powodziło i żyłam skromnie to i tak od czasu do czasu kupowałam zabawki. Dlaczego? Ano dlatego, że jak jako dziecko byłam niestety pozbawiona tych przyjemności, wiedziałam jak to jest tęsknić za lalką, misiem czy jakimiś fajnymi klockami. Gdy byłam jeszcze mała, wówczas nie było komputerów ani PlayStation. Ówczesne zabawki były wspaniałe, miały tą zaletę, iż  pobudzały wyobraźnię i absolutnie nie wzbudzały w nas agresji. Naprawdę miały dobry wpływ na rozwój takiego ciekawego świata, małego człowieka, jak ja lub też jak moje dzieci. Od czasu mojego dzieciństwa do czasu dzieciństwa moich dzieci zabawki niesamowicie ewoluowały w kierunku elektroniki. Kiedy moje potomstwo było w wieku szkolnym pojawił się szał na Pegasusy. PlayStation pojawiło się trochę później. Nigdy nie pozwalałam dzieciom, aby długo przesiadywały przed telewizorem czy grą. Zawsze starałam się im poświęcić możliwie dużo czasu Opowiadałam im o naszej rodzinie o sobie, o czasach gdy byłam mały dzieckiem i przychodziły mi do głowy różne pomysły na psoty a miałam tych pomysłów dość sporo. Ważne, by mieć kontakt z dziećmi, rozmawiać z nimi, okazywać im zainteresowanie, miłość i pokazać, że nam na nich zależy. Ważne też, aby okazywać szacunek nie tylko w kierunku dziecko-> rodzic ale i rodzic->dziecko, bo niestety ten mechanizm działa w obie strony. Jest zasada, wymagasz szacunku, sam okazuj szacunek. Czasem dziwi mnie jak słyszę takie sformułowanie:"ten gówniarz powinien mnie szanować, bo jestem starszy czy starsza od niego". A gdzie jest tak powiedziane, że tylko starszemu trzeba okazywać szacunek? Szanować powinno się każdego, bez względu na wiek, pleć czy np status społeczny. No i znów się rozpisałam. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam tymi swoimi wywodami.

http://www.youtube.com/watch?v=YnCR1xhc3KQ&feature=related


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 20 Styczeń, 2011, 23:36:59
Zaradna***, odświeżyłaś stary wątek, heh. Ja mam obecnie inne zdanie na temat dzieciństwa w epoce Kiszczaka, Wałęsy, Jenerała i innych kolesi od kresek i ściemniania na lewo i prawo.
A pomarańcza wcale nie miała tak cudownego zapachu, jak nam się dzisiaj wydaje. Zwyczajnie jej nie było, a dziecięca percepcja identyfikuje taki wyjątek, jak chwilę w raju. (moje dziecko nie cierpi pomarańczy - toż to nie do pomyślenia było)
Nie oszukujmy się. Dzisiaj zmieniła się jedynie syt. zaopatrzenia w sklepach. Reszta po staremu. Ściema na maxa

Pozdrawiam.

PS
Czas jest pojęciem względnym :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 00:01:16
Ale Drogi Portierze, ja nie pisałam o moim dzieciństwie tylko o dzieciństwie moich dzieci a one dorastały teraz niedawno. Moje dzieciństwo było szare, smutne. Zawsze, gdy je wspominam wzdycham ale nie z powodu tęsknoty, tylko z powodu smutku, który mnie ogarnia, gdy myślę o tamtych chwilach. To, że byłam spragniona zabawek, to prawda. Jako dziecko nie posiadałam ich prawie wcale. Ojca pamiętam jako pijanego faceta w drelichu i berecie z antenką a matkę jako ponurą, zapracowaną i niezbyt czułą kobietę. W życiu nie usłyszałam od nich kocham cię lub jesteś wspaniała. Ja swoim dzieciom powtarzałam to bardzo często. Co do zabawek, to będziesz bronił oczywiście gier różnego rodzaju, bo jesteś facetem a oni pod tym względem są jak duże dzieci. Co do pomarańczy, to nie przepadam za nimi, córka ma uczulenie po cytrusach. Ja z tamtych czasów pamiętam bardziej zapach sernika pieczonego w domu lub zapach świeżo wędzonej szynki, przygotowywanej tuż przed świętami. A komuny nigdy nie lubiłam.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 21 Styczeń, 2011, 14:02:16
W zasadzie nie jestem zwolennikiem gier. Pomijam epizod z Montezumą na C64.
W dzieciństwie hulałem po polu i piłem kakao :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 15:03:39
To tak jak mój syn Emil, jeden z chłopaków na filmiku to właśnie on.

