Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Po pracy => Poeci => Wątek zaczęty przez: Hubert 15 Grudzień, 2010, 15:31:46



Tytuł: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Grudzień, 2010, 15:31:46
   We wtorek 14. grudnia 2010 r. poprosiłem o przyjęcie mnie do grupy literackiej NURT. Przedstawiłem swoje...

                   Wpisowe

   Ojciec rzekł: "Jeśli zaświta ci w głowie
Myśl, by wejść w jakieś środowisko nowe,
Wiedz ty, że gremium owego członkowie
Z pewnością będą liczyć na wpisowe."
   Z bijącym sercem więc przed Państwem staję
Mając w pamięci słowa ojca mego,
Lecz zasadnicze pytanie zadaję:
"Czy Państwo przyjmą mnie bez wpisowego?"
   Nie jestem znanym powszechnie poetą;
Być może w NURCIE wena do mnie wróci.
Ja w to naprawdę mocno wierzę, przeto
Chcę wiersz niniejszy w lubański NURT wrzucić.

Hubert Horbowski
14. 12. 2010

...i zostałem zaakceptowany! Dziękuję.



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 15 Grudzień, 2010, 16:53:38
Hubercie świetnie ;D Bardzo ciekawe wpisowe. Masz talent. Tak trzymaj. Plusik dla Ciebie ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 15 Grudzień, 2010, 21:48:03
Gratulacje !

http://www.youtube.com/v/pDE8kI67cnQ?fs=1&hl=pl_PL


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Grudzień, 2010, 19:16:03
Dziękuję za życzliwą krytykę.
Wszystkim kładę pod choinkę

                          Wigilijny cud

   Nareszcie przyszedł grudzień; hura, będą święta!
Świętować będą dzieci i dorośli ludzie.
A ja nieśmiało spytam, czy ktoś z nas pamięta
O dziejącym się w grudniu w całej Polsce cudzie.
   Cud to nie byle jaki, bo wszystkie markety,
Osiedlowe sklepiki i różne salony
Stale są wypełnione, zwłaszcza przez kobiety:
Matki, teściowe, siostry, szwagierki i żony.
   Siatki pełne prezentów, picia i jedzenia,
Ale lista zakupów ciągle jeszcze długa.
W mentalności, niestety, niewiele się zmienia,
Niezbędna się wydaje więc wyprawa druga.
   I tu istota cudu właśnie się zawiera:
Przez rok cały do garnka nie mamy co włożyć,
Bo nam podobno bieda tak bardzo doskwiera;
Lecz w święta to my za to potrafimy pożyć.
   Może jestem naiwny, ale o tym marzę,
Iż w święta w naszych domach ziści się cud inny:
Że wszystkie zgromadzone wokół stołu twarze
Rozświetli uśmiech - szczery, radosny, rodzinny;
   Że później, gdy rodzina od stołu powstanie,
Rozpakuje prezenty, pozjada słodycze,
Już na zawsze w niej nastrój wieczerzy zostanie...
Wszystkim polskim rodzinom tego cudu życzę.

Hubert Horbowski
14. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 16 Grudzień, 2010, 20:04:59
Najważniejsze, że odkryłeś w sobie talent. Człowiek z pasją, to szczęśliwy człowiek dlatego pisz, kiedy tylko masz taką potrzebę, zamieszczaj to na forum i my będziemy czytać. Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Grudzień, 2010, 21:45:28
Idę za ciosem i sięgam do szuflady (a raczej do pliku) po życzenia świąteczne, które składałem na antenie TVN24 w jednym z programów ("Szkło Kontaktowe", codziennie o 22.oo):

                Wigilia 2009

   Wam, zatrudnionym w TVN-ie,
A zwłaszcza w "Kontaktowym Szkle"
Życzę: przetrwajcie na antenie
Całą dekadę (albo dwie).
   Tym, którzy dziś z polską większością
Świąt nie obchodzą, życzę by
Spać położyli się z radością
I mieli długie, piękne sny.
   Dzieciom prezentów już nie życzę,
Bo dawno otrzymały je.
Niech uważają na słodycze,
Gdyż po nich zęby psują się.
   Rodzicom życzę z całą mocą:
Niech dzieci rosną zdrowo i
W razie potrzeby niech z pomocą
Przyjdą pod koniec waszych dni.
   Życzę dziś babciom oraz dziadkom,
Aby ich sny spełniały się,
Że kochających wnucząt stadko
Codziennie do ich serca lgnie.
   Życzę Ojczyźnie mojej miłej,
W której mi wcale nie jest źle,
By nieustannie rosła w siłę,
A nam wciąż lepiej żyło się.
   I jeszcze posłom speckomisji
Życzę, by nie pozostał swąd
Po zakończeniu tych ich "misji".
Wesołych świąt, wesołych świąt...

Hubert Horbowski
Wigilia 2009


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 16 Grudzień, 2010, 22:17:49
I tak trzymaj Hubarcie :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 16 Grudzień, 2010, 23:42:28
Hubercie
Im nas więcej tym NURT bardziej wartki. Zawsze jak wielkie święto odbieram dzień, kiedy na spotkaniu NURTU pojawia się ze swoimi wierszami nowy poeta. Kolejne spotkanie NURTU 13 stycznia i mam nadzieję na jeszcze...
A wiersze - myślę- lepiej zamieszczać w jednym wątku - "Poeci i miłośnicy poezji...", bo się tych wątków z poezją namnożyło.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 17 Grudzień, 2010, 00:28:04
A ja nie widzę w tym żadnego problemu, że na forum jest kolejny watek z poezją. Zwykłych wątków jest mnóstwo, trudno by je wszystkie zliczyć, więc dlaczego tych z rymami nie może być więcej.  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Grudzień, 2010, 10:55:11
Ktoś, kto nie interesuje się poezją, prawdopodobnie szerokim łukiem ominie wątek tematyczny jasno i konkretnie nazwany, natomiast z czystej ciekawości może wejść w mój NURT i... połknąć bakcyla.
Zżymam się, gdy słyszę, jak wiele osób będących "na świeczniku" dokonuje gwałtu na naszym pięknym języku. Pewnego razu nie wytrzymałem i wygłosiłem na antenie krótkie (ze względu na ograniczony czas wypowiedzi) uwagi

      O polszczyźnie posłów

   O posłach pisać nic nie chciałem,
Bo po co mam się denerwować,
Lecz po tym, co dziś usłyszałem,
Muszę gwałtownie protestować.
   Tym, co szukają sedna w sprawie,
Być może problem ten umyka,
Ale nie mnie, puryście prawie,
Który o czystość dba języka.
   Gdy poseł mówi: "Zaraz będę
'Wyłanczał' państwu mikrofony",
Ja twierdzę: pan poseł w te pędy
Sam być powinien "wyłanczony".
   Rok dwutysięczny dawno minął;
Poseł co czwarty czy co piąty
Z najniewinniejszą mówi miną:
"Mamy dwutysięczny dziewiąty."
   Koniec na dziś - czas szybko leci,
Więc powiem tylko: "Pośle miły,
Dobrze, że cię nie słyszą dzieci,
Bo by za ciebie się wstydziły."

Hubert Horbowski
Grudzień 2009







Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 17 Grudzień, 2010, 11:12:19
Myślę iż dobrze się stało że Hubert założył własny wątek. W dużym tyglu trudno cokolwiek odnaleźć. Powstaje coś co niektórzy nazywają.....groch z kapustą.

Wiersz świetny, z przesłaniem do naszych reprezentantów w sejmie. Brawo ;D czekamy na kolejne wiersze. + dla Ciebie


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Grudzień, 2010, 17:30:59
                Marzycielka

   Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska,
Odleciałabym ja stąd, z Dolnego Śląska.
Poleciałabym ja latem na Mazury,
Bo mi się sprzykrzyły te Izerskie Góry.
Pofrunęłabym ja też nad ciepłe morze,
Tam właśnie raj byłby dla mnie o tej porze.
Ale skrzydeł nie mam, więc stoję na nóżkach,
Zatrzymuję TIR-y na podgórskich dróżkach.
   Poleciałabym ja, lecz precz z marzeniami;
Nie wzlecę, choć "always" mam ze skrzydełkami.

Hubert Horbowski
18. 12. 2010

   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 18 Grudzień, 2010, 17:35:14
Podoba mi się taka zabawa słowem z dużym poczuciem humoru.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Grudzień, 2010, 18:31:37
Podoba się? No to na deser

                 Globtroter

   Pewien znany globtroter z Lubania
Ku ponętnej dziewczynie się skłaniał,
Lecz gdy ją ujrzał w nocy,
Szybko z łóżka wyskoczył
I czmychnął do samego Poznania.

Hubert Horbowski
18. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 18 Grudzień, 2010, 19:21:54
Dobre, bardzo mi się podoba.   ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Grudzień, 2010, 20:09:39
Zaskoczyła mnie dzisiaj wena. Nigdy mi nie szło z limerykami, a tu proszę...

                  Pop

   Niemłody już pop z Białegostoku
Diakonisę hożą miał na oku,
Lecz ona innej wiary;
Musiał zatem pop stary
Wziąć popadię ze swojego roku.

Hubert Horbowski
18. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Grudzień, 2010, 23:53:26
A tak do świąt przygotowywał się

                Wędliniarz

   Pewien młody wędliniarz z Księginek
Wędził boczek i pięć małych szynek.
Spił się przy tym zajęciu
I cztery szynki z pięciu
Miały wielkość suszonych rodzynek.

Hubert Horbowski
18. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 19 Grudzień, 2010, 19:43:26
Poproszę rymowankę o Tirówce  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Grudzień, 2010, 22:56:36
Jolu, nie bardzo rozumiem... Czy chodzi Ci o kolejną, czy też nie zauważyłaś, że coś w tym typie już jest od wczoraj?

A wszystkim Państwu życzę

                Wesołych świąt

   I w same święta, i przed świętami
Zasypujemy się życzeniami
Szczęścia, radości, zdrowia dobrego...
A ja dołożę jeszcze do tego
   Swoje życzenia - chociaż mróz bierze
Gorące, z serca płynące szczerze:
Miłej wieczerzy w rodzinnym gronie,
Gdy sznur światełek na drzewku płonie
   (A raczej: gdy sznur światełek świeci),
Zadowolonych z prezentów dzieci,
Śpiewania kolęd i pastorałek
Aż do niedzieli, a w poniedziałek,
   We wtorek, w środę i przez rok cały
Spełniania życzeń, które padały.

Hubert Horbowski
19. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 19 Grudzień, 2010, 23:17:06
Oczywiście czytałam Marzycielkę, podobało mi się ale poprosiłam o coś bardziej wyrazistego w tym temacie. ;) Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Grudzień, 2010, 09:26:10
Mówisz i masz, chociaż... nic bardziej wyrazistego na razie mi do głowy nie wpadło. Może za jakiś czas... Pozdrawiam.

                 Tirówka

   Tirówka przy drodze na Zgorzelec
Znalazła połamany widelec.
Miała z sobą pulpety,
Lecz widelca, niestety,
Nie użyła, bo to był Popielec.

Hubert Horbowski
20. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 10:40:30
Dobre, daję Ci za to plusa :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Grudzień, 2010, 13:55:10
Motywujesz mnie? W zamian za "+" wyłącznie dla Ciebie

                Zaradna

   Jola z Lubania, ksywa "zaradna",
Trochę uparta i bardzo ładna
Dzisiaj z samego rana
Przez szlaban zatrzymana
Nagle stała się całkiem bezradna.

Hubert Horbowski
20. 12. 2010

       


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 17:47:06
Dzięki to naprawdę miłe, że uparta, to i prawda ale z ta ładną no to mój drogi  przesadziłeś ale wiem, że tak pasowało, żeby się rymowało. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 20 Grudzień, 2010, 17:59:33
Znam Huberta. Mówi co czuje. Nigdy nie kłamie.   :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 18:04:05
Ja tam wiem swoje mężczyźni to czarusie, czarują niczym kandydat na burmistrza lub radnego przed wyborami.   ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Grudzień, 2010, 18:11:19
Nie wiem, czy to czarowanie. Dla przeciwwagi

                 Marianek

   Pewna niepiękna dziewczyna z Janek
Bardzo chciała utracić swój wianek.
W dzień szans na to nie miała,
Więc nocami działała,
Aż zlitował się nad nią Marianek.

Hubert Horbowski
20. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Grudzień, 2010, 18:25:24
Trochę prywaty. Najmłodszemu stażem użytkownikowi dedykuję poniższy limeryk, bo on (użytkownik) to rodowity

                 Międzygórzanin

   Raz miłośnik kwiatów z Międzygórza
Ujrzał, że zakwitła piękna róża.
Był prawie wniebowzięty,
Więc ze swej skromnej renty
Do ochrony róży najął stróża.

Hubert Horbowski
20. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 18:43:50
Przed chwilą coś ułożyłam, czy mogę to tu wrzucić, pytam bo to nie moja stronka.? Ale ostrzegam rymowanka jest niegrzeczna.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 18:52:27
Nie ma Huberta na forum, więc zaryzykuje i wrzucę tą swoją rymowankę, najwyżej dostane zrypy od Huberta, że się rządzę.  ;)

„Historia pewnego ogonka”

Pewien pan, co nie za bardzo robić „to” mógł,
lecz wytrwały był niebywale,
całymi dniami o erekcji swej plótł,
gdyż niepowodzenia nie zrażały go wcale.
Aż wkrótce nadeszła ta chwila upragniona,
gdy jedna z pań poznała urok twardego ogona.




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 20 Grudzień, 2010, 18:57:50
Ta wersja dowcipu jest seksistowska, wolę wersję, którą zaproponowała pani Ewa.
Nie chcąc być niewdzięczną, w podzięce za piosenkę, zostawiam link z piosenką dla Szanownego pana   ;) ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 19:03:15
Nie ma co, święta tuż tuż a mnie dopadł nastrój melancholijno- erotyczny.  ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Grudzień, 2010, 19:06:51
No nie, nie mogę uwierzyć. I żadnych podtekstów się nie doszukuję.
Z tej tematyki pozostał mi tylko

                 Sztukmistrz

   Początkujący sztukmistrz z Lublina
Wziął nieznaną dziewczynę do kina,
A ona po projekcji
Udzieliła mu lekcji
Takich sztuczek, że zrzedła mu mina.

Hubert Horbowski
20. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 19:09:44
Ta wersja dowcipu jest seksistowska, wolę wersję, którą zaproponowała pani Ewa.
Nie chcąc być niewdzięczną, w podzięce za piosenkę, zostawiam link z piosenką dla Szanownego pana   ;) ;)

Wiem wiem, niestety zostałam przyłapana, niby taka poważna a o ogonkach wypisuje rymy. Ale przecież o to chodzi, czasem możemy porozmawiać o polityce a czasem o d.... Maryni. Hubert pewnie się nie obrazi za nasze posty, to przecież oznacza, że jego watek ożył.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 19:13:55
Tam w moim poprzednim poście, miało być wątek a nie watek, piszę, tak na wszelki wypadek, żeby ktoś słowa watek nie skojarzył z wacek.  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 20 Grudzień, 2010, 21:50:21
Tam w moim poprzednim poście, miało być wątek a nie watek, piszę, tak na wszelki wypadek, żeby ktoś słowa watek nie skojarzył z wacek.  ;D

Szkoda że pozbawiono nas możliwości edytowania postu. Pomyłka każdemy  się zdarzy :( i ........ plajta


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 20 Grudzień, 2010, 22:18:52
Wiesz Jeżyku, to że nie mamy teraz możliwości edytowania oraz korekty błędu, ma tez swój urok, bo dzięki temu bywa czasem i ciekawiej i zabawniej. Mam tylko nadzieję, że Hubert nie obraził się za moje głupawe żarty.  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 22 Grudzień, 2010, 20:56:57
Hubercie gdzie przepadłeś.
Przyglądając się urokom tegorocznej zimy czekam na Twoje nowe rymy.
Pozdrawiam. :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Grudzień, 2010, 23:24:36
Uroki zimy zamierzał z bliska podziwiać

                 Maorys

   Pewien Maorys z Nowej Zelandii
Chciał zimę spędzić aż na Grenlandii.
Wyruszył wczesną wiosną,
We wrześniu zgubił wiosło,
Więc wpław płynąc skręcił do Holandii.

Hubert Horbowski
22. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 23 Grudzień, 2010, 01:01:58
Masz talent.  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Grudzień, 2010, 08:10:26
Ja nie przepadłem, przepadło połączenie z siecią. Dzięki temu zyskałem trochę czasu na zastanowienie się, czy aby na pewno na każdym stole znajdzie się świąteczny

                Karp

   Przed świętami pan Karp ze wsi Karpie
Szedł wyłowić ze stawu dwa karpie.
Nie złowił, a do tego
Do stawu głębokiego
Wpadł po szyję, bo zjechał po skarpie.

Hubert Horbowski
23. 12. 2010


Nie życząc nikomu takich przygód - świątecznie pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Grudzień, 2010, 22:37:36
Krótka wzmianka o tym, co dzisiejszej nocy przeżył pewien

                Juhas

   Juhas z Podhala wracał z Pasterki.
Po pas brnął w śniegu, a mróz był wielki.
Na śmierć by chyba zamarzł,
Ale szałas odnalazł
I rozgrzał się w posłaniu pasterki.

Hubert Horbowski
25. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 25 Grudzień, 2010, 23:16:26
Świątecznie pozdrawiam i Pasterkę również.   :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 26 Grudzień, 2010, 10:46:05
"Krótka wzmianka o tym, co dzisiejszej nocy przeżył pewien

                Juhas"

Hubert,czy to nie było jakoś tak:
Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Grudzień, 2010, 16:43:33
Jolu, a znajdziesz gdzieś (lub wymyślisz) ciąg dalszy poniższej historyjki (mnie ograniczają reguły tworzenia tego gatunku)?

                 Energetyk

   Energetyk pewien z Turoszowa
Żonę kiedyś tak mocno całował,
Że prąd przeszył jej ciało
I w minutę niecałą
Energicznie dać była gotowa.

Hubert Horbowski
26.12.2010

Oby nikomu nie zabrakło ani prądu, ani energii.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Grudzień, 2010, 17:46:45



Oby nikomu nie zabrakło ani prądu, ani energii...


...a mnie wzrok się nie psuł. Przepraszam Firefoksa, propozycję podtrzymuję i adresuję do wszystkich chętnych. A w uzupełnieniu tematu

                  Karolina

   Szła Karolina do Gogolina,
Żeby z Karlikiem napić się wina.
Szybko wino wypili,
Potem się położyli.
Nie wina wina, że mają syna.

Hubert Horbowski
26. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 26 Grudzień, 2010, 23:38:16
Jolu, a znajdziesz gdzieś (lub wymyślisz) ciąg dalszy poniższej historyjki (mnie ograniczają reguły tworzenia tego gatunku)?

                 Energetyk

   Energetyk pewien z Turoszowa
Żonę kiedyś tak mocno całował,
Że prąd przeszył jej ciało
I w minutę niecałą
Energicznie dać była gotowa.

Hubert Horbowski
26.12.2010

Oby nikomu nie zabrakło ani prądu, ani energii.

 Hubercie, chodzi co o Energetyka czy o Juhasa ?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 26 Grudzień, 2010, 23:54:22
Już wiem o co chodzi, przecież napisałeś jasno i zwięźle do poniższej historyjki ale ja niestety czytam czasem jak przysłowiowa blondynka, nie używając przy tym mózgu, ale spoko już załapałam.  8) Postaram się coś wymyśleć


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 27 Grudzień, 2010, 00:09:17
Może być taki ciąg dalszy? Tylko myślę, że raczej chodziło Ci o prozę.

Tak się z tym dawaniem, żona energetyka rozpędziła,
że co rok dorodnego syncia w bólach mu rodziła.
Energii miała w sobie tyle, że wciąż i wciąż dawała,
a po 12-u latach dawania piłkarska drużyna powstała.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Grudzień, 2010, 09:04:07
Proza? Z pewnością nie. Poezja? Rymy zgrabne, choć inne elementy jakby lekko umknęły. Przyjmijmy, że to proezja (neologizm) ze wskazaniem.
Wczoraj w TV przypomniano, że w Katalonii wprowadzony został zakaz organizowania korridy...

                Toreador

   Pewien toreador z Barcelony
Na korridę się wybrał bez żony.
Byk rogiem na arenie
Urwał mu przyrodzenie;
Chyba wkrótce będzie rozwiedziony.

Hubert Horbowski
27. 12. 2010

Miłego dnia bez uszczerbku na zdrowiu.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 27 Grudzień, 2010, 12:55:37
Ciąg dalszy Torreadora  ;)

Rozwód być może będzie albo i nie
Toreador dalej żonusię mieć chce.
Przecież palce u rąk jeszcze on ma,
więc, jakby, co, to jeszcze radę da.

     


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2010, 15:01:21
Torreador

Turysta odwiedził restauracje w Madrycie, spośród dań wybrał potrawę o nazwie "Jaja al la corida".

Danie było naprawdę duże i pyszne, a cena przystępna. Powtarzał tak kilka dni, aż pewnego razu, porcja, która dostał była bardzo mała. Zjadł i po obiedzie mówi do kelnera:

- Dlaczego dzisiejsza porcja była taka malutka?!

Kelner odpowiedział:

- No cóż, nie zawsze torreador wygrywa...

Sorry,wiem że to nie poezja.  666  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Grudzień, 2010, 16:15:42
 ...i epilog.

                Toreador(-ka)

   Ranny toreador z Barcelony
Wieczorem dobierał się do żony.
Żona, nie w ciemię bita,
Gdzie reszta rany, pyta,
I od łóżka został odstawiony.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 27 Grudzień, 2010, 20:04:22
Szanowny Firefoksie, to co ja piszę nie jest poezją. Nie wszystko, co się  rymuje można nazwać poezją. W poezji treść, całe sedno sprawy zawarte jest między wierszami. A ja jestem konkretna baba i jak rymuję, to też konkretnie tak raczej wprost a nie między wierszami. Poetką nigdy nie byłam i nie będę ale rymować lubię i nie zamierzam przestać. Mogą być rymy bez poezji ale i  proza napisana poetycko. Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2010, 20:06:40
 ;) :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2010, 20:34:59
Poezja tyczyła p.Huberta.Dla 666 było oczko.Poetyckie. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 27 Grudzień, 2010, 20:49:15
Zdemaskowałam już wcześniej i pozdrawiam pana Firefoks. Brakowało iskry ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2010, 20:52:59
Pani Ewo.Wiem.Tzn.tak myślałem.Świadomie pewne sygnały były na obydwu portalach.Wierzyłem a pani spostrzegawczość. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 27 Grudzień, 2010, 20:54:14
A ja pozdrawiam panią Ewę no i Firefoksa oczywiście też. Nie byłam taka bystra jak pani Ewa i nie zdemaskowałam naszego Emeryta. Czyli wniosek z tego taki, że blondynki są mądrzejsze. A te opowieści o blondynkach są bardzo przesadzone.  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 27 Grudzień, 2010, 20:57:39
Pani Jolu mam szanownego Emeryta wśród znajomych na nk i teksty są powielane i tu i tam. Żadna sztuka wyjątkowego  dochodzenia. Ot od żartu z uszami swoje wiedziałam...Pozdrawiam pana Lisa ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 27 Grudzień, 2010, 20:59:22
No proszę. Zabawa w ciuciubabkę online 8)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2010, 21:01:05
W takim razie nie napiszę że robiłem to z premedytacją.Myślałem że mnie zdemaskujecie jak wziąłem w obronę emeryta.Miłej zabawy.Ja muszę znikać.Dobranoc. :-*


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 27 Grudzień, 2010, 21:03:46
Czyli to moja wina, bo nie mam konta na naszej klasie. Ja po prostu wolę blogowanie, bardziej mi się to podoba. :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 27 Grudzień, 2010, 21:04:20
"No proszę. Zabawa w ciuciubabkę online Spoko"

Zabawa w CIUCIUBABKĘ ma tę zaletę że możne doprowadzić do bardzo bliskiego kontaktu.
 ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 27 Grudzień, 2010, 21:05:25
Panie Janie to, że nie sugeruję nie znaczy, ze nie wiem. Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 27 Grudzień, 2010, 21:07:58
Nie jest to niczyja wina. Tylko logując się na nk i np. tutaj mam szersze pole obserwacji.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 29 Grudzień, 2010, 12:03:11
Cytuj
To był mój ostatni głos w jakiejkolwiek dyskusji na forum. Znikam bezpowrotnie z tego wątku, a swoje - jak był Pan uprzejmy nazwać - rymy będę zamieszczał w "Moim NURCIE". Mimo wszystko - polecam się.

Hubert Horbowski.
Nie rozumiem, dlaczego nie chcesz już rozmawiać na forum. Po co się obrażać na wszystkich, bo jak tak zrozumiałam Twoją wypowiedź a szanowny pan Emeryt lubi prowokować i nie przejmuj się tonem jego wypowiedzi. Zachęcam Cię też jeśli chcesz na zamieszczanie rymów na tamtym wątku. Dla mnie Ty jesteś zdolnym poetą. Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Grudzień, 2010, 23:12:42
                       Sokół i kury

   Młody sokół do lotu się przygotowywał:
Po gnieździe krążył, dziobem pióra rozczesywał.
Po kilku próbach wzleciał. Zataczając koło
Nad swym gniazdem rozejrzał się bacznie wokoło
   I ku swemu zdumieniu zauważył z góry
Grzebiące nikeustannie w oborniku kury.
"Czemuż to - spytał ojca - one nie latają?
Wszak podobne są do nas i też skrzydła mają."
   Ojciec chwilę pomyślał i tak mu odpowie:
"Żadne ptaki na świecie nie są równe sobie.
Królewskie orły zawsze latają najwyżej;
My, sokoły - książęta, nisko, ale chyżej;
   A te kury, coś widział tam przy oborniku,
Latać nie mogąc gdaczą tylko w swym kurniku.
Waż je lekce szybując po niebie w spokoju,
Bo one nie przestaną nigdy grzebać w gnoju."

Hubert Horbowski
29. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 30 Grudzień, 2010, 11:01:45
Ciekawa treść i forma, a styl mickiewiczowski. Brawo Hubercie, tak trzymaj :) Plusik dla Ciebie


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Grudzień, 2010, 12:48:43
Dziękuję, Jeżyku. Zainspirowałeś mnie...

                Niedowiarek

   Niedowiarek zawzięty z Chodzieży,
Że jeże bardzo kłują, nie wierzył.
Gdy raz usiadł na jeżu,
Nagle włos mu się zjeżył
I przypomniał sobie pięć pacierzy.

Hubert Horbowski
30 grudnia 2010

Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 30 Grudzień, 2010, 14:19:51
Hehe, świetne, dziękuję. I Jeżyk na coś się przydał ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 30 Grudzień, 2010, 19:59:08
Hubercie- bardzo zgrabne limeryki i inspirujące.
Pod "Sokołem i kurami" kreślę się i swoim pazurem  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 30 Grudzień, 2010, 21:14:51
                       Sokół i kury

   Młody sokół do lotu się przygotowywał:
Po gnieździe krążył, dziobem pióra rozczesywał.
Po kilku próbach wzleciał. Zataczając koło
Nad swym gniazdem rozejrzał się bacznie wokoło
   I ku swemu zdumieniu zauważył z góry
Grzebiące nikeustannie w oborniku kury.
"Czemuż to - spytał ojca - one nie latają?
Wszak podobne są do nas i też skrzydła mają."
   Ojciec chwilę pomyślał i tak mu odpowie:
"Żadne ptaki na świecie nie są równe sobie.
Królewskie orły zawsze latają najwyżej;
My, sokoły - książęta, nisko, ale chyżej;
   A te kury, coś widział tam przy oborniku,
Latać nie mogąc gdaczą tylko w swym kurniku.
Waż je lekce szybując po niebie w spokoju,
Bo one nie przestaną nigdy grzebać w gnoju."

Hubert Horbowski
29. 12. 2010

Jeśli mowa o kurach to ja już od dawna mówię o sobie kura domowa i nie dostrzegam w tej nazwie żadnej ujmy. Główne hasło na moim blogu, to: KURA DOMOWA DO BOJU GOTOWA. a pamiętasz Danutę Rin śpiewajacą prześmiewczo o mężczyznach orły, sokoly, herosy.

PS. Wiele rzeczy, które lubimy zajadać wyrosły własnie na gnoju, no chyba, że ktoś preferuje wyłącznie szampana i kawieor.
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Grudzień, 2010, 00:11:47
Jolu, do kur nic nie mam, a od czasu do czasu je nawet lubię. Mój wiersz (nazwę to rymy) jest tylko ripostą. A teraz drugi wiersz (nazwę to rymy) - riposta.

                 Elektrowóz

   Elektrowozy stały na stacji.
Dwa nadawały się do kasacji,
Trzeci natomiast był całkiem nowy
I trzy wagony ciągnąć gotowy.
   Gdy kolejarze wagony spięli,
W pierwszym wygodne miejsca zajęli
Nie mając przy tym oporów żadnych:
Pan wójt, pan burmistrz i kilku radnych.
   Nie widać ludzi w drugim wagonie,
Lecz pusty nie jest bynajmniej - o, nie!
Alegoryczne są tam figury:
Nepotyzm, układ i synekury.
   W trzecim wagonie stoją upchnięci
Interesanci, czyli petenci.
Mają bilety, chcieliby siedzieć
("Nadzieja matką..." trzeba powiedzieć).
   Pan zawiadowca dał znak lizakiem,
Zielone światło błyszczy nad szlakiem,
Nadeszła zatem odjazdu pora,
Więc elektrowóz ruszył po torach.
   Nabrał prędkości i w chwilę potem
Pędził po szynach z wielkim łoskotem.
Bez trudu mijał górkę za górką
I się wydawał lekki jak piórko.
   Lecz nagle - co to? co tam się dzieje?
Pociąg się cały trzęsie i chwieje.
Wraz elektrowóz leży jak długi,
A za nim wagon pierwszy i drugi.
   Trzeci zaś wagon, ten z petentami,
Mocno na szynach stoi kołami,
Interesanci więc bez paniki
Wyszli z wagonu i zwarli szyki.
   Każdy zakasał szybko rękawy
I wspólnie wzięli się do naprawy.
Choć dwa tygodnie im to zajęło,
Zaczęli w końcu chwalić swe dzieło:
   W drugim wagonie pozamiatali
I z pierwszym sobie też radę dali;
Przyrzekli także, że od tej pory
Na każde chodzić będą wybory.

Hubert Horbowski
30. 12 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 31 Grudzień, 2010, 12:22:34
Brawo Hubert to jest świetne ,logiczne podsumowanie wyborów.
Lokomotywę za późno uruchomiłeś,trzeba było przed wyborami.
Zuzi bardzo ceni ten wierszyk - to jest jej opinia .
Duży plus dla Ciebie.
Heniek Gil - globus

Płyń z NURT - em.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Grudzień, 2010, 13:35:26
Heniu, jak wiesz, unikam polemik politycznych. Po zapoznaniu się z licznymi wpisami forumowiczów w różnych wątkach stwierdziłem ze smutkiem, że w naszym urokliwym Lubaniu znajduje się szambo... Tematyka nasunęła się więc w sposób naturalny, a przez przypadek wiersz (nazwę to rymy) "Elektrowozy", który miał być tylko ripostą, stał się ripostą dość celną.
Ostatni, przynajmniej w tym roku, wiersz (nazwę to rymy) "w tym temacie"

                            Hieny

   Lew stary, jak na stada przywódcę przystało,
Bezpiecznie przez sawannę wiódł rodzinę całą.
Czując jednak, że wkrótce opuszczą go siły,
Próbował sobie sprytnie zabezpieczyć tyły.
   Postanowił on zatem dzielić się obiadem
Z hienami skradającymi się za stadem;
Gdy inne lwy nie patrzyły wcale mu na łapy,
Po polowaniu zostawiał hienom ochłapy.
   Hieny, gdy lwy sobie wodza wymieniły,
Nie chcąc się z tym pogodzić wyją ile siły.
Lecz lew młody nie rzuca już hienom kości
I prowadzi swe stado ku lepszej przyszłości

Hubert Horbowski
31. 12. 2010



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Grudzień, 2010, 16:15:37
W roku dwa tysiące jedenastym, a także w następnych latach - wszystkim bez wyjątku p.t. Forumowiczom zdrowia, a ponadto:
- megalomanom - rzetelnej samooceny,
- malkontentom - optymizmu,
- pieniaczom - spokoju,
- krytykantom (krytykom?) - umiejętności czytania wierszy oraz między wierszami
serdecznie życzę.

Dzisiejszym balowiczom niech nie przytrafi się przygoda podobna do tej, jaką przeżył

                 Sylwester

   Raz wodzirej Sylwester z Krakowa
Bal pojechał prowadzić do Lwowa.
Choć upił się tam srodze
I zasnął na podłodze,
Pamiętał - to była "wyborowa".

Hubert Horbowski                                                                                                  31. 12. 2010



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 31 Grudzień, 2010, 16:45:42
 A ja życzę wszystkim żeby po prostu mieli odwagę być sobą, bo wbrew pozorom, to nie jest łatwa sprawa oraz dużo dużo zdrowia, gdyż w zdrowym ciele zdrowy duch i najważniejsze, to nie pozwolić aby umarły nasze marzenia. Człowiek bez marzeń jest jak żagiel bez wiatru.  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Styczeń, 2011, 10:58:52
No i mamy nowy rok, rok nadziei na sukcesy polskich sportowców. Pierwsze mogą mieć miejsce już dzisiaj. W Oberstdorfie Adamowi nie wyszło...

                Małysz

   Adam Małysz, "polski orzeł z Wisły",
Kombinezon założył obcisły.
Było mu niewygodnie
I przez przyciasne spodnie
Marzenia o zwycięstwie mu prysły.

Hubert Horbowski
01. 01. 2011

Życzę kibicom niezapomnianych przeżyć przed telewizorami i na obiektach sportowych.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 01 Styczeń, 2011, 11:41:08
Hey..Hubert...witaj..
masz telewizor?-kolorowy, ,pewnie?.. ;D Małysz przegrywa tylko w czarno-białym..

jeśli nie wierzysz, to usiądź dziś pod innym kątem , będzie 6-ty ale wygra..u mnie tak jest.. ;D

          wyszedł Małysz na sam wirch.....
             spojrzał na dół..i nie wierzy??
                - ja mam zjechać ?- z takiej góry?..
        - toć ja orzeł!!-bzdury..bzdury...!!
                 

pozdro..mark






Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Styczeń, 2011, 19:36:12
Na stronie http://lotniczeorly.lotniczapolska.pl/plebiscyt można znaleźć konkrety.
Gratuluję mojemu bratu - paralotniarzowi.

                             Orzeł

   Poeta, chociaż mówią o nim, że nie orzeł,
Z dumą swym bratem - orłem pochwalić się może.
A aby niedowiarkom owej prawdy dowieść
Wiersz układa - w nim krótką o orle opowieść.

                                *

   Młody orzeł wzlatywał często aż pod chmury
I podziwiał urodę stron rodzinnych z góry.
Raz, gdy się już dokładnie przyjrzał okolicy,
Do gniazda wracał usiąść przy swojej orlicy.
   Miał lądować, gdy nagle wiatru poryw srogi
Cisnąwszy nim o ziemię połamał mu nogi,
A ponadto, co było nie do przewidzenia,
Kręgosłup nie wytrzymał tego uderzenia.
   Natychmiast zawieziono orła do lecznicy,
A tam się nim zajęli wybitni medycy.
Lecz choć wykorzystali wiedzę swą niemałą,
Kręgosłupa usprawnić im się nie udało.
   Ale orzeł poddawać wcale się nie myślał:
Nikomu nie złorzeczył, nie klął, nie wymyślał;
Postanowienie powziął, że on również może
Niepełnosprawnym będąc znów wzbić się w przestworze.
   Marzenia w czyny przekuł - wśród przyjaciół grona
Zrobił coś, czego przed nim mało kto dokonał:
Przypiął skrzydła do wózka i przy lekkim wietrze
Pierwszy raz po wypadku znów wzbił się w powietrze.
   Później szybko do formy tak wysokiej wrócił,
Że z mistrzostw Europy z medalem powrócił.
Jego dzielny charakter orły doceniły
I jako pretendenta w konkursie zgłosiły.
   Dziś ogląda wyhniki z dziwnym błyskiem w oku:
W plebiscycie wybrany został "Orłem roku".
I choć na własnych nogach już nigdy nie stanie,
Na zawsze pośród orłów królem pozostanie.


Hubert Horbowski
01. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 01 Styczeń, 2011, 22:19:00
Hubercie brawo :)  Bardzo ładny wiersz ;D 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: danad18 02 Styczeń, 2011, 14:55:26
Hubercie brawo :)  Bardzo ładny wiersz ;D 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 02 Styczeń, 2011, 17:01:11
Piękny wiersz. Pozdrawiam wszystkie Orły, Orła poetę oraz Orła paralotniarza. :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Styczeń, 2011, 21:31:20
W podziękowaniu za miłe słowa - "relacja" z klubowego sylwestra

                Dyskdżokej

   Pewien głuchy dyskdżokej z Kalisza
Grał tak głośno, że nikt nic nie słyszał.
Trzej dzielni się zmówili,
Konsolę mu zniszczyli
I zapadła przejmująca cisza.

Hubert Horbowski
02. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Styczeń, 2011, 22:49:02
Znajomemu Niemcowi wysłałem życzenia - częściowo po polsku. Dowiedziałem się, że...

                   Volker

   Raz mój przyjaciel Herr Volker z Zittau
Moje życzenia świąteczne czytał,
A że nie zna polskiego,
Męczył się i dlatego
Klął po cichu i zębami zgrzytał.

Hubert Horbowski
04. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Styczeń, 2011, 03:19:32
Nie przypuszczałem, że nieszczęście toreadora nie da mi spać. Tym razem będzie to już ostatnia część historyjki.

               Toreador #3

   Wściekły toreador z Barcelony
Był na żonę święcie oburzony.
Lecz na nic oburzenie,
Gdy leży na arenie
To, bez czego ani rusz do żony.

Hubert Horbowski
08. 01. 2011

   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Styczeń, 2011, 12:29:28
Braciom Czechom nie udał się pierwszy konkurs w lotach narciarskich na własnym obiekcie. Może dlatego, że wszyscy przygotowywali się do zawodów tak jak

                  Hlava

   Lukas Hlava - skoczek z Harrachova
Do wieczora na skoczni trenował,
Lecz trenera nie słuchał,
Więc teraz oprócz brzucha
Staw skokowy go boli i głowa.

Hubert Horbowski
09. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Styczeń, 2011, 19:12:51
Podczas dzisiejszego spotkania Grupy Literackiej "NURT" znów debiutowałem, bo dotychczas liryków nie pisywałem, a na dziś trzeba było coś przygotować. Oto efekt moich wysiłków:   


                Potęga miłości

   Czuły pamiętnik pisze w ukryciu,
Jeść nie chce, nieraz nie śpi do rana
I tęskni, tęskni; pierwszy raz w życiu
Jest zakochana.
   Oboje tacy piękni i młodzi,
Wiruje w tańcu wśród setki gości,
Szczęśliwa; przecież za mąż wychodzi
Z wielkiej miłości.
    Po łokcie w domu jest urobiona,
Dba o ich dzieci, po kątach szlocha,
Lecz choć on pije i zdradza, ona
Cierpi i kocha.
   Poprawia kołdrę, w kuchni łzy roni,
Chudą wędlinę cieniutko kraje,
Oprócz tabletki na drżącej dłoni
Serce mu daje.
   Stąpa ostrożnie, lekko utyka,
Szepcze: "Poczekaj na mnie tam w niebie."
Zapala świeczkę, zdjęcie dotyka:
"Idę do ciebie."

Hubert Horbowski
13. 01. 2011


Drugim wiodącym tematem był erotyzm...

                 Wiosenny wieczór

   Wiosenny wieczór: chłopak, dziewczyna,
Na stole świece, dwie lampki wina,
Gdzieś w tle muzyka, w oknie zasłony,
Muśnięcie dłoni, czyjś wzrok spłoszony.
   Wiosenny wieczór: pościel pachnąca,
Nieśmiały chłopak, dziewczyna drżąca,
Dotknięcie, uścisk, pierwsza pieszczota,
Ciekawość, żądza, bojaźń, ochota.
   Wiosenny wieczór: splecione dłonie,
Usta chłopaka na piersiach, łonie,
Dwa nagie ciała złączone w jedno,
Wieczór, noc ciemna, świt, gwiazdy bledną.
   Wiosenny ranek: świeża bielizna,
Piękna kobieta, dumny mężczyzna,
Soczysta zieleń, srebrzysta rosa,
Triumf Wenery, triumf Erosa.

Hubert Horbowski
13. 01. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 13 Styczeń, 2011, 19:46:09
Na spotkanie poszłam poetów tutejszych
Z ciekawości, z potrzeby poznania pisarzy
I nie było wśród nich dużych i mniejszych
Każdy w słowo ubrał o czym właśnie marzy
Dziękuję Wam za serdecznie przywitanie
Jestem właśnie z NURTEM po słowie
Czy moja tam obecność to wespół granie
Przy następnych spotkaniach każdy się dowie
 
13.01.2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 13 Styczeń, 2011, 22:19:12
Ewa- co ty jadasz, że wierszem gadasz? Miło było posłuchać "na żywo".

Hubert jest niesamowity- pisze limeryki "od ręki". Bardzo mi się podoba ten drugi wiersz - czasowniki niepotrzebne.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: nancy punkt 13 Styczeń, 2011, 22:28:27
od zawsze lubię czytać limeryki :) dłonie same się składają do braw przed takim talentem jaki ma Hubert :))
byłam zachwycona słuchając limeryków! szczerze podziwiam (i trochę zazdroszczę...)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Styczeń, 2011, 22:39:50
Dziewczyny, uważajcie z limerykami-erotykami, bo...

                Poetka

   Poetka pewna z miasteczka Ryki
Pisywała same erotyki
I podpadła dewotkom,
Lecz nie była idiotką,
Więc uciekła aż do Ameryki.

Hubert Horbowski
13. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Styczeń, 2011, 20:13:03
Przeoczyłem, nie wiedzieć czemu, 9. stycznia - Dzień Ligi Ochrony Przyrody, organizacji na wskroś proekologicznej. Życząc sukcesów dołączam laurkę-fraszkę:                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             Na ekologa


   Gościu, usiądź pod brzozą nad brzegiem ruczaju.
Mrówki cię tam oblezą i wróble obsrają,
A ponadto, abyś do końca był zadowolony,
Krakać ci ponad głową będą cztery wrony.
   Będziesz mógł też, patyczkiem dłubiąc sobie w zębie,
Oglądać trzy wiewiórki na pobliskim dębie.
A gdy wzrok swój uniesiesz leniwie do góry,
Znienacka cię obsrają wróble po raz wtóry.
   Dobiegnie do twych uszu stada żab kumkanie
I zobaczysz bociana, jak poluje na nie.
A gdy ujrzysz, że z żabą już do gniazda leci,
Z pewnością cię obsrają wróble po raz trzeci.
   Mrówki z siebie postrząsasz, lecz po wróblach ślady
Usunąć chyba nawet pralka nie da rady.
O ekologii sobie pomyślisz ze zgrozą:
Warto być ekologiem, lecz nie pod tą brzozą.

Hubert Horbowski
15. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 15 Styczeń, 2011, 20:25:20
Hubert suuuuuuuuuuper :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Styczeń, 2011, 03:05:55
          Małysz #2
 

   Poleciał nasz Adam do Sapporo,
Bowiem punktów tam zdobyć chciał sporo.
Przez to jego skakanie
Cierpię na niewyspanie;
Oglądałem konkurs nocną porą.

Hubert Horbowski
16. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Styczeń, 2011, 22:33:34
                    Szewc

 Raz szewc, który szył buty w Prabutach,
Siadłszy ciężko na zydlu przy butach
Załkał, bo jego buty
Kupowały dwie huty
I hutnicy zdzierali je w hutach.

Hubert Horbowski
16. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 16 Styczeń, 2011, 23:01:02
Przeoczyłem, nie wiedzieć czemu, 9. stycznia - Dzień Ligi Ochrony Przyrody, organizacji na wskroś proekologicznej. Życząc sukcesów dołączam laurkę-fraszkę:                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             Na ekologa


   Gościu, usiądź pod brzozą nad brzegiem ruczaju.
Mrówki cię tam oblezą i wróble obsrają,
A ponadto, abyś do końca był zadowolony,
Krakać ci ponad głową będą cztery wrony.
   Będziesz mógł też, patyczkiem dłubiąc sobie w zębie,
Oglądać trzy wiewiórki na pobliskim dębie.
A gdy wzrok swój uniesiesz leniwie do góry,
Znienacka cię obsrają wróble po raz wtóry.
   Dobiegnie do twych uszu stada żab kumkanie
I zobaczysz bociana, jak poluje na nie.
A gdy ujrzysz, że z żabą już do gniazda leci,
Z pewnością cię obsrają wróble po raz trzeci.
   Mrówki z siebie postrząsasz, lecz po wróblach ślady
Usunąć chyba nawet pralka nie da rady.
O ekologii sobie pomyślisz ze zgrozą:
Warto być ekologiem, lecz nie pod tą brzozą.

Hubert Horbowski
15. 01. 2011



Superancka fraszka.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:

Siadając na łonie natury
Uważaj mój przyjacielu
Czy czasem wróbelek który
nie ćwiczy strzelania do celu.




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Styczeń, 2011, 13:43:28
Przyszłej primabalerinie Kindze (nie z Gdańska, lecz z Neapolu)


                 Tancerka


   Tancerce z Gdańska pękły pointy
I cały balet był tym wstrząśnięty,
Ale innych nie miała,
Więc choć premiera trwała,
Teatr został natychmiast zamknięty.

