Lubań Luban24 Wiadomości z Lubania

Po pracy => Kultura i sztuka => Wątek zaczęty przez: ZUZA 25 Maj, 2009, 23:37:12



Tytuł: Dni Poezji i Sztuki-Lwówek Śląski
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 25 Maj, 2009, 23:37:12
Lwówecki Ośrodek Kultury zaprasza w dniach 29-31 maja na Dni Poezji i Sztuki
Wstęp wolny
Szczegóły na stronie  http://lok.lwowekslaski.pl/news.html


Tytuł: Odp: Dni Poezji i Sztuki-Lwówek Śląski
Wiadomość wysłana przez: ZUZA 01 Czerwiec, 2009, 00:06:06
„Va pensiero”- leć myśli.

W dniach 29-31 maja 2009 we Lwówku Śląskim i Jagniątkowie odbywały się „Dni poezji i sztuki”. Miałam przyjemność wziąć udział w „Przedpołudniu z poezją i wolnym udziałem autorów”. W sobotę 30 maja w pięknej sali lwóweckiego ratusza zebrała się spora grupka poetów, by podzielić się ze sobą słowem.
Spotkanie rozpoczął organizator poeta niemiecki Peter Gehrisch krótkim wprowadzeniem, przybliżając zgromadzonym ideę projektu. Stwierdził,że głównym celem tej imprezy jest pokazywać ducha poezji, literatury, sztuk plastycznych. Tegoroczne „Dni poezji i sztuki” rozpoczął wernisaż wystawy akwarel Leonore Adler „W królestwie Flory”. W sobotnie popołudnie akwarele stanowiły piękne tło występów poetyckich.
Każdy autor prezentował dwa - trzy wiersze, w swoim języku. Jeśli wiersze były wcześniej przetłumaczone, przekłady te zostały odczytane, jeśli nie tłumaczone były na żywo przez panią Stanisławę Gehrisch. Tłumaczka zadziwiła audytorium swoimi umiejętnościami, tłumaczyła z niemieckiego na polski i z polskiego na niemiecki przedstawiając treść wiersza i starając się zachować nastrój. Było to dla mnie niecodzienne doświadczenie. Wiersz czytany przez autora miał swoją muzykę, swój rytm, swój nastrój, tłumaczka dodawała dokładniejszą treść i bariera językowa się zacierała. Znam trochę niemiecki więc słuchając niemieckich autorów wiedziałam o czym jest wiersz, ale tłumaczenie Pani Gehrisch dorzucało szczegółów, których nie dosłyszałam lub nie zrozumiałam dokładnie. Miałam okazję usłyszeć tłumaczenie na niemiecki dwóch swoich wierszy i czułam,że to zabrzmiało po niemiecku zupełnie nieźle. Jeden z moich wierszy był przetłumaczony wcześniej, nigdy go jednak nie słyszałam po niemiecku, a w interpretacji Petera Gehrischa zabrzmiał pięknie.
Swoje wiersze przeczytali: Renate Schreffler z Berlina, Krystyna Sławińska z Lubania, Waltraud Skolow z Hoyeswerdy, Lidia Komsa z Radostowa, Wolfgang Herbst, Anna Gliniecka z Jeleniej Góry, Leonore Adler z Drezna, Krystyna Skwarkowska z Rakowic, Elżbieta Kotlarska z Jeleniej Góry. Państwo Gehrisch odczytali też wiersze Marii Sucheckiej w dwu wersjach językowych. Na koniec przedstawiciel niemieckiego wydawnictwa przybliżył zebranym plany wydawnicze, w których kolejną pozycją jest tomik wierszy Norwida w tłumaczeniu Petera Gehrischa.
Był jeszcze czas na rozmowy przy kawie i herbacie i spotkanie dobiegło końca.
I jeszcze dwa słowa. Skąd tytuł- wiersz pod takim tytułem przeczytała pani Renate z Berlina, która zna Lwówek Śląski z czasów wojny- tu przywiozła ją matka z Berlina, by uchronić przed nalotami. Renate miała wtedy kilka lat, teraz wróciła do Lwówka Śląskiego ze swoją poezją – jej piękny wiersz brzmi ciągle w mojej głowie.
Na koniec przepraszam, jeśli przekręciłam któreś z niemieckich nazwisk, pisałam je ze słuchu i nie ręczę za poprawność.