http://www.youtube.com/watch?v=4dw488yH6kk



Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Styczeń, 2011, 16:04:00
Ale Drogi Portierze, ja nie pisałam o moim dzieciństwie tylko o dzieciństwie moich dzieci a one dorastały teraz niedawno. Moje dzieciństwo było szare, smutne. Zawsze, gdy je wspominam wzdycham ale nie z powodu tęsknoty, tylko z powodu smutku, który mnie ogarnia, gdy myślę o tamtych chwilach. To, że byłam spragniona zabawek, to prawda. Jako dziecko nie posiadałam ich prawie wcale. Ojca pamiętam jako pijanego faceta w drelichu i berecie z antenką a matkę jako ponurą, zapracowaną i niezbyt czułą kobietę. W życiu nie usłyszałam od nich kocham cię lub jesteś wspaniała. Ja swoim dzieciom powtarzałam to bardzo często. Co do zabawek, to będziesz bronił oczywiście gier różnego rodzaju, bo jesteś facetem a oni pod tym względem są jak duże dzieci. Co do pomarańczy, to nie przepadam za nimi, córka ma uczulenie po cytrusach. Ja z tamtych czasów pamiętam bardziej zapach sernika pieczonego w domu lub zapach świeżo wędzonej szynki, przygotowywanej tuż przed świętami. A komuny nigdy nie lubiłam.
Zaradna***próbuje jakoś pogodzić  "Ojca pamiętam jako pijanego faceta w drelichu i berecie z antenką a matkę jako ponurą, zapracowaną i niezbyt czułą kobietę." "Ja z tamtych czasów pamiętam bardziej zapach sernika pieczonego w domu lub zapach świeżo wędzonej szynki, przygotowywanej tuż przed świętami"No i "a komuny nigdy nie lubiłam.
Zapytam tylko kto wędził szynki.Czy był to tato i w jaki sposób twoi rodzice w czasie tej znienawidzonej komuny zdobyli szynkę?
Nie,nie jestem złośliwy.Może co najwyżej dociekliwy.Pozdrawiam serdecznie. :-*


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 16:48:48
Szynka była stąd, że w czasie gdy byłam dzieciakiem i nastolatką, wielu mieszkańców Lubaniaków, tych mieszkających w kamienicach czyli starym budownictwie, posiadało przy domu ogródek z murowaną lub drewnianą komórką. Mama wówczas zawsze trzymała kilka kurek, mieliśmy swoje jajka, o wiele smaczniejsze od tych ze sklepu. prawie wszyscy sąsiedzi tak jak i moja matka trzymali w swoich komórkach świnkę lub czasem nawet dwie a przed świętami Bożego Narodzenia i przed Wielkanocą, odbywało się ogólne świniobicie. Wówczas wszyscy robili rożne przetwory, takie jak żeberka w słoiku, pasztety, kiełbasę, kaszankę. Lubiłam ją, tej ze sklepu nie znoszę. A w przydomowych ogródkach lub na działkach wędziły się:(oczywiście wcześniej musiały odleżeć swoje w zalewie) szynka, boczek, polędwica a czasem i schabik. Wędzeniem naszych wyrobów, zazwyczaj zajmował się mój o 10 lat starszy brat. Siedział w ogródku w towarzystwie sąsiada lub kolegi i popijając przy tym winko domowej roboty, pełnili wartę przy wędzarni. Jeśli chodzi o mojego ojca, to pamiętam, że dopóki razem z nim mieszaliśmy, dopóty w domu brakowało jedzenia. On lubił dobrze zjeść i dużo wypić ale niestety nie lubił pracować. Sernik piekła moja matka a robiła naprawdę pyszny. Czy zadowala Cię ta odpowiedź Firefoksie?. :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Styczeń, 2011, 17:07:43
Zasadniczo tak.Zadowala.Ale, abym był w pełni usatysfakcjonowany to powinnaś napisać że Ty podglądałaś starszego brata i potrafisz wędzić takie wyśmienite szynki.I że.....zaprosisz na degustację. ;)A tak narobiłaś tylko apetytu.Nie wiem jak teraz z tego wybrniesz.Ja nie daruje Ci tych szynek że nie wspomnę o kaszance.Cholera to były smaki.Miałem dziadków w Henrykowie.Dziadek to potrafił.Niebo w gębie.rozmarzyłem się.Jedzenie było niewyszukane ale smaczne.Swój chleb,swoje masło,jajka nie,nie swoje.Kurze jajka były :D.
Moje,nasze dzieci nie poznają już takich pyszności.I co mam teraz zrobić?mam jeść szynkę z Biedronki :-*