Hubert Horbowski
18. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 18 Styczeń, 2011, 15:05:33
Masz talent Hubercie, więc zawsze jak czujesz wenę, to pisz,  ja zawsze chętnie czytam Twoje limeryki. Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 19 Styczeń, 2011, 20:01:49
Witaj Jeżyku, wysłałam Ci wiadomość na pocztę e-mailową. Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Styczeń, 2011, 20:23:18
Przypomniało mi się, że kiedyś coś o dziadku napisałem.

Wnuk

   
   Niejaki Kaczor, żołnierz z Biedruska,
Podobny był do Donalda Tuska;
Po ukochanym dziadku
Gwizdek mu przypadł w spadku,
Piłka i karabinowa łuska.

Hubert Horbowski
22. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Styczeń, 2011, 20:51:30
Wędkarz



   Pewien wędkarz nad jeziorem Lubie
Z przerażeniem myślał o swym ślubie.
Narzeczona z nim była,
Ale się utopiła.
Zatarł ręce i stwierdził: "To lubię!"

Hubert Horbowski
23. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 23 Styczeń, 2011, 21:23:20
Wędkarz



   Pewien wędkarz nad jeziorem Lubie
Z przerażeniem myślał o swym ślubie.
Narzeczona z nim była,
Ale się utopiła.
Zatarł ręce i stwierdził: "To lubię!"

Hubert Horbowski
23. 01. 2011

Cały w tym ambaras aby dwoje chciało naraz.  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Styczeń, 2011, 19:47:17
Archimedes



   Archimedes z Syrakuz (uczony)
Siedział w wannie po pas zanurzony.
Gdy ujrzał, że część ciała
Swobodnie mu pływała,
Rzekł "eureka!" odkryciem wzruszony.

Hubert Horbowski
24. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 24 Styczeń, 2011, 19:51:33
Archimedes



   Archimedes z Syrakuz (uczony)
Siedział w wannie po pas zanurzony.
Gdy ujrzał, że część ciała
Swobodnie mu pływała,
Rzekł "eureka!" odkryciem wzruszony.

Hubert Horbowski
24. 01. 2011

 ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: borisem 24 Styczeń, 2011, 21:39:02
Ostatni dużo się mówi o relacjach Polsko-Rosyjskich, przypomniał mi się taki wiersz[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Styczeń, 2011, 21:56:03
Borisem, czytałem kiedyś ten wiersz. Dziękuję za przypomnienie.
Mnie z kolei przypomniał się obrazek z sali posiedzeń plenarnych Sejmu RP.


Poseł



   Pewien poseł przy Wiejskiej w Warszawie
Był w kawiarni sejmowej na kawie.
Dziwna ta kawa była,
Bowiem posła u(ś)piła;
Zasnął po niej w swej poselskiej ławie.

Hubert Horbowski
24. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 25 Styczeń, 2011, 15:31:05
Ostatni dużo się mówi o relacjach Polsko-Rosyjskich, przypomniał mi się taki wiersz[attachment=1]

Borisem, prawdziwy rarytas znalazłeś. Nie znałem go  :(


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Styczeń, 2011, 19:38:25

Społecznik



   Prawdomówny społecznik z Canberry
W swych opiniach do bólu był szczery.
Miał też inne zalety
I dlatego, niestety,
W Radzie Miasta nie zrobił kariery.

Hubert Horbowski
25. 01. 2011













Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Styczeń, 2011, 20:29:52

Strażnik   



   Strażnik miejski - krótkowidz z Lubania
Lumpów z parku wieczorem przeganiał.
Oni, nie w ciemię bici,
W krzakach siedzą ukryci;
Nie wykonał swojego zadania.

Hubert Horbowski
27. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 28 Styczeń, 2011, 20:22:36
Plusik Hubercie, za to, że znów umiałeś mnie rozśmieszyć. :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 28 Styczeń, 2011, 20:45:43
Strażnik ten ze Straży Miejskiej
Chciałby stanąć na Wiejskiej
Lecz w Lubaniu utknął naraz
Traktowany jak psi zaraz!

Cudownemu Hubertowi- ja!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Styczeń, 2011, 21:24:50
Drogie Panie, proszę nie przesładzać, żeby nie zaszkodziło (mnie, oczywiście). Strażnikowi - krótkowidzowi dorzucam kolegę.


Żeglarz   



   Pewien żeglarz na jeziorze Wdzydze
Rzekł koledze: "Nic wokół nie widzę".
Kolega na to; "Stary,
Weź załóż okulary;
Nie od dzisiaj jesteś krótkowidzem".

Hubert Horbowski
28. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Styczeń, 2011, 13:39:20
Oto co wpadło mi do głowy po lekturze wątków "Apel do Straży Miejskiej w Lubaniu" i "Pola minowe w mieście":


Sklerotyczka   



   Sklerotyczka z "podkowy" w Lubaniu
Z psem chodziła zawsze po śniadaniu.
Raz o tym zapomniała
I przed obiadem miała
Całą zawartość psa na posłaniu.

Hubert Horbowski
29. 01. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 29 Styczeń, 2011, 13:47:25
Oto co wpadło mi do głowy po lekturze wątków "Apel do Straży Miejskiej w Lubaniu" i "Pola minowe w mieście":


Sklerotyczka   



   Sklerotyczka z "podkowy" w Lubaniu
Z psem chodziła zawsze po śniadaniu.
Raz o tym zapomniała
I przed obiadem miała
Całą zawartość psa na posłaniu.

Hubert Horbowski
29. 01. 2011

I znów mnie rozbawiłeś, masz kolejnego plusika. : ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 29 Styczeń, 2011, 14:45:54
Hubercie, czy to nadaje się na limeryk ? ;)

Ptaszek emeryta

Pewien emeryt w temacie bzykania bardzo obstukany,
miał na sobotni wieczór rozległe erotyczne plany.
Niestety wystąpiły pewne przeszkody,
podobno to sprawa ciśnienia lub pogody,
„ptaszyna” okazała się wątła i wiotka a wieczór nieudany.
 
autor:zaradna666
29.01.2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Styczeń, 2011, 15:17:33
Jolu, wykorzystując z Twojego wiersza maksimum słów ująłbym to tak:

   Z Włoch emeryt z bzykania dość znany
Miał na wieczór erotyczne plany.
Wskutek marnej pogody
Wystąpiły przeszkody.
Wiotki ptaszek zniweczył mu plany

Pozdrawiam.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Limeryk


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Styczeń, 2011, 10:30:06
Wieśniak   



   Z Koziej Wólki wieśniak małorolny
Bardzo leniwy był i powolny.
Wypił raz dużo wina;
W tym właśnie tkwi przyczyna,
Że swoich kóz pasać nie był zdolny.

Hubert Horbowski
30. 01. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Styczeń, 2011, 11:28:48

Ortopedka   



   Raz pewna ortopedka z Zamościa
Poznała dość przystojnego gościa.
On był w niej zadurzony,
Ale niewykształcony,
Więc się sprawa rozeszła po kościach.

Hubert Horbowski
31. 01. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 31 Styczeń, 2011, 19:22:11
Witanko ..Hubercie..

Hubert ,nasz poeta znany
poznał ludzi w różne stany
i choć wyzwań się nie boi..
co ..a jak!- nie przystoi..
parę groszy jedna bułka, trochę droższe są banany.. ;D

pozdrawiam..mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 31 Styczeń, 2011, 19:37:19
Witanko ..Heniu..

Globus. nasz mistrz rymowanek..
jak nie nocą to coś skrobnie nam co ranek..
nocna zmiana trwać ma na ...sterunku
bo jak wrogi przyjdą ,to fechtunku
uczyć trzeba, mądrym słowem ..jak baranek..

pozdrawiam..mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Styczeń, 2011, 19:52:42
Marek, podrzuciłeś mi temat. Dziękuję.


Kostarykańczyk



   Producent bananów z Kostaryki
Niósł z plantacji dwa pełne koszyki.
Nie doniósł, bo po drodze
Poturbował go srodze
Jaguar wielki, głodny i dziki.

Hubert Horbowski
31. 01. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 31 Styczeń, 2011, 20:11:01
Król do wojny się szykuje..
i królewnie nakazuje..!
-jak powrócę zdrów z wyprawy..
by nie brakło dla mnie strawy!..
bo już "służba" cosik knuje...

pozdrawiam..mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 31 Styczeń, 2011, 20:40:25
Chłopaki- pobawię się z wami...

Oj boli...

Spondyliatra słynny z Tuluzy
Oglądał bidny kręgosłup ZUZY:
"Prawa natury-
Od klawiatury-
Masz dzisiaj niezłe na dyskach luzy."


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Styczeń, 2011, 20:46:55
Współczuję, Zuza, serdecznie współczuję. Ale co ma powiedzieć


Kazach   



   Zimą stary Kazach z Ałma-Aty
Stwierdził objaw przerostu prostaty.
Konsylium bezlitosne
Orzekło, że na wiosnę
Kazach pójdzie z pewnością  na straty.

Hubert Horbowski
31. 01. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 31 Styczeń, 2011, 20:48:43
Dysk do wymiany..
w komputer.. sklepie..
dwa gigabajty..
z jamajki majty..
 i ZUZA zdrowa..jak w niebie.. ;D


pozd  kram..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 31 Styczeń, 2011, 22:47:21
Od razu lepiej

Myślę, że gdyby Kazach- z Jamajki
Ściągnął te zachwalane majtki;
To po kolacji
Po tej kuracji
Fikałby ze śmiechu, jak ja,  fikołajki.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 01 Luty, 2011, 00:00:22
A ze mną grzej

Globus z Taszkentu taskał samowar
Wszyscy mówili, że extra towar:
Herbatę piłem
Fajki paliłem
"Pociągiem" z NURT-u jadę do Kowar.

Do zobaczenia... globus


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Luty, 2011, 10:01:44

Przemytnik 



   Raz przemytnik chciał przywieżć z Samary
Zabytkowe cztery samowary.
Wopiści go schwytali,
Samowary zabrali;
Nie uniknie on surowej kary.

Hubert Horbowski
01. 02. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 01 Luty, 2011, 12:03:13
Pewien HUBERT z Kamiennej Góry
Limeryk napisał ponury
O przemytnikach i o samowarach
I o wopistach
w ciemnych okularach ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Luty, 2011, 12:10:01
No nie, nie spodziewałem się, że będą o mnie wiersze pisać! Jeżyk, masz +.

A tak na marginesie - obecnie faktycznie z Kamiennej Góry w Lubaniu, a generalnie z Jeleniej Góry. Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 01 Luty, 2011, 13:54:00
Globus z Taszkentu  wrócił już z Kowar..
witaj na forum..Ty dobry towar..! ;D
fajczysz i dmuchasz
gwardii nie słuchasz..
może masz  w baku .miast benzin-browar..

pozdrawiam..mark..




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 01 Luty, 2011, 14:34:48
Jest też w limeryk świecie..
Jeżyk .gdzieś w dalekim powiecie..
składa strofy..
by do katastrofy
nie doszło ha.. i co powiecie..!

pozdr..mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 01 Luty, 2011, 14:37:12
No nie, nie spodziewałem się, że będą o mnie wiersze pisać! Jeżyk, masz +.

A tak na marginesie - obecnie faktycznie z Kamiennej Góry w Lubaniu, a generalnie z Jeleniej Góry. Pozdrawiam.

Hubercie, Kamienną Górę mile wspominam. Spacery z  dziewczynami !!!  Wspomnień czar :) Halinka, Czesia,  Marlena, ehh  ;) i koledzy :)
I ta stroma przepaść aż strach było popatrzeć w dół >:(


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 01 Luty, 2011, 14:38:57
Jest też w limeryk świecie..
Jeżyk .gdzieś w dalekim powiecie..
składa strofy..
by do katastrofy
nie doszło ha.. i co powiecie..!

pozdr..mark..

Widelczyku...powiem że fajnie ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 01 Luty, 2011, 14:58:04
Fajnie ..rzeczesz przyjacielu..?
jesteś z tych Naszych niewielu..
  co sięgają  gdzieś zza świata
 do tęsknoty ..mama ,tata..
wsiadaj w auto .pruj na Lubań..obywatelu.. ;)

pozdrawiam..mark..



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 01 Luty, 2011, 15:47:56
Tęsknota

...Twórca Jeżyk z Koszalina
wie co humor, gdzie jest kpina,
Lubań chwali
jest na fali
wszak w pamięci jest rodzina.

pozdrawiam...globus


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 01 Luty, 2011, 17:01:25
Polityko- poezja

Pewien znany poeta z Lubania,
tworzy poezję już od zarania.
Swoich zawsze chwali,
przeciwników gani.
Oto przykład "sprawiedliwego" rymowania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 01 Luty, 2011, 17:19:15
Tęsknota

...Twórca Jeżyk z Koszalina
wie co humor, gdzie jest kpina,
Lubań chwali
jest na fali
wszak w pamięci jest rodzina.

pozdrawiam...globus

Hehe, zaczyna być wesoło na Forum ;D Świadczy to o dużym poczuciu humoru u użytkowników :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Luty, 2011, 17:28:24
Umieszczam ten wiersz w "Moim NURCIE" w związku z przeprowadzanym remanentem moich rymów. Chętnie usunąłbym go z wątku "Śmieszne wiersze...", ale to poza moim zasięgiem.


Szlachcic

   Raz szlachcic z Iłży siadł przy szynkwasie
Na swoim chwoście, czyli kutasie.
Szynkarz z serca dobrego
Dał mu chwosta długiego,
Więc przepasał się kutasem w pasie.

Hubert Horbowski
29. 12. 2010


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Luty, 2011, 15:53:44
We wpisie #619 wątku "Poeci i miłośnicy poezji - piszcie" ZUZA ogłosiła casting na "muzów"...




Muzy (muzowie?)


   Czytam wiersz i własnym nie chcę wierzyć oczom;
Protestuje serce i mój umysł starczy.
ZUZA "muzów" szuka... Pytam: "ZUZO, po co?"
"Muzów" nam nie trzeba - Apollo wystarczy.
   Przecież od prawieków wiedzą to poeci
(Zarówno mniej znani, jak i pióra tuzy):
Myśl jasna w umysłach wtedy się zaświeci,
Gdy natchnienie przyjdzie od kobiety - muzy.  
   Z gruntu są mi obce wszelkie homofobie,
Lecz może darujmy sobie męskich "muzów".
Natchniony przez muzę szczerze życzę Tobie:
Nad poziomy wzlatuj i trwaj tam, trwaj - ZUZO.

Hubert Horbowski
02. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Luty, 2011, 18:29:30
W tym samym wierszu (wpis #619, wątek "Poeci...") ZUZA zaproponowała (nie twierdzę, że złośliwie) szukanie rymów do imienia, jakie ja noszę. Oto moja odpowiedź:



Hubert



   Dziś propozycja padła złowieszcza:
"Kto z was się tylko na siłach czuje,
Niech w wierszu takie słowo umieszcza,
Jakie z Hubertem mu się zrymuje".
   Z pozoru proste niby zadanie,
Ale dla kogo, ale dla kogo?
Ja nie znajduję sposobu na nie,
Zatem spróbuję okrężną drogą.
   Gdy na jarmarku gdzieś w Akwitanii
Szukałem jabłek, czereśni i ber,
Szepnął młodzieniec do starszej pani:
"To jest ten polski poeta, Hubert".
   W Moskwie z poetą młodym, Modestem,
Siedziałem sobie przy szklance czaju.
Inny mnie autor szerokim gestem
Zaprosił: "Gubiert, ja prigłaszaju".
   Gdy w Mediolanie, w słynnej La Scali
Chłonąłem kiedyś e-moll concerto,
Ktoś mnie rozpoznał w ogromnej sali
I rzekł z zachwytem: "Ecco Umberto".
   ZUZO, ponieważ Tyś wystrzeliła
Z owym pomysłem jak Gruba Berta,
Bądź, bardzo proszę, teraz tak miła
I sama znajduj rym do Huberta.

Hubert Horbowski
02. 02. 2011


Niezbędne jest wyjaśnienie, że nie udaje mi się stosować pogrubień, podkreśleń i innych zabiegów pokazanych w ikonkach, a w tym akurat wierszu kursywa używana jest wielokrotnie - jest on wówczas czytelny i przejrzysty. Może kiedyś się nauczę rzetelnie redagować teksty.
(Francuska wymowa słowa "hubert" - "iber")






Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 02 Luty, 2011, 22:49:00
Muza
Czuję się wielka jak Gruba Berta,
Choć przecież jestem zwiewna jak muza ;D
Że do dwóch wierszy natchnąć Huberta
Zdołałam jednym słowem- ja ZUZA.

Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: luna3 02 Luty, 2011, 23:36:49

   Dziś propozycja padła złowieszcza:
"Kto z was się tylko na siłach czuje,
Niech w wierszu takie słowo umieszcza,
Jakie z Hubertem mu się zrymuje".
   Z pozoru proste niby zadanie,

oj proste nie jest
oj nie jest proste
zwłaszcz dla kogoś
kto pisze prozą

ja nie potrafię
wybacz Hubercie
i pozostawię
dla lepszych zadanie

już są gotowe ...
już za chwil parę ...

do dzieła ludzie !
poeta czeka !
i nie ma czasu !
bo czas ucieka !

P.S.
wybaczcie mą nieudolność
 
 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 03 Luty, 2011, 18:33:24
Hubert z NURTU na pomysł wpadł taki
Piszcie wiersze kochane chłopaki
Lecz warunek być musi spełniony
W treści Hubert ma być wymieniony

Co ma Jeżyk pisać o Hubercie
Czy nie łatwiej pisać tu o Bercie
O Globusie co wiersze  układa
O Zaradnej co wciąż tyle gada

Lub o Joli, tej z czepkiem na głowie
Z strzykawką chodzi,  to każdy powie
Kłuje igłą wszędzie gdzie popadnie
Jolu, Jolu, to bardzo nie ładnie

Rozpisałem się znów nie na temat
O Hubercie wszak jest tu poemat
Sam już nie wiem czy spełniam wymogi
Kończę już Hubercie, przyjacielu drogi

Jeżyk


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 03 Luty, 2011, 20:46:51
Plusik dla przemiłego Jeżyka od wciąż gadającej zaradnej. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 03 Luty, 2011, 23:55:15
Hubert i Franz Schubert

Kto wyróżnia się rozumem - to Hubert,
z złych nawyków (oczyszczony) "gesaubert".
Tworzy świat (wyczarowany) "gezaubert",
muzyk wielki i uznany Franz Schubert.

Twoja twórczość nasz Hubercie,
pełna będzie w swej ofercie,
gdy muzykę po Schubercie,
nie przyprószy kurz na stercie.

Rozum światłem dla Huberta,
inspiracją piękna Berta,
tchnieniem- muzy są Schuberta,
to sukcesu jest oferta .

Autor: Henryk Gil - globus

Pozdrawiam...Hubercika od Bercika.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Luty, 2011, 14:32:58
Sztuka



   Niejeden malkontent z Lubania dziury w całym szuka
Twierdząc, że do naszego miasta nie zagląda SZTUKA.
A ja tych wszystkich niedowiarków pytam: "Moi mili,
Odpowiedzcie mi, coście wczoraj wieczorem robili?"
   Ci, którzy przed telewizorem nie hodują brzucha,
W lubańskim MDK-u przeżyli ucztę wprost dla ducha,
Bowiem w ramach drugiej edycji "Winter Blues" kapele
Aż cztery grały - z "Easy Rider" kultowym na czele.
   Koneserzy, a i znający bluesa tylko troszkę,
Szczerze podziwiali "Yellow Cab" i Tomka Karkoszkę.
Później miłośnicy bluesa i "soczystej zieleni"
Występem "Green Grass" przez godzinę byli zachwyceni.
   Malkontentów wśród publiczności nie było, a szkoda;
Nie wiedzą, jak rewelacyjnie grała "Zdrowa Woda".
A już nie sposób opisać, co działo się na scenie,
Kiedy Wodziński z "Easy Rider" grał na zakończenie.
   Wśród pragnących "łyku kultury" widzieliśmy gości
Z Bolesławca, Zawidowa, z innych miejscowosci.
Niech więc malkontenci z Lubania plują sobie w brodę;
Obecnym na koncercie SZTUKA przyznała nagrodę.   
 
Hubert Horbowski
06. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Luty, 2011, 14:37:23
Jagodziarka   



   Raz zbieraczkę jagód z Jagodzina
Żmija pokąsała po kończynach.
Zbieraczka chora była,
Żmija się zaraziła
I skonała po kilku godzinach.

Hubert Horbowski
08. 02. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 08 Luty, 2011, 16:57:09
BYŁ SOBIE HUBERT

Był sobie Hubert, taki maleńki,
Który nie schodził mamusi z ręki.
Ona buzieńkę mu całowała,
„co z ciebie będzie” - nie raz pytała.

Lecz Hubert tego jeszcze nie wiedział,
W objęciach mamy cichutko siedział.
Był sobie Hubert  taki wesoły,
Co rano z teczką biegał do szkoły.

Uczył się pisać, czytać, rymować,
Umiał na przerwach psocić, figlować.
Lecz czasem Hubert stawiał pytanie:
Kim też on w życiu kiedyś zostanie?

Dziś to już wiemy Hubercie drogi
Od kiedy Forum przeszedłeś progi
Że piszesz wiersze, ładnie rymujesz
I dobry nastrój tu podtrzymujesz

Hubercie, dla Ciebie pewna modyfikacja
ode mnie ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Luty, 2011, 17:56:35
Jeżyku, nie sugerujesz chyba, abym zrobił to, co

Megaloman 



   Autora rymów miernych z Lubania
Opanowała megalomania,
Gdy napisał sto wierszy.
Na szczęście wiersz sto pierwszy
Był ostatnim - zaniechał pisania.

Hubert Horbowski
08. 02. 2011

O Koszalinie nic jeszcze nie mam, więc w zamian


Eunuch 



   Eunuch nad Nilem dość cienkim głosem
Biadolił nad swym nieszczęsnym losem,
Lecz gdy ujrzał pięć kobiet,
Zebrał się szybko w sobie
I "Jam mężczyzną jest!" rzekł z patosem.

Hubert Horbowski
08. 02. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 08 Luty, 2011, 21:11:03
Nie, nie, było by szkoda :o  To jedyne Forum jakie znam, gdzie poezja cieszy się takim powodzeniem i tak trzymać ;D

Wierszokleci łączcie się !!!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Luty, 2011, 20:32:15
Uroczyście obchodziliśmy 15-lecie trwania w trzeźwości kolegi - członka Lubańskiego Stowarzyszenia Abstynentów "Odnowa". Złożyliśmy mu m.in. takie oto życzenia:

Krzyśkowi na 15. "urodziny"



   Przyznaję się bez bicia, panowie i panie,
Że stoi dziś przede mną poważne zadanie.
Z drugiej strony - naprawdę nie lada to gratka
Móc napisać laurkę dla "piętnastolatka".
   Dlatego się zabieram z wielkim animuszem
Do wiersza związanego z tym jubileuszem,
By koledze, którego znam już od lat wielu
Powiedzieć: Stu lat życzę, Krzyśku - przyjacielu.
   A prócz zdawkowych "stu lat" w wierszu tym zamieszczę
Część ledwie tego, czego chcę Ci życzyć jeszcze.
Sam przecież wiesz najlepiej, czego Ci potrzeba...
Ja Ci życzę, by nigdy nie brakło Ci chleba
   Naszego powszedniego, i dla ducha strawy;
Niech dla Twojej rodziny los będzie łaskawy;
Niech się Wam w życiu mnóstwo chwil szczęśliwych zdarzy;
Niech każde z Was osiągnie to, o czym dziś marzy.
   Nam, świętującym dzisiaj Twe piętnastolecie,
Choć rozjechalibyśmy się po całym świecie,
Życzę spotkania z Tobą pięć, sześć razy jeszcze
Na kolejnych "piętnastkach" - w to wierzę, to wieszczę.

Hubert Horbowski
09. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 10 Luty, 2011, 10:37:09
Witaj..Hubert..

a jak świętujecie? jam skromny i polecam ptysie i kakao choć dla Mojej wirtualnej Pani to za mało.. ;D ;) brawo...

<iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/6B7_fwX3PH0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

pozdrawiam..mark...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Luty, 2011, 09:32:23
Flecista   



   Muzyk z Trąbek poszedł raz na próbę.
Grał na flecie, lecz palce miał grube.
Fałszywe tworzył tony,
Więc dyrygent wkurzony
Flet mu zabrał, a wręczył mu tubę.

Hubert Horbowski
11. 02. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 11 Luty, 2011, 12:42:34
organista .co piszczał miał trzysta..
ni grosz nie wierzył w dyrygencje mistrza..
i choć tony tub i trąb grzmiały
on swój model miał mały..
bo orkiestra?-socjalizmu zgliszcza.. ;D

widelec..ohajo.rok 1866.



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Luty, 2011, 09:22:40
Grajek   



   Pewien grajek uliczny z Grajewa
Grał na lutni i dość głośno śpiewał,
Lecz fałszował okrutnie,
Więc zabrali mu lutnię;
Teraz tylko acapella śpiewa.

Hubert Horbowski
12. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 12 Luty, 2011, 09:55:42
No- masz ci Huberta , czepił się grajków..
a przyklej się do tych co rymem i hayków..
choć słowo i nuta to jedno...
zbliżenia wymaga na pewno...
skręć Hubert na stadion,weś szalik i sto majków.. ;D

widelec..ohajo..rok 1867..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Luty, 2011, 07:58:16
Czołgista   



   Pewien czołgista ze Świętoszowa
Tchórzliwych synów trzech się dochował.
Raz chciał ze średnim synem
Pływać w stawie delfinem,
Lecz syn stchórzył i w czołgu się schował.

Hubert Horbowski
13. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Luty, 2011, 10:39:01
Pracuś 



   Murarz-pracuś dostał list z Cybinki:
"Dam ci coś wieczorem w walentynki".
Odmówił, podziękował:
"Długo będę pracował.
Od tygodnia młotem walę tynki".

Hubert Horbowski
14. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 14 Luty, 2011, 11:54:44
Pewien Walenty z Walentynek
Miał dużą słabość do dziewczynek
Ciągle je pieścił i całował
Ale przesadził
I gorzko tego pożałował

Jeżyk


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 14 Luty, 2011, 19:01:14
  -Przybył walenty z mądrych krajów..
    -do ciemnogrodu..co by -nie znaju..

     - aby miłości doglądać tonie...
       - posadził dupsko na żytnim tronie..
   - >:(skrzywia się zdziwion..?!oni panimaju..!

widelec..ohajo..rok 1866..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Luty, 2011, 09:02:40
Nastolatka   


   Pewną nastolatkę z miasta Warna
Ogarnęła w marcu rozpacz czarna.
Myślała, że ma raka,
A prawda była taka:
W walentynki stała się ciężarna.

Hubert Horbowski
15. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 15 Luty, 2011, 10:00:28
Statystyka skoczy w narodzie niemłodym..
wirtualna ciąża jest rakiem ,jak kłody..
nowy system .nowy partner..
ruch dzojsikiem,-Ava Gardner..
-a ja wole być tym starym a nie ciągle młodym.. ;D :(

widelec ..ohajo.. rok 1867












Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Luty, 2011, 14:29:31

Saper   


   Saper, który żył w Szczebrzeszynie,
Sprawdzał latem, czy chrząszcze brzmią w trzcinie.
Dziwią się jego minie,
Gdy lata w Szczebrzeszynie
Na minie, którą znalazł tam w trzcinie.

Hubert Horbowski
16. 02. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Luty, 2011, 19:06:14
Na dzisiejsze spotkanie grupy literackiej NURT przygotowałem kilka limeryków (pojawią się one w kolejnych dniach) oraz wiersz pt.

Ballada kolejowa


   Namyślałem się kiedyś prawie przez noc całą
I podjąłem decyzję - dziś wiem, że zbyt śmiałą.
Chciałem być szybko w górach i pewnie z emocji
Niewłaściwie wybrałem środek lokomocji.
   Spakowałem się, wziąłem i kompas, i mapę,
Po czym ruszyłem w podróż - rzecz jasna, z PKP.
Zbyt drastyczne szczegóły w balladzie  pominę;
Sam sobie jestem winien, że wlazłem na minę.

                             *
   Wstrząsnęło coś pociągiem i ruszył pomału,
A grupka cudzoziemców weszła do przedziału.
Przyjemnie się zrobiło, lecz już po pół mili
Wszyscy na mnie z wyrzutem niemym popatrzyli.
   Dwaj Włosi najpierw zbledli, potem oniemieli
I w szczere pole oknem wyskakiwać chcieli.
A ja, patriotycznie nadrabiając miną
Twierdziłem, że PKP są jak Pendolino.
  Siedzący obok Niemiec szepnął mi do ucha,
By nic nie usłyszła młodziutka dziewucha:
"Nie wiem, czy ją w całości dowiozę - dziewicę,
Tak tym wagonem trzęsie; to nie nasze ICE ".
   Japonka, która u nas pięć lat studiowała,
Dość poprawną polszczyzną tak to skwitowała:
"Przepraszam pana bardzo, ale przy Shinkansen
PKP wyglądają jak prawdziwy skansen".
   Brakło mi argumentów, więc usiadłem cicho
I pomyślałem sobie, że jakieś złe licho
Namówiło mnie wtedy w nocy do podróży.
Przysięgam: to się nigdy więcej nie powtórzy!

Hubert Horbowski
17. 02. 2011



Paweł, obiecałeś udostępnienie każdemu użytkownikowi EDYTORA...



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Luty, 2011, 19:46:02
Kolejarz   


   Raz kolejarz na stacji w Morągu
Bał się wejść do pewnego pociągu.
Konduktor z kierownikiem
Pili tam łyk za łykiem,
A on nie miał do tego pociągu.

Hubert Horbowski
18. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 18 Luty, 2011, 19:54:34
Brawo!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Luty, 2011, 00:36:59
Miał być kolejny limeryk, ale jak tu nie odpowiedzieć ZUZIE na post #12 z wątku Spotkanie Grupy Literackiej NURT? No, jak?

                                                                                                                             

Zdeprymowana


    ZUZA, poetka w Polsce dość znana,
Była wyraźnie zdeprymowana,
Bo ją, gdy wiersz czytała,
Kamera filmowała;
Głos jej się trząsł i oba kolana.

Hubert Horbowski
19. 02. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 19 Luty, 2011, 22:03:39
    ZUZA, poetka w Polsce dość znana,
trzęsła się z zimna- potem oblana..
widząc tę zmianę ,Ewa błysk oko..
kamera fleszem..spoko..spoko..!
-sie wytnie...-tak.?!..kawał bałwana.. ;D

mark...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 20 Luty, 2011, 10:40:50
Co do "W Polsce dość znana"- proszę zmienić na "W świecie dość znana" ;D - a co! Skromna jestem  ;D.  A oto moja...

Riposta.

Ładnie to, ładnie, z Zuzy dworować,
że tak nie lubi się kamerować ?
Taśma nie szkodzi
Tym co są młodzi
Starsi na necie wolą brylować

A tak poważnie i bez ściemniania
Wolność odbiera pęd podglądania
Bo podglądana
Podsłuchiwana
odczuwam presję cenzurowania.

Śledzi mnie czujne oko kamery
W pracy, gdy mieszam cudze papiery
I na ulicy
w sklepie, w piwnicy
Gdzie zgrzeszyć mogę, no do ch....?


(K.Sławińska- ZUZA)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 20 Luty, 2011, 12:04:47
Z kamerą lepiej nie żartować ..
sam wiem jak filtry sortować..
onego czasu .jak był ja mały..
tato mi pstryknął ,ad archiw..  chwały
abym już męsko mógł poflirtować...

"Znana",Ty nie bój, idź na flesz priva..
gdzie przycisk startu?.. kiedy przerywa...?
gdzie zgrzeszyć ? o rany..!
Do cztery A  drukiem !..mów..kochany..
ja i autorka będziemy kamer-dyrować.. ;D

mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Luty, 2011, 20:22:52
Konduktorka   


   Konduktorka pewna z miasta Piła
Za kolegą oczami wodziła,
Lecz gdy razu pewnego
Ujrzała go nagiego,
Cały pociąg do niego straciła.

Hubert Horbowski
20. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Luty, 2011, 08:38:41
Długosz   


   Raz kolejarz Długosz spał zbyt długo
I do pracy nie zdążył na drugą.
Chory był, lecz mimo to
Pożegnał się z robotą.
Nie pociągniesz ty już długo, Długosz!

Hubert Horbowski
21. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Luty, 2011, 08:57:02
Poniższy limeryk, przedstawiony podczas spotkania grupy literackiej NURT 17. lutego, jest urodzinową laurką dla Marka-widelca (post #621 w wątku "Poeci i miłośnicy poezji - PISZCIE!").


Marek   


   Marek z Marek w podmiejskim pociągu
Drzwi otworzył, bo chciał stać w przeciągu,
Po czym wypadł na szyny
I połamał kończyny.
Nie w przeciągu leży na wyciągu.

Hubert Horbowski
02. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Luty, 2011, 22:26:54
W siedzibie Lubańskiego Stowarzyszenia Abstynentów "Odnowa" (Lubań, ul. Armii Krajowej 30) zorganizowany został wieczór literacko-muzyczny. Na zaproszenie inicjatora - Stanisława Adamskiego - przedstawiłem licznym słuchaczom (w tym kilkorgu członkom grupy literackiej NURT) parę limeryków "tematycznych". Dzisiaj pierwszy; następne w kolejnych dniach.        

              Zbieracz  


   W Żelazowej Woli zbieracz złomu
Alkohol popijał po kryjomu
I raz tak się "nawalił",
Że aż w skupie metali
Sprzedał klucze do własnego domu.


Hubert Horbowski
23. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 23 Luty, 2011, 23:03:28
Hubert...dzięki za limeryk. ;)obchodzisz moją rocznice..
jak tam hymn..śpiewacie...

mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Luty, 2011, 09:14:19
Nie, Marek, nie śpiewamy. Wszystko w swoim czasie.
Dzisiaj kolejny "tematyczny" limeryk.


Winiarz   


   Pewien producent wina z Winnicy
Beczki z winem liczył w swej piwnicy.
Zasnął między beczkami,
Bowiem z możliwościami
Organizmu swego się przeliczył.

Hubert Horbowski
24. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Luty, 2011, 00:07:38
                  Alkoholik  


   Alkoholik pewien z Ostrołęki
Miał kręgosłup moralny dość miękki.
Gdy chciał zerwać z nałogiem,
Kumpla spotkał za rogiem
I poszli się napić do "Oleńki".

Hubert Horbowski
25. 02. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 25 Luty, 2011, 21:22:29
Hubercie tak mi się spodobały Twoje limeryki, że pomałpowałam(już taka ze mnie małpa) po Tobie i też powoli zaczynam je tworzyć i zamieszczać na swej stronce. Pozdrawiam i plusika kolejnego zostawiam. :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Luty, 2011, 09:41:48
Jolu, czytałem i jeśli wolno mi wyrazić opinię... Idzie ku lepszemu.
Heniu, dziękuję za rozwianie wątpliwości. Nie obraziłeś mnie. Pozdrawiam.
Ostatni z serii:


Pijak 


   Pijak z Tęgocic tęgą miał głowę;
Flaszkę wypijał, z drugiej połowę...
Piłby przez całe życie,
Ale porzucił picie,
Gdy zobaczył nagle dwie teściowe.

Hubert Horbowski
26. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Luty, 2011, 13:00:21
Nasza mistrzyni dzielnie walczy z koalicją biegaczek norweskich. Mam nadzieję, że utrze im nosa...


Kowalczyk   


   Raz Justyna Kowalczyk z Kasiny
Szła do domu wprost z Urzędu Gminy,
Ale że bez nart była,
Zaraz drogę zgubiła
I wracała aż przez Ziemianiny.

Hubert Horbowski
27. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Luty, 2011, 09:47:10
W związku ze zbliżającym się Międzynarodowym Dniem Kobiet  pojawią się limeryki o paniach.


Bojaźliwa   


   Bojaźliwa kobieta z Zaręby
Wciąż narzeka, że bolą ją zęby,
Lecz boi się dentysty.
Skutek jest oczywisty:
Opuchnięta jest z obu stron gęby.

Hubert Horbowski
28. 02. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 28 Luty, 2011, 10:00:04
Hubert ..po tym limeryku ,nie przejeżdżaj przez Zarębe.
                                    - jak chcesz mieć naturalną gębę.. :D

mark..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 28 Luty, 2011, 19:08:02
-Drogi przyjacielu..drogi Hubercie
dnia kobiet nie ma i  dnia nie  będzie..
dla kobiet nam miłych..
noc! -aby siły..
a po nocy jak- kura na grzędzie... :D

mark...




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 28 Luty, 2011, 23:59:41
Globus

Raz globus, mieszkaniec Lubania,
szukając poklasku, wielkiego uznania...
Zmienił swoje zdanie,
gdy szykował pranie...
Poszedł do pralni, by dać mózg do prania.

Pozdrawiam... globus


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Marzec, 2011, 11:16:53
Marek, zgoda co do Zaręby, ale Mikołajki są daleko, więc chyba bez obaw...


Mikołajek   


   Raz pewna pani spod Mikołajek
Niosła do domu kosz pełen jajek,
Lecz wszystkie pogubiła,
Bo w koszu dziura była,
A zrobił ją mały Mikołajek.

Hubert Horbowski
01. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Marzec, 2011, 07:36:10
Rozczarowana   


   Zawodowa panienka z Legnicy
Pracowała ciężko na ulicy.
Raz się rozczarowała,
Bo w pizzerii dostała
Za usługę kawałeczek pizzy.

Hubert Horbowski
02. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Marzec, 2011, 07:57:51
Azjatka   


   Raz Azjatka pewna w Singapurze
Chciała uczyć się tańca na rurze.
Na nic zdał się kurs cały;
Piersi jej przeszkadzały,
Bo miała je o wiele za duże.

Hubert Horbowsski
03. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Marzec, 2011, 09:14:55

Mazurka   


   Córka rybaka z Mazur, Mazurka,
Zjadała na noc kawał mazurka.
Raz maku się najadła
I natychmiast w trans wpadła,
Po czym solo tańczyła mazurka.

Hubert Horbowski
04. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Marzec, 2011, 19:05:27

Ryfka 


   W Tel-Awiwie pewna Ryfka żyła.
Icek wiedział, że śliwki lubiła.
Poszedł kiedyś do Ryfki;
Wracając miał dwie śliwki
Pod oczami - Ryfka je zrobiła.

Hubert Horbowski
05. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Marzec, 2011, 08:20:12

Praczka 


   Praczka Helga ze wschodniej Westwalii
Ren zazwyczaj przepływała w balii.
Raz fala ją porwała
I, choć wcale nie chciała,
Dopłynęła balią do Kornwalii.

Hubert Horbowski
06. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Marzec, 2011, 09:49:05
Filipinka 


   Filipince pewnej z Mindanao
Wciąż do szczęścia czegoś brakowało,
Lecz raz, gdy rano wstała,
Nareszcie zrozumiała:
Jedynie mąż w nocy - to za mało.

Hubert Horbowski
07. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Marzec, 2011, 10:27:20

Safona 


   Z wyspy Lesbos poetka Safona
Była piękna, mądra, wykształcona.
Dzięki niej dzisiaj jeszcze
Panie miewają dreszcze,
Gdy - jak ona - korzystają z łona.

Hubert Horbowski
08. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Marzec, 2011, 07:47:42
Bawidamek 


   W Dzień Kobiet bawidamek z Lubania
Wszystkim paniom niziutko się kłaniał.
Czynił to z wielką gracją.
Niestety - przed kolacją
Ze zmęczenia na nogach się słaniał.

Hubert Horbowski
09. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Marzec, 2011, 02:11:25
Rzeźnik     


   Nienażarty rzeźnik z Radości
Nie na żarty się w rzeźni zezłościł,
Gdy szczur duży i mały
Do świni się dobrały
I obżarły ją prawie do kości.

Hubert Horbowski
10. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Marzec, 2011, 09:43:47

Playboy 


   W Dniu Mężczyzn pewien playboy z Włosienia
Od trzech kobiet otrzymał życzenia.
Wszystkie trzy mu życzyły
Zdrowia, szczęścia i... siły;
Wszak trzy działki ma do "obrobienia".

Hubert Horbowski
10. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: luna3 10 Marzec, 2011, 09:54:26
życzę wszystkim Panom bez wyjątku ( nie tylko playboy'owi z Włosienia   ;D )

aby każdy dzień przynosił im wiele radości

oraz spełnienia w życiu

tak osobistym jak i zawodowym




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 10 Marzec, 2011, 10:37:08
Patrycjo..
Cytuj
spełnienia w życiu
- to są te namacalne?..  :D :-*


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Marzec, 2011, 09:02:17

Złomiarz   


   Pewien złomiarz z lubańskich Księginek
Raz niezwykle zdziwioną miał minę.
Minę niósł, lecz po drodze
Brzuch rozbolał go srodze.
Pobiegł w krzaki - ktoś ukradł mu minę.

Hubert Horbowski
11. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Marzec, 2011, 18:33:51
Piłkarze   


   Czterej znani piłkarze z Sewilli
W ogóle się po meczach nie myli.
Raz czekali na fanów,
Ale zapach tych panów
Odrzucił fanów aż na pół mili.

Hubert Horbowski
12. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 12 Marzec, 2011, 21:55:16
Piłkarze   


   Czterej znani piłkarze z Sewilli
W ogóle się po meczach nie myli.
Raz czekali na fanów,
Ale zapach tych panów
Odrzucił fanów aż na pół mili.

Hubert Horbowski
12. 03. 2011


 ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Marzec, 2011, 00:16:29
Kłusownik   


   Raz kłusownik z Nakła nad Notecią
Raki nocą łowił grubą siecią.
Gdy dwa raki miał w sieci,
Sieć mu zniszczył rak trzeci,
Bo wielkimi szczypcami ją przeciął.

Hubert Horbowski
13. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Marzec, 2011, 09:24:42
Pływak   


   Pewien pływak z okolic Pułtuska
W stawie rybnym wraz z karpiami pluskał.
Zanurkował głęboko,
Otworzył jedno oko,
No i wpadła mu do oka łuska

Hubert Horbowski
14. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Marzec, 2011, 07:40:25
Sufler   


   Raz w Krakowie, z Teatru Starego
Aktor żądał suflera dobrego.
Do dziś oczy przeciera,
Bowiem w budce suflera
Zobaczył Krzysztofa Cugowskiego.

Hubert Horbowski
15. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Marzec, 2011, 09:17:17
Cudzoziemiec   


   Do Krakowa przybył cudzoziemiec,
Bo Wandę miał poślubić ten Niemiec,
Lecz gdy ją tylko zoczył,
Natychmiast na koń skoczył
I galopem powrócił do Niemiec.

Hubert Horbowski
16. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 17 Marzec, 2011, 20:13:50
Hubert

Na luban24 Hubert
Na limeryków wystawia nas próbę.
ZUZA przeczytała
I tak chichotała,
Że w rezonans wpadły policzki przygrube.

ZUZA
- i znalazłam rym do Hubert  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Marzec, 2011, 20:26:33
Na spotkaniu grupy literackiej NURT przedstawiłem dwa wiersze powstałe w okresie mojej działalności w Lubańskim Stowarzyszeniu Abstynentów "Odnowa", a wygłoszone podczas organizowanych rokrocznie w "Odnowie" imprez z okazji Dnia Kobiet. Dzisiaj pierwszy z nich.


       Dzień Kobiet 2008

   Cóż to za święto dzisiaj mamy?
Dziś Święto Kobiet. Nasze Damy:
Panie dojrzałe i dziewice,
Wdziawszy najlepsze swe spódnice
Przyszły, usiadły, obserwują,
Co też panowie im szykują.
Piękne storczyki? Róż bukiety?
Po tulipanie jest - niestety.
Do kwiatka jest coś ze słodyczy
(Dziś nikt kalorii Wam nie liczy).
To wszystko. Więcej nic nie mamy.
No, może jeszcze Wam zagramy.
   Ja powiem, za co Was tak lubię:
Tyracie w pracy, w domu, w klubie.
(Wiem, z klubem lekka to przesada...
Dziwnie ten wierszyk się układa.)
Ale poza tym - prawda szczera -
Życie codzienne Wam doskwiera;
Dom, praca, dzieci, my - mężowie,
I wszystko to na Waszej głowie.
By się uporać z tym - niestety
Charakter trzeba mieć kobiety,
Która - jak mówią - to płeć słaba,
Lecz, gdy potrzeba - herod baba,
Co chłopa pod pantoflem dusi.
(Głowa ją boli, choć nie musi...)
   Jestem zgryźliwy, moje Drogie,
Na zakończenie więc Wam powiem:
Chcę chwalić Wasze liczne cnoty,
Lecz koniec - jutro: do roboty!

Hubert Horbowski



Zuza, ja też sobie przed chwilą pochichotałem. Gratuluję znalezienia rymu. A z tymi policzkami - bez przesady.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Marzec, 2011, 00:43:54
Dzień Kobiet 2009


   Tak jak bywało zeszłymi laty
Macie dziś od nas: życzenia, kwiaty,
Szczyptę dowcipu, trochę muzyki
I bardzo ładne cztery wierszyki.

          Zdrowia, szczęścia i słodyczy
       Każdy z nas Wam dzisiaj życzy.
       Czyżby to był ładny wierszyk?
       Ładny nie, lecz za to pierwszy.
          Wierszyk drugi brzmi tak sobie:
       Życzymy Wam w Święto Kobiet
       Na tym balu - moc radości,
       W domu - niepijących gości.
          Niech nikt dzisiaj się  nie dąsa.
       Komu wolno - niechaj pląsa.
       Nirch Wam tu czas miło leci...
       Tak się kończy wierszyk trzeci.
          W czwartym wierszyku (o zgrozo!)
       Rymy chyba się nie zgodzą,
       Więc, by święto się udało,
       Już się kłaniam... Klaszczcie śmiało!

