Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Promowane wydarzenia => Polecane - Strona główna => Wątek zaczęty przez: Tomasz Bernacki 16 Listopad, 2011, 20:14:11



Tytuł: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Bernacki 16 Listopad, 2011, 20:14:11
Krótko - udało się! Dzisiaj jestem zbyt zmęczony na dłuższe pisanie, stąd tylko kilkanaście zdań. Pewnie miłośnicy Lubania obserwowali prasowe bądź internetowe wzmianki i artykuły o tunelu pod Kamienną Górą.. Dziś „świeżutki” ciąg dalszy.

14-16 listopada. To były długie i męczące trzy dni, pełne napięcia, fali entuzjazmu na przemian ze zwątpieniem. W niedzielę dotarło do Lubania 3 eksploratorów współpracujących z miesięcznikiem Odkrywca, w tym p. Łukasz Orlicki z Wrocławia i dwaj specjaliści z Poznania ze Stowarzyszenia Perkun. Wstępnie wcześniej na rekonesansie miesiąc temu wytypowałem z nim miejsca wierceń. W poniedziałek rano dotarł specjalista od badań georadarowych z Krakowa. Przebadaliśmy jeszcze raz miejsca do odwiertów i zaczęliśmy. Specjaliści z Odkrywcy ocenili głębokość wierceń - stropu na około  8-9 m. Miejsce wybraliśmy nietypowe, gdyż większe pewniaki na sztolnie były od strony ul Parkowej - ale tam było 23 metry skały, tu  dużo mniej i lepsze warunki do przyszłych prac ziemnych. Od poniedziałku rano po noc, i worek po 17-tą,  wierciliśmy od strony ul. Strzeleckiej.  Po pierwsze – prace szły bardzo wolno, przygotowani byliśmy na skałę – wówczas tempo byłoby … szybsze, a tak było… 9, 20 m w jeden dzień. Na około 7,5 m powietrze sprężone zaczęło uciekać – konsternacja – pustka? Niestety, kamera wpuszczona nic nie wykazała. Wierciliśmy do 9,2, na ok. 8 m trafiliśmy na coś twardego, które skrzywiło wiertła. Znów kamera – jakaś widoczna rysa w otworze, beton ? Może ściana  po zewnętrznej stronie. Nie wiadomo.  Była już noc, praca przy światłach, a tu tłum ludzi, członkowie stowarzyszenia, mieszkańcy Lubania, miła atmosfera, głosy, że szkoda, iż częściej nie ma takich nocnych imprez. Chociaż była okazja do snucia opowieści o różnych podziemiach, odkryciach.
W międzyczasie Janusz Kulczycki zorganizował drugie miejsce pracy georadaru – koło Baszty Brackiej. W dokładnej siatce, metr na metr, trwały poszukiwania pomnika Wilhelma. Dzięki specjaliście od obsługi georadaru Wiesławowi Nawrockiego z Krakowa udało się namierzyć kolejny element cokołu, a co najważniejsze – ścianę piwnicę klasztoru franciszkanów, która znajdowała się obok późniejszego kościoła Św. Trójcy !!!
Wtorek - dalsze prace. Od rana wierciliśmy dalej. Dojechałem pierwszy, wyznaczyłem o 7-mej rano lokalizację otworu, 1,5 metra dalej (tunel wg. planu powinien mieć tylko 2 metry szerokości więc można łatwo się machnąć). O 13-tej na 9 metrach koniec wiercenia. Kamera wpuszczona -  nic. Eksploratorzy z Odkrywcy i Perkuna muszą  wracać, radzą wiercić jeszcze 1,5 m dalej. Wiercimy dalej, trzeci otwór. Na 6 metrach, już przy zachodzącym słońcu znów coś chrobotnęło, ucieka powietrze – czyżby otwór, szczelina, rumowisko po wybuchu? Wiercimy dalej. Na twarzach podłamanie, choć braliśmy możliwość, że Niemcy mogli nie wykonać tych planów, bądź nie całych. Tyle trudu, organizacji, czasu, wychłodzenia i nerwów – na nic? (o pieniądzach nie wspomnę, choć myślę, że już się zwróciły promocją miasta).  Czas powoli zbierać się do domu. Koniec eksploracji. W międzyczasie jeszcze raz analizuję mapy – olśnienie!!! Wyznaczono zbyt płytko poziom stropu tunelu! Nowa nadzieja. Po naradzie z kolegą z SMGŁ, decyduję  – kończymy wiercić otwór nr 3 i wracamy do porannego otworu nr 2, który wydawał mi się dobrym trafieniem,  pogłębiamy go. Idzie ciężko, już ciemno, wiertnicy zmęczeni, wychłodzeni, chcieliby już wracać. Glina, ił,  zapychają wiertło. Ile wiercić? Trzy metry i kończymy. Metr i nic. Wpatruję się w wiertło jak zaczarowane -10,30-10,50 m nagle nie dowierzam oczom – poszło, wręcz wpadło w dół! Do końca, do 12,30 w głąb. Godzina 16.30. Niedowierzanie na twarzy wiertników i konsternacja – dziura, tunel. A jednak! Krzyczę do chłopaków, żeby podeszli – nareszcie! Jest potwierdzenie – tunel istnieje! Radość, wspólne zdjęcia, telefony. Oczywiście, nie wiadomo czy istnieje w całości, ale wiemy z pewnością, że jakiś jego nie zasypany odcinek znajduje się za zapadliskiem od ul. Strzeleckiej. W jakim jest stanie?
Dzień dzisiejszy. Po wiadomości trafienia p. Łukasz Orlicki wrócił dziś do Lubania z oświetleniem i kamerą. Około 14-tej pierwsza próba. Spuszczamy na lince i kablu kamerę na dół. Obserwujemy w ciszy  obraz z kamery wyświetlany na laptopie. Jest !!! Widać osypisko, naokoło przestrzeń, ściany tunelu. Powoli przez godzinę na różne metody próbujemy obracać kamerą, co nie jest łatwe na kręcącej się lince, 12 metrów pod nami. Generalnie od kamery widać było ok. 10 m tunelu na wschód i zawał – to miejsce spodziewanego zasypania wejścia (wysadzenia?). Widać dawne dwa stemple drewniane. Ogólnie sztolnia wykonana w naturalnych utworach – brak stropu, brak omurowania ścian. Ale jednak się trzyma.  W drugą stronę lampa oświetliła około 30 m tunelu, dalej ciemność. Dokąd? Czy jak wg odnalezionego planu aż do Parkowej?  Widok niestety z kamery był mało wyraźny. Co chwila odzywały się głosy – podkład pod szyny wąskotorowej, metalowy przedmiot – pistolet? Coś okrągłego…coś długiego…coś się rusza… O przedmiotach może innym razem…
Co dalej?  Jako Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc z pewnością podejmiemy próby odkopania wejścia, nawet gdyby miało to być robione ręcznie, szpadel za szpadlem. Do prac chcą włączyć się miesięcznik Odkrywca ze swą grupą eksploracyjną, a także swoimi saperami. Od nas już są również chętni specjaliści do wejścia – siły już szykują Andrzej, Waldek, Janusz. Widać przychylność władz miasta, burmistrz A.Słowiński, codziennie obserwował na miejscu postęp prac. To dobry znak. Kiedy? Wszystko zależy od zdobycia pozwoleń, głównie od konserwatora zabytków i skompletowania sprzętu. Niewykluczone, że jeszcze tej zimy, bo to dla takich prac dobry okres. Dziś już odbyła się pierwsza narada organizacyjna grupy eksploracyjnej SMGŁ w tej sprawie.