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 17:22:07
Niestety chyba nie umiałabym robić tych wyrobów, ani wędzić, tym zajmowali się mój brat i matka wspierana pomocą i radami sąsiadek. Do moich ówczesnych obowiązków należało sprzątanie mieszkania, zajmowanie się młodszą siostrą, czasem zakupy ale często osobiście karmiłam te kurki i świnkę przeznaczoną na przedświąteczne przetwory. Musiałam też często gotować obiady, po prostu pomagałam matce i nie było zmiłuj się, bo jak czegoś nie zrobiłam ,to zwyczajnie skutkowało laniem i tyle. Za komuny nie było wcale tak rajsko, jak to niektórzy opowiadają. No chyba, że miało się czerwoną legitymację, bo jak wiadomo, z tym wiązały się pewne przywileje. 


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: dorotka 21 Styczeń, 2011, 17:53:24


PS.
mam do sprzedania magnetofon Grundig MK 232P wyprodukowany przez Zakłady Radiowe "UNITRA" w LUBARTOWIE.
-stan idealny, możliwa zamiana na "czekoladopodobną" czekoladę, albo oranżadę w worku foliowym+słomka

to tego kasety znalazłem na Allegro (ale dość drogie)
[url]http://www.allegro.pl/item413613941_3_kasty_stilon_gorzow_zobacz_.html[/url]



Uwielbiałam te oranżady w woreczkach, ze słomką !!! Można było je kupić na straganach przy Brackiej i Ratuszowej.......


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Styczeń, 2011, 18:00:11
Niestety chyba nie umiałabym robić tych wyrobów, ani wędzić, tym zajmowali się mój brat i matka wspierana pomocą i radami sąsiadek. Do moich ówczesnych obowiązków należało sprzątanie mieszkania, zajmowanie się młodszą siostrą, czasem zakupy ale często osobiście karmiłam te kurki i świnkę przeznaczoną na przedświąteczne przetwory. Musiałam też często gotować obiady, po prostu pomagałam matce i nie było zmiłuj się, bo jak czegoś nie zrobiłam ,to zwyczajnie skutkowało laniem i tyle. Za komuny nie było wcale tak rajsko, jak to niektórzy opowiadają. No chyba, że miało się czerwoną legitymację, bo jak wiadomo, z tym wiązały się pewne przywileje. 

Zaradna*** po co mieszasz komunę do naszego dzieciństwa.Masz obsesję na tym punkcie?Przeszła mi ochota na Twoją szynkę.Żeby była jasność.Ja ani moi rodzice nie mieli czerwonej legitymacji.A i przywileje nie były takie jakim mogą cieszyć się obecnie rządzący.Rozważ to.Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 18:13:07
Fajnie jest tak sobie powspominać.
http://www.youtube.com/watch?v=X5RB3VyJJa8