   I jeszcze jedno: Dziewczyny drogie,
Dzięki, że żadna nie ma przy sobie
Zgniłego jaja lub pomidora,
By nimi cisnąć w słów tych autora.

Hubert Horbowski
       


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Marzec, 2011, 14:46:18
Ludwisarz 


   Praktykant ludwisarski z Przemyśla
Legł pod dzwonem i o czymś rozmyślał,
Rozmarzył się i zasnął.
Wtem mistrz na niego wrzasnął,
Zwolnił z pracy i dźwięcznie zwymyślał.

Hubert Horbowski
19. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 19 Marzec, 2011, 23:00:43
Poeta

Sławny poeta Hubert z Modeny
Narzekał- Rety! Ja nie mam weny!
Jak rymy składać?
Och, szkoda gadać!
Miast limeryków, jął pisać treny.

ZUZA


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Marzec, 2011, 23:17:44
ZUZA, specjalnie dla Ciebie - ale nie tren (ponad 50 lat temu dziadek mnie nauczył):

Aniele Boży, Stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój;
Rano, wieczór, ale w nocy
To lepiej odwracaj oczy.

Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Marzec, 2011, 12:57:49
Hela   


   Hela z Opola była w opałach,
Bo w szkole same pały łapała.
Rodzice owej Heli
Do galopu ją wzięli,
Aż chęcią nauki zapałała.

Hubert Horbowski
20. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Marzec, 2011, 07:32:21
Eskimos 


   Eskimos gdzieś na Morzu Arktycznym
Mieszkał w igloo wyjątkowo ślicznym.
Gdy Eskimoska miła
Do igloo się wprosiła,
Wkrótce cieszył się potomstwem licznym.

Hubert Horbowski
21. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: luna3 21 Marzec, 2011, 21:44:17
w Światowym Dniu Poezji
składam wszystkim poetom z L24
życzenia najlepsze
aby Wam się rymy nie kończyły
białe zaś wiersze sylabiczne były

dziękuję że publikujecie je dla nas na portalu


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 21 Marzec, 2011, 22:05:01
Luna wprawdzie na Huberta wątku
Życzę wszystkim bez wyjątku
Tobie rozpisania, nam mazania
Wszelkich słów co jak kazania
Chętnie słuchane co tydzień
Bo to Wasz i mój  wielki dzień


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Marzec, 2011, 23:53:23
Luna3

   Forumowiczka pewna z Lubania
Przed napisaniem wiersza się wzbrania.
Luno3, nie bój żaby!
Twój wiersz nie będzie słaby.
Natychmiast bierz się do pisania!

Hubert Horbowski
21. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 22 Marzec, 2011, 16:36:19
Florysta

Huncwot florysta z Jachranki
Rankiem uprawiał rymowanki,
A do poduszki
Rwał kwiatuszki
I kolekcjonował wianki.

ZUZA


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Marzec, 2011, 18:32:37

Joanna   


   Do Joanny, królowej Sycylii
Dwaj cesarze z wizytą przybyli.
Szybko z wyspy pierzchnęli,
Kiedy tylko ujrzeli,
Jak bardzo podobna jest do Scylli.

Hubert Horbowski
22. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Marzec, 2011, 07:27:47
Poeta   


   Raz lokalny poeta ze Spały
Chciał napisać miłosny wiersz biały.
Wyszły mu takie bzdety,
Że słysząc je kobiety
Ze śmiechu po ziemi się tarzały.

Hubert Horbowski
23. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Marzec, 2011, 00:11:19
Wierszokleta   


   Spod Częstochowy pan wierszokleta
Oświadczył w lutym: "Jam jest poeta".
Usłyszał wczesną wiosną
Opinię bezlitosną:
"Nie, to nie ta półka, mistrzu, nie ta".

Hubert Horbowski
24. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Marzec, 2011, 00:10:06
Napoleon   


   Cesarzowi gdzieś pod Borodino
Ulubiony wierzchowiec zaginął,
Lecz odnalazł się rano;
Na śniadanie podano
Bagietki ze świeżutką koniną.

Hubert Horbowski
25. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Marzec, 2011, 00:10:17

Husejn   


    Husejn z Persji latać był gotowy,
Bo latający dywan miał nowy,
Lecz ku jego zmartwieniu
Dywan uległ zniszczeniu
Przez lotniczy nalot dywanowy.

Hubert Horbowski
26. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Marzec, 2011, 00:38:18

Pszczelarz 


   Pewien znany pszczelarz z Honolulu
Przechwalał się, że nie czuje bólu,
Lecz musiał zmienić zdanie,
Gdy usiadł niespodzianie
Na spróchniałym i pełnym pszczół ulu.

Hubert Horbowski
27. 03. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Marzec, 2011, 00:31:45

Szewczyk   


   Pewien młody szewczyk ze wsi Szewce
Zakochał się w równie młodej Ewce,
Lecz z braku doświadczenia
Pierwsza próba zbliżenia
Od razu spaliła na panewce.

Hubert Horbowski
28. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Marzec, 2011, 00:16:27
Gruzin   


   Raz Gruzin z Gurii (Kaumanawardze)
Z synem w las poszedł, by zbierać smardze.
Syn (Kiedysratokwili)
Powiedział mu po chwili,
By się umył, bo kał ma na wardze.

Hubert Horbowski
29. 03. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 29 Marzec, 2011, 11:08:38
 ;D ;D Popłakałam się ...ze śmiechu  ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Marzec, 2011, 00:11:34
Zbyszko 


   Zbyszko z Bogdańca starł się z Krzyżakiem,
Po czym się chełpił jego szyszakiem.
Kres położył przechwałkom
Zazdrosny rycerz Chwałko;
Szyszak skradł, gdy spał Zbyszko pod krzakiem.

Hubert Horbowski
30. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Marzec, 2011, 21:03:04
Fizyk   


   Pewien fizyk jądrowy z Tarnowa
Z żoną jaja na twardo gotował.
Małżonka silna była;
Gdy twardość jaj sprawdziła,
Nastąpiła reakcja jądrowa.

Hubert Horbowski
31. 03. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Kwiecień, 2011, 00:19:36
Polonus   


   Raz odważny Polonus z Chicago
Do jeziora Michigan wszedł nago.
Szczupaki tam pływały.
Nie wyszedł z wody cały;
Stracił męskość, a zyskał lumbago.

Hubert Horbowski
01. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Kwiecień, 2011, 19:33:02

Snajper 


   W prima aprilis snajper na Helu
Do miejscowego poszedł burdelu,
Lecz obsługa (choć miła)
Psikusa mu zrobiła;
Ani razu nie trafił do celu.

Hubert Horbowski
01. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 01 Kwiecień, 2011, 22:14:29
Francuz

Jean-Jack z Marsylii (Twarząwnarząd)
Cieszył się w pracy niezłą gażą.
Szeptał kokocie,
Coby za krocie-
Bezpruderyjnie- twarzą w narząd.

ZUZA


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: borisem 01 Kwiecień, 2011, 22:17:53
Francuz

Jean-Jack z Marsylii (Twarząwnarząd)
Cieszył się w pracy niezłą gażą.
Szeptał kokocie,
Coby za krocie-
Bezpruderyjnie- twarzą w narząd.

ZUZA


(http://www.a4-klub.pl/smf/Smileys/default/embarrassed.gif) hihi


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Kwiecień, 2011, 22:03:34
Jeżyk


   Raz poeta "Jeżyk" w Koszalinie
Wiersz napisał o pięknej dziewczynie
I pochwalił się żonie,
Że wiersz jest właśnie o niej.
Z pewnością nagroda go nie minie.

Hubert Horbowski
03. 04. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 03 Kwiecień, 2011, 22:38:24
Hehehe ;D Hubercie,  wszystko to może być prawdą ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Kwiecień, 2011, 00:06:42
Florek


   Raz narzeczona Florka z Malborka
Spać zapragnęła u tego Florka,
Bo jeszcze z nim nie spała.
Zaręczyny zerwała,
Gdy ujrzała zawartość rozporka.

Hubert Horbowski
04. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Kwiecień, 2011, 00:02:57

Mikołaj


   Raz Mikołaj ruszył z Rovaniemi,
Lecz prezentów nie rozwiózł po Ziemi,
Bo roztopy sprawiły,
Że Rudolf nie miał siły
Sań uciągnąć po golutkiej ziemi.

Hubert Horbowski
05. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Kwiecień, 2011, 00:23:30
Myśliwy


   Raz myśliwemu z Białegostoku
Potężny jęczmień wyrósł na oku.
Myśliwy się ucieszył
I do lasu pospieszył
Jęczmień dodać żubrom do obroku.

Hubert Horbowski
06. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Kwiecień, 2011, 21:29:14
Podczas dzisiejszego spotkania Grupy Literackiej NURT przedstawiłem wyciągnięte z szuflady (a bardziej "z folderu") wiersze, które powstały podczas imprez organizowanych przez Lubańskie Stowarzyszenie Abstynentów "Odnowa". Dzisiaj pierwszy; kolejne jutro i pojutrze.


Andrzejki 2009


   Ja wiem, że w przerwę między tańcami
Nieładnie jest się wciskać z wierszami,
Lecz gdy są wszyscy tutaj, w tej sali,
Proszę, by jednak mnie wysłuchali.
                      #
   Jak co roku w LSA "Odnowa"
Ma miejsce impreza andrzejkowa,
Na którą ściągają z okolicy
Przepysznej zabawy miłośnicy.
   I na pewno nikt się nie zawiedzie,
Nawet gdy ze Zgorzelca przyjedzie
Bądź z Bolesławca czy też z Gryfowa;
Ta potańcówka jest wyjątkowa.
   Po pierwsze: nasz zespół znakomity
Stare przeboje i nowe hity
Gra tak, że aż grzech siedzieć przy stole;
Już na parkiecie spocić się wolę.
   Po drugie:chociaż się wszyscy znamy,
To jednak rzadko się spotykamy
W tak bardzo przyjemnej atmosferze,
A to wychodzi na zdrowie (wierzę).
   Po trzecie: przyznacie chyba rację;
Panie najnowsze swoje kreacje
Z niemałym wdziękiem prezentowały...
A to, że nie ma dzisiaj kabały
   Czy lania wosku do zimnej wody...
Pewnie zabawy te wyszły z mody
Albo ich nie miał kto przygotować.
Trudno, lecz nie ma czego żałować.
   Dobrze, że świetnie się dziś bawimy,
Ale pamiętać przy tym musimy,
Komu zabawę tę zawdzięczamy:
Kilku Andrzejów pośród nas mamy.
   Zatem  Andrzejom serdecznie życzy
Zdrowia i szczęścia oraz słodyczy,
A przede wszystkim w trzeźwości trwania
Autor - też Andrzej (od bierzmowania).

Hubert Krzysztof Andrzej Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Kwiecień, 2011, 21:59:55
Wandzie i Jankowi


   Dzisiaj, w wieczór andrzejkowy
Pan Janek ubzdurał sobie,
Że dla niego mam gotowy
Wierszyk w mojej siwej głowie.
   Obiecałem zbyt pochopnie:
"Zaraz sprawę załatwimy".
Teraz czuję się okropnie,
Bo mi nie wychodzą rymy.
   Jakoś się nie mogę skupić,
Wena do mnie nie przychodzi,
Ale, by się nie wygłupić,
Piszę wiersz - a co mi szkodzi.
   Janku, Tobie i Twej Pani
Życzę, byście przez lat wiele
Byli w sobie zakochani.
(A mnie proście na wesele.)


 Hubert Horbowski
 Lubań, andrzejki  2009




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Kwiecień, 2011, 00:07:58
Po bez mała roku zadałem pytanie:


Co z weselem?


   Już dawno temu - w innej sali
Wanda i Janek obiecali,
Że mnie zaproszą na wesele.
Minęło już miesięcy wiele,
    A o weselu ani słychu.
Pytam ich zatem dziś po cichu:
"Przygotowywać warto mi się?"
Oni o prima aprilisie
   Wspomnieli coś i w głos się śmieją.
Ja jednak żyję wciąż nadzieją,
Że się pobawię na weselu...
Bierz się do dzieła, przyjacielu!

Hubert Horbowski 
06. 11. 2010

   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Kwiecień, 2011, 00:09:45
Dziadek 


   Dziadek w Babicach rzekł raz do babki,
Że nie chce nosić wełnianej czapki.
Babka się z nim zgodziła
I wkrótce przerobiła
Czapkę na dość ekscentryczne klapki.

Hubert Horbowski
10. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 10 Kwiecień, 2011, 16:29:26
 ;D ;D ;D czekam na następne limeryki. Babka w klapkach.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Kwiecień, 2011, 00:08:25
Odyseusz 


   Homer w Smyrnie pisząc Odyseję
Nie wiedział, co się z Odysem dzieje;
Że wredna Penelopa
Nowego miała chłopa.
Inne są Odyseusza dzieje.

Hubert Horbowski
11. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 11 Kwiecień, 2011, 21:55:54
Zysk

Kominiarz Ambroży z Wolimierza
Usiadł niebacznie ongiś na jeża
Szczotkę ze szpilek
Uplótł za chwilę
Sadze z kominów wymieść zamierza.

ZUZA


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Kwiecień, 2011, 08:09:52
Beduin 


   Raz Beduin po wschodniej Saharze
Karawanę wiódł w nieznośnym skwarze.
Chciał dotrzeć do oazy,
Którą ujrzał dwa razy,
Lecz nie dotarł - to były miraże.

Hubert Horbowski
12. 04. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Kwiecień, 2011, 00:09:18
Nieuświadomiona


   Pewna młoda mieszkanka Nairobi
Nie wiedziała, jak "toto" się robi.
Teraz w swym gabinecie
W nieodległym powiecie
Lekarz ręce zaciera - zarobi!

Hubert Horbowski
13. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Kwiecień, 2011, 00:06:30
Budrys


   Budrys z Litwy zachodził wciąż w głowę,
Jakie będą trzy jego synowe,
Lecz juz druga synowa
Na cmentarzu go chowa;
Życie mu skróciła o połowę.

Hubert Horbowski
14. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Kwiecień, 2011, 00:09:44

Siostra


   Młodsza siostra imama z Al-Ama
W pewien piątek była w domu sama.
Gdy odwiedził ją Ali,
Szybko się pokochali,
No i mamą jest siostra imama.

Hubert Horbowski
15. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Kwiecień, 2011, 14:44:44
Jeleń 


   Myśliwy Jeleń ze wsi Wądroże
Często polował w pobliskim borze.
Raz nocą w lesie siedział
I rano się dowiedział,
Że mu właśnie wyrosło poroże.

Hubert Horbowski
16. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Kwiecień, 2011, 00:02:27

Karnak


   Raz poganiacz słoni na Cejlonie
Wyjątkowy prezent chciał dać żonie.
Żona szoku doznała,
Gdy przez okno ujrzała,
Że jej niesie dwa dorodne słonie.

Hubert Horbowski
17. 04. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Kwiecień, 2011, 00:03:37

Krótkofalowiec


   Krótkofalowiec na wyspie Bali
Piękną surferkę ujrzał na fali.
Chciał z nią związać swą przyszłość,
Lecz nic z tego nie wyszło,
Bo na różnych falach nadawali.

Hubert Horbowski
18. 04. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Kwiecień, 2011, 00:04:59

Szef 


   Szef kopalni kruszywa w Pakości
Nie posiadał się rano ze złości,
Bowiem stróża nocnego
Zastał smacznie śpiącego;
Skopał go, aż pokruszył mu kości.

Hubert Horbowski
19. 04. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Kwiecień, 2011, 00:06:17

Naturysta 


   Naturysta w Chałupach na plaży
Już od rana o posiłku marzył.
Słońce mocno świeciło,
Marzenie się ziściło:
Jajecznicę z kiełbasą usmażył.

Hubert Horbowski
20. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 20 Kwiecień, 2011, 11:26:38
wejdź na pocztę...Hubert..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Kwiecień, 2011, 00:47:27

Naiwniak


   Dla pieniędzy naiwniak z Przegędzy
Wziął za żonę córkę starej jędzy.
Ale młoda mężatka
Gorsza była niż matka.
Rozwiódł się i do dziś żyje w nędzy.

Hubert Horbowski
21. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 21 Kwiecień, 2011, 23:06:53
 ;D super limeryk  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Kwiecień, 2011, 00:07:18
Dzięki Ci, dobra kobieto, za miłe, ważne dla mnie słowa. Być może poniższy limeryk również Ci się spodoba.


Fiakier


   Fiakier jadąc przez Kędzierzyn-Koźle
Nietypowych gości wiózł na koźle.
Przechodnie z rozbawieniem
Patrzyli, jak ramieniem
Objął kozę i malutkie koźlę.

Hubert Horbowski
22. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Kwiecień, 2011, 00:08:13
Organista 


   Raz organista w Jeleniej Górze
Grał oraz śpiewał głośno na chórze.
Wtem głos mu uwiązł w gardle,
Kiedy zobaczył nagle
Dziurę w organach i mysz w tej dziurze.

Hubert Horbowski
23. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Kwiecień, 2011, 00:19:04

Ratownik


   Ratownika morskiego z Rewala
Pozbawiła slipek wielka fala
I ujrzano w Rewalu
Mężczyznę w każdym calu
Z pewnym wszakże wyjątkiem - pół cala.

Hubert Horbowski
24. 04. 2011



Tradycyjnym obyczajem ślę życzenia szczere z jajem (zasłyszane).



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Kwiecień, 2011, 00:05:05

Szczerbaty


   Szczerbaty młodzian w Kamiennej Górze
Chciał być solistą w miejscowym chórze,
Lecz usłyszał odmowę,
Bowiem ponad połowę
Zębów utracił w swej "klawiaturze".

Hubert Horbowski
25. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Kwiecień, 2011, 00:25:01

Kaszub 


   Raz Kaszub z Pucka w morze wypłynął.
Wkrótce słuch wszelki o nim zaginął.
Żona płacze i szlocha,
A Kaszub inną kocha
I do innej przystani zawinął.

Hubert Horbowski
26. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Kwiecień, 2011, 00:03:00

Saneczkarz 


   W Międzygórzu saneczkarz bogaty
Jechał z żoną na saniach rogatych,
Lecz był niedoświadczony
I ku strapieniu żony
Rogiem sań zahaczył o róg chaty.


Hubert Horbowski
27. 04. 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Kwiecień, 2011, 00:11:37

Stolarz


   Pewien stolarz z miejscowości Strugi
Na podłogę raz runął jak długi,
Bo się nie zorientował,
Kiedy deskę heblował,
Że mu spadły pod nogi dwa strugi.

Hubert Horbowski
28. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Kwiecień, 2011, 00:02:45

Koniokrad


   Pewien Bill, koniokrad z Arizony
Ukradł konia w prezencie dla żony.
Wiedział, że według prawa
Powieszą go, gdy sprawa
Się wyda; wisząc nie był zdziwiony.

Hubert Horbowski
29. 04. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 29 Kwiecień, 2011, 20:46:35
 ;D Widzę jak wisi- zupełnie nie zdziwiony  ;D
Co dzień czekam na nowy limeryk...i jest.  :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Kwiecień, 2011, 00:13:23
Kapelusznik


   Kapelusznik pewien ze Skoczowa
Kapelusze z filcu produkował.
Raz połączył filc z pluszem
I pod tym kapeluszem
Całkiem mu się sfilcowała głowa.

Hubert Horbowski
30. 04. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Maj, 2011, 00:06:40

Melomanka


   Melomanka pewna z miasta Świecie
Chciała uczyć się gry na klarnecie.
Profesor to docenił,
Lecz jej instrument zmienił;
Jest mistrzynią w grze na prostym flecie.

Hubert Horbowski
01. 05. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Maj, 2011, 00:06:52

Natchniony


   Raz w Odessie poeta natchniony
Nocą odę napisał do żony.
Ta ręce załamała,
Gdy odę przeczytała,
Bo znalazła w niej same androny.

Hubert Horbowski
02. 05. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Maj, 2011, 22:59:10

Kulomiot   


   Pewien miotacz na obozie w Spale
Pchnięcie kulą trenował wytrwale,
Ale gdy miting przyszedł,
Żaden rzut mu nie wyszedł;
Pokonali go wszyscy rywale.

Hubert Horbowsski
03. 05. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Maj, 2011, 00:05:44

Postkomuch 


   Postkomuch z Łodzi w nowym krawacie
W sejmowej chciał wziąć udział debacie,
Lecz krawat był czerwony;
Posłowie z prawej strony
Zaprotestowali "w tym temacie".

Hubert Horbowski
04. 05. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Maj, 2011, 22:19:19

Pulchna 


   Pulchna dama ze Środy co środę
Poprawiała przed lustrem urodę.
Pewnej środy zemdlała,
Kiedy w lustrze ujrzała,
Że ma - oprócz drugiej - trzecią brodę.

Hubert Horbowski
05. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Maj, 2011, 00:13:30
Rymopis


   Raz ambitny rymopis ze Świra
Dramat pisał na wzór Króla Leara.
Krytycy przeczytali
I opinię wydali,
Że ten utwór to gniot, czyli szmira.

Hubert Horbowski
06. 05. 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Maj, 2011, 00:05:35

Kusznik 


   Kusznik pod Poitiers chwycił kuszę
I na bitwę ruszył z animuszem,
Lecz pod naporem wroga
Ogarnęła go trwoga
I zbiegł na ramieniu mając duszę.

Hubert Horbowski
07. 05. 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Maj, 2011, 00:23:46

Działkowicz 


   Leniwy działkowicz spod Kórnika
Prac wszelakich na działce unikał.
Żona go przycisnęła,
Więc zabrał się do dzieła
I altankę wzniósł na kształt kurnika.

Hubert Horbowski
08. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Maj, 2011, 00:08:56

Hodowca


   W barze hodowca pawi z Wrocławia
Co chwilę inną wódkę zamawiał;
Wypijał po pół szklanki.
Żołądek tej mieszanki
Nie wytrzymał - facet puścił pawia.

Hubert Horbowski
09. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Maj, 2011, 00:07:08

Ułan 


   Ułan z Krakowa stał pod okienkiem
O coś mokrego prosząc panienkę.
Ona prośbę spełniła:
Z kubkiem wody wróciła
I przezornie zrzuciła sukienkę.

Hubert Horbowski
10. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Maj, 2011, 00:06:08

Transwestyta


   Transwestyta pewien z Moszczenicy
Spacerował raz środkiem ulicy.
Obrońcy moralności
Połamali mu kości
I wyrwali wszystko spod spódnicy.

Hubert Horbowski
11. 05. 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Maj, 2011, 22:04:07

Troskliwa 


   Raz troskliwa żona z miasta Łobez
Upiekła mężowi ponad sto bez.
Małżonek zachwycony
Z kwiatem biegnie do żony.
"Czy to róża, kochany?" "Nie, to bez."

Hubert Horbowski
12. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Maj, 2011, 00:09:54

Ogrodnik


   Raz ogrodnik pewien zwiedzał Kraków
I z Plant wyrwał kilka małych krzaków.
Okazało się wiosną,
Że z tych krzaczków wyrosło
Pięć dorodnych bzów, czyli lilaków.

Hubert Horbowski
13. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Maj, 2011, 00:08:15
Turek 


   Biznesmen z Turcji był raz w Poznaniu
Na biznesowym ważnym spotkaniu,
Lecz języka polskiego
Wcale nie znał, dlatego
Siedział jak na tureckim kazaniu.

Hubert Horbowski
14. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Maj, 2011, 20:27:50

Ten wiersz ujrzeć miał światło dzienne
w Dniu Matki - 26. 05. 2011. roku.


Lucyna

     Matkom życzenia dzisiaj składamy.
Mnie też przyjemność ta nie ominie,
Chociaż ja nie mam już swojej Mamy...
Dzisiaj hołd wierszem składam Lucynie.
   Hołd składam, bowiem dobrze pamiętam,
Chociaż minęły już lata całe,
Że czy na co dzień, czy też od święta,
Moc dobra od Niej otrzymywałem.
   Gdy czasem nieźle narozrabiałem
I słuszna kara się należała,
Ja przed ojcowskim paskiem zmykałem,
A Ona ojca obłaskawiała.
   Później, gdy nieco bardziej dojrzałem
I wkraczać chciałem w życie dorosłe,
Napominany przez Nią bywałem
Niczym przez starszą i mądrą siostrę.
   Mijały lata, plotły się losy,
Niezbyt się często widzimy; szkoda,
Bo chociaż dzisiaj siwe ma włosy,
Dla mnie jest ciągle piękna i młoda.
   Na głowie świeci mi już łysina,
A Ona wciąż mnie niezmiennie kocha
Jak rodzonego swojego syna...
Lucyna - moja dobra Macocha.

Mój przyrodni brat Jacek
zmarł nagle przedwczoraj...


"Jak rodzonego swego syna..."
I nie zostanie teraz sama,
Gdy Jej rodzony syn - jedynak
Odszedł na łono Abrahama.

Hubert Horbowski
16. 05. 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 19 Maj, 2011, 20:38:30
Zdjęcie, tak jak chciałeś :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Maj, 2011, 20:59:20
Nie potrafiłem wkleić awatara,
Bo jestem "cienki Bolek" w tym temacie,
Lecz dzisiaj moderator się postarał
I oto (dzięki Piotrowi) mnie znacie.




Dzięki, Piotrek.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 19 Maj, 2011, 21:19:19
Nie potrafiłem wkleić awatara,
Bo jestem "cienki Bolek" w tym temacie,
Lecz dzisiaj moderator się postarał
I oto (dzięki Piotrowi) mnie znacie.




Dzięki, Piotrek.

Ach,Hubert teraz wiem z kim dzisiaj uciąłem sobie dłuższą rozmowę na mieście  :D
Pozdrowienia od mojej pani....


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 19 Maj, 2011, 23:56:55
Nie potrafiłem wkleić awatara,
Bo jestem "cienki Bolek" w tym temacie,
Lecz dzisiaj moderator się postarał

OK. Tylko bądż czujny ! Nie zapominaj, że w Lubaniu szczególnie "dbamy" o poprawność polityczną - więc np. cienki LOLEK, zamiast BOLEK ? : )


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Czerwiec, 2011, 11:28:05

Ostatnie pożegnanie

                              pamięci Jacka


   Chyba się komuś tam w zaświatach
Poprzestawiało kalendarium,
Bo prochy Jacka, mego brata,
Już dziś spoczęły w kolumbarium.
   Nie wiem, jak mam do tego podejść,
Bo wciąż mi się nie mieści w głowie,
Że oto nagle musiał odejść
Niestary przecież jeszcze człowiek.
   Zostawił żonę, wnuczki, córki,
Znajomych i przyjaciół grono,
Mnie, chociaż ja mam bardziej "z górki",
I swoją matkę zrozpaczoną.
   Żegnam Cię, Bracie...Choć w Albionie
Urna z Twym prochem pozostanie,
Mój znicz dla Ciebie w sercu płonie
I płonąć nigdy nie przestanie.

10 czerwca 2011
   



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 10 Czerwiec, 2011, 23:00:02
O b o k

Krzysztof Kokot

Czy słyszysz,
Dźwięki kryształowych dzwonków,
Drgających na wietrze?
Cichy oddech traw,
Szelesty w przylaskach,
Szum suchego sitowia?

W koszulinach zwiewnych,
Błąkają się między nami,
Głodne wspomnienia,
Spragnione ciepłego słowa,
Dusze zawieszone między bytami,
Wieczni wędrowcy.

Czy słyszysz,
Srebrnych dzwonków granie?
To nie omam nachalny,
Uwierz, istnieją tuż obok,
Dusze przyjaciół,
Już nie z tej Ziemi.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Czerwiec, 2011, 23:05:02
O b o k

Krzysztof Kokot

Czy słyszysz,
Dźwięki kryształowych dzwonków,
Drgających na wietrze?
Cichy oddech traw,
Szelesty w przylaskach,
Szum suchego sitowia?

W koszulinach zwiewnych,
Błąkają się między nami,
Głodne wspomnienia,
Spragnione ciepłego słowa,
Dusze zawieszone między bytami,
Wieczni wędrowcy.

Czy słyszysz,
Srebrnych dzwonków granie?
To nie omam nachalny,
Uwierz, istnieją tuż obok,
Dusze przyjaciół,
Już nie z tej Ziemi.



ZUZA - dziękuję.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 10 Czerwiec, 2011, 23:09:00
Trzymaj się Hubert !


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 11 Czerwiec, 2011, 13:23:10
Ostatnie pożegnanie

                              pamięci Jacka


   Chyba się komuś tam w zaświatach
Poprzestawiało kalendarium,
Bo prochy Jacka, mego brata,
Już dziś spoczęły w kolumbarium.
   Nie wiem, jak mam do tego podejść,
Bo wciąż mi się nie mieści w głowie,
Że oto nagle musiał odejść
Niestary przecież jeszcze człowiek.
   Zostawił żonę, wnuczki, córki,
Znajomych i przyjaciół grono,
Mnie, chociaż ja mam bardziej "z górki",
I swoją matkę zrozpaczoną.
   Żegnam Cię, Bracie...Choć w Albionie
Urna z Twym prochem pozostanie,
Mój znicz dla Ciebie w sercu płonie
I płonąć nigdy nie przestanie.

10 czerwca 2011
   


Piękne :) Cóż, samo  życie, wcale nie usłane różami. :(


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Czerwiec, 2011, 21:52:05
Jedyny cenzuralny frywolik (frywolny limeryk); powtarzam go dla tych, którzy wczoraj go nie słyszeli - patrz wątek SPOTKANIE L24.



Kapitan   

   Raz kapitan okrętu z Odessy
Dobijał się wieczorem do mesy;
Poszedł spać bez kolacji,
Bo jednej orientacji
Kucharze wyprawiali ekscesy.

Hubert Horbowski
19 czerwca 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Czerwiec, 2011, 23:15:12

Bokser


   Boksera wagi lekkiej z Hong-Kongu
Przeciwnik znokautował po gongu.
Na Śląsku boksowano,
Więc go z ringu zabrano
Nie na noszach, ale na szezlongu.

Hubert Horbowski
29 czerwca 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 28 Czerwiec, 2011, 23:48:15
 ;D I jutro następny  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Lipiec, 2011, 18:38:49

Przed chwilą w TVN24 obejrzałem reportaż (niestety - króciutki) o spławie drewna przez flisaków (oryli, orylów) z Ulanowa, zwanego dumnie "małym Gdańskiem", w którym to Ulanowie spędziłem część dzieciństwa oraz młodość "durną i chmurną" zakończoną maturą w 1968 roku.
Pozdrawiam Ulanów i znajomych ulanowian (mam nadzieję, że i na wschód od Wisły luban24.pl jest czytany).


Flisak

   Raz flisak z Ulanowa nad Sanem
Awansował i został retmanem.
Dziwnie awans świętował,
Bo nagle się gdzieś schował;
Znaleźli go pod tratwą nad ranem.

Hubert Horbowski
02 lipca 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Lipiec, 2011, 22:07:53

Aktywistka

   Chince-aktywistce z Xin-Linpao
Seksu tylko z mężem było mało.
Na usprawiedliwienie
Składała zapewnienie
Po każdym skoku w bok: "To za Mao!"

Hubert Horbowski
09 lipca 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Lipiec, 2011, 00:22:33
Sześćdziesiątka strzeliła globusowi, a skleroza dopadła mnie. Zapomniałem, że do "Mojego NURTU" pakuję wszystko, co piszę również w innych wątkach (może to efekt imprezy u Heńka...). Przenoszę zatem z "Poeci i miłośnicy poezji..." i tu zostawiam na wieczną rzeczy pamiątkę:



   Globus powinien spojrzeć nam w oczy
I odpowiedzieć, czemu się droczy
Niedorzecznymi opowieściami
o okularach, pasku z dziurkami...
   Nas nie oszukasz, globusie miły;
Masz wprawdzie "kopę", lecz masz dość siły,
By jeszcze wierszy napisać wiele
I nas na "złote" prosić wesele.

13. 07. 2011

A jutro lub pojutrze - laurka urodzinowa.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Lipiec, 2011, 13:57:57
Przeniesione z "Historii Globusa"


   "Gdy chłop po kopie, to już po chłopie".
U mnie sprawdziła się ta maksyma,
A Heniek na to powiada: "Chłopie,
Mnie się ta stara prawda nie ima".

   Wybieram zatem urodzinowy
Prezent dla Heńka, lecz nie wiem, który.
Naraz mi wpada pomysł  do głowy:
Dam mu słonika z trąbą do góry.

   Postawi sobie go w gabinecie,
A gdy zwiotczeje mu nagle ciało,
Mruknie, nie marząc już o kobiecie:
"Słoniu, mnie kiedyś też tak sterczało".

Henrykowi Gilowi
w 60. urodziny

Hubert Horbowski
Lubań, 15. 07. 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 19 Lipiec, 2011, 17:18:05
Tak się zastanawiam Hubert ..czemu nie masz minusa?..
a ja Ci powiem czemu!!najpierw tyknę Ci plusa..
- otóż , limeryk sprawia ,że młodość powraca..
taka normalna...bez chwili kaca... ;)

mark..




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Sierpień, 2011, 20:20:38
Przeniesione z wątku "Poeci i miłośnicy poezji..."


   Raz ZUZA na wycieczkę w góry wyruszyła,
A tam ją przepotężna burza zaskoczyła.
Przemokły jej gumowce, co na nogach miała
I od wilgoci zmarszczek na stopach dostała.


Na inną pogodę trafił

Halama

   Grzegorz Halama z Zielonej Góry
Ze swym śpiworkiem wybrał się w góry.
Że zmarznie tam, nie wierzył
I srogi zawód przeżył,
Bowiem zmarzł, gdyż śpiworek miał dziury.

Hubert Horbowski
06 sierpnia 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 07 Sierpień, 2011, 19:29:47
 :D ...ja wiedziałam, że tak będzie... :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Sierpień, 2011, 23:34:26
I znowu "pożyczka" z wątku "Poeci i miłośnicy poezji..."


Rowerzysta

   Pewien rowerzysta z Raciborza
Wyjechał ze Śląska w stronę morza.
Nie dotarł do Bałtyku,
Bo przy drodze na Stryków
Usidliła go dziewczyna hoża.

Hubert Horbowski
12. 08. 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Sierpień, 2011, 21:31:55
Ostatnio, podczas powrotu do domu po całodziennej wyczerpującej pracy (którą - nota bene - wykonywałem z wielką przyjemnością) przypomniała mi się mieszana łacińsko-polska maksyma "Ora et labora, a garb ci sam wyrośnie"...


Garbus

   Pewien garbus z dalekiej Kamczatki
Do garbatej przychodził sąsiadki.
Do zbliżeń dochodziło,
Lecz nie było jej miło,
Kiedy kładł ją na równe łopatki.

Hubert Horbowski
25 sierpnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Sierpień, 2011, 21:33:12
W Bystrzycy Kłodzkiej żyje duża społeczność romska. Podczas dzisiejszego Festiwalu Kultury Romskiej "Cygański Tabor" przypomniała mi się


Cyganka

   Kiedyś pewna Cyganka z Bystrzycy
Na ulicy wróżyła dziewicy.
Wróżbie stało się zadość:
Wkrótce dziewica radość
Dawała chłopakom w okolicy.

Hubert Horbowski
27 sierpnia 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Wrzesień, 2011, 21:22:46
Nasza znakomita ZUZA z wojażów po Bieszczadach przywiozła całe mnóstwo limeryków. Mnie, podróżującemu "palcem po mapie", udało się ułożyć zaledwie jeden.


Harcerz 

   Harcerz spod Leska do wsi Uherce
Przyjechał konno ku swej harcerce
I postarał się o to,
By harcerka z ochotą
Nową sprawność zdobyła na derce.

Hubert Horbowski
04 września 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Wrzesień, 2011, 23:24:03
Podczas wczorajszej VI Lubańskiej Watry Poetycko-Muzycznej (zachęcam Czytelników do obejrzenia odnośnego wątku) zaprezentowałem m.in. wiersz pt.


Bazalt                                 

   Gdyby ten bazalt mówić umiał,
Spytałby, czyśmy się przejęli
Tym lasem, który nad nim szumiał,
A który samiśmy wycięli.
   A może, gdyby mówić umiał,
Powiedziałby nam w zaufaniu,
Że się niejednokrotnie zdumiał
Widząc jak pięknie jest w Lubaniu?
   Czy raczej, gdyby mówić umiał,
Chciałby wyszeptać nam bezgłośnie,
Lecz tak, by każdy z nas zrozumiał,
Opowieść o lubańskiej wiośnie?
   Już wiem: gdyby on mówić umiał,
Z pewnością by się nam pochwalił
Chwilą radości, jaką tu miał,
Kiedyśmy wiersze mu czytali.

Hubert Horbowski



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Wrzesień, 2011, 22:34:55
...oraz limeryk

Poetki 

   Poetki z Lubania wiersz pisały
"O czym szepczą bazaltowe skały".
Pań było sześć lub siedem,
Ale wiersz ani jeden
Nie powstał, bo nic nie usłyszały.

Hubert Horbowski



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Wrzesień, 2011, 08:03:00
Przeniesione z wątku "Póki nam świeci Słońce Peru".

Roztropek

   Zbliżały się wybory. Gdzieś pod koniec lata
Miała miejsce ciekawa wyborcza debata.
Nie wszyscy udział wzięli; ten stwierdził, że chory,
A ów, że bez debaty też wygra wybory.
   Są jednak trzej panowie, w tym dwaj oponenci
Dyskutowaniem tylko z sobą pochłonięci.
Biją się tu na myśli, idee, programy;
Obojętnie, kto wygra - wnet dobrobyt mamy.
   Ten z lewej komunały plecie i frazesy.
Jest z lewicy, a robi lewe interesy.
Ten z prawej siedzi w Sejmie już ze trzy kadencje.
Z prawicy jest, a patrzcie - ma dwie lewe ręce.
   A w środku siedzi sobie spokojnie Roztropek
I łypie w lewo jednym, w prawo - drugim okiem.
Coś pisze, coś podlicza, w końcu myśli sobie:
"Wychodzi mi, że znowu będziemy przy żłobie.
   Gdyby wybory były właśnie w tym momencie,
Na pewno znalazłbym się i ja w parlamencie.
Może byłbym, jak prezes, ważną dość figurą.
Nie jeździłbym furmanką, lecz porządną 'furą'.
   W takim razie w debacie głos zabrać wypada".
Z pewną wyższością spojrzał na swego sąsiada
Z lewej; na tego z prawej nie popatrzył wcale,
Po czym rzekł do kamery: "Ja się tu nie chwalę
   Ani nie obiecuję, że wygram wybory.
Mało nas będzie w Sejmie, mniej niż do tej pory,
Ale nasze znaczenie coraz bardziej wzrasta,
Bo w Polsce chłop potęgą zawsze jest - i basta!
   Nie powiem wam, rodacy, na kogo głosować.
Wy wiecie, jak przy urnie trzeba się zachować.
A ci dwaj, którzy teraz lekceważą chłopka,
Będą wkrótce zabiegać o względy Roztropka".

Hubert Horbowski
18 września 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Wrzesień, 2011, 21:43:27
Przeniesione z wątku "Poeci i miłośnicy poezji..."

Dewiant

   Rumun-dewiant Pocutascu z Vascu
Obnażył się przed dziewczyną w lasku.
Ta się nie przestraszyła,
Gruby patyk chwyciła
I patykiem - lu go po kutasku.

Hubert Horbowski
24 września 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Październik, 2011, 10:23:52

Rajdowiec 

   Rajdowiec z Francji aż do Dakaru
Na rajd wyruszył, lecz bał się skwaru
I dziwnie głowę schładzał:
Do lodówki ją wsadzał,
Więc nabawił się zaraz kataru.

Hubert Horbowski
02 października 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Październik, 2011, 08:24:00
Przeniesione z wątku "Poeci i miłośnicy poezji..."



Wybory 2011

 
   Co za czasy! Kwiatka nie dostałem,
Choć przyszedłem siódma zero zero.   
W swym obwodzie pierwszy głosowałem
(Wy, być może, pójdziecie dopiero).
   Przeurocza komisja gotowa,
A w jej składzie panie trzy (nie - cztery).
Nagle słyszę: "Dowód niech pan schowa.
Znamy pana z L24,
   Bo śledzimy to forum codziennie
I, choć inne wątki przeglądamy,
Co dzień rano, przed pracą, niezmiennie
Na kolejny pański wiersz czekamy.
   A gdy 'Mój NURT' lub wątek 'Poeci...'
Jakiś nowy wierszyk nam serwuje,
Słońce wtedy jakoś jaśniej świeci
I tak jakoś raźniej się pracuje.
   Piszcie zatem, panowie i panie,
Radość dając nam, jak do tej pory".
Ja od razu podjąłem wyzwanie...
Co za czasy? To były wybory!

Hubert Horbowski
09 października 2011 r.
godz. 08.20

 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 09 Październik, 2011, 09:42:54
Hubert...plusik..dobre!!
zwłaszcza ,że rym i tekst..Hubert przechodzi do podziemia.. ;D ;D ;D

mark...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Październik, 2011, 01:10:49
Podczas wczorajszego spotkania Grupy Literackiej NURT przeczytałem kilka nienadających się do druku limeryków, ale poniższy nikogo nie zgorszy

Swawolnik 

   Pewien swawolnik z warszawskiej Woli
Za młodu bardzo mocno swawolił,
Aż się ożenić musiał.
Teraz siedzi jak trusia
I nie myśli nawet o swawoli.

Hubert Horbowski
14 października 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Październik, 2011, 02:55:09
Podczas wczorajszego wieczoru z poezją Henryka Gila (internetowy nick globus) połączonego z prezentacją tomiku poezji "Słowa niech płyną" nie będąc przygotowany do czytania wierszy "ku czci", a "wywołany do tablicy" naprędce napisałem Heniowi poniższy limeryczek:


Skarcony

   Poeta "globus" z Lubania był chory,
Ale w głowie miał ciągle amory.
Chciał dobrać się do żony,
Ale został skarcony.
Boczy się na żonę do tej pory.

Hubert Horbowski
15 października 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Październik, 2011, 00:10:57
Po oficjalnym zakończeniu autorskiego wieczoru Henryka Gila kilkoro z nas zostało, aby toczyć dyskusję o poezji ;) ;D. Wszyscy wiemy, że Heniek potrafi mówić ze swadą i nieprzerwanie. Nasza "dyskusja" wyglądała mniej więcej tak:

Gadatliwy

   Raz gadatliwy "globus" z Lubania
Głos na początku zabrał spotkania.
Ci, którzy rzec coś chcieli,
Możliwości nie mieli
Wypowiedzieć choć jednego zdania.

Hubert Horbowski
16 października 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 17 Październik, 2011, 00:39:21
Hehe. Cały globus : )


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Październik, 2011, 18:47:37
My dyskutowaliśmy o poezji ;) ;D, a obok trwała impreza rocznicowa. Parze świętującej rocznicę ślubu złożyłem życzenia i zadedykowałem poniższy limeryk:


Nacięci

   Adam z Głogowa w rocznicę ślubu
Ze swą Bogusią poszedł do klubu.
Potańczyć trochę chcieli,
Lecz mocno się nacięli;
Zamiast tanga było "łubu-dubu".

Hubert Horbowski
19 października 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: luna3 19 Październik, 2011, 19:31:40
Lecz mocno się nacięli;
Zamiast tanga było "łubu-dubu".
Hubert a to "łubu-dubu" to niby my  ;D  "tańczący"  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Październik, 2011, 19:51:23
Hubert a to "łubu-dubu" to niby my  ;D  "tańczący"  ;D


Absolutnie nie. My byliśmy dyskretni, cisi i prawie niezauważalni ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Październik, 2011, 23:44:45
Słyszałem, że dumny żeglarz z limeryku ZUZY (patrz wątek "Poeci i miłośnicy poezji...") ominął jednak Małe Antyle i zszedł na ląd dopiero w Odessie. Pobiegł do szaletu, a tam...

Pisuardessa 

   Raz babcia klozetowa z Odessy
Pisuary myła i sedesy.
Zaczęła je szorować,
Bo chciała awansować
Na stanowisko pisuardessy.

Hubert Horbowski
20 października 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Październik, 2011, 23:53:18
We wtorek autorzy z lubańskiej Grupy Literackiej "NURT" prezentowali swoje wiersze jeleniogórzanom w tamtejszym "Orient Expressie". Ja przedstawiłem  (m.in.)  najświeższą rymowankę pt.

Wizytacja

   Wizytator ze Śląska na piękne Podlasie
Wyjechał był do pracy. Po niedługim czasie
Udał się z wizytacją do pobliskiej szkoły
W gminie Szypliszki (albo Sejny lub Ryboły).
   Dzieci grzecznie usiadły i zapadła cisza,
A wkrótce wizytator taki tekst usłyszał:
"Opowiedz dla nas, Wowczuk, jaka była szopa,
Kiedy wy spray'em auto spryskali dla popa".
   Później: "Powiedz ty dla mnie szybko, Marczukówna:
Pięć razy pięć mnożywszy - ile to się równa?"
Wizytator pomyślał: "Muszę szczerze przyznać:
Wiele piękna tkwi w gwarach i regionalizmach.
   Wysoką dam ocenę za dzisiejszą lekcję".
Jednak przed końcem lekcji zaczął mieć objekcje,
Albowiem ze zdumieniem uzmysłowił sobie,
Że na pytanie: "Teraz kto dla mnie odpowie?"
   Dzieci do odpowiedzi chętnie się zgłaszały
I imię wraz z nazwiskiem swoim podawały:
Natasza Sawczuk, po niej Kowalczuk Ignacy,
Pasiukowie (Mikołaj i Józef - bliźniacy).
   Na boku nauczyciela spytał więc: "Kolego,
A na '-ski' pan nie znajdzie ucznia choć jednego?"
Odrzekł mu nauczyciel: "Toż to żadna sztuka.
Ot, w przedostatniej ławce mamy tu - Skibiuka".