Aha, jeszcze kilka słów. Efektu tego nie byłoby bez wielu osób. Zaczęło się od dobrej współpracy z Panią Basią Grzybek z Archiwum Państwowego w Lubaniu – dzięki Niej udało mi się natrafić na plan sztolni pod Kamienną Górą. Po drugie – członkowie naszego Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc (wielu!) - którzy swoim entuzjazmem sprawili, że  drążyliśmy wszyscy dalej temat, szukaliśmy wiadomości. Wiele osób, osadnicy lubańscy, najstarsi mieszkańcy, którzy snuli przede mną i innymi osobami swe niesamowite opowieści, które udało się zebrać w logiczną całość.  Po trzecie - temat na szczęście przypadł do gustu burmistrzowi Arkowi Słowińskiemu, który jako historyk, turysta, poczuł, że to ważny element dziejów Lubania (ale i promocji) i wsparł nas w działaniach (zwłaszcza w wykonaniu odwiertów). Dalej - lubańskie media, Jacek Jaworski, Ziemia Lubańska – p. Teresa Kraska, telewizja lubańska i inne regionalne oraz miesięcznik Odkrywca, które odważyły się opublikować moje teksty i materiały, które przecież mogły być "pustym" trafieniem, legendą bez potwierdzenia, jakich wiele przecież jest na Dolnym Śląsku. Wiertnikom z firmy wiertniczej z Bolesławca p. Kielara – naprawdę włożyli wiele pracy i wysiłku. Oczywiście kolejność podziękowań równorzędna.