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 18:24:57
Nie mam żadnej obsesji. To Ty mój drogi Firefoksie, pieklisz się ilekroć wypowiem się negatywnie na temat komuny. Masz sentyment do tego ustroju, no i dobrze masz do tego prawo. Każdy ma prawo mieć własny pogląd. Niestety ja nie posiadam owego sentymentu. A na szynkę przecież Cię nie zapraszałam. Nie lubisz sprzeciwu ani przekory, robisz się wówczas drażliwy jak kobita w ciąży.  :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Styczeń, 2011, 18:29:56
Fajnie jest tak sobie powspominać.
[url]http://www.youtube.com/watch?v=X5RB3VyJJa8[/url]
Nie mam żadnej obsesji. To Ty mój drogi Firefoksie, pieklisz się ilekroć wypowiem się negatywnie na temat komuny. Masz sentyment do tego ustroju, no i dobrze masz do tego prawo. Każdy ma prawo mieć własny pogląd. Niestety ja nie posiadam owego sentymentu. A na szynkę przecież Cię nie zapraszałam. Nie lubisz sprzeciwu ani przekory, robisz się wówczas drażliwy jak kobita w ciąży.  :)


http://www.youtube.com/watch?v=BEH-KKQuMKM&feature=related

I to na tyle.Było miło.Nie obrażam się.Tylko nie wszystko trawię.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 18:50:43
Wysłuchałam piosenki i w związku z tym musiałam odpowiedzieć.
Firefoksie, Ty też się bujaj.

http://www.youtube.com/watch?v=KT_6qPgzy8k


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 21 Styczeń, 2011, 20:35:04
Firefoks! Zaradna666! A co chodzi? Czytałam Waszą wymianę zdań i nie pojmuję jak można przejść od wspomnień z dzieciństwa, pysznej szynki, sernika, świnek i jaj do...focha. Firefoks przez jedno słowo komuna odechciało Ci się dyskutować, sam przecież twierdzisz, że smak jadła za tych trudnych czasów był wyjątkowy. Gdyby nie te ustrój to zapewne nikt nie poznałby tajników samodzielnej rzeźni, masarni etc


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Styczeń, 2011, 21:05:36
Firefoks! Zaradna666! A co chodzi? Czytałam Waszą wymianę zdań i nie pojmuję jak można przejść od wspomnień z dzieciństwa, pysznej szynki, sernika, świnek i jaj do...focha. Firefoks przez jedno słowo komuna odechciało Ci się dyskutować, sam przecież twierdzisz, że smak jadła za tych trudnych czasów był wyjątkowy. Gdyby nie te ustrój to zapewne nikt nie poznałby tajników samodzielnej rzeźni, masarni etc

Ewo to nie ja sprowadziłem tą wymianę zdań do poziomu komuny.Uważam że Zaradna***za krótko żyje aby w tak radykalny sposób wypowiadać się o czasach których pamiętać nie może.To ja w czasach stanu wojennego oddawałem część swoich dochodów na podziemną działalność solidarności.To mnie ciągle kontrolowała milicja w drodze do pracy lub w drodze z pracy.A kolejarz pracował na różne godziny.To milicja wiedziała najlepiej z czym i czy wogóle noszę kanapki do pracy.Nie toleruje skrajnych poglądów.Takich od komuny do komunii.I nie jest to kwestia przekonań politycznych.Ja po prostu myślę środkiem.Nie pieję z zachwytu nad tym co było,ale też daleki jestem od zachwytu nad tym co jest.Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 21:08:16
Plus dla pani Ewy za rozsądek i poczucie humoru.  :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 21 Styczeń, 2011, 21:24:30
A Firefoksowi radzę aby omijał moje posty, gdyż są dla niego zbyt ciężkostrawne. Może wypicie naparu z koperku by pomogło na ową niestrawność. Polecam. Dziś ten pan posądza mnie o skrajność poglądów a jutro być może stwierdzi, że jestem terrorystką. Nigdy nie miałam skrajnych poglądów ani problemów z wyrażaniem własnych myśli oraz z przyjmowaniem do wiadomości tego, że inni mogą myśleć inaczej ode mnie. Pozdrawiam.