Hubert Horbowski
26 października 2011





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 27 Październik, 2011, 00:00:00
 ;D w Orient Ekspresie publiczność rozbawiłeś swoimi wierszami  ;D

Hubert. Serdeczne dzięki za piękny występ i pomoc w zorganizowaniu wieczoru promocyjnego tomiku "Haiku porannych stokrotek" w ODK w Jeleniej Górze.
Po spotkaniu podeszła do mnie pani ze Stowarzyszenia "W Cieniu Lipy Czarnoleskiej" i szeptem spytała "Proszę mi powiedzieć- skąd pani bierze tych panów"  ;D Tam przewaga pań, a w Nurcie chyba poetów więcej ???


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Październik, 2011, 00:11:01
Krysiu, pomoc była dla mnie przyjemnością, natomiast możliwość wystąpienia podczas TWOJEGO wieczoru - zaszczytem.
Serdecznie pozdrawiam.
Hubert


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Październik, 2011, 21:11:03
Wizytator (z wiersza powyżej) wracając ze szkoły ze zdziwieniem spostrzegł, że na przydomowym trawniku, korzystając z węża ogrodowego, myje się

Właściciel

   Nowy właściciel domu z Szypliszek
Miał zatwardzenie (albo skręt kiszek).
Rycynusu się napił
I do WC nie trafił;
Osrał dom od piwnicy po stryszek.

Hubert Horbowski
27 października 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Listopad, 2011, 20:30:43


Przeniesione z wątku "1. 11. 2011, godz. 18"

Czy pamiętasz?

   Jeszcze po wojnie (czy pamiętasz?)
Obok kościoła Marii Panny
Istniał ewangelicki cmentarz...
Ostał się tylko kościół farny,
   A cmentarz poszedł w zapomnienie,
Bzem dzikim zarósł i leszczyną;
W zaroślach co dzień zgromadzenie
Tych, którzy piją tanie wino.
   Lecz jednak ktoś pamiętał dzisiaj,
Że ludzkie szczątki w ziemi leżą;
To młodzież zapalała znicze...
Chylę więc czoła przed młodzieżą,
   Bo dzięki niej chociaż przez chwilę
"Park" przypominał stary cmentarz.
Ile jest miejsc podobnych, ile?
Czy choć o jednym z nich pamiętasz?

Hubert Horbowski
01 listopada 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 03 Listopad, 2011, 20:16:45
Hubercie przyznaję się bez bicia, wpadłam tu z wrachowania w związku z konkursem ale Twój limeryk pt Właściciel dosłownie mnie rozwalił. Jestes mistrzem w pisaniu limeryków. Przyznam, ze gdy nie było żadnych konkursów też tu dosć często zagladałam bo uwielbiam Twoje poczucie humoru.Plusik oczywiście.
PS Moje wyrachowanie przerodziło sie w podziw. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Listopad, 2011, 21:42:41
Grupa Literacka "Nurt" po raz kolejny ruszyła w teren - tym razem do Zawidowa, gdzie w Ośrodku Kultury prezentowane były wiersze autorstwa członków Grupy (relacje i zdjęcia znajdą się w innych wątkach poświęconych poezji). Ja przedstawiłem zawidowskim słuchaczom



Synonimy                            

   Kolega student na polonistyce
Spytał mnie kiedyś, gdy byliśmy sami,
Z zakłopotaniem drapiąc potylicę:
"Co tak naprawdę ja mam pod plecami?"
   Przyjechał chłopak do Polski studiować,
Języka z wielką uczył się ochotą;
Nie mogłem, jak struś, głowy w piasek schować,
Więc wyjaśniłem mu sprawę tak oto:
   "Gdy małe dziecko w domu się pojawi,
Szczęśliwa matka wciąż się nim zajmuje,
A ojciec czasem też się z nim pobawi:
Po brzuszku, nóżkach i pupie całuje.
   Kiedy prelegent coś bez sensu gada
Lub się przeciąga jakieś posiedzenie,
Znudzony słuchacz szepcze do sąsiada:
'Wyjdźmy na chwilę, boli mnie siedzenie'.
   Gdyby cię nagle jakaś grypa zmogła
(W Polsce to wcale przypadek nierzadki)
To, by ci siostra zastrzyk zrobić mogła,
Odkryte musisz nadstawić pośladki.
    Dzieci znajomych mi opowiadały
O swym ze wschodu pochodzącym dziadku.
Groził im; 'Jeśli będziecie kłamały,
Rózgą was będę lał po gołym zadku'.
   Gdy się do Zabrza udasz przez Gliwice
I mecz 'Górnika' z 'Piastem' cię zachwyci,
Uważać musisz, by krewcy kibice
Nie nakopali ci mocno do rzyci".
    Zauważyłem nagle, jak pot ścieka
Koledze z czoła - to pewnie z wysiłku.
Dlatego nie chcąc już męczyć człowieka
Ledwie półgębkiem wspomniałem o tyłku.
   Jęknął i krzyknął: "Koniec, dość już tego!
Wracam do siebie, do swego plemienia,
Gdzie się normalnie mówi - i dlatego
Każdy z nas dupę ma od urodzenia".

Hubert Horbowski
04 listopada 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 04 Listopad, 2011, 23:01:06
[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Listopad, 2011, 16:03:11
Obym był złym prorokiem...


Marszałkini

   Raz marszałkini Sejmu z Warszawy
Poprowadziła sesję bez wprawy
I sejmowa uchwała
Zwykłym gniotem się stała;
Zaraz pójść musiała do poprawy.

Hubert Horbowski
08 listopada 2011
   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Listopad, 2011, 01:26:22
Lubańskie Stowarzyszenie Abstynentów "Odnowa" kończy 11. rok działalności. Podczas okolicznościowej zabawy tradycyjnie wyrecytowałem uczestnikom kilka wierszy (tym razem były to limeryki) oraz podjąłem próbę promocji naszego (Krystyny Sławińskiej i mojego) tomiku "Frywoliki spod osiki", którego oficjalną prezentację planujemy na 13. grudnia.



Bal rocznicowy 2011

   Zabawa trwa i, jak co roku,
Panowie bardzo się starają,
By damom swym dotrzymać kroku,
A one się nie oszczędzają.
   Zadowolone mają miny,
Lecz myśl ta chodzi im po głowie:
"Może za jakieś pół godziny
Hubert nam nowy wierszyk powie?"
   Wena niechętna Hubertowi,
Więc jak ma powstać wierszyk nowy?
Martwi chłopisko się i głowi.
Wtem pomysł wpada mu do głowy:
   "Przecież przed chwilą dotarł do mnie
Prosto z drukarni, jeszcze 'ciepły',
Co ucieszyło mnie ogromnie,
Nowiutki tomik moich wierszy.
   Po co mam czekać cały miesiąc
Na pochwalenie się książeczką?
Niechaj się ludzie już dziś cieszą".
Wyszedł i wrócił z pełną teczką.
   Teczka pękata od tomików
Nowiutkich, farbą wciąż pachnących.
W nich osiemdziesiąt limeryków,
Wierszy dowcipem się iskrzących.
   Druga ich porcja - też niemała
Z kart tych tomików się wyłania.
Krysia Sławińska je pisała -
Znana poetka stąd, z Lubania.
   Szanowne panie, cni panowie,
Grosza poecie nie żałujcie.
Dziś tomik wierszy kupcie sobie;
Czytajcie, śmiejcie się, radujcie.

Hubert Horbowski
Lubań, 12. 11. 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 13 Listopad, 2011, 20:30:39
[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 16 Listopad, 2011, 18:36:54
Hubert- piszą o nas http://www.strumienie.eu/article/limeryki-spod-osiki-wreszcie-cos-do-809.html (http://www.strumienie.eu/article/limeryki-spod-osiki-wreszcie-cos-do-809.html)

a twoja fraszka, już chyba niezagrożona dobrnie do podium http://www.strumienie.eu/article/wyniki-xxv-konkursu-strumieni-804.html (http://www.strumienie.eu/article/wyniki-xxv-konkursu-strumieni-804.html)
jest świetna  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Listopad, 2011, 19:00:59
Krysia,
faktycznie - powinienem otrzeć się o podium, ale większe szanse daję Mgle (mojej faworytce zresztą, którą wypunktowałem za 2).
Jedni o nas piszą (dobrze, że dobrze ;)), inni może zechcą poczytać? ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Listopad, 2011, 18:59:03
Wiodący temat dzisiejszego spotkania NURT-u: skorpion. Nie udało mi się nic napisać o tym niemiłym pajęczaku, natomiast o kowboju - i owszem.


Kowboj

   Pędząc bydło kowboj z Arizony
Był pod wieczór śmiertelnie zmęczony.
Legł i zamknął powieki,
Po czym zasnął na wieki;
Ugryzły go naraz dwa skorpiony.

Hubert Horbowski
17 listopada 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Listopad, 2011, 19:54:12
Przeniesione z wątku: "Prapremiera książki "Perły znad Kwisy" Janusza Skowrońskiego".


Z pomroki dziejów
nieustępliwy badacz
wyławia perły


Tropiciel 

   Pewien tropiciel dziejów z Lubania
Pereł szukał bez opamiętania.
Szukając ich nad Kwisą
Pytał: "Nie ma ich czy są?"
Były. Znalazł. Dał nam do czytania.

Hubert Horbowski
19 listopada 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Listopad, 2011, 23:23:30
Przeniesione z wątku: "Lubańskie Morsy"

Mors

   "Mors" z Lubania pojechał nad morze,
A mróz tęgi panował na dworze.
Gdy wszedł do zimnej wody,
Organizm doznał szkody;
Nawet implant nic tu nie pomoże.

Hubert Horbowski
20 listopada 2011     
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Listopad, 2011, 22:46:14
Byłem przekonany, że 21. listopada zamieściłem w tym wątku wierszyk. Dzisiaj go nie widzę. Czyżbym miał aż taką sklerozę? ???


Cyrylek                
                                                                                             
   Po pachnącej, dużej łące za wioską
Powabny i zwiewny niczym motylek
Przez cały dzień hasa sobie beztrosko
Pod czujnym okiem rodziców - Cyrylek.
   Lecz żadne z rodziców nie zapomina,   
Że czas leci i nadejdzie ta chwila,
Kiedy niejedna dorodna dziewczyna
W Cyrylku niegdyś - zobaczy Cyryla.
   Więc bez żalu rodzice myślą sobie,
Że, gdy z Cyryla już będzie chłopisko,
Do ich Cyrylka żona nieraz powie:
"Moje wielkie, kochane Cyrylisko".


Hubert Horbowski
24 listopada 2011                                                 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Listopad, 2011, 23:28:26
Przeniesione z wątku: HAIKU PORANNYCH STOKROTEK


To miała być piosenka-niespodzianka dla Krysi. Tekst (z mojej winy) nie dotarł do kompozytora (Marka Witaszka) i szlagier  :)  nie powstał...


   
Poranne stokrotki

   Pochmurny listopad,
Ostatni liść opadł,
Na niebie wciąż chmury
I nastrój ponury.
   Choć bardzo się starasz,
Dopada cię marazm.
Wciąż nudy na pudy.
Więc gdy masz dość nudy
   Posłuchaj haiku,
Przepięknych wierszyków,
Za których przyczyną
Złe chwile przeminą.
   "Poranne stokrotki"
Sprowadzą sen słodki
I w tym błogostanie
Na zawsze zostaniesz.

Hubert Horbowski

25 listopada 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Listopad, 2011, 20:43:54
Pingpongista

   Raz tenisista z Pekinu (Peng Yong)
Wygrał zawody "Master of Hong-Kong".
Serwował z całej siły;
Gdy piłki się niszczyły,
Śmiał się głośno: "O, znowu pękł pingpong".

Hubert Horbowski
27 listopada 2011 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Grudzień, 2011, 01:06:12
Przeniesione z wątku: "Poeci i miłośnicy poezji..."

                                 
Rugby

   Widziałem człowieka (pomnik na cokole),
Który wyszedł z piłką owalną na pole
Do gry w piłkę nożną i rzekł: "W Rugby teraz
Jajem grać będziemy w rugby, nie w soccera".
   Zasady gry nowej tak się spodobały,
Ze w rugby - jak wiemy - gra teraz świat cały,
A Anglia jedynie wtedy jest szczęśliwa,
Gdy jej kadra Puchar Ellisa zdobywa.

Hubert Horbowski
06 grudnia 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 07 Grudzień, 2011, 20:08:04
Hubert- a co tam, promocji nigdy za wiele  ;D
[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Grudzień, 2011, 22:43:53
Dzięki, Krysia. Mnie nie udało się umieścić tego zaproszenia; cóż, taki już ze mnie techniczno-elektroniczny antytalent.
Dodam tylko, że zaproszenie kierujemy wyłącznie do osób P E Ł N O L E T N I C H.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 11 Grudzień, 2011, 10:55:45
11.12.11

Data palindrom, poety dolą-
W oku Huberta zadrżała solą.
Kolejny roczek łyknij jak pestkę!
Do setki wszak masz niemal czterdziestkę!
Idź w dalszą drogę, choć - kurcze- nogi już bolą.

I jeszcze kwiatki:
[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Grudzień, 2011, 13:06:43
Krysia,

   Chciałbym przez cztery jeszcze dekady
Móc żwawo stąpać - nie dadzą rady
Zmęczone nogi; wzrok też zawodzi...
Grunt, byśmy duchem wciąż byli młodzi!

Dziękuję pięknie za życzenia i kwiaty.
Z góry dziękuję wszystkim, którzy mi życzenia dopiero złożą ;).

Hubert Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: borisem 11 Grudzień, 2011, 13:57:59
Wyjechali, za ojro w Limeryki
szmacą duszę w kraju dzikim
zaraz głośne odezwą się krzyki
przestań pieprzyć jesteś nikim
ale ja żyć chcę w Lubaniu
bo dumny jestem w moim mniemaniu
choćby z Huberta i
.... jego Limeryki

Hubert do wtorku ... środę biorę wolną w pracy ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Grudzień, 2011, 14:04:08
Cyt. borisem: Hubert do wtorku ... środę biorę wolną w pracy

Słusznie, Borys. Wiem, że można się upajać moimi wierszami ;) ;D



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 11 Grudzień, 2011, 23:29:03
Święto Huberta

Żyj barwnie, szczęściem, drogi Hubercie!!!
To o czym marzysz składam na stercie,
bierz jak najwięcej,
zacieraj ręce.
Za rok mniej będzie w kryzysowej ofercie.

Poecie Hubertowi twórczych kolejnych lat życzy Henryk Gil.
Z poważaniem... globus

 



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Grudzień, 2011, 12:10:44
Poniższym wierszem wygrałem jubileuszową XXV edycję poetyckiego konkursu "Strumieni":


Czajnik i imryk 

   "Małyś i niepozorny". Tak czajnik dworował
Z imbryka, podczas gdy sam litr wody gotował.
Odpowiedział mu imbryk: "Wcale mi nie szkoda,
Bo we mnie jest esencja - w tobie tylko woda".

Hubert Horbowski
14 grudnia 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Grudzień, 2011, 18:39:35
Na dzisiejsze spotkanie Grupy Literackiej "Nurt" mielismy przygotować wiersze, których tematem miał być  STÓŁ.

Podstoli 

   Podczas uczty podstoli z Tarnowa
Księciu panu wina nie żałował.
Uzupełniał kielichy,
Aż zmęczony i cichy
Książę pan pod stołem wylądował.

Hubert Horbowski
15 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 15 Grudzień, 2011, 22:32:50
Krysi

Pewna Krysia zwana też Zuzą
Zakryła się dobrze ciepłą bluzą
Nic to nie dało
Tylko się zdawało
Że przez to nie jest niczyją muzą
 
Pani Krysia królowa wielu cyferek
Raz miała na sobie różowy sweterek
Kolorem rozbawiła
Limerykiem zakpiła
Na pewno obcy jej na głowie moherek

Pewna księgowa z miasta nad Kwisą
Ślęczała długo nad pewną polisą
Na urwanie
Na złamanie
Myślała po co im to jak goli są

Hubertowi

Pewien artysta z Lubania małego
Mówił, że tworzy coś wielkiego
Limerykiem powalił
Słowem pochwalił
Nie ma on pióra wcale twardego

Pewien Hubert na swe urodziny
Sypał limerykami pełne godziny
Na przemian o dupie
Czasami o zupie
Wszystkim jednak rozweselił miny

Pewien Hubert w erotykach zatopiony
Powtarzał, że do tego nie potrzeba żony
Słowem podniecał
Rumieniec wzniecał
Ojcem pornolimeryków został ochrzczony

Hubert znad potoku Siekierka
Słowem się bawił jak w berka
Wtem wpadł do wody
Złapał się kłody
A tą okazała się cienka bierka

Krysi i Hubertowi

Jest w naszej gminie dwojga poetów
Nie klepią wierszy do zimnych kotletów
Limeryk następny
Pisali występny
Żaden nie był skopiowany z onetu


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Grudzień, 2011, 22:51:46
Dziękuję, frywolna a zuchwała poetko Ewo,
I ze swoimi wierszykami uciekam na drzewo,
Bo ja Ci ledwie jeden limeryczek napisałem,
A w zamian całe ich naręcze od Ciebie dostałem.
Nie mam już takiej, jak Ty, weny do wierszy pisania,
Ale trudno mi się dziwić - metryka tu się kłania.

Pozdrawiam.
Hubert



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 16 Grudzień, 2011, 06:07:30
-Razu pewnego ,pisaali we dwoje
- ona do siebie a on czasem swoje...!
    -wiedział ,że zegar tyka ;)
   -nie wiedział ,że to metryka?!!
- udusił kukułkę ,by miała za swoje...

-Metryka  to klucz do szukania..
-nikomu przecie nic nie zabrania.!?
    - kółka i kluby..
    - prace domowe?!!
-czy  dłuższe jest P od C?   zależy od powstania...

gratuluje artystom cudownego "kameralniaka"..
sadza zmodyfikowała mój cykl dnia alem był sercem z Wami..[attachment=1]

mark..
 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Grudzień, 2011, 16:23:38
Przeniesione z wątku: "Podziemia Kamiennej Góry".


Tomasz 

   Tomasz z Łużyc na Kamiennej Górze
W sztolnię się wwiercił kamerą w rurze,
A oko tej kamery
Dostrzegło szczury cztery,
Które pierzchły i skryły się w dziurze.

Hubert Horbowski
16 grudnia 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Grudzień, 2011, 21:36:44
Poniższy limeryk powstał , gdy artyści weszli na scenę, a ja miałem przyjemność poznać p. Reginę (rytm wiersza wymusił zmianę imienia).

Renia 

   Renia z Lubania z koleżankami
Spektakl "Piwnicy Pod Baranami"
Obejrzeć zamierzały,
Ale nic nie ujrzały;
Do piwnicy wprost zeszły schodami.

Hubert Horbowski
16 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Grudzień, 2011, 20:28:13
Przeniesione z wątku: "Poeci i miłośnicy poezji..."

R... 

   R... z Zawidowa, kumpel poety,
Marnie wiersz jego czytał, niestety,
No, a na domiar złego
Do ubrania czarnego
Śnieżnobiałe założył skarpety.

Hubert Horbowski
17 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Grudzień, 2011, 20:15:56
"Ognisty Lisie", widzę, że zdrowiejesz. Szkoda, że wraz z szanowną Małżonką nie zaszczyciliście nas (Krysi i mnie) u Smoka. Obecni tam usłyszeli, a ja teraz kładę Ci pod choinkę specjalnie dla Ciebie napisany prezent wraz ze stosownymi życzeniami świątecznymi. Ukłony dla Małżonki.

Firefoks 

   "Firefoks" z Lubania tomik czyta;
Żona wraca - nawet jej nie wita.
W nocy od swej "połowy"
Słyszy: "Dziś mam ból głowy.
Niepotrzebnie ci stwardniała kita".

Hubert Horbowski
18 grudnia 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 18 Grudzień, 2011, 20:51:08
 ;D ;D ;D  Hubert dzięki.Wielkie dzięki.Od mojej pani również.

Cytuj
Dziś mam ból głowy.

A Wiesz co z tym sobie nie radzę.Nie pomagają argumenty że jest niż demograficzny,że powinniśmy.Nawet tak próbowałem  :D

[attachment=1]

I nie wymawiaj się bólem głowy.Pamiętaj że jesteśmy gatunkiem zagrożonym wyginięciem....


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Grudzień, 2011, 11:52:35
Przeniesione z wątku: "FRYWOLIKI SPOD OSIKI"

Borys 

   Pewien Borys z Księginek (Świecowa)
Na miejscową dziewicę "polował".
Choć ze świecą jej szukał,
Nie udała się sztuka,
Więc on sam też dziewictwo zachował.

Hubert Horbowski
22 grudnia 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Grudzień, 2011, 00:09:44
Przeniesione z wątku: FRYWOLIKI SPOD OSIKI


Ewa

   Poetka z Lubania, Ewa Gutek,
Raz wieczorem miała w oczach smutek.
Z powodu bólu głowy
Nie powstał wierszyk nowy.
Taki bywa bólu głowy skutek.

Hubert Horbowski

24 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 24 Grudzień, 2011, 10:25:07
Raz pewien osioł z Lubania
Uznał, że ma prawo do billingowania
Czekał wigilii, by ludzkim głosem
Krzyknąć na forum "ja sem"
Z durnego osła mamy dziś drania

Ewa Gutek

Hubert dziękuję za życzenia- Wesołych Świąt!!!




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Grudzień, 2011, 10:35:51
Dzięki, Ewa. Najlepszego!

Przeniesione z wątku: "Imieniny Eweliny"


Ewelina

   Dziś Ewelina (zwykle bardzo miła)
Na swych rodziców srodze się skarżyła,
Że jej niemałą krzywdę wyrządzili,
Bo tym imieniem właśnie ją ochrzcili.
   "Teraz - mówiła - gdy przychodzą święta,
O Ewelinie mało kto pamięta
I Sto lat, sto lat... oraz inne śpiewy
Słychać wyłącznie pod adresem Ewy".
   A ja przeczuwam, droga Ewelinko,
Że mnóstwo życzeń znajdziesz pod choinką,
Bo licznie wyślą je forumowicze;
Zdrowia i szczęścia jako pierwszy życzę.

Hubert Horbowski
24 grudnia 2011



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: zulaq 24 Grudzień, 2011, 14:58:22
Wkleiłem tutaj i pytałem jak nowy wątek założyć a Pani Ewa Gutek /PIS/ od razu w swych wypocinach nazywa mnie durnym osłem. Pani, weź się nie zaczynaj. Dlaczego tutaj nie było żadnej informacji o tym sex telefonie? W ogóle to zachowujecie się jak towarzystwo wzajemnej adoracji. Wiersz popełnię

Gdy pani Ewy poezję czytam
w dole brzucha coś mje zgrzyta
i wiem że z literatury już w Polsce
nie będzie Nobla bo Ewa w PISaniu nie jest dobra hej


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Grudzień, 2011, 17:48:10
Świąteczny spacer

   Dość kaloryczne jadło było:
Karp tłusty, ciasto (i po cieście...).
I to do wyjścia mnie skłoniło
Na spacer po uśpionym mieście.
   W dzieciństwie ja bym do obiadu
Na sankach sobie zjeżdżał z górki.
A dzisiaj - śniegu ani śladu,
A Słońce skryło się za chmurki.
   Skracam więc spacer, i to znacznie;
Kalorii chyba dziś nie spalę.
Choć się rozglądam wkoło bacznie,
Ludzi nie widzę prawie wcale.
   Ktoś psa na spacer wyprowadza,
Okna się światełkami chwalą,
Na nową kurtkę spadła sadza
(Czymżesz ci ludzie w piecach palą!?).
   "Złomiarze" idą chwiejnym krokiem;
Z pasterki raczej nie wracają.
Znam ich - podobnie jak przed rokiem
Wózek z żelastwem jakimś pchają.
   Wracam, do stołu znów zasiadam,
Już o kaloriach nie pamiętam.
Obfity, smaczny obiad zjadam...
I nie narzekam na te święta.

Hubert Horbowski
25 grudnia 2011
   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Grudzień, 2011, 18:28:30
Przesympatycznym właścicielom zamku w Świeciu, wspólnie dzisiaj obchodzącym (jak mi się wydaje) imieniny - w prezencie:


Żaneta

   Żaneta ze Świecia już od rana
Po zamku biega zafrasowana.
Czy starać się o dzieci,
Czy wpierw wyrzucić śmieci...
O co najpierw poprosić Damiana?

Hubert Horbowski
27 grudnia 2011




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Grudzień, 2011, 18:17:44
Przeniesione z wątku: FRYWOLIKI SPOD OSIKI

Kusiciel

   Karol z Leśnej w rękach był dość słaby,
Lecz czym innym zgoła kusił baby.
Te, które się skusiły,
Nie miały wkrótce siły,
By wstać z łóżka - bolały je schaby.

Hubert Horbowski
30 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 31 Grudzień, 2011, 12:55:56
Przeniesione z mojego kajecika, z serdecznymi życzeniami:Szczęścia w Nowym Roku! Coby się cały nakład "Frywolików..." rozszedł i znalazła kasa na kolejne tomiki!

W grajdole

W zapadłym, smętnym grajdole
Tańczyła Olga na stole.
Jak wąż, ku górze
Pięła się po rurze
Hubert westchnął- Ja...kocham Olę!

ZUZA


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Grudzień, 2011, 14:03:25
Życzenia odwzajemniam i...

   O rety, ZUZA, dobrze się miewasz,
Że mnie o takie coś podejrzewasz?
Wiesz przecież, kogo najbardziej wolę.
Olę na stole to ja... chromolę.

Hubert Horbowski
31 grudnia 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Styczeń, 2012, 09:35:59
Przeniesione z wątku: "FRYWOLIKI SPOD OSIKI"


Tomiczek

   Raz włodarz Lubania, pan Tomiczek,
Na kuchence postawił czajniczek,
Ale nie włączył gazu;
Zapomniał, bo od razu
Zaczął czytać mój nowy tomiczek.

Hubert Horbowski
03 stycznia 2012




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 03 Styczeń, 2012, 18:10:42
 :D



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Styczeń, 2012, 01:08:26
Występując gościnnie podczas prezentacji książki Stanisława Adamskiego "Na drodze mojego życia (refleksje trzeźwego alkoholika)" przeczytałem słuchaczom kilka limeryków traktujących - jak to limeryki - również temat uzależnienia z przymrużeniem oka, m.in. ten:

Harnaś

   Harnaś z Podhala ciupagę kupił
I tą ciupagą wielmożów łupił.
Więc gdy ją kiedyś złamał,
Kompletnie się załamał
I z żałości Harnasiem się upił.

Hubert Horbowski
15 stycznia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Andzia 15 Styczeń, 2012, 23:23:39
Normalnie pierwszy raz tu jestem u Was kochani,
generalnie nie pisuję, ale jak Was widzę, to w głowie na szybko coś niekiedy powstanie,
nic wielkiego, a że styl Hubertowy mi się ogromnie podoba,
to takowa myśl przyszla mi do głowy parkując pod Aldim auto i jednocześnie widząc /jakże często-głównie z auta/ kolegę na mieście:)



Dziś znów widziałam na mieście Huberta
w wielkiej czapie jak u Papy Smerfa
bo zima na dworze, więc nie daj Boże
by zmarzło conieco u Huberta:)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Styczeń, 2012, 23:48:51
Andzia, dobry początek to połowa sukcesu. Pisz i wyrabiaj swój własny, rozpoznawalny styl. Dziękuję za troskę o moje zdrowie.

   Hubertowi absolutnie nic zmarznąć nie może,
Chociażby mróz trzaskający panował na dworze,
Bo mu wielka czapa czoło okrywa po oczy,
A to co nieco - schowane w kalesonach kroczy.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Styczeń, 2012, 00:03:04
Przeniesione z wątku: "Spotkanie z poezją przy harcerskim ognisku".


Małe ojczyzny

   "Dziadku, w ogóle nie rozumiemy,
Co pani w szkole dziś powiedziała.
Przecież w ogromnej Polsce żyjemy,
Co więc ma znaczyć 'ojczyzna mała'?".
   "A uważałyście wy w tej szkole?".
"Chyba nie bardzo, dziadku". "No właśnie.
Chodźcie, wyjdziemy z domu na pole.
Tam wam dokładnie wszystko wyjaśnię...
   Co stąd widzicie? Spójrzcie wokoło:
Domy kolegów, gniazda bocianie,
Szkołę, kościółek biały za szkołą,
Drogę, po której zimą mkną sanie;
   Pod lasem - łąkę mgłami spowitą,
Ziemię, tak pięknie pachnącą, żyzną,
Pola, na których srebrzy się żyto...
I to jest waszą małą ojczyzną.
  Z tej wsi pochodzą wasi rodzice,
Wyście się także tu urodziły.
Lubicie trochę te okolice?".
"Dziadku, kochamy je z całej siły!".
    " A ja z daleka tu przyjechałem,
Ziemia rodzinna hen pozostała,
Lecz wciąż ją kocham - zawsze kochałem;
Tam była moja ojczyzna mała.
   I ciągle dla niej me serce bije,
Choć wiem, że nigdy jej nie zobaczę.
Teraz w tej małej ojczyźnie żyję.
Idźcie do domu"... "Patrz, dziadek płacze"...

Hubert Horbowski
15 stycznia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Styczeń, 2012, 21:37:38
Przeniesione z wątku: "Spotkanie z poezją przy harcerskim ognisku".

Harcmistrzyni

   Harcmistrzyni pewna z Platerówki
Czosnku zjadła chyba ze trzy główki,
Bo nie miała ochoty
Na harcmistrza zaloty;
Nie musiała już szukać wymówki.

Hubert Horbowski
16 stycznia 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Styczeń, 2012, 20:50:33
Przeniesione z wątku: "Spotkanie z poezją przy harcerskim ognisku".


Zastępowy

   Pewien druh zastępowy z Włosienia
Nie mył nóg ani skarpet nie zmieniał.
I to był jego sposób
Na ochronę namiotu
Przed atakiem dzika lub jelenia.

Hubert Horbowski
17 stycznia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Styczeń, 2012, 22:53:25
Przeniesione z wątku: "Ryczytal paraliryczny - pub Iron Horse"


Kabareciarz

   Raz kabareciarz Piotrek z Wrocławia
Do "Konia" przybył ludzi zabawiać.
Starał się on i Sławek,
Lecz widzowie zabawę
Mieć zaczęli, gdy zaczął im stawiać.

Hubert Horbowski
25 stycznia 2012




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Styczeń, 2012, 01:12:10
Przeniesione z wątku: "Zerwane pęta" w MDK.


Zerwane pęta


   Szef MDK-u z prezesem "Odnowy"
Wymyślili (a było to w święta),
Aby spektakl dosyć nietypowy
Dziwnie też się zwał: "Zerwane pęta".
   Śpiewa przecież się i rymy płodzi
Przede wszystkim o wielkiej miłości,
A tu ludzie (często już niemłodzi)
Wspominali chwile swej słabości
   I śpiewali otwarcie i szczerze,
Że dokładnie każdy z nich pamięta
O upadku swym, lecz i o wierze,
Że się w końcu uda zerwać pęta.
   Ci artyści zerwali okowy;
Im ta trudna sztuka się udała.
Mają prawo dumnie nosić głowy:
Znów są trzeźwi - i za to im chwała!


Hubert Horbowski
27 stycznia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Luty, 2012, 20:19:13
Przeniesione z wątku: "Wieczór dla samotnych w MDK"


Wieczór dla samotnych

   Niejednemu samotność doskwiera;
Nie chce dłużej już żyć w samotności.
Dobrze więc, że MDK otwiera
Swe podwoje łaknącym miłości.
   W taki wieczór, kiedy ktoś bez pary
Na zabawę taneczną przychodzi,
Zdaje mu się, że on jest już stary,
A ci w parach - jacyś tacy młodzi.
   Samotności swej prawie się wstydzi
Na tańczących patrząc smętnym wzrokiem 
I zupełnie nie czuje, nie widzi,
Że od dawna ktoś nań rzuca okiem.
   Ktoś, kto skromnie tuż obok drzwi siedzi,
A w kielichu ma słodką małmazję.
To kobieta; dyskretnie go śledzi
I... cierpliwie czeka na okazję.
   Ten samotny ktoś czuje się marnie,
Więc do domu dość wcześnie wychodzi;
Ona wstaje tak niby niezdarnie...
"Oj, przepraszam pana". "Nic nie szkodzi.
   Ale, ale...  po małmazji plama;
Całą winę ja na siebie biorę".
"Proszę pana, winna jestem sama,
A tę bluzkę to jakoś dopiorę.
   A poza tym... Wie pan co, mój panie?
Niepotrzebnie tu chyba stoimy.
Myślę, że nic panu się nie stanie,
Gdy na zgodę sobie zatańczymy".
   I po chwili wirują w takt walca.
On prowadzić dziś jakoś nie umie,
Więc ją czasem podepcze po palcach,
Ale nic to - ona to rozumie...
   Jemu już się do domu nie spieszy;
Co by robił w pustych czterech ścianach?
Jej obecność naprawdę go cieszy.
No a ona - cała roześmiana.
   Jeszcze kilka tańców (długo grają!)
I wracają razem do stolika.
Czule sobie w oczy spoglądają.
Czy w tej chwili ich samotność znika?
   Tego nie wiem. Lecz gdy opuszczają
Nasz lubański Miejski Dom Kultury,
Za rok razem przyjdą - zapewniają.
A już rano ruszą - razem - w góry.

Hubert Horbowski
06 lutego 2012

 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Luty, 2012, 17:52:30
Przeniesione z wątku: "Poeci i miłośnicy poezji..."

   
Walek

   Wybrał się pewien Walek z Muszyny
Na walentynki do Walentyny.
Sądził, że jest gotowa,
A ją "bolała głowa".
Chodził sztywny prawie dwie godziny.

Hubert Horbowski
14. 02. 2012 

   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 14 Luty, 2012, 19:53:57
Roz pewien gościu z darłowa..
 czuł ,że boli go głowa..
myśląc nie długo.
zerwał z przydługą.
bo chciał mieć "rzyć" od nowa..

jesteś nie po zamiatany w limerykach.. :D

i może tak   ..jeśli pozwolisz??..

Szła niewolnica -na walentpark
 szla ..bo iść nie mogła..
tu ją trącili ..tam nań trąbili..
pasy w kratkę..
a jednak ...walenpark... :D


mark...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Luty, 2012, 20:05:40
 Cyt.: widelec
 
i może tak   ..jeśli pozwolisz??..


Marek - jeśli pozwolisz...
Piszesz naprawdę ciekawą muzykę. I może niech tak zostanie, co?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 14 Luty, 2012, 20:44:03
Hubert- no co ty? Limeryk widelcowy zupełnie ok, a wierszyka nie kumam jakem ż/baba ??? ???


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: luna3 14 Luty, 2012, 23:30:16
Hubert
jak Ty to robisz/układasz  ???
człowieku!!!!! uśmiałam się do łez   :D  :D    :D

ZUZA
kumanie ż/baby to pikuś przy widelcowej "poezji"  ;D
brak literki "t" w ostatnim słowie
może co nieco tłumaczyć
ale czy na pewno...
a może to ja to tak odbieram...odmiennie  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 14 Luty, 2012, 23:34:50
Chyba nie doceniacie mistrza : ) Nie chodzi o Walek z Muszyny a Wałek z Moszny. Hehe. Mocne jak czort, Hubert


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Luty, 2012, 19:34:54
Przeniesione z wątku: "Ostatki w Nurcie".

O łakomczuszku Bartku
historyjka niekoniecznie prawdziwa


   Raz, chcąc podtrzymać tradycję, łakomczuszek Bartek
Postanowił zjeść trzydzieści pączków w tłusty czwartek.
Ponieważ, biedaczek, smażyć wcale ich nie umiał,
Skoczył po rozum do głowy i się porozumiał
   Z sąsiadką, która niezmiernie najpierw się zdziwiła,
Lecz po chwili rzekła: "Dobrze, będę ci smażyła,
Ale mi zaraz produkty dostarczysz, kolego,
A pączki zjesz wszystkie przy mnie, aż do ostatniego".
   Z pójściem po zakupy Bartek ni chwili nie zwlekał;
Wróciwszy ze sklepu usiadł i spokojnie czekał,
Na sąsiadkę i jej córki z podziwem niemałym
Patrząc, jak się przy smażeniu sprytnie uwijały.
   Ręce zatarł, gdy zobaczył, że już koniec pracy,
A przed nim stos pączków leży na ogromnej tacy.
Pomyślał sobie: "Z pewnością sława mnie nie minie,
Gdy się znajomi dowiedzą o moim wyczynie".
   Wykwintne pączki Bartkowi bardzo smakowały,
Toteż początkowo z tacy dość szybko znikały,
Lecz gdy ich przed łakomczuchem prawie już nie było,
Coś się niespodziewanego Bartkowi zdarzyło.
   Powiem krótko: niezbyt wiele się pomylił Bartek,
Chociaż dziwną sławę zdobył w tamten tłusty czwartek.   
Każdy mieszkaniec osiedla już nazajutrz wiedział,
Że jadł trzydziestego pączka, a na pierwszym siedział.

Hubert Horbowski
16 lutego 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Luty, 2012, 17:21:14
Mówi się, że Polak Polaka w łyżce wody by utopił. Dużo w tym prawdy - niestety.

Gastarbeiter

   Raz gastarbeiter z Polski w Brunszwiku 
Rano w Popielec narobił krzyku;
Wyleciał właśnie z pracy,
Bo usłużni rodacy
Donieśli, że wciąż jest po "śledziku".

Hubert Horbowski
26 lutego 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Marzec, 2012, 20:36:33
Przeniesione z wątku: "Poeci i miłośnicy poezji..."

Kamil 

   Kamil z Zębu, następca Małysza,
O trafianiu w punkt G raz usłyszał,
Lecz miał słabą kondycję;
Gdy przyjmował pozycję
Do trafiania, bardzo ciężko dyszał.

Hubert Horbowski
04 marca 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Marzec, 2012, 00:09:43
Przeniesione z wątku: "Dzień Kobiet - komu potrzebny?"


Skasujmy Dzień Kobiet!


   Wdowom, mężatkom i... dziewicom
Życzenia składam w dniu Ich święta:
Niech moim wierszem się zachwycą.
A każdy pan niech zapamięta,
   Że to, co dzisiaj się wydarzy:
"Zdrowia i szczęścia" plus wiązanka,
To nie to, o czym skrycie marzy
Czy ślubna żona, czy kochanka.
   One z pewnością by wolały
Na święto przez nas wymyślone
Nie oczekiwać przez rok cały.
Ja tutaj biorę kobiet stronę
   I postuluję, cni panowie,
Aby dyskretnie, bez sensacji
Ten bardzo dziwny dzień - Dzień Kobiet
Natychmiast oddać do kasacji.
   Nie oszalałem, proszę panów,
Choć może się Wam tak wydawać.
Pytam: czy kilka tulipanów
Raz w roku mamy paniom dawać?
    A może by tak (myślę sobie)
Zacząć traktować nasze panie
Codziennie tak, jak dziś - w Dniu Kobiet?
Nie mówię tu o tulipanie,
   Goździku czy o róż bukiecie.
Wystarczy przecież, moim zdaniem,
Po prostu najzwyczajniej w świecie
Dać paniom uśmiech na śniadanie,
   Na obiad - miłe, ciepłe słowo,
A przy kolacji lekkostrawnej
Żywą zajmować je rozmową.
(Na noc sugestii nie mam żadnej).
   Dostrzec fryzurę lub "ciuch" nowy,
Wypłatę nieść do domu całą  ...
Wtedy ustaną "bóle głowy",
Częściej się będzie razem spało.
   I każdy ósmy marca będzie
Tak, jak dni inne, zwykłą datą.
Paniom nic przy tym nie ubędzie...
A co Wy, drogie Panie, na to?

Hubert Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: notoco 08 Marzec, 2012, 00:24:03
Panowie kliką: „Zgłoś do moderatora...”


Hubert plusik! Ciekawe ilu panów to przeczyta?!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Marzec, 2012, 18:48:11
Na dzisiejsze spotkanie "Nurtu" mieliśmy przygotować wiersze z wiodącym tematem "Obraz". Mnie wyszły

Swojskie obrazki

   Przyjezdni twierdzą, że Lubań pięknieje.
Ja słysząc to niemałą dumę czuję
I postanawiam: " Wierszem  (mam nadzieję)
Piękny obraz Lubania namaluję".
   Zabieram się do pisania z ochotą,
By zachwalać urokliwość Lubania,
Ale - zdumiony - przestaję, bo oto
Zupełnie inny obraz się wyłania.
   Fontanna, ratusz, TRET i kamieniczki
Mogą robić na turystach wrażenie,
Lecz zapuściwszy się w boczne uliczki
Gdzieniegdzie można poczuć obrzydzenie.
   Na niejednym podwórku sterty śmieci,
Choć od ulicy pięknie lśni fasada,
I przy tych śmieciach bawiące się dzieci.
(Czy taki obraz malować wypada?).
   Obok leży wyrwana z ziemi ławka
Niedawno odnowiona. Moi mili,
To jest wandalizm, a czyja to sprawka?
Przecież przyjezdni tego nie zrobili.
   Paniusia psa na spacer wyprowadza.
Pies "pamiątkę" zostawia na chodniku,
Lecz paniusi to wcale nie przeszkadza;
Podąża dalej i zadaje szyku.
   A nieroby jak zwykle w parku siedzą ,
Żłopią wino lub różne "wynalazki".
Tym, co jutro przyniesie, się nie biedzą...
Ot, takie swojskie lubańskie obrazki.

Hubert Horbowski
15 marca 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Ewa Gutek 15 Marzec, 2012, 19:53:24
Tez tak widzę często, a kiedy mam różowe okulary i wiatr w żaglach widzę tylko paniusię i cudowne fasady ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Kwiecień, 2012, 16:48:21
Przeniesione z wątku: "Świąteczne życzenia".

Wielkanocnie - 2012

Paniom, panom, wnukom, dziadkom,
Staruszkom i nastolatkom,
Nuworyszom i żebrakom,
Pracusiom, "niebieskim ptakom",
Malkontentom, optymistom,
Rzemieślnikom i artystom,
"Złotym rączkom" i partaczom,
Powściągliwym i pieniaczom,
Długowłosym, jajogłowym,
Cywilom i mundurowym,
Pielęgniarkom i rzeźnikom,
Piosenkarzom i muzykom,
Poetom i prozaikom,
Aktywistom, politykom,
Purytanom i purystom,
Agnostykom, ateistom...

Tradycyjnym obyczajem
Ślę życzenia szczere z jajem.

Hubert Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 07 Kwiecień, 2012, 17:09:29
Z pewnością nikogo Hubercie nie pominąłeś ;D Również i Tobie życzymy wspaniałych świąt i miłego wypoczynku. Mam nadzieję że w te świąteczne dni narodzi się nowy wiersz. Czekamy zatem .....


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Kwiecień, 2012, 20:02:53

Ogrodowa "ekologia"


   Zgłodniałem, więc ze zrywki zjadłem coś słodkiego,
A popiłem to mlekiem z worka foliowego.
I przypomniało mi się, że miałem za młodu
Małą huśtawkę z drewna gdzieś w kącie ogrodu.
   Siadałem na niej często z kubkiem pełnym mleka
Wiedząc, że świeże ciasto w domu na mnie czeka;
A wokół żabki, mrówki i biedronki śliczne.
Takie było dziecięctwo me: ekologiczne.
   Dzisiaj, gdy bujam wnuka w huśtawce z plastiku,
Zastanawiam się, po co robią tyle krzyku
Przeróżni ekolodzy - świat idzie do przodu,
Więc plastik, ale z Mrówki, wstawiam do ogrodu.
   Ciastko, które podaję wnukowi do łapki,
Było w foliowej zrywce - ale zrywka z Żabki.
A mleko z folii, właśnie przeze mnie wypite,
Zostało w znanej wszystkim Biedronce nabyte. 

Hubert Horbowski
12 kwietnia 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Kwiecień, 2012, 23:56:39
Przeniesione z wątku: "KulinArtystyczne wieczory..."

Wicekuchmistrz 

   Mariusz z Lubania kiedyś w Motelu
Pysznie kucharzył, więc gości wielu
Rzekło: "Masz tu gotować
Zamiast talent marnowac
W swym wiceburmisrzowskim fotelu".

Hubert Horbowski
19 kwietnia 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: INDUKCJA 20 Kwiecień, 2012, 22:59:26
obrałeś dobry rejs!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: INDUKCJA 20 Kwiecień, 2012, 23:03:03
nie zgodzę sie tylko z jednym, że Mariusz marnuje się w ... "FOTELU" ...- zarządza świetnie, "ZGODA" jest jego dewizą..., przyjdź zechciej sprawdzić , Szanowny Hubercie!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Kwiecień, 2012, 00:03:14
Wierzę na słowo, szanowna INDUKCJO.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Maj, 2012, 21:09:35
Przeniesione z wątku: "Przystanek Literacki Rynek".

Przystanek Literacki Rynek

   Dzisiaj w księgarni (tej w centrum Lubania)
Inicjatywa nowa się wyłania.
Oto co miesiąc pisarze dość znani
Na nasz "Przystanek" będą zapraszani,
By nam przybliżać (taką mam nadzieję)
I miasta, i regionu mało znane dzieje.
   Zdobyłem dzisiaj sporo nowej wiedzy
O Platerówkach - sąsiadkach zza miedzy.
Sprzecznych poglądów, słownych konfrontacji
Nie brakowało; pisarz swoich racji
Dowodził, ale dyskutanci z sali
Swe argumenty również przedstawiali.
   Lekcja historii - żywa i ciekawa;
Twórcom "Przystanku" biję gromkie brawa.
Andrzej Zasieczny podgrzał dziś nastroje,
Lecz się o przyszłość "Przystanku" nie boję,
A o spotkaniu z kolejnym pisarzem
Oraz historią Lubania - już marzę.

