Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Po pracy => Jolanta Dobrzyńska => Wątek zaczęty przez: Jola 16 Maj, 2011, 21:44:30



Tytuł: Bezmyślność urzędnicza oraz bezduszność polityków. Czy tak musi być ?
Wiadomość wysłana przez: Jola 16 Maj, 2011, 21:44:30
 Przeczytałam dziś na forum wątek autorstwa Urzędu Pracy, dotyczący szkolenia osób bezrobotnych. Jest tam napisane, że wkrtce odbędzie się kilka serii kursów dla bezrobotnych polegających na szkoleniu ich w zakresie aktywnego poszukiwania pracy. Bez obrazy, ale dla mnie to bezsens. Wiadomo, że komuś, kto z różnych powodów zasiedział się w domu będzie o wiele trudniej znaleźć pracę i w ogóle wyjść do ludzi. Wówczas taki kurs może być bodźcem pozytywnym i nie musi to być szkolenie pt " Aktywne poszukiwanie pracy". Równie dobrze mogą to być kursy z florystyki, kosmetologii, kursy na kucharza czy inne. Osoby na takich szkoleniach wychodzą z domu, idą między ludzi(inni kursanci oraz osoby szkolące). Wówczas wspólne przebywanie w grupie, wykonywanie różnych czynności może być czynnikiem mobilizującym, dodającym wiary we własne siły możliwości (potencjał ukryty w danej jednostce). No ale jak słyszę o kolejnym szkoleniu dotyczącym aktywnego poszukiwania pracy, to chce mi się śmiać. Ktoś, kto szuka pracy, zazwyczaj robi to aktywnie i z przekonaniem i gdyby były wakaty, to z pewnością ten ktoś by je zdobył. Niestety na terenie miasta Lubania wolnych miejsc pracy jest jak na lekarstwo, ten obszar powoli staje się gospodarczym trupem. Gdyby to zależało ode mnie, to , zamiast organizować bezsensowne szkolenia zorganizowałabym za te środki finansowe nowe stanowiska pracy, choćby kilka i dopilnowała, by nie rozpadło się to po kilku miesiącach. Wiadomo, że mamy kryzys i gospodarka kuleje ale dlaczego Niemcy otwierają granice przed Polakami, chcą zatrudniać ich legalnie i stać ich na to. A podobno kryzys jest ogólnoświatowy. Skoro nasi zachodni  sąsiedzi dostrzegli w nas Polakach dobrych i sumiennych pracowników , to chyba do cholery oznacza to, iż nie jesteśmy nierobami. Potrafimy pracować ciężko, wydajnie i często za marny grosz. Nikt tak nie wykorzystuje i krzywdzi Polaka jak drugi Polak. Pracodawcy się wycwanili, np. firmy zatrudniające telemarketerów wybierają osoby niepełnosprawne oraz studentów do 26 roku życie ze względu na ulgi związane z wynagrodzeniem. W restauracjach, hotelach oraz wielu innych firmach nie tylko usługowych, zatrudnia się ludzi bądź na czarno, bądź na umowę o dzieło, płacąc im oczywiście i tak niskie stawki za godzinę. Jak takie osoby, często ciężko pracujące mają wypracować sobie emeryturę, myślę, że niejednemu z nich na starość przyjdzie grzebać po śmietnikach lub żebrać pod kościołem. Może się mylę, ale z tego co wiem, jeśli  w Niemczech lub Anglii, ktoś, nawet cudzoziemiec, pracuje  na pól etatu, to państwo płaci za daną osobę składki emerytalne wyrównujące różnicę. Tam się dba o człowieka, zarówno o jego teraźniejszość(wynagrodzenie nie jest nędzną jałmużną) jak i o przyszłość czyli emeryturę. Mamy tylu polityków, posłów, senatorów, oraz samorządowców nie wspominając już o bardzo rozbudowanej biurokracji, więc dlaczego oni wszyscy do diabła nie dbają o dobro obywateli i przymykają oczy na krzywdzące przepisy w obowiązującym obecnie systemie zatrudnienia. Podobno syty głodnego nie zrozumie. Coś w tym musi być.
Nic nie pomogą kolejne kursy aktywizacji bezrobotnych, gdy robota poszła w las. Czy kiedykolwiek coś się zmieni w naszej gospodarce, mam nadzieję, że tak ale szczerze, to nie do końca w to wierzę. I może tak panowie politycy zauważą, że ostatnimi czasy w naszym kraju pracodawcy bezkarnie i z premedytacją krzywdzą swoich pracowników. Gdzie się podział wzajemny szacunek, gdzie nasza duma. Nie wiem jak innym ale mnie trudno pogodzić się z taką rzeczywistością.
 