Dzisiaj nie mam jeszcze dobrych zdjęć, trzeba zgrać z kamery, ale wkrótce i one.

                                                               T.Bernacki
                                                            Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc

http://www.youtube.com/v/Jvt2srXq0Gw?version=3&hl=pl_PL


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: curious 17 Listopad, 2011, 04:42:36
gratulacje. :)


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: krodar 17 Listopad, 2011, 13:39:54
Super sprawa, ciekawe ile jeszcze takich tajemnic kryje się w Lubaniu. Nie jestem rodowitym lubaniakiem, ale ciekawią mnie takie sprawy. mam nadzieję, że to odkrycie poszerzy wiedzę o przeszłości tego miasta i je uatrakcyjni. Powodzenia...


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: borisem 17 Listopad, 2011, 19:37:39
Mam pytania:
1.Jaki całkowity koszt tego przedsięwzięcia Panowie przewidują?
2.Z przeprowadzonych oględzin kamerą wynika , że "Ogólnie sztolnia wykonana w naturalnych utworach – brak stropu" czy jest realne , że po odkopaniu ktokolwiek zezwoli na zwiedzanie ?
3.Twierdzą Panowie , że zainwestowane do tej pory pieniądze zwróciły się w postaci promocji miasta. Jakiej promocji ?Czy chodzi o te kilka artykułów o których już nikt nie pamięta?


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: x 17 Listopad, 2011, 21:41:53
W kolejce czeka jeszcze studnia na Piastach. Moim zdaniem warto do tego wrócić.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Bernacki 19 Listopad, 2011, 12:05:06
Dziś[attachment=7] kilka zdjęć z trzech dni poszukiwań.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: gregory 27 Listopad, 2011, 11:01:27
Brawo udało się z zaciekawieniem śledziłem i śledzę ten temat dalszych sukcesów


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Bernacki 27 Listopad, 2011, 17:56:50
Dziś kilka stopklatek z kamery wpuszczonej do wewnątrz sztolni. Fot. Ł. Orlicki, redaktor miesięcznika Odkrywca.




Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Listopad, 2011, 21:28:44
Panie Tomaszu ciesze się że nie zauważył pan tego posta:
Cytuj
Mam pytania:
1.Jaki całkowity koszt tego przedsięwzięcia Panowie przewidują?
2.Z przeprowadzonych oględzin kamerą wynika , że "Ogólnie sztolnia wykonana w naturalnych utworach – brak stropu" czy jest realne , że po odkopaniu ktokolwiek zezwoli na zwiedzanie ?
3.Twierdzą Panowie , że zainwestowane do tej pory pieniądze zwróciły się w postaci promocji miasta. Jakiej promocji ?Czy chodzi o te kilka artykułów o których już nikt nie pamięta?

Gratuluję uporu.Jestem za.Nie wszystko trzeba postrzegać przez pryzmat zysków.Mam tylko cichą nadzieję że zaczniecie kopać od strony ul.Parkowej.Moim zdaniem łatwiej dojechać ciężkim sprzętem.Obiecuję gorącą herbatkę na bieżąco.Pozdrawiam i życzę konsekwencji.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: borisem 27 Listopad, 2011, 21:37:51
Fire czy ja napisałem , ze jestem na NIE ?

Kibicuje temu pomysłowi od kilku miesięcy i wierzę, że Kamienna Góra otworzy się przed Nami w przyszłym roku ... ale po za tym swoje wiem na ten temat.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: mieszkaniec 16 Grudzień, 2011, 09:01:27
Miłośnicy odkryć odliczają już dni do pierwszego wejścia do sztolni we wnętrzu Kamiennej Góry
http://luzyce.info/luban/wejda-pod-ziemie (http://luzyce.info/luban/wejda-pod-ziemie)


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Grudzień, 2011, 16:12:46
Stowarzyszeniu Miłośników Górnych Łużyc, a p. T. Bernackiemu w szczególności, życzę w opisywanym przedsięwzięciu uzyskania efektów o wiele ciekawszych i poważniejszych, niż przedstawione poniżej.