Hubert Horbowski
02 maja 2012




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Maj, 2012, 19:59:33
Przeniesione z wątku: "NURT - majowe czytanie wierszy".

Dzieło

   Zupełnie nie wiem, skąd mi się to wzięło,
Że pomyślałem: dzisiaj stworzę dzieło,
Przy którym wszystkie moje rymowanki
Nie będą warte nawet jednej wzmianki.
   Postawiłem przed sobą kałamarz z inkaustem,
Kawę wypiłem prawie jednym haustem,
Pióro przyciąłem jak należy, z wprawą,
I do pisania się zabrałem żwawo.
   Strofy na papier same mi spływały,
Więc nad swym dziełem spędziłem dzień cały...
Koniec! Ze szczęścia wciąż wyła mi dusza,
Gdym się oddawał mocy Morfeusza.
   A rano...(Działa się rzecz w środku zimy.)
Gdy przeczytałem swe wczorajsze rymy,
Bez najmniejszego żalu swoje "dzieło"
W ogień cisnąłem - wprost do pieca c.o.

Hubert Horbowski
10 maja 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Maj, 2012, 22:24:11
Tiruriru

   Młodzi ludzie z Zagłębia Kabaretowego
Tiruriru się zowią - nie wiedzieć dlaczego.
Chcąc rozwiązać zagadkę siadam wśród publiki,
By oglądać ich skecze, wygłupy i krzyki.
   Siadam i ze zdumieniem wielkim konstatuję,
Że z każdą chwilą lepiej się u "Smoka" czuję,
Bo, co widzę i słyszę, to wcale nie szmira
I warto było przyjść zobaczyć Tirurira.
   Wychodzę z Iron Horse'a ukontentowany
Z nadzieją, że już wkrótce w te gościnne ściany
Z jeszcze lepszym programem wpadnie po raz wtóry
Prześmieszny Tiruriru - wprost z Zielonej Góry.

Hubert Horbowski
20 maja 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 21 Maj, 2012, 11:15:07
Dzieło

   Zupełnie nie wiem, skąd mi się to wzięło,
Że pomyślałem: dzisiaj stworzę dzieło,
Przy którym wszystkie moje rymowanki
Nie będą warte nawet jednej wzmianki.
   Postawiłem przed sobą kałamarz z inkaustem,
Kawę wypiłem prawie jednym haustem,
Pióro przyciąłem jak należy, z wprawą,
I do pisania się zabrałem żwawo.
   Strofy na papier same mi spływały,
Więc nad swym dziełem spędziłem dzień cały...
Koniec! Ze szczęścia wciąż wyła mi dusza,
Gdym się oddawał mocy Morfeusza.
   A rano...(Działa się rzecz w środku zimy.)
Gdy przeczytałem swe wczorajsze rymy,
Bez najmniejszego żalu swoje "dzieło"
W ogień cisnąłem - wprost do pieca c.o.

Hubert Horbowski
10 maja 2012


Czytam Hubercie Twoje wiersze z wielkim podziwem i przyjemnością. Są wyraziste, świetnie dobrany rym i składnia. a poza tym tu nie trzeba się domyślać co Hubert chciał w nich przekazać , jakie treści. One mają konkretny watek od początku do końca. Treść nie rozmywa się w mało wyrazistych słowach, ich przekaz jest wyraźny. Plusik dla Ciebie za świetny styl i formę  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Maj, 2012, 01:01:05
Przeniesione z wątku: "Kabaret Tiruriru"


Tiruriru

   Raz Tiruriru z Zielonej Góry
Przyjechał do nas, do takiej "dziury".
"Pochałturzyć" - twierdziłem
I mocno się zdziwiłem;
Nie było w spektaklu krzty chałtury.

Hubert Horbowski
20 maja 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Maj, 2012, 01:02:21
Przeniesione z wątku: "Tango Nuevo - smak Argentyny".

Piazzola

  Raz Astor Piazzola z Mar del Platy
Bandoneon zakupił na raty.
Tworzył tango nuevo
I na nim grał, dlatego
Wkrótce stał się potwornie bogaty.

Hubert Horbowski
24 maja 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Czerwiec, 2012, 23:39:47
Przeniesione z wątku: "Kabaret K2 w Iron Horse..."

K2

    Przeczytałem: "K2 będzie w Iron Horse wieczorem",
Więc przybiegłem zziajany, z wywieszonym jęzorem,
By sprawdzić, czy ci faceci są aż tak wspaniali,
Że bez najmniejszych obaw taką nazwę przybrali.
   Przybiegłem, obejrzałem - i co się okazuje;
Do osiągnięcia K2 trochę Panom brakuje.
Nie chcę być czczym pochlebcą ani jakimś lizusem;
Jesteście - powiedzmy - między Śnieżką a Elbrusem.
   Mimo to wieczoru z Wami wcale mi nie szkoda,
A na osiągnięcie szczytu receptę Wam podam:
Setka dobrych numerów, występów tysiąc dwieście
I znajdziecie się na kabaretu Evereście.

K2  

   Artyści z K2 z Zielonej Góry
Chcieli zarobić w ramach chałtury.
My na to: "Do cholery,
Nie z nami te numery!"
I dobraliśmy się im do skóry.

Hubert Horbowski
5 czerwca 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Czerwiec, 2012, 21:22:27
Przeniesione z wątku: "KulinArtystyczny czwartek..."

Michał

   Michał T. - były poseł z Lubania
Pichcił w Motelu łużyckie dania.
"Proszę spróbować" - kusił,
Ale nikt się nie zmusił
Do owych potraw skonsumowania.

Hubert Horbowski
21 czerwca 2012 r.



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Czerwiec, 2012, 08:28:57
Od pewnego czasu, za namową globusa (Heniek ma ciekawe pomysły) udzielam się na portalu poetyckie-zacisze.pl, gdzie zdarza mi się komentować wiersze innych autorów - wyłącznie rymowankami. ZUZA zasugerowała, żeby te komentarze zamieszczać również w L24. No to dziś pierwszy z nich.

Janina

   Niejaka Janina ze Szczecina
Imprezę u Jana źle wspomina.
Minęły trzy kwartały
I na świat przyszedł mały
Synek Jana - uroczy chłopczyna.

Hubert Horbowski
24 czerwca 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Czerwiec, 2012, 07:09:58
Następny:

Ziutek 

   Kulturalny pan Ziutek z Ornety
Preferuje mężczyzn, nie kobiety,
A oni lgną do niego,
Bo zabiera każdego
Do teatru i funduje bilety.

Hubert Horbowski
28 czerwca 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Czerwiec, 2012, 01:15:56
Kolejny:

Fleja

   Flejowaty dentysta z Mirotek
Zęby mył raz w tygodniu - w sobotę.
Raz podrywał panienkę,
Lecz gdy otworzył szczękę,
Ta straciła na niego ochotę.

Hubert Horbowski
30 czerwca 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Lipiec, 2012, 20:40:31
Masochistka

   Masochistka pod Świdwinem
Kiedyś, zamroczona winem,
Wybełkotała: "Piję,
Bo mąż mnie już nie bije.
Jak tu żyć z tym sukinsynem?".

Hubert Horbowski
3 lipca 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Lipiec, 2012, 19:54:18
Nocne igraszki celebrytów były z  pewnością ciekawsze niż ten limeryk.

Celebrytka

   Celebrytka w pobliżu Malborka
Znalazła dość dużego "paciorka"
I drugiego do pary,
Gdy celebryta stary
Zachęcił ją do sprawdzenia worka.

Hubert Horbowski
5 lipca 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Sierpień, 2012, 11:29:01
Poniższy limerykopodobny wierszyk "sam się napisał", gdy przestała działać narkoza.
Życzę Państwu dużo, dużo zdrowia.

Rakowiec

   Rakowcowi (nie był z grodu Kraka)
Przydarzyła się historia taka:
Śnił, że lekarz pół płuca
Wraz z rakiem mu wyrzuca.
Wybudzili go... Już nie ma raka.

Hubert Horbowski
8 sierpnia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Sierpień, 2012, 11:39:55
Rekonwalescent

   Jurny rekonwalescent z Lubania
Z trzech - dwa przyjął lekarskie wskazania:
Nie p-ić. Nie p-alić. Trzecie
"P" skończyć - za nic w świecie!
To zadanie nie do wykonania.

Hubert Horbowski
9 sierpnia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 09 Sierpień, 2012, 22:19:29
A znowu ozdrowieniec z Tucholi
To nie używa ni grama soli,
Ale by smak był lepszy,
Odrobineczkę pieprzy,
Oczywiście na ile kondycja pozwoli ;)

Zdrowia i ducha pogody,
cobyś był wiecznie młody!
ZUZA ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Sierpień, 2012, 00:05:24

Bogobojny 

   Bogobojny Franciszek z Asyżu
Ujrzał kiedyś niewiastę w negliżu.
Patrzył przez dwie minuty,
Po czym chodził jak struty
I odczuwał dziwne bóle w krzyżu.

Hubert Horbowski
30 sierpnia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 30 Sierpień, 2012, 00:35:04
Przeczytałem właśnie Twoje ostatnie limeryki i zasmuciłem się bardzo. Ale jestem pewien, że będzie dobrze ! Pozdrawiam mocno !


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Wrzesień, 2012, 12:29:16
Znów udało mi się skomentować limeryk zamieszczony w portalu
http://poetyckie-zacisze.pl/zaskoczeni-l-w48577.html (http://poetyckie-zacisze.pl/zaskoczeni-l-w48577.html)

Kastrat

   Raz pewien kastrat z okolic Kłaja
Poznał panienkę (jej imię: Maja).
Choć miała swoje lata,
Po raz pierwszy kastrata
Zobaczywszy rzekła: "Ale jaja!".

Hubert Horbowski
2 września 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Wrzesień, 2012, 22:56:55
I kolejny limeryk - komentarz do limeryku w "Zaciszu":


Kleryk 

   Kleryka - rozpustnika z Pelplina
Podrapała po plecach dziewczyna
Nie w miłosnej ekstazie;
Był zbyt mocno na gazie,
Wytarzała go zatem w malinach.

Hubert Horbowski
12 września 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 15 Wrzesień, 2012, 22:20:57
       Hubert

Zacny Gość z Afryki
pisze dla nas limeryki.
Pisał kiedyś też i wiersze
przestał pisać ...
po sto pierwszym  :(


MAGENTA
15.09.2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Wrzesień, 2012, 23:51:41
@MAGENTA

   Miałem nadzieję, że dziś na "Watrze"                                                                           
Nową autorkę wierszy wypatrzę,
A potem będę wprost wniebowzięty
Słuchając pięknych wierszy "Magenty".
   Nie dane mi to było, niestety,
Apel kieruję więc do kobiety -
Autorki owych licznych wierszyków:
"Bądź z nami w 'Nurcie' już w październiku!".

Jak widzisz, zainspirowałaś mnie jednak do napisania rymowanki...
Pozdrawiam. Hubert Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Wrzesień, 2012, 00:50:34
Przeniesione z wątku: "Watra Poetycka 2012"


Przyjaciele

   Od prawieków wiedziały litewskie niedźwiedzie,
Że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
Toteż, gdy raz grzybiarzy w lesie zobaczyły,
Ich przyjaźń na poważną próbę wystawiły.
   Giedymin i Witalis, wierni przyjaciele,
Wychodząc z lasu grzybów nie nieśli zbyt wiele.
Ramionami spleceni szli dość chwiejnym krokiem
Ścieżynki wąskiej mętnym wypatrując wzrokiem.
   Nic dziwnego - dziś grzybów mało co szukali,
Bo się o swej przyjaźni często zapewniali,
A, by słów ważkość wzmacniać w sposób należyty,
Potwierdzali je łykiem krzepkiej okowity.
   Jeden niedźwiedź znienacka zastąpił im drogę
I kły groźnie wyszczerzył, by wzbudzić w nich trwogę.
Drugi zaś, korzystając z lekkiego półmroku
Zaryczał przeraźliwie zaszedłszy ich z boku.
   I oto rzecz się stała całkiem niesłychana:
Przyjaciele nie padli wcale na kolana,
Aby o litość błagać potężnego zwierza,
Który ciągle kły szczerzył i wprost ku nim zmierzał.
   Na widok bestii obaj nagle wytrzeźwieli,
A przyjaciółmi będąc bez słów zrozumieli,
Co im czynić należy - policzki nadęli
I w nozdrza niedźwiedziowi z całych sił dmuchnęli,
   Ten zaś, poczuwszy tylko zapach okowity,
Na którą miał alergię, wpierw stanął jak wryty,
Po chwili zaś wstrząsany silnymi drgawkami
Runął ciężko na ziemię do góry łapami.
   Drugi niedźwiedź, gdy tylko ujrzał, co się dzieje,
Z obłędem w oczach pierzchnął jak najgłębiej w knieję
Zostawiwszy na ścieżce swego towarzysza;
Do dziś nikt go nie widział ani o nim słyszał.
   Morałów z tej powiastki można wysnuć wiele,
Lecz ten jest najważniejszy: jeśli przyjaciele
Nie zawiodą się wzajem w chwili wielkiej próby,
Nikomu się nie uda przywieść ich do zguby.

Hubert Horbowski
15 września 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 16 Wrzesień, 2012, 10:12:48
Nie jestem poetką tylko werszokletką
na WATRĘ przychodzą prawdziwi poeci
ja układam rymowanki.
Dziękuję, że napisałeś do mnie wierszem.  :-*


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 16 Wrzesień, 2012, 12:11:52
Świetna poetycka dyskusja ;D Twój wiersz Hubercie przedni, jak zawsze, Magenta coraz śmielej odsłania swój talent poetycki, dotychczas sprytnie skrywany.  ;) Lubań to kraina poezji ;D a poezja nigdzie nie ma się tak dobrze jak tutaj


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Wrzesień, 2012, 22:04:17
Nie jestem poetką tylko werszokletką
na WATRĘ przychodzą prawdziwi poeci
ja układam rymowanki.

-----------------------------------------------------------------

   Na WATRĘ przychodzą i dorośli, i dzieci
(Bo dzieciaki też wiersze układać próbują);
Są wśród nas rymopisy oraz wierszokleci
I ci, co poetami sami się mianują.
   Nie ma zatem powodów, szanowna Magento,
Byś swe wiersze przed nami dłużej ukrywała
I coś mi się wydaje (albo nawet: wiem to),
Że wkrótce osobiście będziesz je czytała.



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 16 Wrzesień, 2012, 22:58:12
Drogi Hubercie!

Widzisz jak to jest z kobietami! 
Trzeba je prosić latami.                   
Najpierw nieśmiało zagają,             
potem na  reakcję czekają.   

A tu Hubert uparcie prosi,   
aż ciężko babie to znosić.
Tak jak mówisz pewnie będzie, 
lecz jestem nieśmiała w tym względzie.


MAGENTA
16.09.2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Wrzesień, 2012, 23:22:36
Przeniesione z wątku: "KulinArtystyczna Pieczeń..."

Marta

   Marcie, szefowej szkoły na "Piastach",
Która w Motelu miała piec ciasta,
Zmyślny plan wpadł do głowy:
Pieczeń w limerykowym
Sosie podała... Zacna niewiasta!

Hubert Horbowski
20 września 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Wrzesień, 2012, 23:23:34
 Malarka 

   Po wernisażu malarka z Kutna
Rozgoryczona była i smutna.
Spodziewała się fety,
A tu na nią, niestety,
Spadła fala krytyki okrutna.

Hubert Horbowski
29 września 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Październik, 2012, 23:39:28
W kolejce do lekarza (nie tego, który leczy sklerozę) przeglądałem kajecik z notatkami i natrafiłem na zapomniany (sic!) limeryczek:


Uparty

   Uparty świętokradca z Lichenia
W katedrze złote wota podmieniał
Na tombak nic niewarty.
Sędzia też był uparty:
Dał mu rok bezwzględnego więzienia.

Hubert Horbowski
5 września 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Październik, 2012, 19:45:09
Przeniesione z wątku: "NURT październikowy".

Dolce far niente

   Czasami nawet mnie przeraża
Moje lenistwo niepojęte;
Nad chęcią pracy wciąż przeważa
Dolce far niente.
   Bywa, że obiecuję sobie
Cedząc przez zęby zaciśnięte,
Że już za chwilę przerwę zrobię
W dolce far niente.
   Zabieram się więc do roboty,
Oba rękawy podwinięte,
Lecz na nic nie mam dzis ochoty.
Dolce far niente.
    Szum odkurzacza coś mi szkodzi,
Mieszkanie zatem niesprzątnięte,
Lecz mnie to wcale nie obchodzi.
Dolce far niente.
   Oglądam futbolowe mecze
Poprzez powieki półprzymknięte
I się skutecznie z chandry leczę.
Dolce far niente.
    A gdy ktoś gwóźdź ostatni wbije
W wieko szczelniutko już domknięte,
Dopiero sobie ja pożyję...
Dolce far niente!

Hubert Horbowski
18 października 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Październik, 2012, 00:17:43
Przeniesione z wątku: "Lengyel, Magyar - ..."

Kazimierz

   Raz Kazimierz, pół-Węgier z Lubania,
W rytm czardasza przyrządzał dwa dania.
Udało mu się leczo,
Ale goście złorzeczą,
Bo z węgierek kompot - do wylania.

Hubert Horbowski
25 października 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Październik, 2012, 22:09:27
Przeniesione z wątku: "Tango Nuevo - smak Argentyny".


Po napisaniu "Piazzoli" opadłem całkiem z sił (ciekawe, dlaczego?) i nie zdołałem opisać uczty przygotowanej przez ówczesnego głównego kucharza. Ale co się odwlecze...

Obieżyświat

   Raz obieżyświat Wiktor ze Lwówka
Stwierdził w Motelu: "To jest połówka
Kury"... Komu się zdaje,
Że się tą kurą naje,
Tego czeka niechybnie głodówka.

Hubert Horbowski
25 października 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 31 Październik, 2012, 19:20:01
Hubert- obejrzałam film z twoim bratem- pozazdrościć mu pasji
Polecam reportaż: http://www.ceskatelevize.cz/porady/10394012509-hranice-bez-hranic/412236100191009-kralicky-sneznik/ (http://www.ceskatelevize.cz/porady/10394012509-hranice-bez-hranic/412236100191009-kralicky-sneznik/)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Październik, 2012, 21:01:37
Krysia, zazdroszczę Maćkowi pasji, zazdroszczę... A skoro poleciłaś reportaż o nim, to ja dorzucę jeszcze inne filmiki świadczące o jego wszechstronnych zainteresowaniach. Niestety - nie pisze wierszy!

https://picasaweb.google.com/101014215119139784107/EuroFestiwalFilmowyIntegracjaKoszalin2011?authuser=0&feat=directlink (https://picasaweb.google.com/101014215119139784107/EuroFestiwalFilmowyIntegracjaKoszalin2011?authuser=0&feat=directlink)


http://www.stream.cz/video/341922-wpc-2009-ms-v-motorovem-paraglidingu-den-9-a-10/0 (http://www.stream.cz/video/341922-wpc-2009-ms-v-motorovem-paraglidingu-den-9-a-10/0)
Tu warto oglądać wszystko, ale Maciek pojawia się w okolicach 12. minuty.

http://picasaweb.google.pl/krupappg/SOLECKUJAWSKI2009?authkey=Gv1sRgCIXy0biul9zO9QE (http://picasaweb.google.pl/krupappg/SOLECKUJAWSKI2009?authkey=Gv1sRgCIXy0biul9zO9QE)

http://www.tvp.pl/styl-zycia/zdrowie-i-uroda/wskersi/wideo/odcinki-31 (http://www.tvp.pl/styl-zycia/zdrowie-i-uroda/wskersi/wideo/odcinki-31)

http://www.photoblog.pl/maciejhorbowski/ (http://www.photoblog.pl/maciejhorbowski/)

Wygrzebałem to wszystko z nieopróżnionego kosza; nie znalazłem relacji ze zjazdu na saniach rogatych, w której to konkurencji (w swojej kategorii wiekowej) wraz z żoną odnieśli bezapelacyjne zwycięstwo.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 03 Listopad, 2012, 16:02:01
Muza
Czuję się wielka jak Gruba Berta,
Choć przecież jestem zwiewna jak muza ;)
Że do dwóch wierszy natchnąć Huberta
Zdołałam jednym słowem- ja ZUZA.

 ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D

Dziś dopisuję zwrotkę kolejną
bo życie pisze wciąż scenariusze:
ściskam, otulam i zdrowia życzę,
no a na koniec życzyć ci muszę,

by się udało wydać nareszcie
twe "pornoliki" co gniją w szafie,
no i zazdroszczę ci koniu stary,
bo tak rozśmieszać, ja nie potrafię!

No i bukiet imieninowy:


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Listopad, 2012, 00:25:59
Pięknie dziękuję za laurkę.

   Z "pornolikami" sprawa niełatwa;
Przecież nie może gorszyć się dziatwa
Ową "zgnilizną", toteż mam plany,
By wydać tomik... ofoliowany.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Listopad, 2012, 17:18:40
Przeniesione z wątku: "Ruszyły prace nad strategią..."


Jak zwykle nie było żadnego malkontenta, dla którego "w Lubaniu nic się nie dzieje".

Sądzę, że oficjalne komunikaty i relacje z dzisiejszych warsztatów lada moment się ukażą. Mój komentarz na gorąco wygląda tak:

Burza mózgów


   Dziś "burza mózgów" się rozpętała
O edukacji i o kulturze,
Lecz choć umysły tęgie zebrała,
Wciąż "nie wybiliśmy dziury w murze".
   Niemniej - strategia jakaś powstaje
(A wielu chętnych jest do działania),
By się pochwalić przed całym krajem
Wyjątkowością miasta Lubania.
   Wypada zatem mieć nam nadzieję,
Że to zbyt długo nie będzie trwało
I malkontentów ilość zmaleje,
Bo się w Lubaniu "coś będzie działo".

Hubert Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Tony 08 Listopad, 2012, 19:37:47
"Partiom -
nie wierzę.
I nie należę.
Sądom.
Poglądom
i marszom
z pacierzem.
Prasie -
nie wierzę.
Klasie -
nie wierzę.
Kartom
i żartom
i wartom
z żołnierzem.

Ruchom -
nie wierzę.
Zuchom -
nie wierzę.
Zwykłym
odruchom
i temu,
co bierze.
Temu
co daje.
Temu
co wie.
Morałom bajek
nie wierzę.
Nie!

Politykowi
z białym
kołnierzem
i sokołowi,
gdy był
nietoperzem.
Koniokradowi,
co stał
pod maneżem.
Zdjęciom
z Wałęsą
i modłom
z papieżem.

Żonie -
nie wierzę.
W koniec -
nie wierzę.
Tamtym
w salonie
i tym
przy orderze.
Żadnej
aferze.
Orłom
w wolierze.
Nawet samemu
sobie
nie wierzę!

Liczę -
nie wierzę.
Milczę -
nie wierzę.
Czasy
są wilcze! -
mówią mi
szczerze.
Nie wierzę
w sukces
żadnych
zamierzeń.
Coś napisałem -
też w to
nie wierzę!!! "

Marek Gajownik


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Listopad, 2012, 21:45:18
Przeniesione z wątku: "NURT" u Stefanii Krawiec we Wleniu.

Początkująca 

   Początkująca poetka z Wlenia
Dała swe wiersze do ocenienia
Starszym paniom - i cała
Łzami się wnet zalała,
Bo werdykt brzmiał: "Są do wyrzucenia!".

11 listopada 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Listopad, 2012, 09:57:43
Poniższy link zawiera krótką relację z listopadowego spotkania Grupy Literackiej "NURT"

http://www.luban24.pl/index.php?topic=7519.msg35673#msg35673 (http://www.luban24.pl/index.php?topic=7519.msg35673#msg35673)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Listopad, 2012, 19:19:41
Gawędziarz 

   Erotoman-gawędziarz z Banja Luki
Opowiadał znajomym banialuki.
Niechętnie go słuchali,
Bo dobrze prawdę znali;
Nie zaliczył w życiu żadnej "sztuki".

Hubert Horbowski
19 listopada 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 25 Listopad, 2012, 22:21:05
Hubert- zauważyłam, że stuknęła ci czterdziestka.
40 000 wejść na wątek  ;D ;D ;D



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Listopad, 2012, 23:04:04
Już od ubiegłego piątku
Było tyle wejść w tym wątku ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 06 Grudzień, 2012, 20:00:34
Witam  :-*

No Hubercie  :):)
właśnie takie banialuki
łatają w sztuce luki
i wolę takie bajania
niż słuchać pustego gadania

:):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 06 Grudzień, 2012, 20:11:35
A po za tym w końcu udało mi się zarejestrować i ;D ;D

a to dla Ciebie  :P ;D

Na kacu


Już od świtu Boże drogi
le-dwom wstał na równe nogi
ból w przełyku ciągły czuję
i bez przerwy kaszlę pluję
skóra zmęczona ma odcień szary
z ust zieje oddech z posmakiem siary
gardło me ogień piekielny pali
płynie w nim lawa gorącej stali
a choć wypiłem piwek ze sto
i w butelczynie już widać dno
to ciągle trzyma za gardło mnie
w piekielne czeluście wciągnąć dziś chce
więc proszę chociaż o troszkę wody
nie chcę umierać bom jeszcze młody
nażłopię się wody nawet i z Wisły
aby młodzieńcze me lata nie prysły


autor : Anna Ewa Klimowicz




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 07 Grudzień, 2012, 10:40:09
Świetny wiersz  ;D z ogromnym poczuciem humoru. Czekamy na kolejny ;D

Jego treść może sugerować że autorem jest mężczyzna. Nam takie samopoczucie zdarza się niekiedy


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 11 Grudzień, 2012, 19:11:34
Hubert!

Siedzę i myślę od godziny,
żem gapa oraz sklerotyczka,
bo przegapiłam Twe urodziny,
kiedyś się kłaniał od stoliczka

i zamiast pięknie ci winszować,
żeś przeżył ten kolejny rok,
zupę zaczęłam konsumować,
kotlecik i z porzeczek sok .

A teraz sobie w brodę pluję,
dyskomfort czuję i mam czkawkę,
ale na Nurcie cię wycałuję,
przyniosę bukiet, albo trawkę

w doniczce na tę okoliczność
i nie zapomnę o ciasteczkach.
Twa przyjaciółka Krysia-Zuza
poetka deczko niedorzeczna.






Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Grudzień, 2012, 11:24:02
Krysia, cieszę się, że znów zainspirowałem Cię do napisania zgrabnego wiersza. Dziękuję i w zamian:

Domyślny

   Grzegorz Halama z Zielonej Góry
Dziwił się: "Skąd w mym śpiworku dziury?
A to ambaras!",
Lecz odgadł zaraz:
Zrobiły je Józka z Chociul kury.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 13 Grudzień, 2012, 20:56:53
Świetny wiersz  ;D z ogromnym poczuciem humoru. Czekamy na kolejny ;D

Jego treść może sugerować że autorem jest mężczyzna. Nam takie samopoczucie zdarza się niekiedy


Jak widać , czasami można być zaskoczonym. A wiersz nie jest pisany z moich doświadczeń na szczęście:),bo jestem abstynentką;). Tylko z obserwacji :):)
Dziękuję :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 13 Grudzień, 2012, 21:03:24
Dostałam kiedyś wiersz od Huberta,
twierdził, żem wielka, jak Gruba Berta.
Pokazałam klasę
i zrzuciłam masę, ;)
a on wciąż cienki jest jak koperta  ;D

"Cisteczkowemu Potworowi" ze szczerym podziwem.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 13 Grudzień, 2012, 21:04:18
Krysia, cieszę się, że znów zainspirowałem Cię do napisania zgrabnego wiersza. Dziękuję i w zamian:

Domyślny

   Grzegorz Halama z Zielonej Góry
Dziwił się: "Skąd w mym śpiworku dziury?
A to ambaras!",
Lecz odgadł zaraz:
Zrobiły je Józka z Chociul kury.



Raz Józka z Chociul kury
Zrobiły w śpiworze Grzegorza Halamy dziury
Zdziwił się bardzo tak przy wieczorze
I w co się teraz biedny położę
W drodze do Jeleniej Góry :):)

I co ty na to Hubercie :):)





Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 13 Grudzień, 2012, 21:09:36
Dostałam kiedyś wiersz od Huberta,
twierdził, żem wielka, jak Gruba Berta.
Pokazałam klasę
i zrzuciłam masę, ;)
a on wciąż cienki jest jak koperta  ;D

"Cisteczkowemu Potworowi" ze szczerym podziwem.


No właśnie Hubert jest ciasteczko-wym łasucho-odkurzaczem, ale podobno idzie mu w korzeń jak sam mówi. Samochwała :):):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Grudzień, 2012, 21:19:10
@kle@
I co ty na to Hubercie

   Grzegorz Halama z Zielonej Góry
Dostrzegłszy w swoim śpiworku dziury
Wściekł się był nie na żarty
I zaraz przypiął narty;
Pojechał do Chociul wyrżnąć kury.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 13 Grudzień, 2012, 21:34:16
Poniższy link zawiera krótką relację z listopadowego spotkania Grupy Literackiej "NURT"

[url]http://www.luban24.pl/index.php?topic=7519.msg35673#msg35673[/url] ([url]http://www.luban24.pl/index.php?topic=7519.msg35673#msg35673[/url])


Koledzy nie obrazicie się mam nadzieję tak mi się zrymowało  ;D :D

Powinno chyba być od Wikusi,
ale co tam i tak być musi :)
placek poszedł jak ambrozyja
nie równała się z nim poezyja :):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 13 Grudzień, 2012, 21:47:15
@kle@
I co ty na to Hubercie

   Grzegorz Halama z Zielonej Góry
Dostrzegłszy w swoim śpiworku dziury
Wściekł się był nie na żarty
I zaraz przypiął narty;
Pojechał do Chociul wyrżnąć kury.

cha, cha fajne :):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 13 Grudzień, 2012, 21:51:12
:):)

A to tak świątecznie z sieci :)

[attachment=1]



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 21 Grudzień, 2012, 21:32:08

*************************

A teraz na poważnie :):)

Zdrowych i Wesołych Świąt Kochani
 
Te życzenia są od od Ani :) :D

***************************


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Grudzień, 2012, 07:02:45
Pramatka

   Raz Adamowi Ewa (ta z Raju)
Dała zjeść jabłko w oliwnym gaju.
Napytała nam biedy,
No ale była wtedy
Na dozwolonym w tym Raju haju.

Hubert Horbowski
24 grudnia 2012



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Grudzień, 2012, 17:27:17
Świąteczny spacer

   Dość kaloryczne jadło było:
Karp tłusty, ciasto (i po cieście...).
I to do wyjścia mnie skłoniło
Na spacer po uśpionym mieście.
   W dzieciństwie ja bym do obiadu
Na sankach sobie zjeżdżał z górki.
A dzisiaj - śniegu ani śladu,
A Słońce skryło się za chmurki.
   Skracam więc spacer, i to znacznie;
Kalorii chyba dziś nie spalę.
Choć się rozglądam wkoło bacznie,
Ludzi nie widzę prawie wcale.
   Ktoś psa na spacer wyprowadza,
Okna się światełkami chwalą,
Na nową kurtkę spadła sadza
(Czymżesz ci ludzie w piecach palą!?).
   "Złomiarze" idą chwiejnym krokiem;
Z pasterki raczej nie wracają.
Znam ich - podobnie jak przed rokiem
Wózek z żelastwem jakimś pchają.
   Wracam, do stołu znów zasiadam,
Już o kaloriach nie pamiętam.
Obfity, smaczny obiad zjadam...
I nie narzekam na te święta.

Hubert Horbowski
25 grudnia 2011
  



Tak było przed rokiem, tak jest i obecnie. Dzięki identycznej aurze mogłem poleniuchować i zamiast napisać nowy wiersz - przypominam zeszłoroczny opis świąt :).


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 25 Grudzień, 2012, 20:43:01
Hubercie, Twój ubiegłoroczny wiersz bardzo piękny ;D Napisany dowcipnie, z humorem i pewnym dystansem do życia. Aż dziw że go nie spotkałem wcześniej :-\


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 29 Grudzień, 2012, 21:16:01

Tak było przed rokiem, tak jest i obecnie. Dzięki identycznej aurze mogłem poleniuchować i zamiast napisać nowy wiersz - przypominam zeszłoroczny opis świąt :).

Fajniutki wierszyk  :):):)

no i znowu ci "złomiarze"
wózek ciężki taszczą
wysiłek skrzywił im twarze
po brzuchach się głaszczą

pilnują go dziś pilnie
by nikt im go nie buchnął
i nie tak bardzo wigilij-nie
jeden z drugim z gwinta chlusnął

:):):)




 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 29 Grudzień, 2012, 21:18:23
Fajniutki wierszyk  :):):)

no i znowu ci "złomiarze"
wózek ciężki taszczą
wysiłek skrzywił im twarze
po brzuchach się głaszczą

pilnują go dziś pilnie
by nikt im go nie buchnął
i nie tak bardzo wigilij-nie
jeden z drugim z gwinta chlusnął

:):):)


Szampańskiego sylwestra Kochani i szczęśliwego Nwego Roku :):):)

 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 01 Styczeń, 2013, 19:03:16
Hubert umieszczę zdjęcia artykułu w gazecie "Hohe Eule" również w twoim wątku z serdecznymi gratulacjami  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Styczeń, 2013, 19:19:10
Dziękuję, Krysiu, ale gratulacje należą się wyłącznie organizatorom akcji "Znicz na Mogiłkach". Gdyby nie ich inicjatywa, nie powstałby wiersz i nie ukazałby się artykuł w poczytnej niemieckiej gazecie. Niemniej jednak cieszę się, że pośrednio również dzięki mnie w Niemczech czyta się o Lubaniu.

http://www.luban24.pl/index.php?topic=7475.msg36714;topicseen#new (http://www.luban24.pl/index.php?topic=7475.msg36714;topicseen#new)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 02 Styczeń, 2013, 15:23:17
Gratuluje Hubert..nie łatwo napisać jest coś co brzmi dumnie..
Drugi Lubański poeta ,który bez paszportu jest tłumaczony i rozumiany w imię chwalebnej akcji...teraz tylko wyryć wiersz na tablicy i umieścić w miejscu dalekim od kurzu..

mark...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 05 Styczeń, 2013, 22:20:25
Spotkanie poetów  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Styczeń, 2013, 23:50:31
Przeniesione z wątku: "W srebrze jaśminów".


Ja, co widać na zdjęciu, też w "Tęczowej" byłem,
Ciastek się nawcinałem, lecz wina nie piłem.
Bukietu jubilatom wczoraj nie wręczyłem,
A życzenia laurką taką im złożyłem:

   Wiersz napisać miałem dziś ochotę
Odpowiedni (25 zwrotek),
By umilić Wam "srebrne wesele",
Lecz bez obaw - do stóp Wam się ścielę
   Rymowanką krótką z tekstem takim:
Niech Was wiodą tylko proste szlaki
Mijające życiowe zakręty.
Ty, Henryku, bądź wciąż uśmiechnięty;
   Niech Cię nogi nie bolą na trasie,
Byś mógł Polskę podziwiać w jej krasie.
A Ty, Krysiu, szafuj swym talentem
I pisz wiersze - takie uśmiechnięte,
   Wlewające radość w ludzkie dusze...
Już, niestety, ze sceny zejść muszę;
Zatem życząc zdrowia i urody
Wpraszam się na Wasze Złote Gody.

Krystynie i Henrykowi Sławińskim
4 stycznia 2013 r.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Styczeń, 2013, 05:27:51
Ślady na śniegu

   Śliczna, radosna, roześmiana
Przyszłaś w grudniowe popołudnie;
Zostałaś prawie aż do rana.
Było tak cudnie.
   Dziewiczym pięknem twego ciała
Dane mi było się zachwycać
I noc upojna przeleciała
Jak błyskawica.
   Nie wiem, dlaczego tuż nad ranem
Wyszłaś trzasnąwszy mocno drzwiami.
Samotny teraz pozostanę
Ze wspomnieniami.
   Obok jemioły mam na ścianie
Szalik, który zgubiłaś w biegu
I patrzę w twoje pod oknami
Ślady na śniegu...

Hubert Horbowski
18 grudnia 2012 r.


Krysia namówiła mnie do zgłoszenia tego wiersza do konkursu w jednym z portali poetyckich (wyróżnienie w głosowaniu czytelników) i - co dla mnie ważniejsze - zażyczyła sobie, abym przeczytał go na Jej i Henryka "srebrnym weselu". Z radością to życzenie spełniłem.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 10 Styczeń, 2013, 17:04:05
Niezły erotyk... :)

mark...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 10 Styczeń, 2013, 22:57:33
Ślady na śniegu niepokojące. Nie przerabiałem takiej opcji, ale to musi jakoś "ciążyć" ;) Pozdrowienia


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Styczeń, 2013, 23:04:23
Nie ciąży, bo nie zaciążyło ;) ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 12 Styczeń, 2013, 16:36:54
Przeniesione z wątku: "W srebrze jaśminów".


Ja, co widać na zdjęciu, też w "Tęczowej" byłem,
Ciastek się nawcinałem, lecz wina nie piłem.
Bukietu jubilatom wczoraj nie wręczyłem,
A życzenia laurką taką im złożyłem:

   Wiersz napisać miałem dziś ochotę
Odpowiedni (25 zwrotek),
By umilić Wam "srebrne wesele",
Lecz bez obaw - do stóp Wam się ścielę
   Rymowanką krótką z tekstem takim:
Niech Was wiodą tylko proste szlaki
Mijające życiowe zakręty.
Ty, Henryku, bądź wciąż uśmiechnięty;
   Niech Cię nogi nie bolą na trasie,
Byś mógł Polskę podziwiać w jej krasie.
A Ty, Krysiu, szafuj swym talentem
I pisz wiersze - takie uśmiechnięte,
   Wlewające radość w ludzkie dusze...
Już, niestety, ze sceny zejść muszę;
Zatem życząc zdrowia i urody
Wpraszam się na Wasze Złote Gody.

Krystynie i Henrykowi Sławińskim
4 stycznia 2013 r.



I ja też tam byłam i choć ciężkiej choroby się nabawiłam
to szczerze nie żałuję bo bawiłam się świetnie :)
Choć publicznie Krysi życzeń nie złożyłam
tutaj je zamieszczę bo chyba nie jest za późno  na nie jeszcze :)

Panią Krysię z miasta Lubania
Muza zmusiła do tomiku wierszy wydania
Więc weny w pisaniu wierszy bez liku
i jeszcze nie jednego poezji tomiku
życzy zachwycona Ania :):)


**********************


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Styczeń, 2013, 13:09:07
Przeniesione z wątku: "21. Finał WOŚP"

   Dziś rano do sklepiku po chleb drepczę sobie,
Bo wczoraj nie kupiłem. (Zresztą - ruch to zdrowie).
Pod sklepem wolontariusz z milutką dziewuszką
Uśmiechają się do mnie potrząsając puszką.

   Nie wiem, o co im chodzi. Wtem olśnienie: Racja,
Przecież po raz kolejny trwa Orkiestry akcja.
Odwzajemniam więc uśmiech i jakieś tam grosze
Wrzucam i się upewniam: "To dla dzieci? Proszę".

   A na to, nie skrywając wcale rozbawienia,
Młodzi ludzie tak mówią: "Dziadku, świat się zmienia
I dzisiaj wielu takich jak pan jest w potrzebie;
Te grosze, co pan wrzucił, wrzucił pan dla siebie".

Hubert Horbowski
13 stycznia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 14 Styczeń, 2013, 17:58:00
Hubert ty to zawsze coś wy-machlujesz niby tak od niechcenia :)
A i tak fajnie wychodzi, choć my faktycznie już nie tacy młodzi :):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Styczeń, 2013, 22:56:51
Polnamyśl       
(Inwokacja)

   Tułaczu! Z ziem dalekich trafiłeś w te strony.
Mirażem dobrobytu podstępnie zwiedziony
Spodziewałeś się pewnie, że w obcej krainie
Każda rzeka ci miodem i mlekiem popłynie;
A pierwej z wieży w niebo wzleci ptak spłoszony,
Gdy na twe powitanie bić tu będą w dzwony.

   Nieszczęsny! Ileż razy gorzka łza spłynęła
Po twej twarzy, boś w kraju nie dokończył dzieła
Zaczętego przed laty i nie wzniosłeś domu
Dla następnych pokoleń, ale po kryjomu,
Skryty za opłotkami swej rodzinnej wioski
Umknąłeś - bez zamiaru powrotu do Polski.

   Rodaku! Spójrz: poeta daje ci nadzieję,
Byś mógł się chlubnie wpisać w nowe Polski dzieje.
Wracaj, budowę dokończ, spłodź gromadkę dzieci;
Przekonasz się, że Słońce jaśniej wam zaświeci.
Ja wiem, że Polnamyśl z utęsknieniem czeka.
Wierzę w ciebie: Polaka - mądrego człowieka.

7 stycznia 2013

Polnamyśl - wieś z hipotetycznej epopei, do której należało napisać inwokację (w ramach warsztatów poetyckich).


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 21 Styczeń, 2013, 19:24:59
Przeniesione z wątku Mark rządzi... ;D

Krystyna Sławińska i goście- część druga (http://www.youtube.com/watch?v=tTAAo1mgMWw#)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Styczeń, 2013, 16:47:09
Przeniesione z wątku: "Konkursy literackie"

Zziębnięta

   Kiedyś zziębnięta babcia w Szczecinku
Chciała się ogrzać przy swym kominku.
Już wkrótce trzy oddziały
Strażaków pracowały
Przy gaszeniu domu - bez spoczynku.

5 listopada 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 24 Styczeń, 2013, 20:52:04
Przeniesione z wątku: "Konkursy literackie"

Zziębnięta

   Kiedyś zziębnięta babcia w Szczecinku
Chciała się ogrzać przy swym kominku.
Już wkrótce trzy oddziały
Strażaków pracowały
Przy gaszeniu domu - bez spoczynku.

5 listopada 2012

*******************

BABCIA PIROMANKA :):):)

*******************


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Styczeń, 2013, 19:34:02
Przeniesione z wątku: "W srebrze jaśminów".


Wieczór w Lubaniu

Regina Hille - Krysi

   Niebo płakało za oknami,
A my, nie bojąc się pogody,
Winem i blaskiem świec rozgrzani
Święciliśmy Twe "srebrne gody".
   "W srebrze jaśminów" - nie przypadkiem
Ten tytuł dałaś tomikowi;
Srebrzysty jaśmin niemym świadkiem
Był Waszej wspólnej pięknej drogi.
   Szczęśliwych chwil przeżyłaś wiele,
Zatem, gdy książkę dedykujesz
Mężowi - również przyjaciele
Szczęśliwi są (chyba to czujesz?).
   "Anioły" nas wprost zachwycały
(Ja ich słuchałam po raz pierwszy),
A później, z wysiłkiem niemałym,
Łapałam sens dowcipnych wierszy.
   Z uczuciem Daria Czech śpiewała,
Gra Tadeusza nas cieszyła,
Grupa "Nurt" była (prawie cała),
No i artystów innych siła.
   "My, ciągle młodzi..." - pod sam koniec
Ten przebój serca nam rozgrzewał,
A Marek wziął gitarę w dłonie
I zagrał na niej - i zaśpiewał.
   Dziś za gościnność dziękujemy,
Wrażenia miłe zabieramy.
Na końcu świata nie żyjemy,
Więc jeszcze nieraz się spotkamy.
   Czy wiemy teraz, gdzie to będzie:
W Niemczech czy w Polsce? Nie? - Nie szkodzi.
Można się przecież spotkać wszędzie,
A nam się chce - i o to chodzi!

25 stycznia 2013
Wolne tłumaczenie wiersza Reginy Hille "Ein Abend in Lauban"


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Styczeń, 2013, 22:35:56
Przeniesione z wątku: "Góralu, czy ci nie żal?".

Jacenty 

   Gawędziarz Jacenty z Żywiecczyzny
To kawał postawnego mężczyzny,
Ale mocno przesadzał,
Kiedy sekret nam zdradzał:
"Po kwaśnicy nabrałem tężyzny".

25 stycznia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Styczeń, 2013, 19:13:32
Nie wiem, dlaczego nie wstawiłem tej historyjki we właściwym czasie; być może dlatego, że też byłem na tych badaniach ;) ;D

Przebadany

   Do urologa raz Jan z Lubania
Odważnie udał się na badania.
Po badaniach, niebożę,
Kroku zrobić nie może
I po prostu na nogach się słania.

9 stycznia 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Luty, 2013, 16:33:47
Jutro tłusty czwartek. Tradycyjnie pałaszować będziemy faworki (chrust), oponki i pączki w wielu wariantach przygotowywane. Przestrzegam przed spożywaniem tych wspaniałości w nadmiarze przypominając ubiegłoroczne zdarzenie.

O łakomczuszku Bartku
historyjka niekoniecznie prawdziwa


   Raz, chcąc podtrzymać tradycję, łakomczuszek Bartek
Postanowił zjeść trzydzieści pączków w tłusty czwartek.
Ponieważ, biedaczek, smażyć wcale ich nie umiał,
Skoczył po rozum do głowy i się porozumiał
   Z sąsiadką, która niezmiernie najpierw się zdziwiła,
Lecz po chwili rzekła: "Dobrze, będę ci smażyła,
Ale mi zaraz produkty dostarczysz, kolego,
A pączki zjesz wszystkie przy mnie, aż do ostatniego".
   Z pójściem po zakupy Bartek ni chwili nie zwlekał;
Wróciwszy ze sklepu usiadł i spokojnie czekał,
Na sąsiadkę i jej córki z podziwem niemałym
Patrząc, jak się przy smażeniu sprytnie uwijały.
   Ręce zatarł, gdy zobaczył, że już koniec pracy,
A przed nim stos pączków leży na ogromnej tacy.
Pomyślał sobie: "Z pewnością sława mnie nie minie,
Gdy się znajomi dowiedzą o moim wyczynie".
   Wykwintne pączki Bartkowi bardzo smakowały,
Toteż początkowo z tacy dość szybko znikały,
Lecz gdy ich przed łakomczuchem prawie już nie było,
Coś się niespodziewanego Bartkowi zdarzyło.
   Powiem krótko: niezbyt wiele się pomylił Bartek,
Chociaż dziwną sławę zdobył w tamten tłusty czwartek.  
Każdy mieszkaniec osiedla już nazajutrz wiedział,
Że jadł trzydziestego pączka, a na pierwszym siedział.