http://www.youtube.com/watch?v=YulCQtV91fk
 


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 21 Styczeń, 2011, 21:27:34
Firefoks jest do bani, ale nikt inny tylko Ci co w szeregach "Solidarności" z komuną walczyli dziś walczą z robotnikiem. I nie pisz, że za młoda jestem i nie znam tych czasów. Mam głowę, którą potrafię ruszyć i analizować. Nikt inny tylko Ci, którzy o wolne związki walczyli dziś poprzez prywatyzację je niszczą. Mamy wyższy VAT, skok na naszą kasę z OFE. Ciesz się, że masz emeryturę, bo ja do końca życia chyba na stanowisku zostanę. Nie będzie po co odchodzić. Nawet jak przyjdzie w pracy walczyć to w pojedynkę, bo w spółkach związków nie ma. Zostaliśmy z gołą d...ą. Nie wiem tylko dlaczego szynka, kaszanka z opowieści zaradnej 666 tak Cię zdenerwowała. Ta szynka i te jaja mogły być własnej produkcji, bo w dzisiejszych czasach nawet świni nie utrzymasz. Wymogi, Unia, weterynaria etc


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 21 Styczeń, 2011, 23:00:04
Ale bardak! Spuścić na chwilę z oka i już się kłócą. Nieładnie, nieładnie.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: borisem 21 Styczeń, 2011, 23:35:46
Ewo to nie ja sprowadziłem tą wymianę zdań do poziomu komuny.Uważam że Zaradna***za krótko żyje aby w tak radykalny sposób wypowiadać się o czasach których pamiętać nie może.To ja w czasach stanu wojennego oddawałem część swoich dochodów na podziemną działalność solidarności.To mnie ciągle kontrolowała milicja w drodze do pracy lub w drodze z pracy.A kolejarz pracował na różne godziny.To milicja wiedziała najlepiej z czym i czy wogóle noszę kanapki do pracy.Nie toleruje skrajnych poglądów.Takich od komuny do komunii.I nie jest to kwestia przekonań politycznych.Ja po prostu myślę środkiem.Nie pieję z zachwytu nad tym co było,ale też daleki jestem od zachwytu nad tym co jest.Pozdrawiam.

Firefoks Popatrz na Foto przy Profilu bezradnej666 Może Pamiętać Komunę nawet dość wczesną !!!


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 22 Styczeń, 2011, 11:54:12
Co tam wczesna komuna, pamiętam pierwszą wojnę światową i rewolucję francuską.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 12:06:48
Co tam wczesna komuna, pamiętam pierwszą wojnę światową i rewolucję francuską.
Jest pewien pułap do którego nie schodzę
W taki tonie z dyskusji wychodzę
Zaradna doświadczona kobita
Prostackie wpisy żartem wita!


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Beata 22 Styczeń, 2011, 12:30:10
Skoro tak dobrze pamiętacie komune, to zachowujcie się jak ludzie w swoim wieku, a nie jak banda dzieciaków :P Chyab że temat dzieciństwa Was zobowiązuje :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 22 Styczeń, 2011, 12:34:36
Firefoks jest do bani, ale nikt inny tylko Ci co w szeregach "Solidarności" z komuną walczyli dziś walczą z robotnikiem. I nie pisz, że za młoda jestem i nie znam tych czasów. Mam głowę, którą potrafię ruszyć i analizować. Nikt inny tylko Ci, którzy o wolne związki walczyli dziś poprzez prywatyzację je niszczą. Mamy wyższy VAT, skok na naszą kasę z OFE. Ciesz się, że masz emeryturę, bo ja do końca życia chyba na stanowisku zostanę. Nie będzie po co odchodzić. Nawet jak przyjdzie w pracy walczyć to w pojedynkę, bo w spółkach związków nie ma. Zostaliśmy z gołą d...ą. Nie wiem tylko dlaczego szynka, kaszanka z opowieści zaradnej 666 tak Cię zdenerwowała. Ta szynka i te jaja mogły być własnej produkcji, bo w dzisiejszych czasach nawet świni nie utrzymasz. Wymogi, Unia, weterynaria etc
Jest pewien pułap do którego nie schodzę
W taki tonie z dyskusji wychodzę
Zaradna doświadczona kobita
Prostackie wpisy żartem wita!


Ewo tym co napisałaś już zeszłaś poniżej mojego pułapu.Ja chciałem aby ten wątek był wolny od polityki.Dobrze Wiesz że to nie szynka czy sernik zaradnej mnie zezłościły.Dlaczego nieomal każdy Wasz post kończy się w stylu Balcerowicz musi odejść?Szkoda że popsułyście tak ciekawy wątek.