Tomasz 

   Tomasz z Łużyc na Kamiennej Górze
W sztolnię się wwiercił kamerą w rurze,
A oko tej kamery
Dostrzegło szczury cztery,
Które pierzchły i skryły się w dziurze.

Hubert Horbowski
16 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Bernacki 18 Grudzień, 2011, 14:33:10
Dziękuję Panie Hubercie za dawkę poezji! Ubarwiła jesienno-zimowe poszukiwania i ciemną, błotnistą sztolnię. Wczoraj udało się dotrzeć do jej wejścia. Szczurów nie było!

Przy sobotnim kopaniu emocje były nie mniejsze niż przy wierceniach, gdyż wówczas było zagadką czy sztolnie zostały wykonane, a teraz  jak faktycznie wyglądają. Prace skupiły sporo miłośników odkrywania tajemnic, ba nawet z miejsc odległych o setki kilometrów. Po otrzymaniu zezwolenia od Konserwatora Zabytków, także właściciela terenu – miasta, Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc podjęło wczoraj próbę wkopania się do sztolni. Prace nadzorował archeolog mgr Grzegorz Jaworski, sprzęt (koparkę)  udostępnił, ba, nawet obsługiwał – p. Andrzej  Juncewicz. Za co obojgu oczywiście dziękujemy – gdyż działania te wykonali nieodpłatnie.  Spodziewaliśmy się, iż prace ziemne potrwają ze dwa dni, poszły w kilka godzin, choć jeszcze wiele godzin należy poświęcić na odpowiednie uformowanie skarp przed kolejnym wejściem, wywóz ziemi, uporządkowanie terenu. Prace miały na celu udostępnienie wejścia i sprawdzenie stanu technicznego przy nim, ścian, stopnia ich zachowania. W zasadzie więc był to dzień oczekiwania, obserwacji, wymiany poglądów niż samej eksploracji wewnątrz. Wejście zostało przełożone na termin późniejszy, z uwagi na konieczność uzupełnienia wyposażenia o dodatkowy sprzęt, który zapewni bezpieczeństwo wchodzącym, zwłaszcza w strefie wejściowej. Po zbadaniu i ocenie, wejście zostało ponownie koparką solidnie przysypane urobkiem, aby nie kusiło amatorów przygód, z resztą miejsce będzie dodatkowo obserwowane.
Co ujrzeliśmy po co najmniej 60-ciu latach od ostatniego oglądania tunelu przez ludzi ? (jeśli wejście miało miejsce w 1953r.) Sztolnia o szerokości około 2,5 m, wysokości około 2 metrów. Wydrążona jest tuż pod iłami trzeciorzędowymi, w łupkach ordowickich (odsyłam do przekroju geologicznego w moim artykule „Lubański złoty sen”). Ten typ skał można obserwować np. przy wejściu do dawnej kopalni bazaltu w Jałowcu – naprzeciw PRD. Przy samym wejściu utwory skalne nie były zbyt stabilne, z jednej strony wskutek wcześniejszego zawalenia, z drugiej samych prac ziemnych przy jego odkrywaniu. W dalszej części, na ile udało się rozświetlić, widać, iż tunel niegdyś posiadał  co jakieś kilka metrów stemple i drewniane belki na stropie. Dziś miejscami widać obrywy i leżące elementy drewniane na dnie. Stan techniczny nie jest więc dobry i z pewnością niebezpieczny  dla osób bez przygotowania specjalistycznego. Trudno się z resztą temu dziwić po prawie 70-latach od jego wykonania, gdy obok w kamieniołomach strzela się do dziś skałę bazaltową (drgania sejsmiczne). Lampa rozświetliła tunel do około 50-70 m , dalej prawdopodobnie był widoczny zawał. Jeśli zawał – to sztuczny czy naturalny ?  Tak czy inaczej, liczne szczury widziane wcześniej  kamerą podczas wierceń, zniknęły. Gdzie? Okaże się następnym razem.
Dzisiejsze prace pozwoliły odpowiedzieć na pytanie w jakich utworach jest wykonany i jaki jest jego stan techniczny (widoczny na załączonych zdjęciach). Nie będę ściemniał,  oceniam go jako zły, bez możliwości udostępnienia publicznego. Niestety wewnątrz  nie było widać na dnie nic szczególnego, prócz owych belek. Tyle, tym razem na spokojnie, rzeczowo i bez emocji, choć może zmartwię tym część osób, które oczekiwały już skarbów i sztolni gotowej na przyjęcie turystów.
Myślę, że  odsłonięcie sztolni i powyższa relacja pozwoliły też odpowiedzieć na niektóre pytania wcześniej zadane.
W kolejnym wejściu będziemy starać się dalej odkryć tajemnicę tunelu i odpowiedzieć na pytania – co zawiera i czemu wejścia do niego zostały zasypane ?