16 lutego 2012


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Luty, 2013, 23:22:07
Suplement

Przygotowałem sobie dziś pączków trzydzieści,
By sprawdzić, czy je wszystkie mój żołądek zmieści.
Zmieścił wszystkie, a jakże, bo rozsądny byłem:
Na cały dzień konsumpcję sobie rozłożyłem.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 11 Luty, 2013, 18:35:49
Suplement

Przygotowałem sobie dziś pączków trzydzieści,
By sprawdzić, czy je wszystkie mój żołądek zmieści.
Zmieścił wszystkie, a jakże, bo rozsądny byłem:
Na cały dzień konsumpcję sobie rozłożyłem.


No i o czym innym mógłby napisać nasz Hubercik w tłusty czwartek jak nie o łasuchowaniu smacznie się czytało :):):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 11 Luty, 2013, 18:58:32

Jestem Ewą

wyrok na siebie podpisałam
szatan podstępem ujął mą duszę
w rajskim ogrodzie jabłko zerwałam
teraz żałuję  i cierpię katusze

wiem tak bezmyślnie owoc ukradłam
postąpiłam brzydko nakazom wbrew
soczyste pachnące jabłko zjadłam
i to był mój śmiertelny grzech

już od myślenia boli mnie głowa
cierpienie banicja po świata kres
a  za występek kara surowa
choć przecież winny był temu bies



Autor : Anna Ewa Klimowicz


Ja też w tym temacie tylko bardziej dietetycznie :):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Luty, 2013, 01:04:09
Przeniesione z wątku: "Przez żołądek do serca".


Nurtowcy

   Literatom z grupy "NURT" z Lubania
W gardłach zaschło od recytowania.
Choć bardzo się starali,
Cichutko było w sali;
Nie skłonili widzów do klaskania.


Niezdecydowani

Krysia z Markiem (małżeństwo z Lubania)
Byli całkiem odmiennego zdania
W kwestii: "Co podać gościom?
Pulpety czy schab z kością?".
Podali coś nie do opisania.

Hubert Horbowski


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 16 Luty, 2013, 20:29:02
Zwyczajna miłość

zwyczajna miłość bez przesady
niewinna szczęśliwa kochana

usiadła obok zwykłej  pary
on nie jest młody ani stary
ona wdycha nosem powietrze
w za dużym na nią męskim swetrze
miłością pachnie muska usta
z ramion zsunięta ciepła chusta
tak niecodziennie pomarszczona
w splecionych romantycznie dłoniach

jej długie włosy tańczą na wietrze
kosmyk wymyka się z pod spinki
w miedzianym złocie zaplątany
on tak zwyczajnie w niej zakochany
niesforny kosmyk chwyta w dłonie
w bezbrzeżnych oczach ogień płonie
inaczej pachnie tu powietrze
zamknięte w zwykłym męskim swetrze

zwyczajna miłość bez przesady
niewinna szczęśliwa kochana
pachnie prostym gestem
i niebanalnym słowem jestem


Autor : Anna Ewa Klimowicz


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 16 Luty, 2013, 20:32:36
Niestety i tu nie mogę wrzucić filmików z wieczorku walentynkowego :(
A szkoda :(


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 16 Luty, 2013, 20:33:55
Przeniesione z wątku: "Przez żołądek do serca".


Nurtowcy

   Literatom z grupy "NURT" z Lubania
W gardłach zaschło od recytowania.
Choć bardzo się starali,
Cichutko było w sali;
Nie skłonili widzów do klaskania.


Niezdecydowani

Krysia z Markiem (małżeństwo z Lubania)
Byli całkiem odmiennego zdania
W kwestii: "Co podać gościom?
Pulpety czy schab z kością?".
Podali coś nie do opisania.

Hubert Horbowski

Ej z tymi brawami to przesadziłeś nie było tak źle :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Luty, 2013, 17:24:00
Niesamowite! Poeci do mnie (i dla mnie) wiersze piszą:



Do [i dla] Huberta
dodany przez ERROR o godz. 16:46:00

Zaiste trudne jest to wyzwanie
dla Pani ZUZY hubertowanie
ale nie kpy my ani nie kmioty,
więc się weźmiemy wnet do roboty!
 
Zwali się pewnie wierszyków sterta
bo każdy zechce uczcić Huberta
nie straszna przy tym nam kontroferta
ani z łapówką tłusta koperta!
 
Ja w innym tonie wtrącę trzy grosze
zmieńże, Hubercie imię swe, proszę…
 
Jakbyś je zmienił na Stanisława
czekała by Cię dozgonna sława
gdybyś zaś zwać się zechciał Ambroży
mógłbyś i Nobla Nagrody dożyć!
 
Adam to z wieszczem jest konotacja
„strofy pod strzechy”, nobilitacja
Julian z Tuwimem chadzają w parze
lub co innego [nuż się okaże].
................................................. ..........
Ale Ty pewnie na prośby głuchy
nie dasz nam nawet cienia otuchy,
a jeśli zechcesz nam szyki zmylić
to zmienisz imię na …Bazyli!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Luty, 2013, 09:01:16
Już szok przeminął i zaskoczenie,
Żeś wiersz napisał do mnie, ERRORZE,
Ale imienia to ja nie zmienię,
Lecz drugie - Krzysztof - dodam (być może).

Hubert Krzysztof (Andrzej - od bierzmowania) :D ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Luty, 2013, 06:58:58
Stefan

   Stefan z Hobart (stolicy Tasmanii)
Uległ pasji (konikowi? manii?)
Pisania wierszy, przeto
Zostanie top-poetą...
Albo twórcą zwykłej grafomanii.

20 lutego 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Luty, 2013, 00:11:31
Przeniesione z wątku: "Zorba i ty".

   Grek Janis rodem z Zawidowa
Grał na buzuki, Artur wtórował,
A Magdalena miła
"Zorby" nas nauczyła;
Taki "Mythos" gościła "Tęczowa".

22 lutego 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 24 Luty, 2013, 12:18:25
Hubert dokazuje na portalu e-literaci:
http://e-literaci.pl/readarticle.php?article_id=17732 (http://e-literaci.pl/readarticle.php?article_id=17732)

a we wtorek posłuchamy wierszy Huberta w internetowym radiu Opolanka:

W dniu 26.02.13 tj. wtorek w radiu OPOLANKA o godzinie 20 będzie emitowana audycja poetycka w której będą recytowane wiersze Ewy Wierzbińska - Kloska oraz Huberta Horbowskiego naszych przyjaciół z E-literatów. Audycja opracowana przez Anidę Guzdek i Stanisława Czeremugę.


Radio Opolanka:  http://opolanka.strefa.pl/html/index.html (http://opolanka.strefa.pl/html/index.html)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Luty, 2013, 16:24:46
Hubert dokazuje na portalu e-literaci:
http://e-literaci.pl/readarticle.php?article_id=17732 (http://e-literaci.pl/readarticle.php?article_id=17732)


Ja nie dokazuję. Poproszony o udostępnienie moich rymowanek zgodziłem się bez wahania - przede wszystkim dlatego, że użytkownicy portalu wiedzą, że jestem lubanianinem (Lubań pojawia się w wielu moich tekstach), a audycja (poprzez internet) będzie słuchana nie tylko w Polsce, ale i na antypodach, konkretnie na Tasmanii. We wzmiankowanej audycji znajdą się również wiersze o Lubaniu.




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Marzec, 2013, 11:51:18
Dzisiaj jest Dzień Mężczyzny; panowie, w to nam graj...
A reszta dni jest czyja? No nie, nie róbmy jaj. ;) ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 10 Marzec, 2013, 12:00:28
 ;D jaki Dzień Kobiet- taki Dzień Mężczyzn  ;D


A tak poważnie- kobieta bez mężczyzny, to jak...dziurka, bez ciasteczka. Miłego święta!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: MAGENTA 10 Marzec, 2013, 13:50:00
Tradycyjnie Kabaret Hrabi  :)

Kabaret Hrabi - Dzień Mężczyny (http://www.youtube.com/watch?v=Qiil4sLeZQc#)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 11 Marzec, 2013, 15:59:06
Tradycyjnie Kabaret Hrabi  :)

Kabaret Hrabi - Dzień Mężczyny ([url]http://www.youtube.com/watch?v=Qiil4sLeZQc#[/url])





No to było świetne :) :) :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Marzec, 2013, 11:35:35
Przeniesione z wątku: "Poeci i miłośnicy poezji..."

Nietypowa laurka

   Cieszę się, lecz nie z tej przyczyny,
Że dziś są Krysi imieniny
I po południu pójdę w gości,
Gdzie czeka na mnie moc słodkości.

   To ważne dla mnie wydarzenie,
Lecz dziś ze wstydu się rumienię:
Nie dedykuję (po raz pierwszy)
Krystynie kilku nowych wierszy.

   Wena odeszła, więc "pod górkę"
Mam nawet pisząc tę laurkę.
Stąd moja radość: nie mam weny;
Żadnej znajomej też Bożeny.

13 marca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Marzec, 2013, 22:41:03
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE..."

Wulgarny  

   Raz wulgarny ogrodnik ze Zgierza
Jabłka zebrać spod drzewa zamierzał.
Nagle konar się urwał;
Rozległo się: "O ....."
I tupot przerażonego jeża.

14 marca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 22 Marzec, 2013, 18:28:51
Przeniesione z wątku "Wiosna ach to ty"

Edyta

Uczyła nas Edyta z Lubania,
że są nowe wielkanocne dania.
Ze starym obyczajem
zrywam i zamiast z jajem,
z naleśnikiem siadam do śniadania!

Hubert Horbowski
21.03.2013r.
(podyktowany przez telefon)

A swoją drogą- wyobrażacie sobie trzy tygodnie bez komputera  ???  ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 22 Marzec, 2013, 19:45:43
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE..."

Wulgarny 

   Raz wulgarny ogrodnik ze Zgierza
Jabłka zebrać spod drzewa zamierzał.
Nagle konar się urwał;
Rozległo się: "O ....."
I tupot przerażonego jeża.

14 marca 2013

No proszę i już gorący limeryk wymalowany :)
Brawo :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Kwiecień, 2013, 22:26:32
Przeniesione z wątku: "Hubert Horbowski w Karpaczu".

Dziewiąte: nie pożądaj...

   Wyjeżdżałem do sanatorium. Czterej kuracjusze,
Którzy niejeden taki obiekt już w życiu zwiedzili,
Uczyli mnie, jak się sprawować i co robić muszę,
Bym nie spędził tam bezowocnie ani jednej chwili.
   Zasłuchany w coraz ciekawsze ich opowiadania
Od razu - przyznaję - zazdrościć im zacząłem skrycie,
Więc po przyjeździe, po niezbędnych lekarskich badaniach,
Niezwłocznie najciekawszą z nauk chciałem wcielić w życie.
   Mężczyzn jak lekarstwo, a kuracjuszek bez liku
(Dobrze mówili: nowy pacjent to niezwykła gratka.).
Pani, z którą mnie posadzono przy jednym stoliku,
Ma ślad obrączki na palcu - ani chybi mężatka.
   "Niezła sztuka" - pomyślałem; sam też jej wpadłem w oko,
Nic więc nie stało na przeszkodzie, aby po kolacji
Wdać się w dyskusję - niezbyt długą, lecz jakże głęboką,
O najskuteczniejszej metodzie rehabilitacji.
   Precz poszły konwenanse czy też moralne wahania,
A efektem tej kuracji do dziś jestem wstrząśnięty.
Nie zamierzam szczegółowego składać sprawozdania;
Przechodzę do ostatniej zwrotki, a w niej do pointy.
   Gdy się przekonałem, że serce najwyżej mi stanie
I wcale nie kozak, lecz raczej fujara jest ze mnie,
Stwierdziłem, iż bardzo życiowe jest to przykazanie:
"Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremnie".

6 kwietnia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 09 Kwiecień, 2013, 18:48:23
Przeniesione z wątku do piątku, a może dla porządku:

Hubert- to ty?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Kwiecień, 2013, 22:43:04
Jamci; a co - nie poznała, a? ;D Karmili tak, że aż wena do mnie wróciła i teraz w stołówce wisi sobie w antyramie

Pochwała stołówki

   Do Karpacza dość sporą taszczyłem wałówkę,
Bo nie bardzo wierzyłem w szpitalną stołówkę.
Mocno się obawiałem, że przez trzy tygodnie
Schudnę tak, że mi z brzucha zlecą wszystkie spodnie.
   A tu miłe spotkało mnie rozczarowanie:
Niezmiernie sympatyczne i obrotne panie
Serwowały tak smaczne i obfite jadło,
Że aż mi się znienacka zawiązało sadło.
   Chcę, by wniosek końcowy, chociaż bardzo krótki,
Był choć w części tak słodki, jak dżem był słodziutki:
Gdybym się miał w szpitalu znaleźć po raz wtóry,
Chciałbym tu właśnie trafić - do "Świetlanej Góry".

8 kwietnia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 11 Kwiecień, 2013, 20:17:39
Jamci; a co - nie poznała, a? ;D Karmili tak, że aż wena do mnie wróciła i teraz w stołówce wisi sobie w antyramie

Pochwała stołówki

   Do Karpacza dość sporą taszczyłem wałówkę,
Bo nie bardzo wierzyłem w szpitalną stołówkę.
Mocno się obawiałem, że przez trzy tygodnie
Schudnę tak, że mi z brzucha zlecą wszystkie spodnie.
   A tu miłe spotkało mnie rozczarowanie:
Niezmiernie sympatyczne i obrotne panie
Serwowały tak smaczne i obfite jadło,
Że aż mi się znienacka zawiązało sadło.
   Chcę, by wniosek końcowy, chociaż bardzo krótki,
Był choć w części tak słodki, jak dżem był słodziutki:
Gdybym się miał w szpitalu znaleźć po raz wtóry,
Chciałbym tu właśnie trafić - do "Świetlanej Góry".

8 kwietnia 2013


No i tak trzymaj  Hubercik :) Młodo i rześko :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Kwiecień, 2013, 11:37:20

Bywalec

  Pewien bywalec "Świetlanej Góry"
Przez pół turnusu chodził ponury,
Bowiem wszystkie dzierlatki
Spakowały manatki,
A zostały same stare rury.

12 kwietnia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Kwiecień, 2013, 15:01:32
Przeniesione z wątku: "Hubert Horbowski w Karpaczu."


Nie samymi zabiegami człowiek żyje... Podczas jednego ze spacerów po Karpaczu z lokalu, do którego wpadłem na chwilę  :) ;D , wyszedłem z gotowym tekstem:

Niebogaty

   Raz turysta - biznesmen z Juraty
Na kolację wszedł do "Swojskiej Chaty".
Gdy rzeźbę - chłopa kawał
Zobaczył, zmarł na zawał
Z zazdrości, że nie jest tak bogaty.


23 marca 2013

[attachment=1]

Fragment wystroju restauracji "Swojska Chata".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Kwiecień, 2013, 00:05:32
Przeniesione z wątku: "WSZYSTKIEGO SMACZNIEJSZEGO"...

Kucharze 

   Cztery pary kucharzy z Lubania
Przygotować miały różne dania;
Wiktuały te same.
Nieziemski powstał zamęt,
A w efekcie - nic do spróbowania.

18 kwietnia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 23 Kwiecień, 2013, 20:30:12
Przeniesione z wątku: "Hubert Horbowski w Karpaczu."


Nie samymi zabiegami człowiek żyje... Podczas jednego ze spacerów po Karpaczu z lokalu, do którego wpadłem na chwilę  :) ;D , wyszedłem z gotowym tekstem:

Niebogaty

   Raz turysta - biznesmen z Juraty
Na kolację wszedł do "Swojskiej Chaty".
Gdy rzeźbę - chłopa kawał
Zobaczył, zmarł na zawał
Z zazdrości, że nie jest tak bogaty.


23 marca 2013

[attachment=1]

Fragment wystroju restauracji "Swojska Chata".
;;;


A ty, a ty nie bogaty ;) :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 23 Kwiecień, 2013, 20:32:13
Przeniesione z wątku: "WSZYSTKIEGO SMACZNIEJSZEGO"...

Kucharze 

   Cztery pary kucharzy z Lubania
Przygotować miały różne dania;
Wiktuały te same.
Nieziemski powstał zamęt,
A w efekcie - nic do spróbowania.

18 kwietnia 2013


To bym się nie najadła skoro było mało jadła ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 23 Kwiecień, 2013, 20:37:41
Polszczyzna

Raz frustrat z wioski gdzieś powiat Opolski,
bardzo boleśnie kalał język polski.
I choć namiętnie kochał swoją rypcie,
to na języku dostawał pypcie.
Bo erotyczny wachlarz miał za wąski.

A to moja próbka limeryków


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 30 Kwiecień, 2013, 20:33:09
Hubert- szacun ;) Kolejna wygrana w konkursie- gratuluję!
http://www.strumienie.eu/article/xxxii-konkurs-poci-bawcie-sie-z-1023.html (http://www.strumienie.eu/article/xxxii-konkurs-poci-bawcie-sie-z-1023.html)
Jak tak dalej pójdzie kolejny tomik laureatów konkursu Strumieni, będzie twoim autorskim zbiorkiem ;D
A tak poważniej- na tej samej stronie czytałam wczoraj rozmowę Zofii Prysłopskiej z Karolem Maliszewskim (polecam lekturę kolegom- poetom). W kontekście wygranej przesyłam ci fragment, który spodobał mi się najbardziej "Poetów wśród nas niech będzie jak najwięcej. Tylko niech nie roszczą sobie prawa do reprezentowania ludzkości i społeczeństwa. Niech reprezentują indywidualność i kreatywność, niech będą jak te barwne ptaki w stadzie szarych kur. Potrzebujemy takich osobników." ( źródło http://www.strumienie.eu/article/odpowiedzi-na-wazne-pytania-o-pozji-1021.html (http://www.strumienie.eu/article/odpowiedzi-na-wazne-pytania-o-pozji-1021.html) ).

No i podnoszę rękawicę..."Żywioły", to inspirujące wyzwanie.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Kwiecień, 2013, 21:20:37
Krysia, ja tu sobie cichutko siedzę i się nie chwalę, ale - jak widać - przed Tobą nic się nie ukryje ;). Dzięki za szacun ;D.
Inkryminowaną rozmowę również czytałem, ale dopiero dziś, po naprawieniu komputera.
"Nurtowiczów" zachęcam do wzięcia udziału w konkursie i życzę powodzenia.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Maj, 2013, 13:50:20
Najwięcej głosów w konkursie zdobyła

Dehibernacja

   To stało się nie z mojej winy.
U schyłku upalnego lata
Nagle i (sądzę) bez przyczyny
Stałaś się oschła, lodowata.
   Jak przeżyliśmy jesień dżdżystą,
Smutną, bo bez babiego lata?
Ja ciągle byłem optymistą,
A ty - wciąż oschła, lodowata.
   Nadciągnął tęgi mróz od wschodu,
Śniegi pokryły kawał świata.
Czy chcesz się zmienić w bryłę lodu,
Niezmiennie oschła, lodowata?
   Wierzę, że wiosną łąk kobierce
Wonne jestestwem swym poczujesz;
Przypomnisz sobie, że masz serce
I dla mnie je zdehibernujesz.

26 stycznia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Maj, 2013, 21:09:34
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT"

Burza

   "Oj, chyba będzie burza: błysnęło, zagrzmiało;
Mam temat - myślę - napiszę o niej długi wiersz".
Lecz ani zwrotki skleić mi się nie udało...
Cóż, bywa i tak, że "z dużej chmury mały deszcz".

6 maja 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Maj, 2013, 20:01:43
Wydarzyło się wczoraj...

Ania 

   Wieczorem wzięła Ania z Lubania
Garść frywolików* do poczytania;
Co rusz śmiechem wybucha.
"Z powodu bólu brzucha
Nic - mój mężu - nie będzie z kochania".

* K. Sławińska, H. Horbowski - "Frywoliki spod osiki"


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Maj, 2013, 11:28:38
A to spryciula! Przez dwa lata ukrywała się wśród innych tekstów...

Maja

Trzeciego maja Maja z Kościana
Do wyjścia w plener przygotowana
Na majówkę ruszyła,
Ale śnieżyca była,
Więc ulepiła sobie bałwana.

10 maja 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Maj, 2013, 10:35:19
Filozof

   W noc poślubną filozof z Krakowa
Zamiast kochać się, filozofował.
Za dużo żonie Zofii
Było tej filozofii;
Już nazajutrz walizki pakował.

czerwiec 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Czerwiec, 2013, 09:46:18
Z tomiku "Frywoliki spod osiki" (K. Sławińska, H. Horbowski)

Giorgio

 Pewien Giorgio raz pod Wezuwiuszem
Za dziewczynę się wziął z animuszem,
Ale nic się nie stało,
Bowiem się okazało,
Że w "tych sprawach" nie był on geniuszem.

grudzień 2011


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Czerwiec, 2013, 22:48:23
Przeniesione z wątku: 'OKULAR'


Okular 

   Amatorski "Okular" z Lubania
Dość trudnego się podjął zadania
I ze sztuką Ionesco
Dziś wystąpił na deskach.
Całe miasto mu za to się kłania.

4 czerwca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Czerwiec, 2013, 16:48:31
Wdowa 

   Po stróżu nocnym wdowa z Bartoszyc
Renty nie ma ni innej pomocy
I nie może uwierzyć,
Że się jej nie należy,
Bo małżonek zmarł w dzień, a nie w nocy.

7 czerwca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Czerwiec, 2013, 23:59:23
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE..."

Rencistka

    Niecierpliwa rencistka z Wąsosza
Wyglądała tęsknie listonosza.
Już od samego rana
Była przygotowana,
A nie zdjęła tylko biustonosza.

13 czerwca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 15 Czerwiec, 2013, 19:03:34
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE..."

Rencistka

    Niecierpliwa rencistka z Wąsosza
Wyglądała tęsknie listonosza.
Już od samego rana
Była przygotowana,
A nie zdjęła tylko biustonosza.

13 czerwca 2013


:) :) ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 15 Czerwiec, 2013, 19:04:09
Wdowa 

   Po stróżu nocnym wdowa z Bartoszyc
Renty nie ma ni innej pomocy
I nie może uwierzyć,
Że się jej nie należy,
Bo małżonek zmarł w dzień, a nie w nocy.

7 czerwca 2013


Dobre :) :) :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 15 Czerwiec, 2013, 19:05:58
Widzę, że tylko Hubert ostro się udziela na tej stronce :):)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Czerwiec, 2013, 22:04:25
Aniu, nic dziwnego. Wszak wątek jest apolityczny, a moje wiersze nie wzbudzają emocji i burzliwych dyskusji ;) - i niech tak zostanie. :-*


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Czerwiec, 2013, 21:42:25
Brałem udział w tegorocznym konkursie poetyckim "O czym szumią bazaltowe skały" o Złote Pióro Burmistrza Lubania..
Z dumą prezentuję jeden z nienagrodzonych wierszy ;D

Pechowiec

   Umówiłem się z kumplem na błoniu,
Gdzie miał uczyć mnie jazdy na koniu.
Nie był piątek to, ni trzynastego,
Pecha miałem mimo to wielkiego.
   O hippice trochę poczytałem,
Strój odnośny pasował jak ulał,
Lecz rowerem na błonie jechałem,
A ten rower mi wkrótce okulał.
   Gdy dotarłem pod wieczór na błonie,
Mój kolega wciąż tam na mnie czekał
I poprosił, wskazując mi konie,
Bym z wyborem wierzchowca nie zwlekał.
   Gdy usiadłem na gniadym wałachu,
By odnosić jeździeckie sukcesy,
Mając pecha (albo też ze strachu)
Zabrudziłem od środka bryczesy.
   Mimo to za wygraną nie dałem,
Włosy mi powiewały na wietrze,
Lecz na koniu-pechowcu jechałem:
Z wszystkich kopyt mu zeszło powietrze.
   Gdy wracałem samotny do domu,
Rymy dobre mi z głowy uciekły,
A pechowo - pożalić się komu
Też nie miałem; do dziś jestem wściekły.

18 czerwca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: kle@ 24 Czerwiec, 2013, 23:32:26
Brałem udział w tegorocznym konkursie poetyckim "O czym szumią bazaltowe skały" o Złote Pióro Burmistrza Lubania..
Z dumą prezentuję jeden z nienagrodzonych wierszy ;D

Pechowiec

   Umówiłem się z kumplem na błoniu,
Gdzie miał uczyć mnie jazdy na koniu.
Nie był piątek to, ni trzynastego,
Pecha miałem mimo to wielkiego.
   O hippice trochę poczytałem,
Strój odnośny pasował jak ulał,
Lecz rowerem na błonie jechałem,
A ten rower mi wkrótce okulał.
   Gdy dotarłem pod wieczór na błonie,
Mój kolega wciąż tam na mnie czekał
I poprosił, wskazując mi konie,
Bym z wyborem wierzchowca nie zwlekał.
   Gdy usiadłem na gniadym wałachu,
By odnosić jeździeckie sukcesy,
Mając pecha (albo też ze strachu)
Zabrudziłem od środka bryczesy.
   Mimo to za wygraną nie dałem,
Włosy mi powiewały na wietrze,
Lecz na koniu-pechowcu jechałem:
Z wszystkich kopyt mu zeszło powietrze.
   Gdy wracałem samotny do domu,
Rymy dobre mi z głowy uciekły,
A pechowo - pożalić się komu
Też nie miałem; do dziś jestem wściekły.

18 czerwca 2013

[/quote


No i niedocenione takie arcydzieło rymu i humoru :) Brawo ja daję Pierwsze miejsce :) Jak oskubię jakąś gęś to prysnę największe pióro sprejem  i wręczę Tobie przy jakieś okazji :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Czerwiec, 2013, 10:12:24
Obowiązuje zakaz skubania gęsi, więc nic z tego, ;D ale dziękuję za dobre chęci.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Lipiec, 2013, 15:07:42
Przeniesione z wątku: "Rodzina na trzeźwo" w Leśnej.

Masochistka 

   Masochistka pod Świdwinem
Kiedyś, zamroczona winem,
Wybełkotała: "Piję,
Bo mąż mnie już nie bije.
Jak tu żyć z tym sukinsynem?".

20 lipca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Lipiec, 2013, 12:44:22
Przeniesione z wątku: "Z rodziną na trzeźwo" w Leśnej.

Niedopity

   Rzekł żonie pijak spod Częstochowy:
"Dziś nie kochamy się - nie ma mowy!",
Po czym założył gatki
I poszedł do sąsiadki...
Prowadziła sklep monopolowy.

20 lipca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Lipiec, 2013, 00:17:21
Przeniesione z wątku: "Z rodziną na trzeźwo" w Leśnej.

Zmęczony

   Raz pewien stary pijak z Krajnika
Jak długi runął w zieleń trawnika.
Zasnął, bo był "zmęczony".
Nie przeszkadzały mu dzwony
Kościelne i to, że pies nań sika.

20 lipca 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Sierpień, 2013, 09:23:47
Przeniesione z wątku: "O czym szepczą bazaltowe skały" 2013.

Leniuszek 

   Bardzo leniwy mieszkaniec Dłużka
Brał tylko zwinne panie do łóżka,
Bo Wisłocką studiował
I w pamięci zachował
Pozycję dla siebie: "na leniuszka".

3 sierpnia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Sierpień, 2013, 10:01:09
Źle trafić

   "Cóż to znaczy: źle trafić?" - córka pyta matki.
"To tak, córciu (a znane są liczne przypadki),
Jakbyś rękę do kosza z jajami włożyła
I na jedyne dwie tam wydmuszki trafiła".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Październik, 2013, 20:44:07
Buba

   Niejaki "Buba" - Maciek z Lubania
Narzeczoną do seksu nakłania
Nie tylko "po bożemu".
Marta, nie wiedzieć czemu,
Jest zupełnie odmiennego zdania.

3 października 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Październik, 2013, 11:31:59
Szejk 

   Szejk ze Zjednoczonych Emiratów
Nie zastosował się do szariatu;
Wrócił z meczetu w piątek,
Upił się na początek
I uwiódł żonę starszemu bratu.

5 października 2013

Inspiracją był limeryk "Tragedia" - autor "wigor".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Październik, 2013, 19:42:57
Zainspirowany limerykiem "Jak sobie dawali" (autor "wigor") skleciłem, co następuje:

Kulturystki

  Dwie młode kulturystki ze Spały
Dwóm znanym kulturystom dać chciały,
Lecz przysłowia nie znały:
"Klatka duża - ptak mały".
Odkrywszy to - gdzie pieprz rośnie, zwiały.

9 października 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Październik, 2013, 22:40:39
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE..."

Józef 

   Ex-kierowca Józef z Tomisławia
Bardzo poważnie się zastanawiał,
Czy ma do NURT-u jechać,
Czy jeszcze z rok poczekać...
Teraz będzie NURT wierszem rozsławiał.

17 października 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Październik, 2013, 13:58:07
Mój komentarz do wiersza "Spełnienie wróżby" (autor: wigor):

Turczynka 

   Raz pewna Turczynka ze Stambułu
Przeprowadziła się do aułu
I oddała łono
Pro publico bono
(W tłumaczeniu: dla dobra ogółu).

20 października 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Listopad, 2013, 22:42:16
Epitafium

   Cóż w moim długim życiu, które przeminęło
Jak błysk meteorytu na bezchmurnym niebie,
Osiągnąłem? Zdołałem stworzyć takie dzieło,
Które by bibliofile chcieli mieć u siebie?
   Z prochami wiatr wyczyniał przeróżne swawole;
Nie mam grobu, nie stawia mi też nikt pomników,
Bo ja wierszami zapaść w twoją pamięć wolę...
Oto jest epitafium moje - czytelniku.

26 stycznia 2013

Wiersz powstał w ramach warsztatów poetyckich.
Mam nadzieję, że w odpowiednim czasie rodzina wypełni moją ostatnią wolę (od dawna znaną).



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Listopad, 2013, 14:54:45
Przeniesione z wątku: "Moje miasto, mój świat"

Kto mi powie, że dla Joli
Zuza wcale nie jest wzorem,
Temu w ślepia sypnę soli
Pod kościołem dziś wieczorem.

Jolu, dziękuję za inspirację do napisania moskalika.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 03 Listopad, 2013, 15:21:25
Hubercie, w Twojej głowie jest tyle poezji, że inspiracją dla Ciebie może być wszystko, nawet dajmy na to np.roztocze lub jakiś inny maleńki paproszek.

Mistrz Inspiracji

Dla Huberta inspiracją,
może być odrobina nicości.
On to wnet opisze z gracją
i nada temu sporo wartości.
  
Pozdrawiam  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 03 Listopad, 2013, 18:06:42
hen -za górami ,za lasami..
gdzie strych w cylinder moździerz wkładał..
rósł -z podwórzowego bruku.. beton wali..
zamorskie flory ,fauny w haft obracał..

-że można wspak ,od góry ,w środek.
tudzież od boku, z lewa, nawa..
i bez przecinka ,bez organizacji..
stworzył limeryk - podług własnego prawa..

-sto lat nie życzę ,bo liczyć nie umie..
za to łaskawa mi klawiatura..
więc teren zbadam  w  chwili tej pozie..
-spójrz! ..między R a U -to  Waszmości góra...


Wszystkiego najlepszego.

mark..



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Listopad, 2013, 18:44:08

Za życzenia Ci serdecznie dziękuję,
Lecz powiem szczerze, tak z ręką na sercu:
Twojej poezji nijak nie pojmuję,
Wielce szanowny kolego widelcu.
 ??? ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Listopad, 2013, 16:59:09
Po imieninach

   Położyłem się, gdy do okien zaglądało rano,
Aby noc ciężką móc odespać, ale mi nie dano.
Pierwszy telefon, zaraz po nim następnych bez liku,
A głowa pęka - nie pozbędę się dziś kociokwiku.
   Włączam komputer - wiadomość jak grom z jasnego nieba:
Wierszyk o waśni na warsztaty* pilnie pisać trzeba.
O nie, nie dzisiaj - protestuję; wciąż mi szumi w głowie.
Odżyję jakoś za dni parę i zbiorę się w sobie.
   Tymczasem w ciszy idealnej trochę pobyć muszę,
By w samotności cierpiąc kaca przeżywać katusze.
Przyrzekam sobie wznosząc w górę naraz obie ręce:
Takich imienin w moim życiu już nie będzie więcej!

* warsztaty poetyckie na portalu E-Literaci

3 listopada 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Listopad, 2013, 10:50:44
Przeniesione z wątku: "Lipczanie świętowali X-lecie"

Mnie trzygodzinne obchody jubileuszu Lipczan zapadną głęboko w pamięć; było i uroczyście, i radośnie, i wesoło, a na dodatek smakowicie. Ubolewam, że nie udało mi się napisać wiersza godnego tego wydarzenia i poprzestałem na przekazaniu harcerzom tylko tej laurki:

LIPCZANOM
 w X rocznicę

   Wiersz chciałem napisać okolicznościowy,
Lecz nic mi mądrego nie przyszło do głowy.
Niech więc z Wami moje życzenie zostanie:
Dekady sukcesów, szanowni Lipczanie!

9 listopada 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Listopad, 2013, 22:03:57
Przeniesione z wątku: "W dzikim winie zaplątani".

Ola

   Wino podała Ola z Lubania
Do wykwintnego (w zamyśle) dania.
Teraz widzę "klienta",
Jak po sali się pęta
I z nadmiaru na nogach się słania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Listopad, 2013, 11:14:06
Przeniesione z wątku: "W dzikim winie zaplątani".

Marcin 

   Słynne "grechutki" Marka z Krakowa
Marcin z Lubania dziś prezentował.
Starał się, biedaczysko,
Choć raz zaśpiewać czysto,
Lecz go zmogła "choroba gardłowa".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Listopad, 2013, 16:35:21
Przeniesione z wątku: "Szczęśliwa trzynastka".

Szczęśliwa trzynastka

   Trzynastki się z reguły nie lubi;
Dla niektórych pechową bywa.
Dziś "trzynastka" tym może się chlubić,
Że dla dwojga będzie szczęśliwa.
   Z wielkim przejęciem i uroczyście
Oświadczył się Artur Justynie.
Od teraz jest pewna: oczywiście
Już nigdy się jej nie wywinie.

16 listopada 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 17 Listopad, 2013, 17:13:55
A ja lubię liczbę 13 i dzień trzynastego, to mój ulubiony dzień w miesiącu. Mam tak od pewnego czasu, gdy dostrzegłam, że tego dnia przydarzają mi się dobre rzeczy i bywa, iż jest to dzień pomyślnych wiadomości. Przed czarnym kotem też nie zwiewam.  :)
 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 17 Listopad, 2013, 21:52:22
I bardzo słusznie Jolu ;D 13 jest taką samą liczbą jak inne. W numerze rejestracyjnym mojego samochodu jest trzynastka ;D i jak dotychczas nie miałem z nim żadnej przygody. Myślę ze to my sami przypisujemy liczbom czy innym znakom pewne znaczenie. To kwestia naszej wyobraźni a być może fantazji


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Listopad, 2013, 19:49:44
Esteta 

    Raz turysta-esteta w Krakowie
Gołębia ujrzał na Wieszcza głowie
Obsranej metodycznie;
Gdy jął ją czyścić ślicznie,
Zamknęli go w mundurkach panowie.

18 listopada 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Grudzień, 2013, 19:51:25
Zapraszam już jutro na godz. 19.oo

http://e-literaci.pl/forum/viewthread.php?forum_id=15&thread_id=658&rowstart=200 (http://e-literaci.pl/forum/viewthread.php?forum_id=15&thread_id=658&rowstart=200)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Grudzień, 2013, 20:13:34
Występują, zdaje się, problemy z podanym wyżej linkiem, więc kopiuję fragment:

Już we wtorek, 3 grudnia o godz. 19-tej , radio "Kraina Muzyki" nada dwie audycje : E-Literaci w pigułce , w niej wywiad z Hubertem Horbowskim oraz słowno-muzyczną z poezją Teresy Tomys, poetki i malarki. Serdecznie zapraszamy .

http://www.krainamuzyki.strefa.pl/ (http://www.krainamuzyki.strefa.pl/)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Grudzień, 2013, 23:32:43
Tu można spędzić 33 minuty z muzyką i Joanną Turczyn, która "ciągnie mnie za język":
http://chomikuj.pl/dunia0691/nowe+audycje/E-Literaci+w+pigu (http://chomikuj.pl/dunia0691/nowe+audycje/E-Literaci+w+pigu)*c5*82ce*2c+wywiad+z+H.Horbowskim/E-Literaci+w+pigu*c5*82ce++03.12.2013,3322285308.mp3
Sądzę, że przydadzą się słuchawki.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: globus 11 Grudzień, 2013, 14:23:24
Urodzinowy limeryk

Hubertowi koledze z Lubania
niechaj szczęście uroki odsłania
miłość idzie w parze
z realizmem marzeń
kiedy czytasz "Sztukę kochania".

Autor: Henryk Gil - globus


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Grudzień, 2013, 18:09:29
   Henrykowi - koledze z Lubania
Solenizant niziutko się kłania,
A że już dziecinnieje,
Z laurki w głos się śmieje
Za życzenia śląc podziękowania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 11 Grudzień, 2013, 20:20:16
Aniołek- fijołek

Dumam dzisiaj niemal pół godziny,
aż siwieję i mam mętlik w głowie,
bo Huberta dziś są urodziny-
jaki prezent dać? niech ktoś podpowie?

Najpierw pomyślałam- kwiatek bratka,
lub cukierek, albo trzy ciasteczka,
ale kwiatek, dla takiego dziadka
pal sześć Hubert- dam ci aniołeczka!

Młoda bestia i troszkę przewrotna
(mogę się narazić na krytyki),
ale mam nadzieję da ci kopa
i podpowie nowe limeryki.

Nie wygląda na Anioła Stróża,
no to myśli nie będzie hamował,
niech ci rok kolejny się nie dłuży
i niech wierszy będzie pełna głowa!

Szczęścia, zdrowia i słodyczy...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Grudzień, 2013, 20:52:21
Nie wiem, czy zasłużyłem, bo mówiono o mnie, że ze mnie taki aniołek, któremu tylko różków brakuje. ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 11 Grudzień, 2013, 21:25:45
Wszystkiego dobrego Solenizant ;)

Muzyka!

//www.youtube.com/v/RHpClGAAvpg?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Grudzień, 2013, 22:04:43
Dzięki, Piotrek. Niezłe to, ale np. Fogg czy Połomski jakoś mniej atakują uszy. ;) :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 11 Grudzień, 2013, 22:18:47
heh :) Nie wiedziałem jak się wstrzelić w wątek. Ale teraz, to już jasne 8)

Raz jeszcze życzenia i muzyka!

(wybrałem wersję przeboju Fogga w wyk. Tadeusza Millera)

//www.youtube.com/v/KkaPyVnrFJU?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0

PS.
Na początku drugiej minuty, w sposób niepowtarzalny wchodzi band. I niechaj taki zespół Tobie przygrywa dalej.

Zdrowia Hubert!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Grudzień, 2013, 22:55:32
I to jest to, Piotrek, przy czym mogę szaleć! :D
Dzięki. ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Grudzień, 2013, 21:26:27
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT".

Rodzynek

   Wokół, jak okiem sięgnąć, przestrzeń śnieżnobiała
Upstrzona jest czerwienią kostiumów Norweżek.
Czyżby dzisiaj Justyna przegrać z nimi miała?
To chyba niemożliwe; ja w nią mocno wierzę.
   Po biegu ze zdumieniem wszystkie kręcą głową
Na pierwszym stopniu podium widząc znów Justynę
I w oczach im się robi całkiem fioletowo,
Bo kurtkę w piękny fiolet nosi nasz rodzynek.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Grudzień, 2013, 23:43:03
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT"

Nic niemających wspólnego z Indianami niektórych klientów handlowcy nazywają "Apaczami", gdyż na pytanie typu: "Czym mogę pani/panu służyć?" odpowiadają: "A, patrzę" - i nie kupują.

Dzisiaj w Kromnowie

   Dzisiaj w Kromnowie, dzisiaj w Kromnowie
Jarmark się odbywa.
Każdy wystawca, każdy wystawca
Wielki stres przeżywa.

Mnóstwo "Apaczy"
Chodzi i patrzy,
Mija mnie bokiem
Powolnym krokiem,
Nikt nie kupuje;
Jak ja się czuję,
Niech mnie nikt nie podpytuje.

   Mam na to jedną, mam na to jedną,
Jedną tylko radę:
Książki spakuję, książki spakuję,
Do domu pojadę.

Mnóstwo "Apaczy"
Chodzi i patrzy,
Mija mnie bokiem
Powolnym krokiem,
Nikt nie kupuje;
Jak ja się czuję,
Niech mnie nikt nie podpytuje.

14 grudnia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Grudzień, 2013, 22:02:50
W kwietniu nasza (ZUZY i moja) znajoma, niemiecka poetka Regina Hille, poprosiła o przetłumaczenie wiersza Petry Heiden. Podjąłem się, a efekt Państwu przedstawiam (dopiero teraz, choć przekładu dokonałem również w kwietniu):

Nad Łabą

   Nad moją Łabą siedzę,
Spokojem się upajam.
Lot szarej czapli śledzę;
Skinieniem ją pozdrawiam.
   Na parę dzikich kaczek,
Co tam i siam pływają,
Przez dłuższą chwilę patrzę;
Czy gdzieś tu gniazdo mają?
   Podczas treningu biegacz
But nagle zgubił w trawie;
Krasula czarno-biała
Przygląda się ciekawie.
   Ziół wiele na herbatki
Wśród gęstych traw znajduję.
Trzmiel w żółto-czarne paski
Na palcu mi ląduje.
   Kajak na brzeg wciągnęli
W tym miejscu, gdzie mielizna,
I śmieją się radośnie...
Kobieta i mężczyzna.
   Parowiec dzielnie walczy
I z wiatrem, i z falami,
A mnie po twarzy Słońce
Łaskocze promieniami.
   Źdźbła traw lekko kołysząc
Wietrzyk się z nimi bawi.
Ktoś tam wino wypiwszy
Butelkę cisnął w trawę.
   Wędkarz coś złowił; żona
Kolację przyszykuje.
Czerwona tarcza Słońca
Łuną niebo maluje.
   Siedzę nad piękną Łabą
I jestem tu u siebie.
Tu jest mój dom rodzinny,
Więc czuję się jak w niebie.


Petra Heiden - "An der Elbe"

Ich sitz an der Elbe,
genieße die Ruh'.
Ein Graureiher fliegt,
ich winkt ihm zu.

Ein Entenpaar schwimmt,
sehr in Eile.
Ich schau' ihm nach
eine ganze Weile.

Am Ufer da drüben
grast eine schwarz-weiße Kuh.
Ein Jogger verliert
im Lauf seinen Schuh.

Ich geh durch das Gras,
such Kräuter für Tee.
Eine Hummel landet
auf meinem Zeh.

Ein Paddelboot
legt am Ufer an.
Lachen erklingt...,
eine Frau und ein Mann.

Der Dampfer - elbaufwärts
...schäumende Gischt.
Die Sonne kitzelt
auf meinem Gesicht.

Der Wind läßt behutsam
die Grashalme wiegen.
Wer liess bloß
die leere Sektflashe liegen...?

Ein Angler fängt endlich
sein Abendbrot.
Die Sonne färbt langsam
den Himmel rot.

Ich sitz an der Elbe
und träum vor mich hin.
Schön,... dass ich hier zu Hause bin.
 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 23 Grudzień, 2013, 22:31:16
Wiersz ciekawy i realistyczny. Plusik dla Ciebie Hubercie za tłumaczenie. Domyślam się ze wiersz jest trudniej tłumaczyć z uwagi na zachowanie rymu


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Grudzień, 2013, 23:00:41
Zgadza się, Jeżyku; ponadto zależało mi na zachowaniu maksymalnej wierności oryginałowi.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jeżyk 25 Grudzień, 2013, 21:52:02
Rozumię Hubercie. Oddać wiernie sens wiersza, jego przekaz, a to niełatwe. Wiersz bardzo ciekawy i taki, trzymający się realiów, a ja takie właśnie lubię


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 26 Grudzień, 2013, 20:40:00
Masz do tego talent Hubert. Korzystam więc z okazji ;) Jest piosenka, której nikt nie umie w "duchu" przetłumaczyć.


słowa:


1. Kehr ich einst zur Heimat wieder
früh am Morgen wenn die Sonn' aufgeht
schau ich dann ins Tal hernieder
wo vor einer Tür ein Mädel steht.

Da seufzt sie still ja still
und flüstert leise:
Mein Schlesierland
mein Heimatland

so von Natur Natur in alter Weise
wir sehn uns wieder mein Schlesierland
wir sehn uns wieder mein Heimatland.

2. In dem Schatten einer Eiche
ja da gab ich ihr den Abschiedskuß.
Schatz ich kann nicht länger bleiben
weil ja weil ich von dir scheiden muß.

3. Liebes Mädel laß das Weinen
liebes Mäde laß das Weinen sein.
Wenn die Rosen wieder blühen
ja dann kehr ich wieder bei dir ein.

......
Traditional - Schlesierlied


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Grudzień, 2013, 21:41:20
Piotrek, nie podpuszczaj. Jestem przekonany, że istnieje polska wersja ten piosenki, a pewnie też w którejś z gwar śląskich.
Nawet gdybym chciał wziąć się za tłumaczenie, to bez znajomości melodii ani rusz. ;) Co Ty na to?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: x 26 Grudzień, 2013, 21:46:40
Jest wersja bukowińska, ale nie oddaje sensu tych słów. Nie wkleję oryginału z wiadomych powodów ;) 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Styczeń, 2014, 00:16:59
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT".