Firefoks Popatrz na Foto przy Profilu bezradnej666 Może Pamiętać Komunę nawet dość wczesną !!!

borisem,nie ma brzydkich kobiet,tylko wina czasem mało :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 12:45:55
Firefoks to nie ja zeszłam poniżej pułapu rodząc się w czasach komuny. Nie miałam wpływu na swoje dzieciństwo przynajmniej jeżeli chodzi o ustrój. Reszta była ok :)
Nie do komuny się jednak odniosłam, a do zmian jakie jej obalenie przyniosło i co nam dało. Czytaj po melisie i ze zrozumieniem


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 12:48:38
Ewo to nie ja sprowadziłem tą wymianę zdań do poziomu komuny.Uważam że Zaradna***za krótko żyje aby w tak radykalny sposób wypowiadać się o czasach których pamiętać nie może.To ja w czasach stanu wojennego oddawałem część swoich dochodów na podziemną działalność solidarności.To mnie ciągle kontrolowała milicja w drodze do pracy lub w drodze z pracy.A kolejarz pracował na różne godziny.To milicja wiedziała najlepiej z czym i czy wogóle noszę kanapki do pracy.Nie toleruje skrajnych poglądów.Takich od komuny do komunii.I nie jest to kwestia przekonań politycznych.Ja po prostu myślę środkiem.Nie pieję z zachwytu nad tym co było,ale też daleki jestem od zachwytu nad tym co jest.Pozdrawiam.
To moje słowa?


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 22 Styczeń, 2011, 12:57:37
Nie Ewo to moje słowa.Proszę nie w tym wątku.Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 13:02:21
Ok nie w tym. Proponuję opowieści o tym jak wyglądała Wasza zabawa w czasach Waszego dzieciństwa. Np. ja pamiętam olbrzymi żal jak bawiliśmy się w czterech pancernych i zawsze byłam...nie psem- bez przesady! Byłam Lidką, bo moje krótkie liche włosy dyskwalifikowały mnie do ubiegania się o rolę Marusi :'(


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: borisem 22 Styczeń, 2011, 13:07:20
Ewa powinnaś być dumna Lidka była "NASZA" Marusia "ICH"  ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 13:09:50
Po latach jestem dumna, ale wtedy chodziło jeszcze o miłość Janka ;D


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: borisem 22 Styczeń, 2011, 13:11:44
Teraz pewnie żałuje  ;)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 22 Styczeń, 2011, 13:12:40
Po latach jestem dumna, ale wtedy chodziło jeszcze o miłość Janka ;D

Ewo i zobacz co z tej miłości wyszło:
“Janek, ja komunistka, ja Ruskaja, moj atiec eto Stalin, twoj atiec eto szpion. Wy reakcyjnaja swołocz, ja nie chaczu tieba. Ja jedu w Sowieckij Sojuz.
Z mojej ambasady ty dostaniesz papiery rozwodowe. Ty mnie nie szukaj. Ja tiebia nie lubliu.
Marusia”.


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 13:13:50
Zapewne? Krótkie fryzurki są  teraz na topie ;)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 22 Styczeń, 2011, 14:05:11
W tamtych czasach- miłości Janka i Marusi coś mój dziadek o ich rozwodzie przebąkiwał
coś cichutko szeptał, o tym, że ten krewny, ten od rudej nieźle Polaka kiwał 


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 22 Styczeń, 2011, 14:10:01
W tamtych czasach- miłości Janka i Marusi coś mój dziadek o ich rozwodzie przebąkiwał
coś cichutko szeptał, o tym, że ten krewny, ten od rudej nieźle Polaka kiwał 