Załączam zdjęcia moje i A.Wilczyńskiego. Niestety było je dość trudno wykonać – ze sztolni wypływało ciepłe, wilgotne powietrze, które od razu oblepiało parą zimny obiektyw aparatu. Jednak różnica temperatur była znaczna. W głębi widoczna rura osłonowa po listopadowym wierceniu.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Dragon 26 Grudzień, 2011, 16:49:56
Witam, kibicuję ekipie eksploratorów i z niecierpliwością czekam na kolejny krok.
Kiedy zamierzacie Panowie zbadać wnętrze obiektu?
Gratuluje dotychczasowych postępów i odkryć.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Paweł Sokołowski 27 Grudzień, 2011, 10:16:02
Dlaczego sądzono że nie wiadomo czy same tunele były wydrązone ;) Układ tuneli i ich zawartośc opisano dość rzeczowo wcześniej. Wejście w 53 zapewne nastapiło,bo były też wcześniejsze i była z nich relacja. W podziemiach znajdował się szpital polowy, masa szczurów oraz pomieszczenia z magazynami sprzetu medycznego. Sam układ pomieszczeń był równiez opisany szczegółowo (sala szpitalna, zabiegowa, magazyny, pokoje).

Dwa wejścia obecne w tamtym czasie znajdowały się nad górze i spuszczano się do podziemi, także zawał wewnątrz raczej jest naturalny (chyba że wrzucono materiały wybuchowe przez górne włazy).

Pozdrawiam i czekam na dalsze informacje ;)


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Bernacki 27 Grudzień, 2011, 14:55:48
Pawle!

Domyślam się, ba, jestem pewny o jakiej relacji piszesz. Nie opisywałem jej tutaj, gdyż pochodzi ona z powieści pt. Siódma drezdeńska, Leszka Golińskiego. Fikcja czy prawda?

Ale żeby pozostali forumowicze nie myśleli, że to wiedza tajemna,  skrócę jej treść. Akcja powieści dzieje się przez rok, od połowy maja 1945 do około maja 1946 roku. Większość wydarzeń opisanych w powieści ma miejsce w Lubaniu, Jałowcu, Włosieniu i Platerówce. Powracający z frontu żołnierze 7 Dywizji (tzw. łużyckiej, w książce mylnie zwanej drezdeńską) przybywają do Lubania. W zasadzie jest to powieść składająca się z opowieści dwóch bohaterów – porucznika Rudolfa, który zostaje z czasem starostą Lubania, a także jego podwładnego sierżanta Kaspra. Jest tutaj wówczas zaledwie kilku Polaków, urzędujących w willi San Souci przy Mickiewicza i Starostwie. W pewnym momencie książki , Kasper, mając informacje o bunkrze na wzniesieniu ponad miastem, przy drodze do Czech, i ponoć skarbach w nim ukrytych, organizuje wraz z szabrownikami pierwsze wejście. Spuszczają kolegę na linie na dół, szybem wentylacyjnym, zostaje zaatakowany przez szczury i w większości pożarty, ginie. Drugie wejście organizuje już starosta Rudolf wiosną 1946 roku z udziałem saperów. Wchodzą pionowym szybem wentylacyjnym, szczury wymiatają miotaczami ognia, reszta ucieka na łąkę na wschodnim zboczu (rejon dzisiejszej Chopina?). Wewnątrz znajdują kości żołnierzy niemieckich pożartych przez szczury – zarówno wartowników jak i pacjentów na łóżkach (szpital polowy), w jednym z pomieszczeń znajduje się sala chirurgiczna i dwaj lekarze, którzy zmarli z głodu, w innej po sam strop -  chromo-niklowy błyszczący sprzęt chirurgiczny.  Odtąd nadają schronowi nazwę – Szczurzy schron lub Szpital miliona szczurów. Szczury miały dostać się do schronu przez kanały wentylacyjne, gdy miasto płonęło na przełomie lutego i marca 1945 roku (natarcie Sowietów) i zwabione krwią rannych, dokonać jego zajęcia. Dlatego tak byliśmy podekscytowani, gdy pierwsze listopadowe zdjęcia z wewnątrz sztolni ukazały nam biegające po jej dnie kilkanaście szczurów. Aha, po wejściu do tego bunkra, bohaterowie książki uważają, iż należy wysadzić wejście do niego (szyb wentylacyjny), ale czy to robią - tego już nie wiemy.