Z języczkiem

   Jak na ocalenie czekała pewna małolata,
Aż koleżanka z nią zapozna ciut starszego brata,
By tego akurat chłopca jej inne zazdrościły
(Istotnie - przystojny był bardzo, niewulgarny, miły).
   Przebieg pierwszej randki w swej głowie ułożyła śmiało:
"Pocałujemy się z języczkiem - pójdziemy na całość!"...
Po krótkim spotkaniu pobiegła szybko do spowiedzi,
Bo strasznie go sklęła; dlaczego? On się nażarł śledzi!

23 stycznia 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Styczeń, 2014, 00:47:33
Przeniesione z wątku: "Zimowe spotkanie z KulinArtyst...".

Zastępca 

   Zamiast doktora Marka z Wrocławia
Wiktor hiszpańską kuchnię przedstawiał.
Smak paelli polepszyć
Chciał, lecz ją spieprzył,
Bo zbyt mocno ją pieprzem przyprawiał.

23 stycznia 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Styczeń, 2014, 00:56:53
Przeniesione z wątku: "Zimowe spotkania z KulinArtyst...".

Nadkucharz 

  Czwartkowy szef kuchni - Mariusz z Ujsół
Zajmował się gośćmi tak pół na pół.
Apetyt ma niewąski,
Więc co smaczniejsze kąski
Wielokrotnie serwował na swój stół.

23 stycznia 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Styczeń, 2014, 19:27:50
Ogłoszony został ciekawy konkurs: trzeba w limerykach umieszczać palindromy (do wyboru z przygotowanej listy). Poniższy limeryk jest "produktem ubocznym" pracy nad wierszami konkursowymi.

Hannah

   Raz napalona Hannah z Al-Ama
Bardzo pragnęła uwieść imama.
Dziwne; by dopiąć celu
Pań trzeba naraz wielu,
A mami Hannah imama sama.

27 stycznia 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Luty, 2014, 18:35:44
Badacz 

   Badacz żółwi ze stanu Nevada
Chciał z pontonu obserwować gada.
Wtem żona wniebogłosy
Krzycząc rwie z głowy włosy:
"Włóż kapok, żółw ci dziurę wyjada!".

2 lutego 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 03 Luty, 2014, 19:57:39
Cytuj
"Włóż kapok, żółw ci dziurę wyjada!".

 Hubert sorry. Taki mamy klimat  ;D A gdyby tak : "Włożę  kapok, żółw mi  dziurę wyjada!"


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Luty, 2014, 20:20:42
Janie, było tak: skleciłem (w nocy) prosty palindrom "włóż, żółw", w dzień ułożyłem limeryk wciskając - nie wiedzieć czemu - w środek ten nieszczęsny kapok, a dziś po południu doznałem olśnienia, ale ponieważ nie mam możliwości edytowania tekstu, podaję prawidłową i ostateczną wersję:

   Badacz żółwi ze stanu Nevada
Chciał z pontonu obserwować gada.
Wtem żona wniebogłosy
Krzycząc rwie z głowy włosy:
"Kapok włóż, żółw ci dziurę wyjada!".



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Firefoks 03 Luty, 2014, 20:24:00
Hubert ależ oczywiście. Wszak jej dziura to w samej rzeczy jego dziura. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Luty, 2014, 20:29:11
Nie spodziewałem się takiej interpretacji. :o
Uczysz mnie czytać moje własne teksty. ;) ;D
Dziękuję.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Luty, 2014, 16:12:12
Pożądlony

   Pewien facet z miejscowości Trzmiele
Wracał sobie z kościoła w niedzielę.
Pszczoły go pożądliły.
Facet stał się niemiły;
Zacytować go się nie ośmielę.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Luty, 2014, 19:24:41
To było chyba w walentynki...

 Rencistka

   Niecierpliwa rencistka z Wąsosza
Wyglądała tęsknie listonosza.
Już od samego rana
Była przygotowana,
A nie zdjęła tylko biustonosza.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 17 Luty, 2014, 20:28:53
Ten listonosz zbereźnik w Wąsoszu
Oprócz listów nosił z sobą w koszu
Bieliznę i afrodyzjaki
Ceniły biznes taki
Emerytki, na staniki ciułały po groszu

A tak na odreagowanie :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Luty, 2014, 18:44:53
A to na odreagowanie konieczności rozliczenia PIT-ów:

Skarbówka 

   Funkcjonariuszka US z Łowicza
Nie liczy, ilu gości zalicza
I postępuje dziwnie
(Pseudocharytatywnie):
 VAT-u w ogóle im nie nalicza.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 23 Luty, 2014, 14:03:12
Widzę, że Hubert udziela się tutaj sam i Krysia próbuje coś przemycić :) więc ja przyłączę
 się do niej i popsuję mu szyki :P



Sacrum

pieszczoty twoje
inicjują wiersze
ciepłe
nieśmiałe
pierwsze

pocałunki twoje
rozsiewają wersy
oniryczne
delikatne
namiętne

plagi twoich rąk
spod pióra spadają
natarczywe
natrętne
drapieżne

gdy słowa smakują
twoimi wargami
oddechem  
wierszem
sacrum


Autor : Anna Ewa Klimowicz



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Luty, 2014, 15:15:02
Aniu, nie popsułaś mi szyków ;) tym uroczym tekstem.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Prowincjusz 23 Luty, 2014, 15:32:41
Popełnione z głodu:

Pewien rolnik z Warty,
Wpadł do baru nienażarty.
Chciał się najeść naprawdę,
Barmana nastraszył nie na żarty
I głodny wrócił do Warty.

Limerykopodobne?

Hubert!
Pomocy!
Co to jest?
Idę coś zjeść...


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Luty, 2014, 16:41:01
Prowincjuszu,
odpowiedź na wcale nie retoryczne pytanie znajdziesz (już najedzony, spokojny) m. in. tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Limeryk (http://pl.wikipedia.org/wiki/Limeryk)
http://portalwiedzy.onet.pl/49836,,,,limeryk,haslo.html (http://portalwiedzy.onet.pl/49836,,,,limeryk,haslo.html)

Życzę wielu udanych limeryków. :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Luty, 2014, 10:33:21
Łotysz 

   Raz na Placu Pigalle Łotysz z Rygi
Poznał panienkę; ta tylko w figi
Była skromnie odziana.
"Sto euro - jak od pana"
Oceniła usługę (na migi).

24 lutego 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Luty, 2014, 00:48:10
Wesołek

   Dlaczego marnie skakał Piotr z Wisły,
Snuliśmy w Soczi różne domysły,
A on (wesołek znany)
Rzekł: "Wyście som barany;
Galoty w wajca mie przeca cisły".

25 lutego 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Luty, 2014, 17:38:12
Przeniesione z wątku: "Wieczór słowno-muzyczny 'Trudne powroty'".

Zawiedziony 

   Chciał raz odpocząć facet z Arkony
Od gderającej bez przerwy żony.
W kieliszku topił żale,
Lecz nie odpoczął wcale,
Bo powrót z baru miał utrudniony.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Marzec, 2014, 01:28:14
Przeniesione z wątku: "Tomik zamiast kwiatka".


Staranny

   Starannie pan młody z Sulikowa
Do nocy poślubnej się szykował:
Wziął prysznic, łyknął viagrę,
Do łóżka hop! A nagle
Pannę młodą "rozbolała głowa".

7 marca 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Marzec, 2014, 21:54:42
Niemiecka poetka Petra Heiden poprosiła mnie o przetłumaczenie jej wiersza. Przetłumaczyłem jak umiałem:


Mach´mal Pause

Text: Petra Heiden

Wenn wieder mal ein graues Tief
im Alltagsstress und Büromief;
vergiss  es einfach – ist nicht wichtig!
Lass den Quatsch – das machst Du richtig!
Leg Dich mal hin – so ganz entspannt,
nimm Dir ein Gläschen Wein zur Hand…!
Sing dir ein Lied, schreib Texte auf
…und du wirst sehen – es geht bergauf!
Stell dir dann vor, du wärst `ne Hummel,
schwebst grinsend über`m  Hektikrummel.
Du brauchst kein Geld und keinen Ruhm,
dein Lebenselixier sind Blum`!

Musst nicht im Fitnessstudio schwitzen,
bis 67 am Schreibtisch sitzen!
Du pfeifst auf  Neid und Ruhm und Glanz,
tanzt einfach deinen Sommertanz!
Schwebst ohne Ziel und ohne Plan,
kommst trotzdem ganz weit vorne an!

Nun frag ich mich ganz ohne Lachen,
warum wir das nicht öfter machen!?
Träum deinen Traum – solange es geht.
Morgen vielleicht – ist es zu spät!
Augen öffnen – Augen schließen…
        Lasst uns die Zwischenzeit genießen!


Wrzuć na luz

   Gdy znów w kolejny dołek wpadasz,
Męczy cię stres i zaduch biura,
Zostaw to (taka moja rada),
Zapomnij, bo to wszystko - bzdura.
Na luzie (przecież to potrafisz!)
Delektuj się wybornym winem,
Pośpiewaj sobie, wierszyk napisz
I rób do życia dobrą minę.
Pomyśl, żeś trzmielem jest, co wzlata
Ponad zgiełk cały tego świata.
Nie jesteś sławny i bogaty,
Lecz masz eliksir życia - kwiaty!
   
   Nie poć się w fitnessklubie wcale,
Nie siedź za biurkiem do starości,
Nie myśl o blichtrze, sławie, chwale
I tańcz swój letni tan radości.
Szybuj bez planu i bez celu,
A mimo to wyprzedzisz wielu!

   Czy coś się w naszym życiu zmienia?
Tu o odpowiedź będzie trudno.
Póki możliwe - miej marzenia,
Bo jutro może być za późno!
Puszczaj do życia perskie oko
I śmiej się doń - śmiej się szeroko!



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Marzec, 2014, 21:12:09
Przeniesione z wątku: "Krystynki" dla Kamila.

Kryżenom

  Kryśki, Krystyny, Krychny, Krysie...
Dla Was laurkę piszę dzisiaj,
A w niej - życzenia te najszczersze:
Niechaj poeci o Was wiersze
Piszą, a i kompozytorzy
Niech do tworzenia będą skorzy
Hymnów pochwalnych ku czci Waszej.
   Bożenom życzę nie inaczej:
Niech piękne wiersze i piosenki
Sławią rozliczne Wasze wdzięki
I cnót wszelakich całą masę.
   Niech to się spełni - a tymczasem,
By wieczór był niezapomniany,
Ruszajcie z nami żwawo w tany.

13 marca 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Marzec, 2014, 00:23:13
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT".


Dzień Poezji 2014

   Dość wcześnie dzisiaj wstałem i tak myślę sobie,
Zwłaszcza że głos wewnętrzny a natrętny słyszę:
"Może coś genialnego dla poezji zrobię,
Czyli - innymi słowy - nowy wiersz napiszę".
   Oczyma wyobraźni widzę już to dzieło:
Limeryk, sonet, odę, a nawet poemat,
Lecz... wszystko się skończyło, zanim się zaczęło;
Mam chęci, ale weny wcale przy mnie nie ma.
   Doszczętnie zdruzgotany tym obrotem sprawy
(Na razie nie noblista, lecz wyrobnik pióra)
Żałuję, że rozgłosu nie zyskam ni sławy,
A i stratę poniesie światowa kultura.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Marzec, 2014, 19:10:27
Złoty

    Na targu krzyknął chłop z Hrebennego:
"Dzisiaj mam jaja po pół złotego!".
Jajek nigdzie nie było;
Wkrótce się wyjaśniło:
"Mój złoty..." rzekła żona do niego.

29 marca 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Kwiecień, 2014, 12:11:24
Przeniesione z wątku: "IV Jarmark Wielkanocny".

Wystawca 

   Na Jarmarku wystawca z Kromnowa
Wielkanocne jaja oferował,
Baranki i zające,
Lecz tandetą tracące;
Nic nie sprzedał - kompletnie splajtował.

12 kwietnia 2014


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 17 Kwiecień, 2014, 19:20:39
Hubert! Gratuluję (chociaż- ja wiedziałam, że tak będzie)!
Limeryki z palindromami, to dopiero zabawa w słowa.

Kto jest mistrzem nad mistrzami?
Ja wiem, a wy...sprawdźcie sami :)

http://e-literaci.pl/forum/viewthread.php?forum_id=2&thread_id=701 (http://e-literaci.pl/forum/viewthread.php?forum_id=2&thread_id=701)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 18 Kwiecień, 2014, 00:39:26
Dziękuję, Krysia, dziękuję bardzo.
Z tym mistrzostwem oczywiście mocno przesadziłaś, ale w rzeczy samej udział w konkursie był ciekawym (od strony warsztatowej) epizodem.


Anatol

   Lotnika Anatola z Opola
Do wyścigu skłoniła Mariola.
Bardzo dziwne zawody
To były: przez przeszkody
Bieg Marioli, a lot Anatola.



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Kwiecień, 2014, 13:09:25
Tata

   Chciał raz tata dżudoki z Legnicy
Chwyty, rzuty i pady poćwiczyć.
Syn mu matę przekazał,
Miejsce ćwiczeń pokazał
I ma tata tatami w piwnicy.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Kwiecień, 2014, 19:30:55
Koneser

    Pewien koneser drobiu z Kapsztadu
Z Aborygenem siadł do obiadu.
Po powrocie z Australii
Wszystkim wkoło się chwali:
"Jadłem z tubylcem uda kakadu".



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Kwiecień, 2014, 21:25:21
Inez 

    Dość długo piękna Inez z Madrytu
Nad swoim mężem piała z zachwytu,
Lecz odkryła z rozpaczą,
Że z niego żaden "macho"
I że "to" też  ma w sumie do kitu.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Kwiecień, 2014, 23:29:41
Oświecona 

   Nocami pewna Włoszka z Bergamo
Słyszała w marcu ciągle to samo:
Przejmujący płacz dzieci.
W końcu syn ją oświecił:
"Ty masz omamy; to koty, mamo".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Kwiecień, 2014, 23:30:23
Wyrwiząb 

   "Wyrwiząb" - do dentysty z Oksywia
Niesympatyczna przylgnęła ksywa.
Jest on okrutnym leniem,
Więc daje znieczulenie
I zębów nie leczy, a wyrywa.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Maj, 2014, 17:20:24
Olewana 

    Zakochana piękna Iza z Tczewa
Widząc Ziutka nieomal omdlewa.
Nic na to nie poradzi;
Urodą Iza razi,
A mimo to Ziutek ją olewa.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Maj, 2014, 23:09:35
Nie mogę znaleźć relacji z tegorocznego rajdu "3 dni, 3 kraje, 3 wędrówki", a tam właśnie chciałem skomentować "osiągnięcia" niektórych uczestników, dlatego robię to w tym wątku.


Andrzej 

   Raz na rajdzie Andrzej ze Szczecina
Z wielką werwą etap rozpoczynał,
Lecz już w połowie drogi
Rozbolały go nogi
I zszedł z trasy - i zrzedła mu mina.



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 07 Maj, 2014, 23:12:33
Hubert- nie możesz znaleźć? Ja też. Już robię :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Maj, 2014, 23:14:35
Cierpliwie poczekam.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 08 Maj, 2014, 18:31:31
Przeniesione z wątku: "3 Dni, 3 Kraje, 3 Wędrówki".


Piechur 

   Powolutku piechur Jan z Boczuli
Ruszył w drogę w towarzystwie Uli.
Szli wolno, lecz po chwili
Dość znacznie przyśpieszyli,
Kiedy we wsi ich psami poszczuli.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Maj, 2014, 20:04:20
Przeniesione z wątku: "3 Dni, 3 Kraje, 3 Wędrówki".


Karel 

   Z paniami szedł Karel z Krasnej Lipy.
Opowiadał im świńskie dowcipy,
Lecz przestał po godzinie.
Widać po jego minie,
Że krok zatarł - miał przyciasne slipy.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Maj, 2014, 00:08:49
Zimna

    W połowie maja Zośka z Radymna
Staje się nagle bardziej intymna.
Nie przyjmuje u siebie
Żadnych panów "w potrzebie",
Mówią więc o niej wprost, że jest zimna.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Maj, 2014, 17:48:18
Tatarzy

   Kto mi powie, że Tatarzy
Lubią mieszkać w szczerym polu,
Temu zaraz dam po twarzy
Tuż przy cerkwi w Mariupolu.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 26 Maj, 2014, 20:28:36
Hubert Ty tu normalnie wymiatasz :D Ta strona powinna mieć tytuł "Huberta fiku miku w Nurt-owskim zagajniku" :D :P


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Maj, 2014, 21:13:19
Aniu, interesująca propozycja, ale pozwól, że zostanie po staremu...  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 27 Maj, 2014, 21:06:13
Aniu, interesująca propozycja, ale pozwól, że zostanie po staremu...
Dobra tak dawno nie zaglądałam, ze sie pogubiłam , ale dam radę :D Dam radę przeczytać  ;)

:D :*


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Maj, 2014, 23:14:44
Przeniesione z wątku: "FESTIWAL GRILLOWANIA"


Grillowicze

   Uczyli nas kucharze z Lubania
Amerykańskiego grillowania.
Niech w USA grubasy
Jedzą takie frykasy;
Ja tam wolę nasze polskie dania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Maj, 2014, 21:20:01
Tłumaczenie wiersza Reginy Hille.


O czym szepczą bazaltowe skały

    W czasie górskich wędrówek, choć zimny wiatr dmuchał,
Chcąc usłyszeć legendę, nadstawiałam ucha,
I oto bazaltowe skały, skryte w górach,
Opowiedziały szeptem historię Rzepióra.
   "Mieszkał tu kiedyś Rzepiór zwany Karkonoszem,
Drażniąc i dokuczając wędrowcom po trosze.
Butnych zbójników nękał srogimi karami:
Dobra i posiadłości odbierał czasami.
Natomiast pracującym ciężko całe życie
Biedakom - przyjemności lubił sprawiać skrycie.
Żył pośród licznej rzeszy przyjaciół - krasnali,
Którzy głęboko w górach ukryci mieszkali,
Dobywając kamienie szlachetne - agaty.
Tak właśnie tutaj było przed wieloma laty.
   Ludzie zaczęli sobie okazywać wzgardę,
A ich serca się stały jak ten bazalt twarde
I nastał czas straszliwy, czas okrutnej wojny,
I w cztery strony świata pierzchał lud spokojny.
Zrujnowane domostwa i liczne mogiły
Niezbicie o tragedii tych czasów świadczyły.
Wtedy też o Rzepiórze wszelki słuch zaginął.
Co się z nim dzieje? Gdzie jest? Może również zginął?".
   Kiedy po wojnie nastał pokój upragniony,
Zewsząd zaczęli ludzie przybywać w te strony.
Niemcy, Czesi, Polacy - ramię przy ramieniu
Stawiają wspólnie czoła każdemu wzniesieniu,
A chociaż długą drogę każdy w nogach czuje,
Razem z pozostałymi śpiewa i świętuje.
Nikt tu nie jest samotny: i starszy, i młody
Oddycha pełną piersią na łonie przyrody.
Gdy, pozbywszy się stresów, tkwi tak w błogiej ciszy,
Zda się, że przedwiecznego bazaltu szept słyszy:
"Niech każdy ulubioną piosenkę zanuci;
Być może wówczas Rzepiór w te góry powróci".


Es flüstert der Basalt

Ich ging im Gebirge, der Wind wehte kalt,
da hörte ich flüstern den Basalt,
ein Märchen aus uralter Zeit,
Geschichten der Vergangenheit
beginnen so: „Es war einmal -
in den Felsen hauste der Rübezahl,
manchen Wanderer er neckte,
Bösewichte gar erschreckte,
strafte ihren Übermut,
nahm ihnen manchmal Hab und Gut,
doch hatte einer ein schweres Leben
trotz Fleiß, hat er auch gern gegeben.
Rübezahl lebte mit seinen Zwergen,
die fand man tief unten in den Bergen,
sie holten Schätze, brachen den Stein,
für lange Zeit sollte das so sein.
Doch es kam eine Zeit, da wurde es kalt
in den Herzen der Menschen, weiß der Basalt.
Es kam der Krieg, es begann das Morden,
sie flüchten nach Westen und nach Norden.
Die Häuser zerstört, viele ließen ihr Leben,
Schreckliches hatte sich begeben.
Vom Rübezahl hat man nichts mehr vernommen,
vielleicht ist er auch umgekommen?
Die schlimme Zeit wurde überwunden,
die Menschen haben zueinander gefunden.
Die Wanderer, sie kommen wieder heut’,
kein Gipfel zu hoch, kein Weg zu weit.
Es kommen Deutsche, Tschechen, Polen,
sie wandern, singen und feiern gemeinsam,
in der freien Natur hier ist keiner einsam.
Ihr Alltag war Stress, hier finden sie Ruhe,
probieren die neuen Wanderschuhe,
halten inne und schauen dabei,
und endlich wird der Kopf ihnen frei.
Sie hören flüstern den Basalt,
er ist zig-tausend Jahre alt:
„Singt weiter zusammen eure Lieder,
vielleicht kommt dann auch der Rübezahl wieder.“



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Lipiec, 2014, 23:33:24
Wziąłem udział w konkursie na limeryk z palindromem (palindromy autorstwa Tadeusza Morawskiego). Nie zostałem laureatem konkursu :-[; mimo to sukcesywnie przedstawię Państwu zgłoszone wiersze.

Spragniony

   Raz bardzo spragniony pop z Równego
Napędził bimbru smakowitego.
Pić samotnie nie znosił;
Innych popów zaprosił
I popili popi na całego.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Lipiec, 2014, 11:43:52
Biznesmeni

   Biznesmeni z Nadrenii-Westfalii
Na wakacje bez żon wyjechali,
A mieli sporo kasy.
Ależ to były wczasy:
I rozpusta, i laba na Bali.

Palindrom T. Morawskiego


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 31 Lipiec, 2014, 20:56:04
Przybysz

   W warszawskim ZOO przybysz ze Zgierza
Obejrzeć stado żyraf zamierzał.
Nagle krzyknął do żony
Niepomiernie zdziwiony:
"Patrz, ej, żyrafa ryż je z talerza!".

Palindrom T. Morawskiego


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Sierpień, 2014, 11:57:29
Piotr, zgodnie z Twoim życzeniem starałem się oddać "ducha" oryginału, co (niestety) odbiło się ujemnie na jakości tłumaczenia. Przepraszam - lepiej nie potrafiłem.  :(
Przy okazji: znalazłem kilka wariantów tekstu (i czwartą zwrotkę), ale podstawą przekładu był tekst podany przez Ciebie.

1. Kehr ich einst zur Heimat wieder
früh am Morgen wenn die Sonn' aufgeht
schau ich dann ins Tal hernieder
wo vor einer Tür ein Mädel steht.

Da seufzt sie still ja still
und flüstert leise:
Mein Schlesierland
mein Heimatland

so von Natur Natur in alter Weise
wir sehn uns wieder mein Schlesierland
wir sehn uns wieder mein Heimatland.

2. In dem Schatten einer Eiche
ja da gab ich ihr den Abschiedskuß.
Schatz ich kann nicht länger bleiben
weil ja weil ich von dir scheiden muß.

3. Liebes Mädel laß das Weinen
liebes Mäde laß das Weinen sein.
Wenn die Rosen wieder blühen
ja dann kehr ich wieder bei dir ein.



1.   Powracam w strony rodzinne,
kiedy rankiem Słońce pięknie lśni,
i wpatruję się w dolinę,
gdzie ma luba wychodzi przed drzwi.

Wzdycha i szepcze, oczy wznosząc w górę:
O, Śląsku mój, ojczyzno ma.
I tak sposobem danym przez naturę
znów się widzimy, o Śląsku mój,
znów się widzimy, ojczyzno ma.

2.   Tam, gdzie stary dąb cień daje,
raz ostatni  dotknąłem jej ust.
Skarbie, dłużej nie zostaję,
bo się muszę  z tobą rozstać już.

Ref.

3.   Ukochana, nie płacz dłużej;
ukochana, przestań płakać już.
Niech zakwitną tylko róże,
powrócę do ciebie wtedy znów.

Ref.

4.   W obcej ziemi życie stracę.
Skarbie, chcę być pochowany tam,
Gdzie szczęśliwe młode lata
Dane było razem przeżyć nam.

Ref.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 02 Sierpień, 2014, 10:48:02
Pszczelarka 

    Dużą pasiekę ma Hania w Trzmielu.
Raz ją okradli - raczej bez celu
Albo z czystej zawiści.
Okradli ją, aliści
Odkryto ule Hani na Helu.

Palindrom T. Morawskiego.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Sierpień, 2014, 00:01:22
Luiza 

    Dość głośno o Luizie z Bolzano
"W każdej chwili ona da" - gadano.
W końcu nie wytrzymała;
Oświadczenie wydała:
"Daję, owszem, ale tylko rano".


Palindrom T. Morawskiego


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Sierpień, 2014, 16:16:04
Nadmetrażowiec 

   Samotnemu renciście z Alwerni
Żartem dano nadmetraż w spółdzielni.
Ów mocno się rozsierdził;
Nie wziął mieszkania - stwierdził,
Że brakuje w nim przestronnej sieni.


Palindrom T. Morawskiego


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Sierpień, 2014, 08:45:53
Matros  

   W burdelu matros z Władywostoku,
Od dawna Katię mając na oku,
Rzekł był do burdelmamy:
"Płacimy - wymagamy;
Katię chcę i tak, i na boku".


Palindrom T. Morawskiego


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 06 Sierpień, 2014, 16:30:09


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Sierpień, 2014, 09:35:49
Zaradny

   Rzekł katu skazaniec-złoczyńca z Łaz:
"Won prędko z szafotu! Po tom tu wlazł,
Bym się mógł sam - bezpiecznie,
Dokładnie i skutecznie
Obwiesić; wszak zaradny dynda raz".


Palindrom T. Morawskiego.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Sierpień, 2014, 22:38:42
Przeniesione z wątku: "Spotkanie z poetą Piotrem Mosoniem".


W moim egzemplarzu tomiku wierszy P. Mosonia "separatum" znajduje się dedykacja:

"Hubertowi
z życzeniami
wszystkiego lepszego
i podziękowaniem
za limeryk

Piotr Mosoń

5. 08. 2014 Lubań":

... za ten limeryk


Mosoń 

   Przyjechał Piotr - poeta z Głogowa
W Lubaniu swe wiersze prezentować.
Miał (wiecie, co to znaczy?!)
Więcej niż trzech słuchaczy.
O mało ze szczęścia nie zwariował.

5 sierpnia 2014


Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia miało miejsce zdarzenie trafnie przez Piotra opisane:


"selfie
(Hubertowi)

a na koniec
postanowiliśmy
strzelić sobie fotkę
z gołą dupą

taki spontan
powinno być przefajnie
pomyśleliśmy
co kulturalnie wygląda
w marzeniach
to na żywca niekoniecznie

gdy zadziałał w nas
rasowych było-nie było samcach
koktajl testosteronu i ADHD
to malowana pupa
wyszła na tym zdecydowanie najgorzej

jej szkło strzeliło w poprzek
a nam tylko wzdłuż portfela
zważywszy na podpis w zgięciu kolana
była to pupa pod specjalnym
nadzorem"


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Wrzesień, 2014, 11:53:48
Przeniesione z wątku: "IX Lubańska Watra Poetycko - Muzyczna"

Cisi?

   Artyści znanej grupy "Bądź Ciszą"
Zazwyczaj ludzi do snu kołyszą,
Lecz dzisiaj nikt nie zaśnie;
Tak głośno grają właśnie,
Że i głusi ich z daleka słyszą.


Głodomór

   Podczas "Watry" głodomór z Lubania
Pozorował sprytnie fakt słuchania
Wierszy; on tylko czekał,
Aż kiełbaski upieką
I je jedną po drugiej pochłaniał.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 20 Wrzesień, 2014, 12:14:59
Była Watra są i fotki :D A Cisza taka, aż w oczach ćmi i w uszach dudni jeszcze do dziś :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 20 Wrzesień, 2014, 12:17:05
Naumiałam się i wklejam  :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 20 Wrzesień, 2014, 12:22:16
Było i podziękowanie od Prezesa Odnowy Zbyszka Ryby :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 20 Wrzesień, 2014, 12:27:50
Po nakarmieniu duszy, nakarmiliśmy ciała, czyli po kiełbasce, albo dwóch  ;) :P


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 09 Październik, 2014, 23:40:53
Na prośbę Reginy Hille przetłumaczyłem jej wiersz dedykowany skoligaconemu z nią obecnie byłemu powstańcowi warszawskiemu.


Stefanowi


   Czytałam w Twoim pamiętniku,
a teraz chodzę po Warszawie,
aby odnaleźć, żołnierzyku,
miejsca, gdzieś walczył w słusznej sprawie.
   Piętnaście lat... to niezbyt wiele,
ale Ty, ponad wiek dojrzały,
wiedziałeś, że nieprzyjaciele
muszą precz wynieść się z Warszawy.
   Przepędzić czas zbrodnicze hordy
najeźdźców z SS i gestapo,
przerwać rabunki oraz mordy;
tak - czas najwyższy przyszedł na to.
   O Nowy Świat walczyłeś ciężko...
Dziś pełna ludzi ta ulica.
Uśmiecha do nas się Słoneczko,
ja wystawami się zachwycam.
   Kościół Świętego Krzyża, który
był świadkiem cierpień i rozpaczy...
Wstępuję w jego stare mury;
myślę, co jeszcze by zobaczyć.
   Wchodzę do Muzeum Powstania,
gdzie informują mnie, dlaczego
ktoś walczyć chciał, a ktoś się wzbraniał,
i w końcu - jak doszło do niego.
   Pomnik Powstańców - tłumy ludzi,
którzy tu przyszli w jednym celu:
pragną w zadumie pamięć uczcić
swoich niezłomnych bohaterów.
   Żołnierze już na cmentarz kroczą,
harcerze - równym krokiem - obok,
kwiaty i wieńce ludzie niosą,
a morze świateł lśni na grobach.
   W godzinę "W", gdy ruch ustaje,
wyją syreny, biją dzwony,
a honorowy salut daje
kompania wojska - hołd złożony.
   Stoję wśród chóru warszawiaków.
Plac Piłsudskiego grzmi od pieśni
powstańczych, bo swoich rodaków-
-bohaterów tak czczą współcześni.
   Zapada noc na pożegnanie,
Warszawa się pogrąży we śnie,
lecz rano znowu Słońce wstanie
i pięknie do nas się uśmiechnie.
   By można zawsze żyć w pokoju,
by miast i wiosek nikt nie palił,
by nikt nas nie wypędzał z domu,
by móc wciąż mieszkać wśród przyjaciół,
   abyśmy nigdy nie musieli
straty najbliższych opłakiwać
i niekończącej się żałoby
oby już nigdy nie przeżywać...
   Za te wartości młode życie
na szalę kładliście w te dni, gdy
o wolną Polskę walczyliście.
Nie zapomnimy o Was nigdy!


Regina Hille

 
An Stefan
      
Ich las in deinem Tagebuch.
In Warschau ich die Orte such’,
wo du einst kämpftest im Krieg
für die Freiheit Warschaus, für den Sieg.
Du warst sehr jung, erst 15 Jahr,
fast noch ein Kind, doch dir war klar:
so konnte es nicht in Warschau bleiben,
es hieß, Gestapo, SS, zu vertreiben.
Sie kamen als Verbrecherhorden
zu rauben und das Volk zu morden.
Ich geh’ entlang der Nowy świat,
einst heiß umkämpfte Statt.
Die Sonne lacht, die Menschen eilen,
um dann beim Einkauf zu verweilen.
Ich komme zur Kirche Heilig Kreuz,
im Krieg war sie ein Ort des Leids.
Da kehr ich ein, mich zu besinnen,
was werd’ als Nächstes ich beginnen…
im Museum vom Aufstand mich informieren
über Spuren, die zu den Ereignissen führen.
Am Denkmal der Aufständischen sind zu sehen
Massen von Menschen, die da stehen,
nichts anderes alle dort begehren
als ihre Helden hoch zu ehren.
Soldaten und Pfadfinder zum Friedhof schreiten,
Menschen mit Blumen sie begleiten,
die Gräber schmückt ein Lichtermeer,
zur Stunde „W“ steht der Verkehr.
Soldaten den Ehrensalut vorbereiten,
Sirenen heulen, die Glocken läuten.
Auf dem Piłsudski-Platz die Leute singen,
die Lieder der Aufständischen hier erklingen,
so kraftvoll erklingt die Melodie,
die Menschen vergessen die Helden nie.
Ich stehe inmitten des Warschauer Chor’,
wir singen so innig wie nie zuvor.
Und über Warschau wird es Nacht,
doch anderentags die Sonne lacht.
Möge der Frieden erhalten bleiben,
möge nie einer den anderen vertreiben,
mögen nie Feinde die Städte zerstören,
mögen wir nie die Freunde entbehren,
nie mehr Väter und Söhne verlieren,
nie mehr diese unendliche Trauer spüren.
Dafür habt ihr alles gegeben,
setztet ein euer junges Leben,
für Freiheit und Polen stand euer Streit.
Vergessen  seid ihr zu keiner Zeit.
   


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 16 Październik, 2014, 20:41:58
Bardzo poruszający wiersz Pani Hille, A Twój przekład Hubercie majstersztyk, chylę czoło :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Październik, 2014, 21:33:00
Aniu, dziękuję, ale nie przesadzajmy; po prostu się staram...  :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 17 Październik, 2014, 23:01:59
Aniu, dziękuję, ale nie przesadzajmy; po prostu się staram...  :)

Oj tam, oj tam nie bądź taki skromny  ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Listopad, 2014, 20:49:51
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT."


Regina Hille

Kapelusz
  
           W witrynie widzi kapelusze;
       Jeden szczególny wśród współbraci
       „O, ten różowy kupić muszę,
       Z zieloną wstążką…´- i już płaci.
      Ogromne rondo twarz zakrywa
      (Chodzić w czymś takim niewygodnie),
      Na górze fiołki i jak żywa
      Róża – do tego w kratę spodnie.
      Śmieją się ludzie po kryjomu,
      Kiedy dziwacznie tak ubrana
      Wychodzi dokądś rano z domu.
      Rzecz to zupełnie niesłychana.
      A ona w nowym kapeluszu
      Za superpiękność się uważa;
      Uwodzicielsko się porusza,
      Gdy spaceruje po bulwarze.
      Lecz na nic jej starania wszelkie,
      Kapelusz śmieszny jest; jedynie
      Wtedy się prezentował nieźle,
      Kiedy w sklepowej tkwił witrynie.

          A ja tam wolę pójść do lasu
      I pod drzewami znaleźć sobie
      Moc kapeluszy pierwszej klasy:
      Brązowych, żółtych; starych, młodych.
      Smakować będą mi wybornie,
      Gdy na patelni je usmażę
      Albo przyrządzę w innej formie –
      Już o tych daniach z grzybów marzę.

         A co się stało z ową damą
      W różowym kapeluszu z rondem?
      Wściekła się i w napadzie szału
      Przybrała kapeluszem głowę
      Stracha na wróble hen na polu,
      Aby ptaszyska się go bały.
      Inaczej każdy wróbel w wolu
      Zapas by ziaren miał niemały.

         Jaki jest koniec tej historii?
      Panna znalazła kawalera,
      Strach pośród zboża dumnie stoi,
      Ja – kapelusze w lesie zbieram.

 
Der Hut     

Im Schaufenster sah sie einen Hut –
pinkfarben mit einem grünen Ring
dieser gefiel ihr besonders gut,
also kaufte sie sich das Ding.
     
Die Krempe, so riesig, verdeckt das Gesicht,
obenauf Veilchen und gelbe Rosen,
nein, dieser Hut steht ihr wirklich nicht,
dazu trägt sie auch noch karierte Hosen.
     
Die Nachbarn gaffen, verstecktes Lachen,
sie sagen: kann man wirklich so gehen?
Warum trägt sie nur so unmögliche Sachen?
Das können sie alle nicht verstehen.
     
Doch mit dem Hut will sie nur gefallen,
auf dem Boulevard geht sie flanieren,
sie denkt, sie sei die Schönste von allen,
die Männerwelt will sie verführen.
     
Man sieht, das die Sache nicht gelingt,
gar lächerlich wirkt dieser Hut,
so dass er ihr keinerlei Vorteil bringt,
im Schaufenster, da lag er gut.
     
Da geh’ ich doch lieber in den Wald,
unter Bäumen im Gras gibt es Hüte,
braun, gelb, grau – jung oder alt,
sie sind von besonderer Güte.
     
Schmackhaft sind sicherlich,
wenn sie in der Pfanne gebraten,
auf die Pilzmahlzeit, da freue ich mich,
hoffe, dass sie gut geraten.
     
Aber wo blieb die Dame mit diesem Hut,
pinkfarben mit großem Volumen?
Es packte sie im Moment die Wut,
sie setzt’ ihn mitsamt den Blumen
der Vogelscheuche auf den Kopf,
nun schützt er vor Vögeln die junge Saat,
die ansonsten in ihrem Kropf
so viel Platz gefunden hat.
     
Wie endet die Geschichte hier?
Das Korn kann nun gedeihen,
die Dame fand den Kavalier,
den Raub der Pilze möge mir,
der grüne Wald verzeihen.
    


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 13 Listopad, 2014, 21:06:36
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT."


Regina Hille

Kapelusz
   
           W witrynie widzi kapelusze;
       Jeden szczególny wśród współbraci
       „O, ten różowy kupić muszę,
       Z zieloną wstążką…´- i już płaci.
      Ogromne rondo twarz zakrywa
      (Chodzić w czymś takim niewygodnie),
      Na górze fiołki i jak żywa
      Róża – do tego w kratę spodnie.
      Śmieją się ludzie po kryjomu,
      Kiedy dziwacznie tak ubrana
      Wychodzi dokądś rano z domu.
      Rzecz to zupełnie niesłychana.
      A ona w nowym kapeluszu
      Za superpiękność się uważa;
      Uwodzicielsko się porusza,
      Gdy spaceruje po bulwarze.
      Lecz na nic jej starania wszelkie,
      Kapelusz śmieszny jest; jedynie
      Wtedy się prezentował nieźle,
      Kiedy w sklepowej tkwił witrynie.

          A ja tam wolę pójść do lasu
      I pod drzewami znaleźć sobie
      Moc kapeluszy pierwszej klasy:
      Brązowych, żółtych; starych, młodych.
      Smakować będą mi wybornie,
      Gdy na patelni je usmażę
      Albo przyrządzę w innej formie –
      Już o tych daniach z grzybów marzę.

         A co się stało z ową damą
      W różowym kapeluszu z rondem?
      Wściekła się i w napadzie szału
      Przybrała kapeluszem głowę
      Stracha na wróble hen na polu,
      Aby ptaszyska się go bały.
      Inaczej każdy wróbel w wolu
      Zapas by ziaren miał niemały.

         Jaki jest koniec tej historii?
      Panna znalazła kawalera,
      Strach pośród zboża dumnie stoi,
      Ja – kapelusze w lesie zbieram.

 
Der Hut      

Im Schaufenster sah sie einen Hut –
pinkfarben mit einem grünen Ring
dieser gefiel ihr besonders gut,
also kaufte sie sich das Ding.
      
Die Krempe, so riesig, verdeckt das Gesicht,
obenauf Veilchen und gelbe Rosen,
nein, dieser Hut steht ihr wirklich nicht,
dazu trägt sie auch noch karierte Hosen.
      
Die Nachbarn gaffen, verstecktes Lachen,
sie sagen: kann man wirklich so gehen?
Warum trägt sie nur so unmögliche Sachen?
Das können sie alle nicht verstehen.
      
Doch mit dem Hut will sie nur gefallen,
auf dem Boulevard geht sie flanieren,
sie denkt, sie sei die Schönste von allen,
die Männerwelt will sie verführen.
      
Man sieht, das die Sache nicht gelingt,
gar lächerlich wirkt dieser Hut,
so dass er ihr keinerlei Vorteil bringt,
im Schaufenster, da lag er gut.
      
Da geh’ ich doch lieber in den Wald,
unter Bäumen im Gras gibt es Hüte,
braun, gelb, grau – jung oder alt,
sie sind von besonderer Güte.
      
Schmackhaft sind sicherlich,
wenn sie in der Pfanne gebraten,
auf die Pilzmahlzeit, da freue ich mich,
hoffe, dass sie gut geraten.
      
Aber wo blieb die Dame mit diesem Hut,
pinkfarben mit großem Volumen?
Es packte sie im Moment die Wut,
sie setzt’ ihn mitsamt den Blumen
der Vogelscheuche auf den Kopf,
nun schützt er vor Vögeln die junge Saat,
die ansonsten in ihrem Kropf
so viel Platz gefunden hat.
      
Wie endet die Geschichte hier?
Das Korn kann nun gedeihen,
die Dame fand den Kavalier,
den Raub der Pilze möge mir,
der grüne Wald verzeihen.
    


Hubercik tłumaczonko pierwsza klasa :D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 05 Grudzień, 2014, 12:39:35
Pisanie wierszy dla dzieci (dobrych wierszy) jest wielką sztuką; umiejętnością, której nie posiadłem. Ponieważ jednak, jak mówi sentencja, "do odważnych świat należy", podjąłem próbę ułożenia bajeczki; czy udaną, osądzą czytelnicy.
Mój bajkowy debiut jest mikołajkowym prezentem dla wnusi.


O Zuzi i bałwanku

   Zuzia smacznie sobie spała,
A gdy rano z łóżka wstała,
Szybko przez okno sprawdziła,
Czy już zawitała zima.
   Patrzy Zuzia - wszędzie biało.
Tyle śniegu napadało,
Że ma problem nie na żarty:
Iść na sanki czy na narty?
   Lecz mamusia mówi: "Dziecko,
Będzie ci się jeździć kiepsko;
W miękkim śniegu grzęzną płozy.
Poczekaj, aż przyjdą mrozy".
   Grzeczna Zuzia usłuchała
I mamusi powiedziała:
"Ja już wiem, co dzisiaj zrobię:
Bałwanka ulepię sobie".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Grudzień, 2014, 20:18:11
W bliżej nieokreślonej przyszłości chirurg naczyniowy ma się zająć moją nogą. Cierpliwie czekając w kolejce napisałem to:

Naczyniowiec

  Raz naczyniowiec znany z Kotliny
Po obejrzeniu chorej kończyny
Rzekł: "Wnet się z nią rozprawię,
Lecz trzy zdrowe - zostawię...
Nie rób, pacjencie, zbolałej miny".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Grudzień, 2014, 13:58:56
Na grudniowe spotkanie "NURTU" należało przygotować teksty z użyciem słów: anioł, drzewo, melodia. Jutro pokażę dłuższy wierszyk, a dzisiaj musi wystarczyć

Aniołek

   Usiadł przy drzewku aniołek z Nieba,
Spróbował karpia, kutii i chleba.
Gdy pieśń zaintonował
I melodię sfałszował,
Przerwano mu: "Do diabła - nie trzeba...".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Grudzień, 2014, 17:01:13
Bez różnicy

   Adam, zmęczony pracą w polu: orką, siewem,
Aby odpocząć krztynę, legł pod jakimś drzewem.
Anioły mu kojącą melodię nuciły,
Toteż nadzwyczaj szybko odzyskiwał siły.
   Po chwili ujrzał Ewę wychodzącą z lasu,
Gdzie codziennie spędzała bardzo dużo czasu,
Głowiąc się nad tym, czemu aż tak ją zachwyca
Między nią a Adamem widoczna różnica.
   Położyła się Ewa przy mężu na trawie
I na ową różnicę zerkała ciekawie.
Dostrzegł to Adam i rzekł wcale niezmieszany,
Tak trochę po warszawsku: "Ewuniu, jak rany,
   Po co się będziem dłużej oboje męczyli?
Schowajmy tę różnicę!". "Zgoda...". I po chwili
Aniołowie patrzyli, całkiem oniemiali,
Jak się Ewa z Adamem jednym ciałem stali.
   Główny anioł bił brawo (rzecz jasna - skrzydłami),
A gdy w końcu odleciał i zostali sami,
Tuląc się do mężowskiej, owłosionej piersi,
Ewa rzekła: "Adasiu, my jesteśmy pierwsi
   Na tym wspaniałym świecie, którym się udało
Z dwóch tak odmiennych istot stworzyć jedno ciało.
Pierwsi, ale jedyni; tak być nie powinno.
Biorę wszystko na siebie - niech zostanę winną
   Temu, co kiedyś będą nazywali grzechem".
To rzekłszy, jabłko zerwała z pośpiechem
I, bez namowy węża-podstępnego diabła,
Pół dała Adamowi, a pół sama zjadła.
   Siła by mówić o tym, co się później działo:
Opanował ród ludzki wkrótce Ziemię całą
I do dzisiaj wytrwale co dzień ludzkość ćwiczy,
Wzorem tych dwojga z Raju, chowanie różnicy.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Grudzień, 2014, 15:37:00
Zuzia (wnuczka) dostała dziś pod choinkę skromny prezencik:

Zuzia u lekarza

   Kiedy Zuzia była chora,
Poszła z mamą do doktora.
Pan doktor poprosił Zuzię,
Żeby otworzyła buzię.
   "Co tu widać? Gardło chore.
Przyszłaś do mnie w samą porę,
Bo migdałek z prawej strony
Jest dość znacznie powiększony.
   Kaszel mi się nie podoba;
Sprawdźmy płuca... Zdrowe oba.
Po co było tyle krzyku?
Obejdzie się bez zastrzyków.
   Pójdziesz z mamą do apteki
Po syrop i inne leki
I wkrótce (po trzech dniach chyba)
Znów będziesz zdrowa jak ryba.
   Lecz pamiętaj moje słowa:
Nie chodź więcej z gołą głową,
A jesienią oraz w zimie
Szalikiem osłaniaj szyję".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Styczeń, 2015, 00:34:32
Przeniesione z wątku: "Czwarta Fala" w MDK.