Oj tak tak, mam swoje lata i pamiętam te czasy bardzo dobrze. Hi hi hi


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 19 Październik, 2011, 07:22:30
Znalazłam(odkurzyłam) stary wątek, wiekowy jak ja. Jak napisał w jednym ze swoich postów w tym właśnie wątku Borys(od początku był na mnie cięty i zupełnie nie wiem dlaczego), iż sądząc po załączonej focie jestem dość wiekowa i pamiętam czasy wczesnej komuny. Doszukałam się tu również sprzeczki z Pysiem-mysiem. To chyba nasza pierwsza sprzeczka na Forum i pierwszy foch. A Piotr wówczas był dla mnie dość oschły. Jedynie Ewa wyrozumiała i serdeczna, chyba dzięki niej wytrwałam na Forum już prawie rok, bo faceci to raczej byli dla mnie wredni i złośliwi.  ;D A potem piszą jeszcze a dokładniej Piotr iż moje posty przepełnione są wrogością w stosunku do płci przeciwnej czy coś w tym rodzaju a tak naprawdę, to kto tu dla kogo był wredny. ;) Przecież ja zawsze byłam łagodna i potulna niczym baranek. ;) ;D
No może wspominałam w swoich postach o paru osobach, które mogłabym pożreć żywcem ale to na prawde małe grono. ;D.
Ludożerca!!! (http://www.youtube.com/watch?v=bkIU-h2Hxbc#)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 19 Październik, 2011, 08:05:24
Myślę, że prezes realnie rozpatruje taką ewentualność, jak pożarcie go żywcem w bramie TBSu. : )


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Jola 19 Październik, 2011, 20:36:11
Myślę, że prezes realnie rozpatruje taką ewentualność, jak pożarcie go żywcem w bramie TBSu. : )

No coś Ty, ja go tylko delikatnie kąsałam w łydki. Do pożarcia ten jegomość się nie nadaje, zbyt żylasty i mdły.  ;)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 20 Październik, 2011, 23:19:48
Znalazłam(odkurzyłam) stary wątek, wiekowy jak ja. Jak napisał w jednym ze swoich postów w tym właśnie wątku Borys(od początku był na mnie cięty i zupełnie nie wiem dlaczego), iż sądząc po załączonej focie jestem dość wiekowa i pamiętam czasy wczesnej komuny. Doszukałam się tu również sprzeczki z Pysiem-mysiem. To chyba nasza pierwsza sprzeczka na Forum i pierwszy foch. A Piotr wówczas był dla mnie dość oschły. Jedynie Ewa wyrozumiała i serdeczna, chyba dzięki niej wytrwałam na Forum już prawie rok, bo faceci to raczej byli dla mnie wredni i złośliwi.  ;D A potem piszą jeszcze a dokładniej Piotr iż moje posty przepełnione są wrogością w stosunku do płci przeciwnej czy coś w tym rodzaju a tak naprawdę, to kto tu dla kogo był wredny. ;) Przecież ja zawsze byłam łagodna i potulna niczym baranek. ;) ;D
No może wspominałam w swoich postach o paru osobach, które mogłabym pożreć żywcem ale to na prawde małe grono. ;D.

Nie dziw się. Byłaś, więcej, w dalszym ciągu jesteś u mnie na cenzurowanym. Wiesz po czym? Po wątku - "babski świat", gdzie Ty i Ewa przeszłyście wszystkie bariery postrzegania kobiet, w moim wyobrażeniu kobiety. To była mizoandria z waszej strony. Do dzisiaj mam mieszane uczucia : )

Ale też duży margines tolerancji, której się uczę, i uczę, i uczę :)


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: Albatros1 21 Październik, 2011, 08:34:13
Nie dziw się. Byłaś, więcej, w dalszym ciągu jesteś u mnie na cenzurowanym. Wiesz po czym? Po wątku - "babski świat", gdzie Ty i Ewa przeszłyście wszystkie bariery postrzegania kobiet, w moim wyobrażeniu kobiety. To była mizoandria z waszej strony. Do dzisiaj mam mieszane uczucia : )

Ale też duży margines tolerancji, której się uczę, i uczę, i uczę :)
To, że Jola jest u ciebie na cenzurowanym to widać od samego początku, a Ewa od konfliktu z Zembikiem i to też bardzo widać. Nie wiem tylko, czy to z sympatii do kolegi, czy jakiś interes. Piotr Twoja odwaga dziwnie w nocy się pokazuje- masz jakiś problem?


Tytuł: Odp: moje(nasze) dzieciństwo
Wiadomość wysłana przez: x 21 Październik, 2011, 08:48:39
Jeszcze nie. Ale zaraz Ty będziesz mieć problem ze mną : )