Książka ukazała się w roku 1961, a autor zakończył ją pisać zapewne w 1959-60 roku.

Leszek Goliński to niezmiernie ciekawa postać. Urodzony 1920 roku w Nadwornej w województwie stanisławowskim, w okresie wojny w konspiracji, poeta we Lwowie, w  tzw. grupie poetyckiej Żegota. Przyjął przydomek literacki Alfred Kluge. Uczestniczył w tajnych studiach polonistycznych u wybitej polonistki przedwojennej prof. Stefanii Skwarczyńskiej, działaczki Związku Walki Zbrojnej AK (pracowała w konspirze dla Niemców jako kierownik hodowli wszy zdrowych). Potem zauroczony nowymi ideami socjalistycznymi ruszył na Ziemie Zachodnie. Był z zawodu polonistą i anglistą.  Poznań, Wrocław, to jego nowe rodzinne miasta. We Wrocławiu, jako dziennikarz najpierw „Pioniera,” potem Słowa Polskiego (od 1949), zaangażował się w ratowanie Panoramy Racławickiej – jej sprowadzenie do Wrocławia i godne wystawienie – budowę Pawilonu. W Poznaniu natomiast wstąpił w szeregi pierwszej powojennej organizacji, która walczyła o Wolne Łużyce i wolność dla narodu Serbów łużyckich, do Akademickiego Związku Przyjaciół Łużyc - ProŁuż. Organizacja ta już w okresie wojny domagała się, by po zwycięstwie, włączyć Łużyce do Polski.  Była to organizacja od początku niewygodna dla władz komunistycznych, tym bardziej iż stała się ponoć największą niekomunistyczną organizacją lat 40-tych, z hasłem „ Nad Łużycami polska straż!” . Pisał wiersze, był konferansjerem i recytował wiersze na spotkaniach z mieszkańcami Ziem Zachodnich. Jednak po decyzji władz komunistycznych o utworzeniu NRD, w latach 47-49, organizacja została uznana za wrogą, a wielu jej członków trafiło do komunistycznych więzień. Jednak Golińskiego spotkał inny los. Po śmierci Bieruta zaczął pisać do Trybuny Ludu (1956), działał w Związku Literatów Polskich, pisał książki o Ziemiach Zachodnich. Był ponoć wybitnym publicystą lato 50-60-tych. Napisał m.in. książki - Samotnik z ulicy Północnej. Reportaże z podróży po NRD; Odra szumi po polsku; Ulica siedmiu kół.
Jako ciekawostkę podam, iż twórca pierwszej polskiej powieści o Lubaniu, „ożywił” Hansa Klossa! Otóż ze wspomnień Zbigniewa Safjana, twórcy „Stawki większej niż życie”, wynika iż bohater ten miał zginąć w 6-tym odcinku. Jednak Leszek Goliński napisał w Trybunie Ludu artykuł pt. „Kloss nie może zginąć!” . Po takim artykule nie można już było uśmiercić legendarnego szpiega.
Zmarł młodo, w wieku 47 lat, 27 września 1967 roku.