Czwarta Fala 

   Wyszła "Czwarta Fala" z miasta Kielce
Na scenę w Lubaniu, po czym wielce
Zdziwiła się: owacji
Nie było... Z jakiej racji?
Skecze  nie chwytały wszak za serce.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Styczeń, 2015, 18:56:57
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka NURT"


Orszak

   Maszerowali wprost ku stajence:
Azjata Melchior - mędrzec nad mędrce,
Murzyn Baltazar z mirrą i złotem
Oraz kadzidłem, a chwilę potem
   Oczom przechodniów (wielce zdziwionych)
Ktoś się ukazał - ktoś bez korony,
Z włosem rozwianym, w powiewnej szacie...
Chcieliście Kacpra? No to go macie.
   I tu należy się wyjaśnienie.
Przed plenerowym tym przedstawieniem
Trzej mędrcy, zwani także królami,
Tak rozgrzewali się "procentami"
   Własnej produkcji, że aż Kacprowi
Całkiem odjęło mowę i nogi.
Rzecz miała miejsce w polskiej parafii,
No, a wiadomo: Polak potrafi!
   W Kacpra przebranie więc obleczona
Została jego (trzeźwiejsza) żona
I niepotrzebna była zachęta;
Zagrała rolę owego mędrca.
   Ksiądz, gdy w kościele orszak zobaczył,
Pobladł, zasyczał: "Co to ma znaczyć...?"
(Dalej cytować się nie odważę.)
I padł zemdlony tuż przed ołtarzem.
   Innych szczegółów Państwu oszczędzę;
Dość, że do dzisiaj krążą legendy
O wyjątkowym tamtym orszaku...
Na replay nie licz raczej, rodaku.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Styczeń, 2015, 22:45:47
W Dzień Dziadka - dziadkom.

Zdziadziały

   Dość ubogi łowca nad Bajkałem
Na sobole polował z zapałem.
Gdy ktoś mu skórki ukradł,
A urodziła córka,
Rzekł: "No, teraz już całkiem zdziadziałem".




Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: borisem 03 Marzec, 2015, 18:02:00
Z okazji Międzynarodowego Dnia Pisarzy wszystkim Nurtowiczom weny do pisania i samych sukcesów  :D



Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Marzec, 2015, 19:27:23
W ramach podziękowania posłużę się - z braku weny - starocią z grudnia 2011 r.

Borys

   Pewien Borys z Księginek (Świecowa)
Na miejscową dziewicę "polował".
Choć ze świecą jej szukał,
Nie udała się sztuka,
Więc on sam też dziewictwo zachował.
 ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Marzec, 2015, 11:44:50
Przeniesione z wątku: "Miasto moje, a w nim... poezja".

Zaćmiona

    Z Heńkiem zaćmienie Justyna z Jasła
Obserwowała, gdy gwiazda gasła.
Zachwycona zaćmieniem
Nie poczuła, że Heniek
Dość dokładnie ją posiadł... I zaszła.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Marzec, 2015, 10:05:23
Przeniesione z wątku: "Miasto moje, a w nim... poezja".


Benio

   Nieźle filmuje Benio z Lubania
Różne imprezy, sesje, spotkania,
Lecz gdy raz na weselu
Nadużył mocno chmielu,
Nici kompletne wyszły z nagrania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Maj, 2015, 19:45:21
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE..."

Droga do sławy

   Wiersz napisać zamierzałem o rzeźbieniu,
Ale wena nie przychodzi, więc w milczeniu
Włosy z głowy sobie rwę i oczywiście
Piszę wiersz, ale ogólnie o artyście.
   A artysta prawie każdy, że tak powiem,
Ekscentrycznym osobnikiem jest, albowiem
Czy nad morzem bawi, na wsi, czy też w górach,
Nieustannie paraduje z głową w chmurach.
   Czy natchnienia ciągle szuka, czy pomysłu
Na to, jak się nagle znanym stać artystą:
Czy napisać wiersz, czy powieść o miłości,
Czy współczesną wersję "Ody do młodości";
   Namalować wielki obraz w złotych ramach;
Skomponować operetkę, suitę, dramat;
Z lipowego coś wyrzeźbić może drewna?
Jeszcze nie wie, ale jedna rzecz jest pewna:
   Jeśli zrzuci z siebie to myślowe brzemię
I powróci szybko z obłoków na ziemię,
Niewątpliwie wkrótce cały świat zadziwi...
Gdy go tylko chociaż raz pokażą w TV.

14 - 15 maja 2015


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Czerwiec, 2015, 19:59:56
Przeniesione z wątku: "Co w NURCIE - Grupa Literacka...".

Sorry

   Bardzo nie lubię czerwca. Przyznacie mi rację,
Że nie można go lubić - wszak w czerwcu wakacje
Z ław szkolnych wypędzają dzieci co do sztuki,
A one wciąż pobierać chciałyby nauki;
   Skazani też jesteśmy, mimo braku chęci,
Na zapach, od którego aż się w nozdrzach kręci
I grozi też oczopląs, gdy całymi dniami
Gdzie byś nie spojrzał, ujrzysz kosze z truskawkami;
   Słońce późno zachodzi, a wstaje zbyt wcześnie;
I kolejny oczopląs, bo wokół - czereśnie.
Moc innych mankamentów tej czerwcowej pory
Mogę jeszcze wymienić... Żartowałem; sorry.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Czerwiec, 2015, 01:27:18
Przeniesione z wątku: "Lubańska Noc Kupały".

Noc Kupały

   W Noc Kupały dziewica z Lubania
Przyszła z wiankiem, tradycji puszczania
Wierna; paproć znalazła,
Z chłopakiem pod nią wlazła
I... już wianek nie do odzyskania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Prowincjusz 26 Czerwiec, 2015, 12:29:19
A tu taki, króciutki "erotyk motoryzacyjny" (w nawiązaniu...)  :)

Wyszłam na drogę, pełna nadziei...
Gdy tir mnie puknął, skończyam w kniei  :o

Pozdrawiam

tsetse


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Lipiec, 2015, 20:54:24
Przeniesione z wątku: "Historia Globusa".


Nie udawaj Greka

   Heniek stęka i narzeka,
Lecz nadal udaje Greka
I, choć bardzo źle się czuje,
U Nikosa wciąż baluje.
   Heniu, weź Ty na wstrzymanie,
Bo Ci w końcu serce stanie,
A ja wolę, byś - po pierwsze,
Jeszcze długo pisał wiersze;
   Byś - po drugie - mógł czasami
Pofiglować z prawnukami;
Byś mógł zdrowo (to po trzecie)
Żyć na tym przepięknym świecie.

15 lipca 2015


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 15 Wrzesień, 2015, 19:55:56
Zdjęcia z tegorocznej X Watry Poetycko- Muzycznej i rozdania nagród zwycięzcom VIII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego" O czym szumią bazaltowe skały"
Laureatami zostali:
I miejsce Dominika Lewicka-Klucznik z Elbląga
II miejsce Anna Ewa Klimowicz z Lubania
III miejsce Czesław Markiewicz z Zielonej Góry
Wyróżnienie: Anna Nawrocka z Zawidowa i Bogumiła Salmonowicz z Elbląga :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 15 Wrzesień, 2015, 20:12:09
Fletnia Pana w Domu Kultury Grał na niej Oleg Dowgal, muzyk Filharmonii Lwowskiej. Artyście towarzyszył pisarz Roman Pankiewicz autor "Islandia trzeci zywioł", " Rosja drugi żywioł" i najnowsza "Niemcy pierwszy żywioł" , który zaprezentował swoje autorskie wiersze.
[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 15 Wrzesień, 2015, 21:00:00
Nieliczni (jak zazwyczaj w Lubaniu) słuchacze zgotowali artyście owację na stojąco, bo zasłużył. W limeryku można koncert przedstawić nieco inaczej. ;)

Oleg

    Znany artysta - Oleg ze Lwowa
Na fletni Pana grą usiłował
Wykonać koncert śliczny,
Lecz nawet tych nielicznych,
Którzy go słuchali, rozczarował.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Wrzesień, 2015, 21:46:01
Przeniesione z wątku: "Bądź Ciszą" i "Krajobrazy znad Kwisy".


Gabrysia
 
   Gabrysia wylogowała się i wyłączyła komputer, przed którym zasiadała codziennie, ale nie dłużej, niż na godzinę. Wielkimi krokami (choć wydawałoby się, że rok to dużo, dużo czasu) zbliżały się egzaminy maturalne, do których rzetelnie się przygotowywała, mimo że wciąż jeszcze nie podjęła decyzji, co dalej: informatyka, zarządzanie - raczej nie, chociaż te kierunki studiów są ostatnio modne, a perspektywy znalezienia atrakcyjnej pracy kuszące; psychologia, socjologia - też nie, bo nie warto zostać za kilka lat dyplomowanym bezrobotnym. Może więc...
   Natura obdarzyła Gabrysię doskonałym słuchem muzycznym oraz charakterystycznym, miękkim - i z ledwo zauważalną "chrypką" - głosem. Dość wcześnie nauczyła się (sądząc, że w tajemnicy przed rodzicami) wydobywać dźwięki z kilku instrumentów dzięki koleżankom uczęszczającym do szkoły muzycznej na Kamiennej Górze, z opanowaniem zapisu nutowego nie miała problemu; dokonała też wyboru: będzie grać na gitarze. Ale... "Skąd wezmę gitarę? - rozważała w swoim dziecięcym jeszcze, a nad wiek dojrzałym umyśle - Starzy ciągle jęczą, że ledwo wiążą koniec z końcem, że wydatki na dzieci (niby na mnie i siostrę), że jakieś raty, że... O własnej gitarze mogę zapomnieć".
   Nie pozwolili zapomnieć rodzice. Znali, naturalnie, "tajemnicę" córki, lecz początkowo sądzili, że poczynania Gabrysi to przysłowiowy "słomiany zapał", który wkrótce zgaśnie, a późniejsze, głośno już wyrażane marzenia ("Gdybym miała gitarę...") uważali za kaprys dziecka, które przecież wie, że w domu się nie przelewa. Widząc jednak determinację córki - w końcu ulegli; po zdmuchnięciu trzynastu świeczek na urodzinowym torcie Gabrysia otrzymała jeden, jedyny, wyśniony prezent: nową, piękną, tę samą (a raczej: taką samą), w jaką wielokrotnie wpatrywała się w monitorze, gitarę.
   Od tego dnia wszędzie było pełno Gabrysi i jej gitary: przy świątecznym stole - z kolędami; przy harcerskim ognisku; podczas akademii i innych uroczystości szkolnych; od pewnego czasu - na scenie, gdzie początkowo występowała wraz z innymi wykonawcami, a w ostatnich tygodniach dała już kilka kameralnych recitali, prezentując obok znanych przebojów - pierwsze własne piosenki.
   Nie zaniedbując w najmniejszym nawet stopniu obowiązków szkolnych, Gabrysia pracowała nad doskonaleniem warsztatu muzycznego. Sukces Mateusza*, również - jak ona - samouka, sprawił, że coraz poważniej zaczęła myśleć o pójściu na studia muzyczne. "On jest the best, robi karierę, nic już nie musi, a ja... Mnie przydałaby się fachowa wiedza i solidna praktyka".
   Tego popołudnia, spacerując samotnie brzegiem rzeki, podjęła ostateczną decyzję: "Będę zdawać do akademii. Jeśli naprawdę jestem dobra, brak świadectwa ze szkoły muzycznej nie powinien być przeszkodą i przyjmą mnie... Tak - idę na akademię!".
   Wyłączyła radio, zgasiła światło i uśmiechnęła się do własnej myśli: "Kurczę, może kiedyś zaśpiewam w duecie z Mateuszem...".
   Nagle zerwała się: "Mam!" i nad wydrukowanym wieczorem tekstem nowej piosenki wielkimi literami wpisała tytuł: "Krajobrazy znad Kwisy".
 
 
* Mateusz Guzowski z Pisarzowic, finalista programu "Mam talent"


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 28 Październik, 2015, 21:13:58
Zajob

   Półgłówek stał raz nad Obem
I dumał: jakim sposobem
Ja, bardziej wykształcony
Od swojej tępej żony,
Stałem się nagle zajobem?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 11 Listopad, 2015, 13:53:27
Patriotka

   Patriotycznie mieszkanka Woli
Przez ponad sto lat ciężkiej niewoli
Zaborcom nie dawała.
Gdy - wolna - dawać chciała,
Każdy mówił, że jej wnuczkę woli.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Listopad, 2015, 19:03:12
   W najnowszym numerze (22/2015) "Ziemi Lubańskiej" ukazała się informacja, a w kilku miejscach w internecie fotorelacje z wieczornicy historyczno-obyczajowej "Wszystko ma swój czas", przygotowanej i we wzruszający sposób przedstawionej przez harcerzy z 8. Wielopoziomowej Drużyny Harcerskiej "AZYL" oraz 33. Drużyny Wędrowniczej P.O.G.O.
   We wskazanych mediach znaleźć można poważne relacje z tego wydarzenia. Mnie - szydercy - "napisała się" natomiast taka oto "recenzja" (o którą - tuszę - wykonawcy nie będą mieli pretensji):

Muzykalni

   Muzykalni harcerze z Lubania
Zachęcali nas dziś do słuchania
Pieśni patriotycznych,
Lecz spośród widzów licznych
Część wyszła, nie zdzierżywszy ich piania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Jola 24 Listopad, 2015, 22:58:05
Huber poszukaj na forum to znajdziesz limeryk o pewnym poecie. :)
Bardzo podoba mi sie ten o zajobie


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 30 Listopad, 2015, 23:36:39
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=918576674891038&id=604957442919631 (https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=918576674891038&id=604957442919631)

Link dotyczy wydarzenia, które warto było obejrzeć w Gimnazjum nr 1 na Księginkach.


Wyspiańczycy

   Zdolna młodzież gimnazjum z Księginek
W dzień patrona wsadziła na minę
Leciwych członków jury.
Ci - bardzo się męczyli
Na "Przeglądzie..." przez ponad godzinę.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 21 Grudzień, 2015, 20:31:28
Życząc Państwu zdrowia - nie tylko z okazji świąt - nieśmiało przypominam, iż 5 lat temu marzyło mi się, że oto stać się może


                 Wigilijny cud


   Nareszcie przyszedł grudzień; hura, będą święta!
Świętować będą dzieci i dorośli ludzie.
A ja nieśmiało spytam, czy ktoś z nas pamięta
O dziejącym się w grudniu w całej Polsce cudzie.
   Cud to nie byle jaki, bo wszystkie markety,
Osiedlowe sklepiki i różne salony
Stale są wypełnione, zwłaszcza przez kobiety:
Matki, teściowe, siostry, szwagierki i żony.
   Siatki pełne prezentów, picia i jedzenia,
Ale lista zakupów ciągle jeszcze długa.
W mentalności, niestety, niewiele się zmienia,
Niezbędna się wydaje więc wyprawa druga.
   I tu istota cudu właśnie się zawiera:
Przez rok cały do garnka nie mamy co włożyć,
Bo nam podobno bieda tak bardzo doskwiera;
Lecz w święta to my za to potrafimy pożyć.
   Może jestem naiwny, ale o tym marzę,
Iż w święta w naszych domach ziści się cud inny:
Że wszystkie zgromadzone wokół stołu twarze
Rozświetli uśmiech - szczery, radosny, rodzinny;
   Że później, gdy rodzina od stołu powstanie,
Rozpakuje prezenty, pozjada słodycze,
Już na zawsze w niej nastrój wieczerzy zostanie...
Wszystkim polskim rodzinom tego cudu życzę.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 07 Styczeń, 2016, 21:35:51
Mędrcy

   Wizjonerzy (trzej mędrcy ze Wschodu)
Zapowiedzi starć PiS-u i KOD-u
W stajence ogłosili,
Czym aniołów strwożyli,
A Dzieciątko doznało zawodu.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Styczeń, 2016, 23:29:26
Czas nie stoi w miejscu, zwłaszcza dla seniorów, dlatego cieszę się, że i o nich Orkiestra pamięta.
Przypominam Finał sprzed trzech lat:

                   21. Finał WOŚP

   Dziś rano do sklepiku po chleb drepczę sobie,
Bo wczoraj nie kupiłem. (Zresztą - ruch to zdrowie).
Pod sklepem wolontariusz z milutką dziewuszką
Uśmiechają się do mnie potrząsając puszką.

   Nie wiem, o co im chodzi. Wtem olśnienie: Racja,
Przecież po raz kolejny trwa Orkiestry akcja.
Odwzajemniam więc uśmiech i jakieś tam grosze
Wrzucam i się upewniam: "To dla dzieci? Proszę".

   A na to, nie skrywając wcale rozbawienia,
Młodzi ludzie tak mówią: "Dziadku, świat się zmienia
I dzisiaj wielu takich jak pan jest w potrzebie;
Te grosze, co pan wrzucił, wrzucił pan dla siebie".

Hubert Horbowski
13 stycznia 2013


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Styczeń, 2016, 22:50:17
Z mini-cyklu "Postanowienia noworoczne":

Biznesmen

   Postanowił biznesmen z Chociuli,
Że dogadzać co noc będzie Uli.
Ale jak on to zrobi?
Gdy się Ula sposobi,
Jemu biznes (interes) się kuli.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Styczeń, 2016, 21:44:23
Przeniesione z wątku: "Henryk Gil - Słowem otwarte wtorki".

Słowem otwarte wtorki

   Nadeszła w końcu dla nas wiekopomna chwila,
Czyli wieczór autorski imć Henryka Gila,
Który się do występu solidnie przyłożył
I słowem drzwi "Motelu" we wtorek otworzył.
   Otworzył je szeroko, rzekłbym wprost: na oścież,
Co z uznaniem przyjęli jakże liczni goście:
Piosenkarze, muzycy i inni poeci,
Wśród których pełnym blaskiem twórczość Henia świeci.
   Dlatego ja, rymopis skromny a ubogi,
Zastanawiam się, czy "Motelu" przegościnne progi
Po uzgodnieniu z "Nurtem" - w jakiś inny wtorek
Wpuszczą mnie, bym mógł tu mieć także swój wieczorek.
[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 12 Luty, 2016, 19:42:35
Było Super!  Wiersze i muza odlotowa :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Kwiecień, 2016, 19:16:05
Krótką relację z wydarzenia, w którym z przyjemnością uczestniczyłem, można odnaleźć tu:


http://www.zspmickiewicz.edu.pl/ (http://www.zspmickiewicz.edu.pl/)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Kwiecień, 2016, 03:11:34
Przeniesione z wątku: "Dziękuję lubanianom. Kocham Lubań."


Lubań - moje miasto

   Gdy ktoś mnie spyta: "Hej, dziewczynko,
jak teraz żyje się w Lubaniu?",
odpowiem mu z figlarną minką,
że bardzo dziwię się pytaniu,
   bo mam dopiero dziewięć latek
i nie wiem, jak tu wcześniej było.
Lubań jest dla mnie całym światem,
a mieszkać w nim jest bardzo miło.
   Lubań ma urok - zwłaszcza wiosną
miasto jest piękne, całe w kwiatach.
Tu chcę się uczyć, tu dorosnąć
i zostać tu na stare lata!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Kwiecień, 2016, 23:35:06
Przeniesione z wątku: "Izabela Monika Bill 'Słowem otwarte wtorki'".


Izabela Monika Bill

   Izabela Monika Bill otwarła wtorek,
Kolaże oraz wiersze wioząc w nasze strony
(Innymi słowy: artystycznych przeżyć cały worek).
Ja nie jestem poezją Izy zachwycony...
   Odpalał mi mój silnik onegdaj na dotyk;
Od dziś sztuki jabłek jedzenia się uczę.
Gdym motoryzacyjny usłyszał erotyk,
Pojąłem: koniec z jazdą – najwyżej pomruczę.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Maj, 2016, 00:24:31
Strażnik Wacek

   Strażnik Wacek (locum: Wieża Bracka)
Golił się toporem i znienacka,
Niedopięty rozporek
Mając -  owym toporem
Nieopatrznie skrócił sobie wacka.


Komentarz do zdjęcia
https://www.facebook.com/Muzeum-Regionalne-w-Lubaniu-401868320012719/ (https://www.facebook.com/Muzeum-Regionalne-w-Lubaniu-401868320012719/)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Lipiec, 2016, 16:45:41
Utytłana

   Pewna cizia ze wsi Stajnie
Utytłała buty w łajnie.
Z zabawy w remizie
Wyrzucili cizię,
Bo pachniała ciut niefajnie.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 29 Sierpień, 2016, 18:26:46
Łysogórzanka

   Raz z czarownicy na Łysej Górze
Dziewczę tak drwiło: „Zęby masz duże,
Stare i zwiędłe ciało...”,
Więc przeklęte zostało
I odtąd śpiewa w czarownic chórze.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: klea 05 Wrzesień, 2016, 16:59:29
To chyba o mnie Hubercie... to że jestem wiedźmą wiadomo wszak od dawna  :P ;D


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 24 Wrzesień, 2016, 17:15:08
Magdalenie i Ireneuszowi Kulaszkom (solistce i gitarzyście zespołu "Bądź Ciszą", który dwukrotnie koncertował w Lubaniu) urodziła się córka. Dumni i szczęśliwi rodzice otrzymali ode mnie prezent:

Tosia

   Raz w nocy Irek z Jeleniej Góry
Nieźle się dobrał Magdzie do skóry.
Harmider był niemały...
Minęły trzy kwartały
I doczekali się pięknej córy.

[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 17 Październik, 2016, 13:46:28
W trakcie przeglądania szuflady natknąłem się na informację o tym, co zrobił pewien

Siuks 

   Dowcipny Siuks ze stanu Iowa
Apacza zabił i oskalpował,
Lecz dowcip przy tym zrobił
I temu Apaczowi
"Irokeza" na głowie zachował. 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Listopad, 2016, 15:02:44
Przedzimie

   Bracia Czesi, z których mowy dworować lubimy,
A oni z polszczyzny pewnie też się śmieją skrycie,
Zwięźle określają przełom jesieni i zimy,
"Podzim" na tę porę roku mówiąc mianowicie.
   Nas listopadowa aura dobrze nie nastraja,
Bardziej odpowiada nam (nie dziwota) przedwiośnie,
Zatem o przedzimiu jakoś nie mówimy, a ja
Spotykam się z nim, na przekór wszystkiemu, radośnie.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Grudzień, 2016, 18:30:28
Przeniesione z wątku: Hubert Horbowski "Słowem otwarty wtorek"


Mój benefis

   "Słowem otwarty wtorek" (ostatni w tym roku)
W "Motelu Łużyckiego" wnętrzach jakże miłych
Długo będę wspominał (i to z łezką w oku),
Ponieważ to ja dzisiaj gospodarzem byłem.
   Wydać własnego tomu wciąż nie daję rady
(Przyczyna prozaiczna: brak funduszy stały),
Czytałem zatem wiersze z minionej dekady,
Które się w antologie liczne powplatały.
   Wiersze "lubią" muzykę - prawda oczywista;
Znakomity artysta - muzyk Andrzej Gniewek
Zachwycał wyrobioną lubańską publiczność
Grą na skrzypcach, gitarze, a ponadto... śpiewem.
   A później się wzruszyłem (i to nie są żarty),
Kiedy wjechał na środek tort urodzinowy...
Na koniec się toczyły (podczas after party)
O poezji, rzecz jasna, "rodaków rozmowy".


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Grudzień, 2016, 20:37:08
Na początku - kilkadziesiąt sekund...

https://youtu.be/sHoQmhWwYgs


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Grudzień, 2016, 13:16:45
"Bolesna" wigilia

   Z wigilii (u swatów w tym roku)
Wracam ostrożnie i powoli,
Tak - prawdę mówiąc - krok po kroku,
Bo brzuch mnie boli.
   Dwunastu potraw spróbowałem,
Gdy tradycyjnie je na stolik
Swatowa wnosiła z zapałem;
Dlatego boli?
   Śledzik, choć smaczny, słony bywa,
Więc może od nadmiaru soli,
Której w ogóle nie używam,
Ciągle mnie boli?
   Do picia przecież dziś nie było
Fanty czy jakiejś innej Coli;
Kompot się tylko z suszu piło,
Więc czemu boli?
   Jutro na obiad zjem, wypiję
(Swat mi "głodować" nie pozwoli)...
Zresztą - są święta, raz się żyje;
Niech sobie boli.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Styczeń, 2017, 09:56:55
Nowoczesny

   Raz pewien Ryszard aż do Lizbony
(Wraz z asystentką, ale bez żony)
Udał się, ale po co?
By sylwestrową nocą
Szlifować język... Niedouczony?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Luty, 2017, 17:02:04
Tak było dokładnie 5 lat temu...


Walek

   Wybrał się pewien Walek z Muszyny
Na walentynki do Walentyny.
Sądził, że jest gotowa,
A ją "bolała głowa".
Chodził sztywny prawie dwie godziny. 


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Marzec, 2017, 15:14:17
Zdziwiony

   Życzenia dostał Hubert z Lubania
Dziś – w Dniu Mężczyzny – od wielu pań, a
Dziwi się mocno, czemu
Życzą akurat jemu,
Gdyż on już nie ma nic do... gadania.

10 marca 2017 r.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 10 Marzec, 2017, 15:35:03
Poprawiona (ostateczna) wersja:

   Życzenia dostał Hubert z Lubania
Dziś – w Dniu Mężczyzny – od wielu pań, a
Dziwi się mocno, bowiem
„W tych sprawach”, że tak powiem,
Od dawna nie ma nic do gadania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 14 Marzec, 2017, 22:45:47
W poniedziałek 13 marca miały miejsce kolejne "Krystynki dla Kamila"...


Krystynki dla Kamila

   Od roku pisać nie mam siły;
Wena odeszła – trudna rada.
Lecz, gdy Krystyny zaprosiły,
Z pustą przyjść ręką nie wypada.
   Więc mózg z wysiłkiem uruchamiam
Aż po ostatnią w nim komórkę,
Aby Krystynom, naszym Mesdames,
Napisać – skromną choć – laurkę.
   Życzenia kreślę im z zapałem,
Lecz myśl się zjawia: „Chwila, chwila;
Przecież zupełnie zapomniałem,
Że to Krystynki dla Kamila”.
   Pozwólcie zatem, bardzo proszę,
Żebym (bo jest potrzeba taka)
Swoje dorzucić mógł „trzy grosze”,
By w końcu pozbył się glejaka.
   Więc, abym też miał satysfakcję,
Że już leczenie „idzie z górki”,
Wystawiam dziś na licytację
Rękopis oto tej laurki.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Marzec, 2017, 13:01:22
Przed występem artysta wyjaśnił słuchaczom, że zbieżność nazwisk jego i pewnego dość kontrowersyjnego polityka jest całkowicie przypadkowa...

Jacek Ziobro

   Znany artysta z Jeleniej Góry
Afisz szykując, u samej góry
Napis umieszcza taki:
„Nie bójta się, rodaki,
Bo ja nie jestem z prokuratury”.

16 marca 2017 r.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Marzec, 2017, 13:45:52
A tu fotorelacja z występu Jacka Ziobry podczas wieczoru muzyczno-poetyckiego "Mapa Szczęścia" w Lubaniu (organizowanego przez Lubańskie Stowarzyszenie Abstynentów "ODNOWA" i Dolnośląską Grupę Literacką "NURT"). Zdjęcia Anny Ewy Klimowicz z "NURTU".

https://www.facebook.com/klimowicz3/media_set?set=a.1232513650179165.1073742063.100002616246788&type=3 (https://www.facebook.com/klimowicz3/media_set?set=a.1232513650179165.1073742063.100002616246788&type=3)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Kwiecień, 2017, 00:14:22
Gdyby ktoś z Państwa był w pobliżu - zapraszam:

https://www.facebook.com/events/1917838075119058/ (https://www.facebook.com/events/1917838075119058/)
http://www.muzykaserc.pl/?txt=386 (http://www.muzykaserc.pl/?txt=386)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 06 Kwiecień, 2017, 00:40:45
Dla nieobecnych kilka zdjęć:

https://www.facebook.com/klimowicz3/media_set?set=a.1246951052068758.1073742064.100002616246788&type=3 (https://www.facebook.com/klimowicz3/media_set?set=a.1246951052068758.1073742064.100002616246788&type=3)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Kwiecień, 2017, 11:22:33
Gdyby ktoś z Państwa był w pobliżu i miał czas...

http://bedzie.jelonka.com/index.php?mod=main&scr=impreza&id=16341 (http://bedzie.jelonka.com/index.php?mod=main&scr=impreza&id=16341)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 03 Maj, 2017, 14:05:19
Tak było 6 lat temu:


Maja

   Trzeciego maja Maja z Kościana
Do wyjścia w plener przygotowana
Na majówkę ruszyła,
Ale śnieżyca była,
Więc ulepiła sobie bałwana.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: widelec 03 Maj, 2017, 16:20:23
+ -czyli co 6- wychodzi Maja?..


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 22 Lipiec, 2017, 09:34:26
II miejsce w Turnieju Wiersza Fikuśnego podczas 23. Głogowskich Konfrontacji Literackich:


Wisia 

   Prosiła Janka Wisia z Jerzmanek,
By w nocy przyszedł do niej na ganek.
Bez szkieł nic nie widziała,
Lecz po wacku poznała,
Że Wacek ją odwiedził - nie Janek.

   Zmaltretowany Wacek w Jerzmankach
Żalił się rano, spotkawszy Janka:
„Nie pójdę już do Wisi;
No popatrz, jak mi wisi:
Niczym makaron włoski-falbanka”.

   Ruszyła Wisia aż do Głogowa,
Stachowi wacka sprawić gotowa.
Stach wiedział już od Wacka,
Jak skończyła się schadzka,
Więc się wyłgał, że boli go głowa.

   Wybrała Wisia się do Lubania.
Znała tam zawsze chętnego Frania.
Ten, mając cynk od Wacka,
Zapowiedział znienacka:
„Od dzisiaj, Wisiu, koniec ciągania”.

   Wróciła Wisia więc do Jerzmanek.
Nocą, gdy tylko wyszła na ganek,
Nagle wianek straciła,
A że znów bez szkieł była,
Nie wie nawet, że zrobił to Janek.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Październik, 2017, 17:27:46
Sędzina

   Sądziła sędzina z Tenczynka,
Że syna to ma – maminsynka,
A synek tymczasem
W strzelnicy pod lasem
Nauczał, jak strzelać z obrzynka.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 27 Listopad, 2017, 15:26:32
Chuderlak

   Pewien młody chuderlak z Poznania
Opanować chciał sztukę kochania.
Nauczył się wszystkiego,
Bo chudy organ jego
Stanął na wysokości zadania.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 12 Grudzień, 2017, 17:08:40
Ponad pół wieku temu powstała ta radosna piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=tn0ZE5IaKSg (https://www.youtube.com/watch?v=tn0ZE5IaKSg)

Przypominam ją z okazji przekroczenia trzystu tysięcy odsłon tego wątku - dziękuję Państwu za zaglądanie (i - być może - zatrzymywanie się na dłużej). :)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 20 Grudzień, 2017, 22:02:46

Szyszak - Karkonoski Zespół Folkowy (sugeruję zapoznanie się z jego muzyką - warto!) otrzymał dziś ode mnie pod choinkę prezent:


Szyszak

   Znany zespół „Szyszak” z Karkonoszy
W okolicy tak się rozpanoszył,
Grając na górskich szlakach,
Że niejednego ptaka,
Zająca oraz wilka wypłoszył.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 13 Styczeń, 2018, 20:21:41
Mnie trzynastka nie przynosi pecha. Właśnie dziś poniższy wiersz zyskał największe uznanie koleżanek i kolegi z jeleniogórskiego Stowarzyszenia Literackiego W Cieniu Lipy Czarnoleskiej w konkursie na wiersz karnawałowy...


Karnawał

   Karnawał - okres dla mnie niemiły:
Sprostać tradycji nie mam już siły;
Nie dla mnie bale i maskarady;
Tańczyć z przytupem nie daję rady.
   Choć duch ochoczy, z moim mdłym ciałem
Wcale nie cieszę się karnawałem.
Mam przy tym apel (a co mi szkodzi...):
Bawcie się, ludzie, pókiście młodzi!


Zdjęcia się nie zmieszczą (są za duże, a nie potrafię ich zmniejszyć :( ), ale na FB jakoś weszły, więc tam można poszperać. ;)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Luty, 2018, 20:39:51
Podczas ostatniego spotkania "NURTU" czytaliśmy wiersze o poezji (poetach)...


Ja – poeta

   Wiersz mi przyszło pisać o poecie,
Piszę zatem, chociaż sami wiecie,
Że mam problem... Niech ktoś mi podpowie,
O kim pisać... Chyba nie o sobie...

22 lutego 2018


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 26 Luty, 2018, 19:17:18
W sobotni wieczór rozpoczęło się wielogodzinne, tradycyjne "Szwajcarkowe Granie" w znanym schronisku w Górach Sokolich. Tym razem swoje utwory prezentował

Olesiński

    Z trudem dotarł Tomek O. ze Śląska
Do „Szwajcarki”, bo droga tu wąska.
Gdy oddechów wziął parę
I do ręki gitarę,
Spiął się w sobie i do rana kląskał.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 19 Marzec, 2018, 15:18:58
13 marca w Sali Kominkowej Motelu&Restauracji "Łużycki" "słowem otworzyła wtorek" solenizantka - szefowa Dolnośląskiej Grupy Literackiej "Nurt" Krystyna Sławińska. Oprawę muzyczną zapewniła inna solenizantka - Krystyna Kuraś, solistka zespołu "Smolniczanie".
Informację o tym wydarzeniu można znaleźć tu:
https://eluban.pl/miasto/7873,wideoinformator.htm

Honory gospodyni pełniła i licznie zgromadzonych słuchaczy czarowała wierszami


Krystyna Sławińska


   Mówią, że dzień stracony, gdy bez wazeliny...
Ale ja nie dlatego piszę dla Krystyny
Ten wiersz, że w „Nurcie” jest moją szefową,
Czy żeby się zachwycać jej fryzurą nową.
   Ja chcę tylko oświadczyć obecnym tu gościom,
Że znowu wysłuchałem z wielką przyjemnością
Strof, z których – jak się zdaje – znam już każde słowo,
A jednak wciąż odkrywam te wiersze na nowo.
   Każdy wiersz to perełka... Gdy kolejny wtorek
Słowem będziesz otwierać, Krysiu – spory worek
Takich nowych perełek przeczytaj w „Łużyckim”,
Niewysłowioną radość sprawiając nam wszystkim.


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 19 Marzec, 2018, 15:25:44
Hubi  :-*


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 19 Kwiecień, 2018, 10:14:26
Prapremiera książki Huberta Horbowskiego "Lubań- moje miasto" miała miejsce 18 kwietnia 2018r. w Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Lubaniu. Oczarowane czytelniczki ustawiły się w kolejce po książki.  O właściwej premierze informuje plakat, a zdjęcia z WTZ na fb https://www.facebook.com/krysiasla/media_set?set=a.989988071155448.1073742023.100004327930091&type=3 (https://www.facebook.com/krysiasla/media_set?set=a.989988071155448.1073742023.100004327930091&type=3)

[attachment=1]


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Kwiecień, 2018, 13:06:21
Elżbieta Moskalewicz-Strojna - koleżanka po piórze z lubańskiej Dolnośląskiej Grupy Literackiej "Nurt" zadedykowała mi wiersz


O Hubercie

Kto mi pozwolił wiersz o Hubercie napisać?
Nikt nie pozwolił, a może Krysia?
Znamy jego wiersze, limeryki, fraszki,
małe nicponie i niebieskie ptaszki.
Hubert je czyta z taką lekkością,
robiąc przyjemność sobie czy gościom?

Drogi Hubercie kolego, poeto,
może pozwalam sobie na zbyt wiele,
ale Ci powiem, co mówią o Tobie przyjaciele.
Mówią, że lekkie pióro i serce czyste,
a nie lwia grzywa - czynią z Ciebie artystę.

24 kwietnia 2018

A poniżej fotorelacja Anny Ewy Klimowicz - również koleżanki z "Nurtu":

https://web.facebook.com/klimowicz3/media_set?set=a.1644147025682490.1073742103.100002616246788&type=3


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Maj, 2018, 13:12:39
Tylko dwie minuty, ale warte uwagi... :)

http://luzyce.info/2018/05/23/wierszem-o-lubaniu/ (http://luzyce.info/2018/05/23/wierszem-o-lubaniu/)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 01 Sierpień, 2018, 01:02:59
Wiersz niemieckiej poetki Reginy Hille dedykowany przyjacielowi - byłemu powstańcowi - i mój przekład:


An Stefan

Ich las in deinem Tagebuch.
In Warschau ich die Orte such’,
wo du einst kämpftest im Krieg
für die Freiheit Warschaus, für den Sieg.
Du warst sehr jung, erst 15 Jahr,
fast noch ein Kind, doch dir war klar:
so konnte es nicht in Warschau bleiben,
es hieß, Gestapo, SS, zu vertreiben.
Sie kamen als Verbrecherhorden
zu rauben und das Volk zu morden.
Ich geh’ entlang der Nowy świat,
einst heiß umkämpfte Statt.
Die Sonne lacht, die Menschen eilen,
um dann beim Einkauf zu verweilen.
Ich komme zur Kirche Heilig Kreuz,
im Krieg war sie ein Ort des Leids.
Da kehr ich ein, mich zu besinnen,
was werd’ als Nächstes ich beginnen…
im Museum vom Aufstand mich informieren
über Spuren, die zu den Ereignissen führen.
Am Denkmal der Aufständischen sind zu sehen
Massen von Menschen, die da stehen,
nichts anderes alle dort begehren
als ihre Helden hoch zu ehren.
Soldaten und Pfadfinder zum Friedhof schreiten,
Menschen mit Blumen sie begleiten,
die Gräber schmückt ein Lichtermeer,
zur Stunde „W“ steht der Verkehr.
Soldaten den Ehrensalut vorbereiten,
Sirenen heulen, die Glocken läuten.
Auf dem Piłsudski-Platz die Leute singen,
die Lieder der Aufständischen hier erklingen,
so kraftvoll erklingt die Melodie,
die Menschen vergessen die Helden nie.
Ich stehe inmitten des Warschauer Chor’,
wir singen so innig wie nie zuvor.
Und über Warschau wird es Nacht,
doch anderentags die Sonne lacht.
Möge der Frieden erhalten bleiben,
möge nie einer den anderen vertreiben,
mögen nie Feinde die Städte zerstören,
mögen wir nie die Freunde entbehren,
nie mehr Väter und Söhne verlieren,
nie mehr diese unendliche Trauer spüren.
Dafür habt ihr alles gegeben,
setztet ein euer junges Leben,
für Freiheit und Polen stand euer Streit.
Vergessen  seid ihr zu keiner Zeit.



Stefanowi

   Czytałam w Twoim pamiętniku,
a teraz chodzę po Warszawie,
aby odnaleźć, żołnierzyku,
miejsca, gdzieś walczył w słusznej sprawie.
   Piętnaście lat... to niezbyt wiele,
ale Ty, ponad wiek dojrzały,
wiedziałeś, że nieprzyjaciele
muszą precz wynieść się z Warszawy.
   Przepędzić czas zbrodnicze hordy
najeźdźców z SS i gestapo,
przerwać rabunki oraz mordy;
tak - czas najwyższy przyszedł na to.
   O Nowy Świat walczyłeś ciężko...
Dziś pełna ludzi ta ulica.
Uśmiecha do nas się Słoneczko,
ja wystawami się zachwycam.
   Kościół Świętego Krzyża, który
był świadkiem cierpień i rozpaczy...
Wstępuję w jego stare mury;
myślę, co jeszcze by zobaczyć.
   Wchodzę do Muzeum Powstania,
gdzie informują mnie, dlaczego
ktoś walczyć chciał, a ktoś się wzbraniał,
i w końcu - jak doszło do niego.
   Pomnik Powstańców - tłumy ludzi,
którzy tu przyszli w jednym celu:
pragną w zadumie pamięć uczcić
swoich niezłomnych bohaterów.
   Żołnierze już na cmentarz kroczą,
harcerze - równym krokiem - obok,
kwiaty i wieńce ludzie niosą,
a morze świateł lśni na grobach.
   W godzinę "W", gdy ruch ustaje,
wyją syreny, biją dzwony,
a honorowy salut daje
kompania wojska - hołd złożony.
   Stoję wśród chóru warszawiaków.
Plac Piłsudskiego grzmi od pieśni
powstańczych, bo swoich rodaków-
-bohaterów tak czczą współcześni.
   Zapada noc na pożegnanie,
Warszawa się pogrąży we śnie,
lecz rano znowu Słońce wstanie
i pięknie do nas się uśmiechnie.
   By można zawsze żyć w pokoju,
by miast i wiosek nikt nie palił,
by nikt nas nie wypędzał z domu,
by móc wciąż mieszkać wśród przyjaciół,
   abyśmy nigdy nie musieli
straty najbliższych opłakiwać
i niekończącej się żałoby
oby już nigdy nie przeżywać...
   Za te wartości młode życie
na szalę kładliście w te dni, gdy
o wolną Polskę walczyliście.
Nie zapomnimy o Was nigdy!


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 16 Październik, 2018, 23:03:29
Nie agituję, ale zachęcam do uczestniczenia w wyborach (i tych najbliższych, i w każdych następnych)...


Elektrowóz

   Elektrowozy stały na stacji.
Dwa nadawały się do kasacji,
Trzeci natomiast był całkiem nowy
I trzy wagony ciągnąć gotowy.
   Gdy kolejarze wagony spięli,
W pierwszym wygodne miejsca zajęli,
Nie mając przy tym oporów żadnych:
Pan wójt, pan burmistrz i kilku radnych.
   Nie widać ludzi w drugim wagonie,
Lecz pusty nie jest bynajmniej - o, nie!
Alegoryczne są tam figury:
Nepotyzm, układ i synekury.
   W trzecim wagonie stoją upchnięci
Interesanci, czyli petenci.
Mają bilety, chcieliby siedzieć
("Nadzieja matką..." trzeba powiedzieć).
   Pan zawiadowca dał znak lizakiem,
Zielone światło błyszczy nad szlakiem,
Nadeszła zatem odjazdu pora,
Więc elektrowóz ruszył po torach.
   Nabrał prędkości i w chwilę potem
Pędził po szynach z wielkim łoskotem.
Bez trudu mijał górkę za górką
I się wydawał lekki jak piórko.
   Lecz nagle - co to? co tam się dzieje?
Pociąg się cały trzęsie i chwieje.
Wraz elektrowóz leży jak długi,
A za nim wagon pierwszy i drugi.
   Trzeci zaś wagon, ten z petentami,
Mocno na szynach stoi kołami,
Interesanci więc bez paniki
Wyszli z wagonu i zwarli szyki.
   Każdy zakasał szybko rękawy
I wspólnie wzięli się do naprawy.
Choć dwa tygodnie im to zajęło,
Zaczęli w końcu chwalić swe dzieło:
   W drugim wagonie pozamiatali
I z pierwszym sobie też radę dali;
Przyrzekli także, że od tej pory
Na każde chodzić będą wybory.

(grudzień 2010 r.)


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 23 Październik, 2018, 15:51:44
Lubań nie pasował do rymu...



Komisja

   Obwodowa komisja z Kościana
Głosy dzielnie liczyła do rana,
Nie fałszując wyniku.
Nowych radnych bez liku
Naród wybrał... Idzie „dobra zmiana”?


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 04 Listopad, 2018, 14:52:05
Przypominam wiersz napisany w drodze powrotnej z lokalu wyborczego:


Wybory 2011

 
   Co za czasy! Kwiatka nie dostałem,
Choć przyszedłem siódma zero zero.   
W swym obwodzie pierwszy głosowałem
(Wy, być może, pójdziecie dopiero).
   Przeurocza komisja gotowa,
A w jej składzie panie trzy lub cztery.
Nagle słyszę: "Dowód niech pan schowa.
Znamy pana z L24,
   Bo śledzimy to forum codziennie
I, choć inne wątki przeglądamy,
Co dzień rano, przed pracą, niezmiennie
Na kolejny pański wiersz czekamy.
   A gdy 'Mój NURT' lub wątek 'Poeci...'
Jakiś nowy wierszyk nam serwuje,
Słońce wtedy jakoś jaśniej świeci
I tak jakoś raźniej się pracuje.
   Piszcie zatem, panowie i panie,
Radość dając nam, jak do tej pory".
Ja od razu podjąłem wyzwanie...
Co za czasy? To były wybory!

11 października, godz. 8.20


Tytuł: Odp: Mój NURT
Wiadomość wysłana przez: Hubert 25 Grudzień, 2018, 00:15:37
I znowu przypominajka (tym razem sprzed dwóch lat):


"Bolesna" wigilia

   Z wigilii (u swatów w tym roku)
Wracam ostrożnie i powoli,
Tak - prawdę mówiąc - krok po kroku,
Bo brzuch mnie boli.
   Dwunastu potraw spróbowałem,
Gdy tradycyjnie je na stolik
Swatowa wnosiła z zapałem;
Dlatego boli?
   Śledzik, choć smaczny, słony bywa,
Więc może od nadmiaru soli,
Której w ogóle nie używam,
Ciągle mnie boli?
   Do picia przecież dziś nie było
Fanty czy jakiejś innej Coli;
Kompot się tylko z suszu piło,
Więc czemu boli?
   Jutro na obiad zjem, wypiję*
(Swat mi "głodować" nie pozwoli)...
Zresztą - są święta, raz się żyje;
Niech sobie boli.

* - tu mijam się z prawdą, gdyż od pewnego czasu "procentów" nie spożywam...