Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Bieżące Wiadomości => Bieżące wiadomości => Wątek zaczęty przez: Leo 19 Marzec, 2010, 19:47:14



Tytuł: Vansterdam w Kanadzie - krótki felieton Bernarda Łętowskiego
Wiadomość wysłana przez: Leo 19 Marzec, 2010, 19:47:14
Bernard Łętowski, fotografik i dziennikarz TV Łużyce wyjechał do Kanady. Na swoim portalu Bobrzanie.pl, pisze ciekawe artykuły na temat życia w tym niezwykle interesującym kraju. Oto jeden z nich, ineteresujący  w dobie debaty na temat legalizacji ,,niektórych" używek. Bije też potęga wody. Galeria kanadyjskich zdjęć Bernarda na www.bobrzanie.pl
                                                                                        Sławomir Piguła
VANSTERDAM
O tym, że Vancouver nazywają Vansterdamem opowiedział mi pewien Rosjanin zafascynowany tutejszym liberalnym podejściem do tak zwanych miękkich narkotyków. I o takie właśnie holenderskie konteksty chodzi w parafrazie nazwy miasta. No bo faktycznie, trawa tu tańsza niż wódka piwo czy papierosy, kupić w sumie łatwiej i chować się z tym nie trzeba. Ponadto mieszkańcy raz do roku organizują sobie wielkie palenie przypominające festyn a znalezienie w internecie reklamy “Kup legalnie marihuanę” nie jest trudne.

Tyle, że dla mnie ten Vansterdam to woda. Wszechobecna. Ocean wdarł się w ląd w środku miasta, a właściwie miasto rozłożyło się nad tym wdarciem. Rzeki, dopływy, odpływy, stocznie, porty, przystanie, resztka okrętu ciętego na żyletki, wodne promy i taksówki, mosty podnoszone , zwodzone i obracane tak, aby mogły przepuścić statek i stateczki będące takim samym elementem komunikacji miejskiej jak taksówki czy autobusy.

Mijając w nocy seabusem wielki statek wpływający niemal do miasta ma się poczucie, że ten ocean jest za rogiem. Ten ocean jest za rogiem.

                                                  Bernard Łętowski, www.bobrzanie.pl