Leszek Goliński lubił podróżować, o czym świadczą jego wojaże po Ziemiach Zachodnich i NRD, pobyt w Jeleniej Górze. Moim zdaniem, gdy pracował we Wrocławiu i jeździł po Ziemiach Zachodnich, musiał być także w Lubaniu, o czym świadczy dość realistyczny opis Lubania. W 1969 roku, pisząc o Golińskim, publicysta Witold Nawrocki napisał w 1969 roku, iż (m.in. książka Siódma drezdeńska) jego utwory „jak wiadomo z biografii autora – wyrastają z klimatu bezpośrednich, autopsyjnych doświadczeń i obserwacji”. Samą historię o skarbach, schronie, zapewne Goliński zaczerpnął z jakiś wspomnień pierwszych osadników. Ciekawie okrasił dodatkowymi wątkami, w  tym miłosnym. Dowiadujemy się z niej jak wyglądało życie w powojennym Lubaniu, jak wyglądał exodus Niemców, życie na wsi (Jałowiec), życie Platerówek, organizacja władzy w mieście, czy chociażby poczujemy klimat pierwszej knajpy Polonia na dzisiejszej Spółdzielczej, w tym bijatyki między cywilami, szabrownikami, a zdemobilizowanymi Siódmakami. Wręcz poczujemy zapach tytoniu czy smak trofiejnej lubańskiej wódki Kuemmel - „zielonego niedźwiedzia” z dawnej lubańskiej, niemieckiej wytwórni Paula Menzla. Z tego wszystkiego wyszedł, moim zdaniem, interesujący obraz powojennego Lubania. Powieść ma charakter sensacyjny, z dodatkiem spraw sercowych. Wyszedłby z niej naprawdę świetny scenariusz na film fabularny o Lubaniu i okolicach.

Czemu o tym nie wspominałem? Otóż zapewne sporo z tej opowieści jest fikcją literacką – ot dowód, iż tunel miał być z betonu, jest kuty w łupkach.
I to jest odpowiedź na Twój post  Pawle – wejście do sztolni  dopiero przesieje – co jest fikcją literacką a co prawdą. Choć niestety nie napawa optymizmem zawał, który ukazał się naszym oczom i tajemnica może dalej pobudzać naszą wyobraźnię. No ale cóż, nie zawsze wszystkie tajemnice muszą być odkryte, inaczej nie byłoby pięknych legend.

Jeszcze na koniec fragment wiersza Golińskiego, tak zauroczonego Łużycami i braćmi Słowianami zza Nysy:


„Łużyce ! To symbol, co pali jak stygmat !
Choć inni nie czują, choć wołań nie słyszą.
Niech zbudzą się serca. Niech widzi Ojczyzna:
Wznosimy znów mosty braterstwa nad Nisą !

Załączam zdjęcie Golińskiego, ze spotkania ProŁużu, z Łużycami pod Berlin w granicach Polski.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2011, 20:25:50
Cytuj
No ale cóż, nie zawsze wszystkie tajemnice muszą być odkryte, inaczej nie byłoby pięknych legend.

Panie Tomaszu to prawda.Wierzę jednak że nie zabraknie panu determinacji w uwiarygodnieniu tej ciekawej legendy.W swoim poście wymienia pan kilka nazwisk.Notabene przeczytałem go z otwartymi ustami.Ale do rzeczy,nie pada tam nazwisko Ręmbecki.Nie wiem czy poprawnie napisałem.Był to pan,prawdobodobnie architekt mieszkający na Parkowej.Rzekomo posiadał dużo materiałów odnośnie tajemnic Lubania.Być może to tylko plotka.Z poważaniem Jan Bergunda.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: mieszkaniec 29 Grudzień, 2011, 10:47:07
Cytuj
Odkryto tunele, które hitlerowcy chcieli ukryć


ONET o Lubaniu:

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/odkryto-tunele-ktore-hitlerowcy-chcieli-ukryc,1,4984072,region-wiadomosc.html (http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/odkryto-tunele-ktore-hitlerowcy-chcieli-ukryc,1,4984072,region-wiadomosc.html)


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: borisem 29 Grudzień, 2011, 20:32:17
http://www.youtube.com/watch?v=vNldP9D4ChM&feature=player_embedded# (http://www.youtube.com/watch?v=vNldP9D4ChM&feature=player_embedded#)!



Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: borisem 05 Styczeń, 2012, 12:36:20
http://www.luzyce.info/luban/podziemny-luban-istnieje (http://www.luzyce.info/luban/podziemny-luban-istnieje)

... ekipa posuwa się do przodu.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tony 05 Styczeń, 2012, 16:26:13


                się posuwają
                                dziś kopią z drugiej mańki przy ulicy Firefoxa :)
                     a dzieciaki z dzielnicy miały fajne boisko i plac zabaw.....