Jak radza sobie bezrobotni (http://www.youtube.com/watch?v=RWb2b-rU0aA#)


Tytuł: Odp: Bezmyślność urzędnicza oraz bezduszność polityków. Czy tak musi być ?
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Wilk 17 Maj, 2011, 20:53:05
i ja byłem bezrobotnym po studiach... od lat obserwuje aktywność UP w zakresie kursów i szkoleń dla bezrobotnych. Ostatnio szkoliłem podczas kursów zawodowych w Wałbrzychu i we Wrocławiu, przepaść o jakiej ci w urzędach nie maja pojęcia. Kurs służy firmie która go realizuje a rzadko tym co sa bez pracy czy kwalifikacji... kogo ci obchodzą? Polityków nie a może samorząd się zaktywizuje i wesprze PUP?


Tytuł: Odp: Bezmyślność urzędnicza oraz bezduszność polityków. Czy tak musi być ?
Wiadomość wysłana przez: widelec 17 Maj, 2011, 22:11:24
Cytuj
Kurs służy firmie która go realizuje a rzadko tym co sa bez pracy czy kwalifikacji.

tu nic odkrywczego ..a możesz powiedzieć ..kogo i w jakim kierunku szkoliłeś?..


Tytuł: Odp: Bezmyślność urzędnicza oraz bezduszność polityków. Czy tak musi być ?
Wiadomość wysłana przez: Marsjanin 17 Maj, 2011, 23:26:57
Sama idea szkoleń bezrobotnych jest słuszna, w końcu chodzi o stworzenie takiej osobie kolejnej szansy w poprawie swojego bytu. To, że szkolenia tak wyglądają to nie tylko wina firm, które chcą zarobić. Czasem to mentalność bezrobotnego, któremu się nie chce. Oczywiście nie wszyscy. Nie wolno wszystkich wrzucać do jednego worka.


Tytuł: Odp: Bezmyślność urzędnicza oraz bezduszność polityków. Czy tak musi być ?
Wiadomość wysłana przez: Jola 25 Czerwiec, 2011, 16:06:35
Nadal uważam, że niewiele nam dadzą same szkolenia, gdy poziom bezrobocia wysoki, zwłaszcza w naszym regionie ale mimo to jak powiadają medal ma dwie strony i tak właśnie jest w tym przypadku. Czasem cos pochwalę, czasem skrytykuję, ale staram się być w miarę obiektywna, bo jak powiadają każda z naszych opini nosi miano subiektywnej ale do rzeczy. Skrytykowałam Urzęd Pracy za organizaowanie bezsensownych kursów. Okazało się jednak, że nie miałam racji. Mąż mojej serdecznej koleżanki od pewnego czasu miał problem ze znalezieniem pracy. Ostatnio uczestniczył w takim kursie, gdzie odbył odpowiednie przeszkolenie jak skutecznie poszukiwać zatrudnienia, no i udało się. Znalazł  pracę i jest tym niesamowicie usatysfakcjonowany, czyli te szkolenia jednak mają jakiś sens. Nie pozostaje mi nic innego jak przyznać się do tego, że moja ocena była zbyt pochopna i pewnie nieco niesprawiedliwa. Na szczęście nie mam z tym problemu i potrafię bez oporu przyznać się do błędów, które zdarza mi się popełniać.
Jeśli chodzi o beduszność i obojętność polityków w stosunku do krzywdzących przepisów w polityce zatrudnienia i wynikających z tego praktyk stosowanych przez pracodawców, to nadal podtrzymuję swoje zdanie w tej kwestii.