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 05 Styczeń, 2012, 17:47:36
Cytuj
Wysłany przez: Tony



                się posuwają
                                dziś kopią z drugiej mańki przy ulicy Firefoxa
                     a dzieciaki z dzielnicy miały fajne boisko i plac zabaw.....

Tony,spoko.Plac nie naruszony.Powiem więcej .Teraz mają gdzie bawić się w podchody a i w wojnę również  :D


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tony 20 Maj, 2013, 19:43:01

        można zaobserwować szybkie ręczne (brak koparki hm...miłośnik zawiódł...?)
                      zasypywanie owej dziury
                  od strony ul.Strzeleckiej czyli po atrakcji...
                    bynajmniej od tamtej strony bo od strony
                   Parkowej dziura ma się dobrze
                         z powodu koncertu 25 maja i panem et circenses ?!



Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: edward osman 20 Maj, 2013, 22:59:13
Wiercenia wykonane specjalistycznym sprzętem nie tak dawno wykazały, że tunele od strony ul. Parkowej ciągną się dalej (zgodnie z planami). Niestety pełne są wody. Trudno powiedzieć jak długi jest zawał od Parkowej. Gdyby udało się go usunąć najprawdopodobniej woda, która nie ma odpływu z tunelów (warstwy nieprzepuszczające) zeszłaby z nich. Tyle wiem od znajomego. Dobrze gdyby w tej materii wypowiedział się autor wątku Tomasz Bernacki.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tony 21 Maj, 2013, 19:46:06



                       zasypuje darmowa siła robocza
                               na zlecenie Urzędu Miasta
                         "kuracjusze" z zakładu karnego z Zaręby....
                          nie wiem tego od znajomego
                                  to moja wiedza...



Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Maj, 2013, 20:16:53


                       zasypuje darmowa siła robocza
                               na zlecenie Urzędu Miasta
                         "kuracjusze" z zakładu karnego z Zaręby....
                          nie wiem tego od znajomego
                                  to moja wiedza...



 Tony z tym że Twoja wiedza odbiega nieco od rzeczywistego stanu. Proszę zadaj sobie odrobinę trudu i podejdź bliżej. Zobaczysz co zasypują. Teren jest trudny dlatego część prac musi zostać wykonana ręcznie. Dla mnie to normalka. Czy "kuracjusze" z ZK są darmową siłą ? Myślę że oni tylko odpracowują to co im fundujemy. Wikt i opierunek.


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tony 21 Maj, 2013, 20:28:32


               zadałem sobie trochę trudu stąd ma wiedza
                  teraz jest problem aby wjechała koparka
                         wcześniej dziura sama się odkopała
                   jaka płaca taka praca
                      oni mogą to cały wyrok zasypywać....
                         jasne że prościej było by spych wpuścić
                    poszukaj u wujka google koparka krocząca....

                        pozdrawiam :)
                 

 


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 21 Maj, 2013, 20:58:05

               zadałem sobie trochę trudu stąd ma wiedza
                  teraz jest problem aby wjechała koparka
                         wcześniej dziura sama się odkopała
                   jaka płaca taka praca
                      oni mogą to cały wyrok zasypywać....
                         jasne że prościej było by spych wpuścić
                    poszukaj u wujka google koparka krocząca....

                        pozdrawiam :)
                 

 

  Tony dowcip polega na tym aby nie zasypać całej dziury. Taka jest moja wiedza. Ups. Sa jeszcze koparki zasięrzutne,przed się rzutne i wiele innych. I nie od wujka Google to wiem. Zawód wyuczony Górnik Technicznej Eksploatacji Złóż. :D


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Tony 21 Maj, 2013, 22:06:45



                   spoko i ok...
                     to może prościej...
                          ....zasypują czy nie zasypują ? :)
                         


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 22 Maj, 2013, 08:04:31


                   spoko i ok...
                     to może prościej...
                          ....zasypują czy nie zasypują ? :)
                         

 Powiedziałbym że pielęgnują . Prościej nie potrafię Ci tego wytłumaczyć.  :D


Tytuł: Odp: Podziemia Kamiennej Góry
Wiadomość wysłana przez: Jola 22 Maj, 2013, 19:01:25
Faceci, jak nie piłka nożna im w głowie to dziury i inne otworki a kto potem cierpi ? Wiadomo biedne, bezbronne  kobiety. :)

Kabaret Hrabi Kobieta w ciąży (http://www.youtube.com/watch?v=8M_lgjLYn9Y#)